Pokusa Profesora

Pokusa Profesora

Gregory Ellington · W trakcie · 383.7k słów

843
Gorące
41.2k
Wyświetlenia
1.8k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Jego palec znów zaczął się poruszać, pocierając ciasne kółka na mojej łechtaczce, podczas gdy jego kciuk wsunął się we mnie, poruszając się w wolnym, celowym rytmie.
Jęknęłam w jego usta, moje ciało poruszało się z jego kciukiem, moje biodra unosiły się, gdy goniłam za swoim spełnieniem. "Tom, proszę," wyszeptałam przeciwko jego wargom.
"Dochodź dla mnie, Sara," warknął, jego palec naciskając mocniej na moją łechtaczkę. "Pozwól mi poczuć, jak dochodzisz na mojej ręce."


Sara myślała, że znalazła idealną miłość ze swoim chłopakiem Mattem, aż do momentu, gdy niszcząca zdrada zburzyła jej świat. Szukając ukojenia, decyduje się na namiętną jednonocną przygodę z tajemniczym nieznajomym, tylko po to, by odkryć, że jest on jej nowym profesorem, Tomem.
Świat Toma nie jest taki, jakim się wydaje - jest synem miliardera, a jego ojciec naciska na niego, by porzucił profesurę i przejął rodzinny biznes.
Czy Sara znajdzie odwagę, by podążać za swoim sercem, czy też normy społeczne i przeszłe zdrady rozerwą ich na strzępy?

Rozdział 1

Sara

Wyszłam na chłodne wieczorne powietrze, stukając obcasami o chodnik, zmierzając na spotkanie z moim chłopakiem, Mateuszem. Latarnie uliczne zaczęły się zapalać, rzucając długie cienie na chodnik.

Delikatny wiatr szeleścił wśród drzew, niosąc zapach kwitnącego jaśminu. Wciągnęłam głęboko powietrze, delektując się słodką wonią. Przypomniało mi to perfumy, które Mateusz podarował mi na naszą rocznicę w zeszłym roku. Wspomnienie sprawiło, że się uśmiechnęłam, ale szybko znikło, gdy przypomniałam sobie, dlaczego spotykam się z nim dzisiaj.

Mój telefon zabrzęczał w torebce, przerywając moje myśli. Wyciągnęłam go, szarpiąc się z zamkiem. "Głupia mała torebka," mruknęłam. "Kto cię zaprojektował, wiewiórka?"

Ekran rozświetlił się uśmiechniętą twarzą mojej przyjaciółki Jessiki—selfie, które zrobiła po zbyt wielu margaritach na ostatnim babskim wieczorze.

"Diabeł nadchodzi," mruknęłam, przesuwając palcem, by odebrać. "Jess, co tam?"

"Sara! Dzięki Bogu, że odebrałaś. Słuchaj, mam kryzys."

"Jaki kryzys? Znowu skończył ci się ten drogi krem do twarzy?"

"Gorzej! Nudzę się na śmierć. Chcesz wyskoczyć na drinka? Znalazłam nowe miejsce, gdzie robią niesamowite martini z watą cukrową. To jak cukrzyca w szklance, ale warto."

"Choć brzmi to kusząco, nie mogę. Idę zobaczyć się z Mateuszem. Nie widziałam go porządnie od tygodni. Muszę z nim porozmawiać."

Na drugim końcu zapadła cisza. "Wszystko w porządku?"

Westchnęłam, kopiąc kamyk, gdy szłam. "Nie wiem. Ostatnio jest... zdystansowany. Zawsze zajęty pracą albo zbyt zmęczony, żeby się spotkać. Zaczynam się zastanawiać, czy nie jest uczulony na moją obecność."

"Musisz z nim porozmawiać. Dowiedzieć się, co się dzieje. Komunikacja to klucz, prawda? Tak mówią wszyscy ci tandetni guru od związków."

"Tak, chyba." Kopnęłam kolejny kamyk, wyobrażając sobie, że to głowa Mateusza. Dziecinne? Może. Satysfakcjonujące? Absolutnie.

"Obiecaj mi, że porozmawiasz z nim dzisiaj. Żadnego tchórzostwa!"

"Tak, mamo. Obiecuję, że użyję swoich dorosłych słów i wszystko."

"Dobrze. A hej, mówiąc o rzeczach, które poprawią ci humor – słyszałaś o nowym profesorze finansów korporacyjnych?"

Zmarszczyłam brwi. "Nie, dlaczego miałoby to poprawić mi humor?"

"Bo, moja droga Saro, krążą plotki, że jest niesamowicie przystojny. Taki, że nawet poszłabym na zajęcia o ósmej rano."

