Polowanie Despotycznego Magnata: Mama Czworaczków, Nawet Nie Myśl o Ucieczce

Polowanie Despotycznego Magnata: Mama Czworaczków, Nawet Nie Myśl o Ucieczce

Noir · W trakcie · 193.9k słów

271
Gorące
12.9k
Wyświetlenia
468
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Tamta lekkomyślna, lecz niezapomniana noc sprawiła, że Lena Voss uciekła za granicę - nieświadoma, że nosiła nie tylko jego dziecko, ale czworaczki. Jednak jej spokojne życie całkowicie się rozpadło, gdy wróciła do domu i zderzyła się z Killianem Thornem. Jego lodowate, a zarazem płonące spojrzenie mocno utkwione było na niej. "Dzieci... moje?" "Noszą moje nazwisko," Lena odparła, starając się ukryć zamęt w sercu. "Zmień to. Teraz," wyszeptał, jego ton przesycony był niebezpieczeństwem. "Nigdy nie planowałem cię puścić po tym, jak wymknęłaś się tamtej nocy." Oświadczył stanowczo: "Dzieci są moje. Ty też." "Byłeś tylko pomyłką," Lena warknęła. "Pomyłką?" Zbliżył się, jego głos był aksamitnym zagrożeniem. "Dla mnie? To było przeznaczenie." Utalentowana samotna mama kontra żelaznowolny magnat. Czwórka maluchów potajemnie gra rolę Kupidyna; gdy sekrety się ujawniają, a namiętność płonie - Killian jest nieugięty: Nikt jej mu nie odbierze. Nigdy.

Rozdział 1

Oddech Killiana Thorne'a był gorący i ciężki, z delikatnym zapachem cedru, całkowicie otaczając Lenkę Voss.

"Nie odchodź..."

Głos Killiana był chrapliwy, niemal desperacki.

Jego gorąca dłoń zacisnęła się na jej nadgarstku, uchwyt był tak mocny, że prawie bolało.

Lenka wpadła w panikę, próbując się wyrwać, ale on szarpnął ją do swoich ramion.

Jego temperatura ciała była przerażająco wysoka, kołnierzyk koszuli rozchełstany, a w oczach wirowała ciemność, jakiej nigdy wcześniej nie widziała.

"Panie Thorne, proszę, opanuj się!"

Jej głos drżał, gdy próbowała przywrócić go do zmysłów.

Ale Killian ją ignorował, jego długie palce pieściły jej policzek, opuszkami dotykając jej miękkich ust, pożądanie w jego oczach niemal ją pochłaniało.

"Tak pięknie pachniesz..." wymamrotał, jego głos był chrapliwy i nierówny.

W następnej chwili pochylił się i pocałował ją.

Walka Lenki została całkowicie uciszona.

Jego palące usta i język siłą wtargnęły, kradnąc jej cały oddech.

Jej plecy przycisnęły się do zimnego biurka, mieszanka gorąca i zimna sprawiała, że jej świadomość się zamazywała.

Gdy jej ubrania zsuwały się i ich skóra się stykała, nie mogła powstrzymać jęku.

"Boli..."

Killian zatrzymał się, jego oczy pełne pożądania spotkały się z jej łzawym spojrzeniem.

Ostatecznie palące działanie narkotyku wygrało, a on chwycił ją za talię, całkowicie poddając się chaotycznej nocy.

Lenka jęknęła, patrząc na Killiana przez łzy.

To był jej szef!

Jeśli Killian obudzi się następnego dnia, czy ona w ogóle przeżyje?

Jakby niezadowolony z dekoncentracji Lenki, Killian pchnął mocniej, poruszając się z większą siłą.

Gdy poranne światło przefiltrowało się przez żaluzje, Lenka nagle otworzyła oczy.

Całe jej ciało czuło się, jakby zostało przejechane przez ciężarówkę, a silne ramię Killiana wciąż ciężko spoczywało na jej talii.

Spał spokojnie, jego ostre rysy zmiękczone snem, ale szaleństwo ostatniej nocy było wyryte w jej ciele jak piętno.

Lenka mocno przygryzła wargę, znosząc ból, gdy delikatnie odsunęła jego ramię.

Była tylko zwykłą asystentką, dostarczającą dokument do prezesa późną nocą, ale nie spodziewała się, że tak się zgubi!

Nigdy nawet nie była w związku!

Nigdy nie trzymała mężczyzny za rękę!

Pokręciła głową, próbując zatrzymać chaotyczne myśli.

Ale ból w jej ciele sprawiał, że oczy napełniały się łzami.

Jej ubrania były rozdarte nie do poznania, więc owinęła się ręcznikiem, boso szukając swoich rzeczy.

Telefon, identyfikator, spinka do włosów...

Każdy przedmiot, który podnosiła, przyspieszał bicie jej serca.

Jeśli coś zostawi, jest zgubiona.

Killian nie był typem, który okazuje litość.

