
Związana z Panem Blackiem
saeedatak13 · Zakończone · 218.6k słów
Wstęp
Oboje się zakochali, ale czy ta miłość przetrwa na zawsze?
Śledź piękną historię Adama Blacka i Tii Nelson.
Rozdział 1
Prolog
Adam
Adam Black leżał twarzą do dołu na łóżku, jedno ramię zwisało z krawędzi. Jego ciemne włosy były rozczochrane, a prześcieradło ledwo go przykrywało. Promienie słońca przebijały się przez zasłony, oświetlając jego twarz, ale on się nie ruszał. Nie chciał wstawać. Nie chciał stawić czoła ojcu. Ani swojemu życiu.
Nienawidził takich poranków – cichych, zbyt jasnych i pełnych ciężaru wszystkiego, czego nie pragnął.
Pani Becky weszła do pokoju. Była gospodynią od czasów, gdy był dzieckiem. Nie pukała. Nigdy nie musiała.
„Czas wstawać, Adamie,” powiedziała łagodnie.
Adam jęknął i przewrócił się na plecy. „Dzień dobry, pani Becky,” powiedział niskim, zmęczonym głosem.
„Nie jesteś już pięcioletnim chłopcem,” uśmiechnęła się. „Masz dziś spotkania. Twój ojciec czeka.”
Oczywiście, że czekał.
Adam zwlókł się do prysznica, a woda uderzyła w jego twarz niczym policzek. Przeszedł przez rutynę – golenie, ręcznik, marynarka. Nie musiał się zbytnio starać. W wieku trzydziestu dwóch lat wiedział, jak wyglądać jak człowiek, którego świat od niego oczekiwał. Bogaty, pewny siebie, nietykalny.
Spojrzał w lustro, poprawiając krawat. Jego odbicie pokazywało wysokiego, białego mężczyznę o przenikliwych niebieskich oczach i wyrazistych rysach. Taki typ człowieka, którego ludzie zauważają, gdy wchodzi do pokoju. Taki, którego ludzie zakładają, że ma wszystko.
Ale to była tylko fasada.
Stał tam chwilę dłużej, przypominając sobie, jak to było kiedyś. Zanim wszystko stało się zimne. Zanim umarła jego matka.
Miał zaledwie jedenaście lat, gdy to się stało. Miała udar we śnie. Jednego dnia była tam, czytając mu bajki na dobranoc. Następnego dnia – cisza. Żadnego pożegnania.
Wszystko się zmieniło po tym. Jego ojciec pogrążył się w pracy. Adam pogrążył się w kobietach, samochodach, imprezach – w czymkolwiek, co było wystarczająco szybkie i głośne, by zagłuszyć ból w jego piersi. Nie wpuszczał nikogo do swojego życia. Nie kochał. Ta część niego umarła tego samego dnia, co ona.
Kiedy skończył siedemnaście lat, Adam był już w centrum uwagi. Dziewczyny go ścigały. Nie tylko ze względu na wygląd, który był wystarczająco uderzający, ale także za urok, który nosił jak drugą skórę. Był gładki, sprytny i zawsze wiedział, co powiedzieć, żeby je rozczulić. Na imprezach kobiety ustawiały się w kolejce, by z nim porozmawiać, zatańczyć, być widziane u jego boku.
Ale to nigdy nie trwało długo. Adam nikogo nie trzymał blisko. Związki dla niego były jak trendy w modzie – krótkotrwałe i zapomniane. Kochał pościg, dreszcz emocji, tymczasową czułość. Ale w momencie, gdy ktoś chciał więcej, wycofywał się. Nie był stworzony do długoterminowych relacji. Nie interesowała go miłość.
Zbudował sobie reputację – najbardziej pożądanego kawalera w mieście. Miliardera z lodowatym sercem.
Wszedł do jadalni, czując zapach świeżej kawy. Jego ojciec siedział na końcu długiego stołu, wpatrzony w tablet.
„Dzień dobry, tato,” powiedział Adam.
„Spóźniłeś się,” odpowiedział ojciec.
„Jestem tutaj.”
Ojciec spojrzał na niego. „Aston Martin się zepsuł?”
„Tak,” powiedział Adam niedbale, sięgając po kromkę tostu. „Nic wielkiego. Wyślę go do warsztatu. Albo może po prostu kupię nowy.”
Ojciec nawet nie mrugnął. „Cokolwiek sprawi, że dziś wieczorem będziesz wyglądał jak prawdziwy Black.”
„Oczywiście,” powiedział Adam, wymuszając uśmiech. „Wiesz, że nigdy nie zawodzę.”
„Tylko trzymaj się w ryzach na przyjęciu. Żadnych skandali. Żadnych dramatów. I nie przyprowadzaj tej modelki.”
Adam nie odpowiedział. Nie musiał. Nita była jak inne – zabawna, głośna i dobrze wychodziła na zdjęciach. Ale zawsze tymczasowa. Zawsze.