"Jess, zdajesz sobie sprawę, że to wciąż tylko profesor, prawda? Bez względu na to, jak przystojny jest, jest tam, żeby uczyć, a nie być obiektem westchnień dla spragnionych studentek."

"Och, daj spokój! Nie bądź taka nudna. Jeśli jest taki przystojny, może sama będę musiała go zdobyć. Kto powiedział, że nauka nie może być zabawna?"

"Jesteś niemożliwa," zaśmiałam się, kręcąc głową. "Poza tym, nie martwisz się o całą tę dynamikę władzy między studentem a nauczycielem? To trochę creepy. I nie interesuje mnie randkowanie ze starszymi profesorami. Koniec kropka."

"A co jeśli jest młody?"

"Wciąż nie. Nie interesują mnie profesorowie, młodzi czy starzy, przystojni czy nie. Koniec tematu."

"Dobrze, dobrze," ustąpiła. "Ale kiedy będziesz siedziała na zajęciach, znudzona na śmierć, nie przychodź do mnie z płaczem o straconych okazjach."

"Zaufaj mi, nie będę," zapewniłam ją, zatrzymując się na przejściu dla pieszych. "Jedyne, nad czym będę płakać na zajęciach, to moje oceny."

"Mówiąc o płaczu," powiedziała Jessica, zmieniając ton, "czy na pewno wszystko w porządku? Wiesz, z całą tą sytuacją z Mateuszem?"

Westchnęłam, obserwując zmianę świateł na sygnalizacji. "Nie wiem. Dowiem się wkrótce."

"Cóż, jeśli sprawy pójdą źle, pamiętaj – zawsze jest ten przystojny profesor w odwodzie."

"Do widzenia, Jessico," powiedziałam stanowczo, ale nie mogłam powstrzymać uśmiechu.

"Kocham cię, kochana! Zadzwoń później!"

Rozłączyłam się, kręcąc głową, gdy przechodziłam przez ulicę. Zostaw Jessice, żeby próbowała mnie umówić z profesorem, którego nigdy nie spotkałam. Czasami zastanawiałam się, czy żyje w tej samej rzeczywistości co reszta z nas.

Gdy zbliżałam się do restauracji, w której miałam spotkać się z Mateuszem, mój żołądek skręcał się w supełki. Co jeśli zamierzał ze mną zerwać? Co jeśli poznał kogoś innego?

Wygładziłam sukienkę, nagle żałując, że nie założyłam czegoś seksowniejszego.

Ciepłe światło restauracji rozlewało się na chodnik, zapraszając mnie do środka. Wzięłam głęboki oddech, przygotowując się na to, co mnie czekało. Gdy sięgałam po klamkę, mój telefon zawibrował.

To był Matt.

Matt: Sara, strasznie mi przykro. Coś mi wypadło w pracy. Możemy przełożyć? Obiecuję, że ci to wynagrodzę. Spędzimy razem wieczór. Kocham cię.

Patrzyłam na ekran, a moje emocje wahały się między ulgą a frustracją. Z jednej strony nie zrywał ze mną. Z drugiej strony, znowu mnie wystawił. Wystroiłam się na darmo. Mogłam jednak skorzystać z propozycji Jessiki na te martini z watą cukrową.

Spojrzałam na swoje ubranie – małą czarną sukienkę, która idealnie podkreślała moje kształty, i szpilki, które sprawiały, że moje nogi wydawały się nieskończenie długie. Cały ten wysiłek został zmarnowany na obojętne spojrzenia przechodniów i podejrzliwie patrzącego na moje buty gołębia.

"Nawet o tym nie myśl, ptasi móżdżku," ostrzegłam gołębia. Przechylił głowę, jakby chciał powiedzieć: "Wyzwanie przyjęte."

Wracając do domu, myślałam o obietnicy Matta, że mi to wynagrodzi. Mały dreszcz przeszedł mnie na tę myśl. Pomimo jego ostatniego zdystansowanego zachowania, Matt potrafił być uważny, kiedy chciał.

Pamiętałam naszą ostatnią noc razem, jak jego ręce błądziły po moim ciele, pozostawiając gęsią skórkę. Jak jego usta wędrowały po mojej szyi, sprawiając, że drżałam z oczekiwania. Uczucie jego—

"Spokojnie, tygrysie," mruknęłam, czując, że moje policzki się rumienią. "Nie wyprzedzajmy faktów. Najpierw musi się pokazać."