Jeśli się dowie... nie tylko straci pracę, ale może zostać wpisana na czarną listę!

Nie dbała o siebie, ale miała starszą, chorą matkę, którą musiała się opiekować!

Koszty leczenia, opłaty za konsultacje, wydatki szpitalne.

Każdy z nich był znaczącym kosztem.

Lenka otarła łzy z twarzy i założyła swój wciąż nienaruszony płaszcz.

Usłyszała dźwięk wózka sprzątającego na zewnątrz biura.

Oddech Lenki przyspieszył.

Musiała wyjść, zanim ktoś przyjdzie!

Cicho zamykając drzwi, wbiegła do windy jak uciekinierka.

Lenka wstrzymała oddech, wpatrując się w opadające numery.

Na szczęście hol firmy był prawie pusty wczesnym rankiem.

Pobiegła na ulicę, zatrzymała taksówkę i praktycznie wpadła na tylne siedzenie.

"Do apartamentów samochodowych, szybko!" Jej głos drżał.

Kierowca spojrzał na nią przez lusterko wsteczne, jego wyraz twarzy był dziwny.

Lena zdała sobie sprawę, jak podejrzanie wyglądała — rozczochrana, zaczerwienione oczy, jakby właśnie przeszła przez coś niewyobrażalnego.

Ścisnęła mocno kołnierz płaszcza i odwróciła twarz do okna.

Nie mogła zostać odkryta...

Bo wszystko by się skończyło.

W firmie wszystko było normalne.

Nikt nie wiedział, co wydarzyło się zeszłej nocy, i nikt nie zauważył jej bladej twarzy i lekko drżących palców.

Lena zmusiła się do skupienia, zajmując się stertą dokumentów.

"Lena."

Głęboki, zimny głos dobiegł zza jej pleców, a jej kręgosłup natychmiast zesztywniał.

Za nią stał Killian, nienagannie ubrany, jego wyraz twarzy był obojętny, jakby człowiek, który stracił kontrolę zeszłej nocy, w ogóle nie był nim.

"Przygotuj się na podróż służbową do Aetherton dziś po południu."

Palce Leny lekko zadrżały, ale utrzymała profesjonalny uśmiech.

"Tak, panie Thorne."

Lot był zaplanowany na trzecią po południu, co dawało wystarczająco czasu, by dotrzeć do Aetherton.

Lena pakowała swoje rzeczy na podróż przy biurku, a ból w talii i nogach nieustannie przypominał jej o tej absurdalnej nocy.

'Nic nie jest nie do pokonania,' powtarzała sobie Lena.

Bycie asystentką tak długo uczyniło ją wydajną, i wkrótce oboje siedzieli w samolocie.

Miejsca w klasie biznesowej były zbyt blisko.

Blisko na tyle, by mogła zobaczyć żyły na ręce Killiana, gdy pisał na laptopie.

Blisko na tyle, by policzyć cienie rzucane przez jego rzęsy, gdy patrzył w dół.

Killian odpowiadał na e-maile, jego długie palce szybko poruszały się po klawiaturze.

Jego rękawy były lekko podwinięte, odsłaniając wyraźny czerwony ślad na nadgarstku.

— Zadrapanie, które zostawiła w ferworze chwili.

Lena siedziała naprzeciwko niego, udając, że jest pochłonięta dokumentami, ale jej nerwy były napięte do granic.

"Materiały na spotkanie."

Nagle Killian rozkazał, nie podnosząc wzroku.

Lena natychmiast podała teczkę, starannie unikając jakiegokolwiek kontaktu fizycznego.

Killian wziął teczkę, marszcząc brwi.

Pulsowanie w jego skroniach przypomniało mu o zeszłonocznym incydencie.

Fragmenty wspomnień ciągle wracały.

Szampan o dziwnym smaku na przyjęciu.

Nagłe gorąco, które wybuchło w jego ciele.

I zamazana postać, niosąca delikatny zapach róż.

"Sprawdź monitoring z zeszłonocnego przyjęcia," powiedział chłodno, "Skup się na ludziach Cullensa."

"Tak, panie Thorne."

Samolot zaczął kołować.

Killian zamknął laptopa, przyciskając knykcie do skroni.

Został odurzony.

Wysłali kobietę.

Taki prymitywny sposób. Ktokolwiek odważył się tego użyć na nim, musiał być albo idiotą, albo szaleńcem.

Czy to byli ci starzy dziady z zarządu?

Kątem oka zobaczył, jak Lena organizuje dokumenty.

Dziś wyjątkowo miała na sobie koszulę z wysokim kołnierzem, jej długie, gładkie włosy opadały na ramiona.

Wkrótce stewardesa przyniosła kawę.

Lena wyciągnęła rękę, by ją wziąć, jej rękaw zsunął się o cal—

Na jej smukłym nadgarstku widoczny był siniak.

Oczy Killiana zwęziły się.

"Panie Thorne?" Lena zauważyła jego spojrzenie i szybko naciągnęła rękaw. "Czy coś jest nie tak z dokumentami?"