Wsiadł do swojego drugiego samochodu, kolejnego luksusowego wozu z większą ilością przycisków, niż chciałby używać, i wysłał jej SMS-a:
„Gotowa za 10 minut?”
Nita czekała przed swoim penthousem, gdy podjechał. Długie nogi, obcisła sukienka, czerwona szminka – wszystko zgodnie z oczekiwaniami.
„Dzień dobry, kochanie,” powiedziała, pochylając się do pocałunku.
„Cześć.”
„Podekscytowany galą dzisiaj wieczorem?” zapytała, wsiadając na miejsce pasażera.
„Niezbyt,” odpowiedział, uruchamiając silnik. „Ale gram swoją rolę.”
Zaśmiała się, jakby nie słyszała ciężaru w jego głosie.
---
Tia
Tia Nelson wyskoczyła z autobusu, jej buty uderzały o chodnik, gdy biegła w stronę bram hotelu. Miała ścisk w piersi. Znowu się spóźniła.
Pani Pat już czekała przy wejściu, z założonymi rękami i zaciśniętymi wargami.
„Znowu się spóźniłaś,” powiedziała ostro. „Co teraz? Twój brat? Chory kot? Autobus nie chciał się zatrzymać?”
„Przepraszam, proszę pani,” powiedziała Tia, łapiąc oddech.
Pani Pat przewróciła oczami. „Zawsze przepraszasz. To nie płaci rachunków, prawda? Dzisiaj zostajesz dłużej. Mamy VIP-ów.”
„Tak, proszę pani.”
Tia ruszyła do środka, jej stopy już były obolałe. Nawet nie zdążyła odłożyć swoich rzeczy, zanim wręczono jej wózek do sprzątania.
Miała tylko dziewiętnaście lat, ale życie ją postarzało. Większość życia spędziła w rodzinach zastępczych, pracowała na pół etatu od piętnastego roku życia, a teraz miała jedno zadanie: utrzymać swojego młodszego brata przy życiu.
Freddy miał piętnaście lat. Miał raka. Chemioterapia była ciężka. Rachunki były gorsze.
Studia? To był sen, z którego dawno zrezygnowała. Teraz liczyło się tylko przetrwanie.
Podczas gdy wycierała marmurowe blaty i odkurzała bogate korytarze, jej myśli krążyły wokół Freddy'ego. Jego uśmiech. Jego drżące ręce. To, jak zawsze mówił: „Radzi sobie świetnie, T.”
Nie czuła, że tak jest.
O 16:45 przydzielono jej sprzątanie apartamentu VIP. Jej serce zatonęło. Elity były najgorsze – głośne, rozpuszczone i przyzwyczajone do deptania takich jak ona.
Weszła cicho i zamarła.
Tam był.
Adam Black.
Bogaty. Nieosiągalny. I boleśnie przystojny.
Trzymała wzrok spuszczony. Nawet na nią nie spojrzał. Był zbyt zajęty opowiadaniem jakiegoś dowcipu wysokiej, olśniewającej kobiecie obok niego.
Jego skóra była blada, włosy ciemne, postura zrelaksowana jak u kogoś, kto nigdy nie musiał się martwić. Jego głos gładki i pewny, jakby wiedział, że świat należy do niego.
Tia westchnęła i zabrała się do pracy, mając nadzieję – tylko tym razem – że uda jej się przejść niezauważoną.
Ale jakoś czuła jego obecność jak ciepło w pokoju. Za każdym razem, gdy się poruszała, bała się, że nagle się odwróci i zapyta, dlaczego w ogóle oddycha tym samym powietrzem.
Nie pasowała tutaj. Nie w tym świecie bogactwa i zimnego piękna.
Mimo to trzymała głowę spuszczoną i sprzątała, wycierając i szorując, starając się nie istnieć.
Bo jeden zły ruch mógł wszystko zrujnować.
A była skazana na popełnianie błędów.
Ostatnie Rozdziały
#215 Rozdział dwieście trzynaście
Ostatnia Aktualizacja: 10/24/2025#214 Rozdział Dwieście Dwunasty
Ostatnia Aktualizacja: 1/28/2026#213 Rozdział dwieście jedenasty
Ostatnia Aktualizacja: 10/24/2025#212 Rozdział dwieście dziesięć
Ostatnia Aktualizacja: 10/24/2025#211 Rozdział dwieście dziewiąty
Ostatnia Aktualizacja: 10/24/2025#210 Rozdział dwieście ósmy
Ostatnia Aktualizacja: 10/24/2025#209 Rozdział dwieście siódmy
Ostatnia Aktualizacja: 10/24/2025#208 Rozdział dwieście szósty
Ostatnia Aktualizacja: 10/24/2025#207 Rozdział Dwieście Piąty
Ostatnia Aktualizacja: 10/24/2025#206 Rozdział Dwieście Cztery
Ostatnia Aktualizacja: 10/24/2025
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.