Mimo to, obietnica namiętnej nocy poprawiła mi nastrój. To nie była całkowita strata. Będę miała czas, aby się przygotować, ubrać coś bardziej kuszącego niż ta sukienka.

Uśmiechnęłam się, już planując swój strój. Albo jego brak. Matt nie będzie wiedział, co go trafiło.

Kiedy dotarłam do mieszkania, moje stopy błagały o litość. Zrzuciłam szpilki, wzdychając z ulgą, gdy moje palce zanurzyły się w miękkim dywanie.

Opadłam na kanapę, rozciągając się jak rozgwiazda. Sukienka podsunęła się, odsłaniając sporą część uda, ale kogo to obchodziło? Byłam błogo sama w swoim mieszkaniu. Żadnych wścibskich oczu, żadnych ocen. Tylko ja, moje myśli i błogosławiona cisza.

Zamknęłam oczy, gotowa odpłynąć w pizzowo-winną komę, gdy mój telefon zadzwonił. Ostry dźwięk przebił ciszę, sprawiając, że podskoczyłam.

Ekran rozświetlił się imieniem, którego nie widziałam od wieków. Claire? Moja najlepsza przyjaciółka z liceum? Nie rozmawiałyśmy... no, dłużej, niż chciałabym przyznać. Czego mogła chcieć?

Odebrałam, a mój głos był mieszanką szoku i entuzjazmu. "Claire? To naprawdę ty?"

"Sara! O mój Boże, minęły wieki!" Jej głos trzeszczał przez głośnik, ciepły i znajomy.

Usiadłam, wygładzając sukienkę. "Czemu zawdzięczam tę niespodziankę z przeszłości?"

"Oh, wiesz, po prostu chciałam sprawdzić, co u mojej ulubionej partnerki w zbrodni," zaśmiała się. "Jak się trzymasz z całym tym zamieszaniem z Mattem?"

Zmarszczyłam brwi, zdezorientowana. "Zamieszanie z Mattem? O czym ty mówisz?"

"Rozstanie, głuptasie. Nie mów, że wciąż jesteś w zaprzeczeniu."

"Przykro mi, że muszę cię rozczarować, ale Matt i ja wciąż jesteśmy razem. Właściwie mieliśmy się spotkać na kolacji dziś wieczorem, ale utknął w pracy."

Na drugim końcu zapadła długa cisza. Tak długa, że pomyślałam, że połączenie się urwało.

"Claire? Jesteś tam?"

"Sara..." Jej głos był niepewny, niemal bolesny. "Nie wiem, jak ci to powiedzieć, ale Matt już z kimś się spotyka. Z Wiktorią. Właśnie ich widziałam razem w pubie."

Moje serce spadło do żołądka. "Co? Nie, to niemożliwe. Musisz się mylić."

"Chciałabym, kochanie. Ale mam dowody."

Mój telefon zawibrował z nadchodzącymi wiadomościami. Drżącymi rękami włączyłam tryb głośnomówiący i otworzyłam je.

"O. Mój. Boże." Słowa wydobyły się z moich ust w zduszonym szeptem.

Matt był na ekranie. Mój Matt. Z ramionami owiniętymi wokół oszałamiającej rudowłosej, ich ciała były tak blisko, że nie można by było wsunąć między nie karty kredytowej. A to był dopiero pierwszy zdjęcie.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

454.5k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Błogość anioła

Błogość anioła

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
„Trzymaj się z daleka, trzymaj się z daleka ode mnie, trzymaj się z daleka,” krzyczała, raz za razem. Krzyczała, mimo że wydawało się, że skończyły jej się rzeczy do rzucania. Zane był więcej niż trochę zainteresowany, co dokładnie się dzieje. Ale nie mógł się skupić, gdy kobieta robiła taki hałas.

„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.

„Jak masz na imię?” zapytał.

„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.

„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.

„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.

„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.

******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

510.9k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

798.5k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

56.9k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

107k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

303.4k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Własność Foki Wojennej

Własność Foki Wojennej

283.1k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
Kurwa, OSTRZEŻENIE!!!!!!! NIE DLA OSÓB PONIŻEJ OSIEMNASTU LAT! TREŚCI EROTYCZNE********************************************Wpycha mi do ust dwa palce. „Ssij. Zrób je dla mnie ładnie mokre”.

Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.

Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.

„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.

Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.

Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.

Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.

Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.

Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Bracia Varkas i ich Księżniczka

Bracia Varkas i ich Księżniczka

182.9k Wyświetlenia · W trakcie · Succy
"Powiedz to tak, jakbyś naprawdę chciała, kochanie," zamruczał, pochylając się i liżąc moją szyję, "a może przestanę."
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

547.4k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.