Samolot nagle zatrząsł się.

Ciało Leny przechyliło się.

Killian instynktownie wyciągnął rękę.

Uderzył go znajomy zapach róż.

Nie ten zapach z zeszłej nocy.

Więc kto to mógł być?

Killian zmrużył oczy.

Bez względu na to, gdzie ta kobieta się ukryje, on ją znajdzie!

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Błogość anioła

Błogość anioła

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
„Trzymaj się z daleka, trzymaj się z daleka ode mnie, trzymaj się z daleka,” krzyczała, raz za razem. Krzyczała, mimo że wydawało się, że skończyły jej się rzeczy do rzucania. Zane był więcej niż trochę zainteresowany, co dokładnie się dzieje. Ale nie mógł się skupić, gdy kobieta robiła taki hałas.

„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.

„Jak masz na imię?” zapytał.

„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.

„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.

„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.

„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.

******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Wybrana przez Wampirze Bliźniaki

Wybrana przez Wampirze Bliźniaki

32.7k Wyświetlenia · Zakończone · Amarachi Gabriel
„To jest takie złe, nie powinnam tego robić, ale nie mogę ci się oprzeć, już nie!” Jęknął, przyciągając mnie natychmiast do swoich ramion.

Dotyk Luciena był zimny, a jednak płonęłam gorącym pragnieniem, pożądaniem i potrzebą.
Jego usta były tak miękkie, a on całował mnie z tą samą potrzebą, która sprawiła, że moje majtki były przemoczone.
Nagle drzwi się otworzyły i wszedł jego bliźniak, jego czerwone oczy ogarnęły scenę, gdy ja zaskoczona i pełna przyjemności westchnęłam, bo Lucien zanurzył swoje palce w mojej mokrej cipce.


Violet była przyzwyczajona do maltretowania i zdrad swojego partnera. Nie mogła nigdzie uciec, był Betą, a wszystkie jej próby ucieczki spotykały się z przemocą.
Ale potem przesadził, sprzedając ją słynnym Wampirom Bliźniakom.
Reed i Liam Knight, nieśmiertelni, przeklęci wampirzy Książęta, którzy przysięgli nigdy nie zaakceptować bratniej duszy, wygrali grę hazardową przeciwko partnerowi Violet i aby go ukarać, zażądali jedynej rzeczy, którą wilkołak powinien cenić ponad wszystko inne – swojej partnerki.
Ale zamiast się opierać, on chętnie im ją dostarcza.
Gdy tylko ją zobaczyli, obaj zakochali się w niej od pierwszego wejrzenia.
Uznali, że to musi być czary, biorąc pod uwagę tajemniczą aurę wokół niej. Nawet podejrzewali, że jej partner mógł wysłać ją z misją zniszczenia ich.
Więc zrobili z niej swoją służącą, ale przeznaczenie i los miały inny plan i Książęta Bliźniacy będą musieli głęboko przetestować swoją wolę.
Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak kończy się ta historia odwróconego haremu.
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

101.1k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

501.6k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Uzależniony od Niej

Uzależniony od Niej

124.3k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Przez trzy lata robiłam wszystko, aby zdobyć serce Aleksandra, tylko po to, by skończyć z nieuleczalnym rakiem i druzgocącą wiadomością, że jego pierwsza miłość wraca do domu.

Ściskając w ręku diagnozę medyczną, podpisałam papiery rozwodowe i odeszłam od życia, które budowałam przez trzy lata, zostawiając wszystko dla niego i jego prawdziwej miłości.

Ale wtedy stało się coś niespodziewanego—Aleksander porzucił swoją zimną maskę i oszalał, szukając mnie wszędzie.

Twierdził, że nigdy nie kochał nikogo poza mną...
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

22.3k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Znalazłem swojego anioła. A potem połamałem jej skrzydła.

Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.

Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.

Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.

Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

438.7k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)

Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)

271.8k Wyświetlenia · Zakończone · Marii Solaria
„N-nie! To nie tak!” błagałam, łzy spływały po mojej twarzy. „Nie chcę tego! Musisz mi uwierzyć, proszę!”

Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.

Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.

„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.

„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.

Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.

„I tym samym skazuję cię na śmierć.”


Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...

Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...

Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca

UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

54.8k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Powrót do Karmazynowego Świtu

Powrót do Karmazynowego Świtu

26.6k Wyświetlenia · Zakończone · Diana Sockriter
Poddanie się nigdy nie było opcją...
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.

*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.

**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Zaproszenie śmierci

Zaproszenie śmierci

10.6k Wyświetlenia · Zakończone · Olivia
Z powodu listu z zaproszeniem przybyłem na tajemniczą wyspę. Na tej wyspie znajduje się zagadkowy hotel, w którym wszystko jest takie dziwne, takie ekscytujące i takie niewiarygodne! Obserwując, jak ludzie wokół mnie umierają jeden po drugim, zdałem sobie sprawę, że to jest kraina śmierci...
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

93.2k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.