
Narzeczona Wojennego Boga Alpha
Riley Above Story · Zakończone · 203.8k słów
Wstęp
Jednak Aleksander jasno określił swoją decyzję przed całym światem: „Evelyn jest jedyną kobietą, którą kiedykolwiek poślubię.”
Rozdział 1
[Dziennik Evelyn]
Dziś mój chłopak, Liam, w końcu mi się oświadczy przed moim ojcem.
Nie poinformował mnie wcześniej, ale służba już od tygodnia szeroko o tym dyskutowała. Jeśli chciał, żeby to była niespodzianka, to byłam więcej niż gotowa udawać, że tak właśnie jest.
Nie byłam jednak pewna, czy uda mi się to dobrze ukryć, gdy go zobaczę. Nawet myśl o tym, co się wydarzy, wywoływała we mnie dreszcz ekscytacji.
Minęły wieki, odkąd rodzina Silverwood planowała ostatnie wesele. W rzeczywistości ostatnie prawdziwe zgromadzenie na wielkiej posiadłości miało miejsce podczas drugiego ślubu mojego ojca z moją macochą, Isabellą.
Isabella była dumną kobietą, której pomalowane na czerwono usta zawsze były zaciśnięte z postawą arogancji i poczucia wyższości. Jej zainteresowania były ściśle związane albo z nią samą, albo z jej córką, Samanthą. Nie trzeba mówić, że nigdy nie przegapiła okazji, by sprawić, że czułam się gorsza od innych wokół mnie. Dla niej byłam tylko kolejną służącą. Kłopotliwym dzieckiem. „Dziewczyną z lasu”.
W pewnym sensie rzeczywiście byłam dzika. Na pewno nie byłam konwencjonalna na poziomie społecznym. Dorastając, znajdowałam pocieszenie wśród personelu w stadzie, a nie wśród własnych krewnych.
Ale przestałam przejmować się ich opiniami dawno temu. Gdy zbliżyłam się do Liama, zdałam sobie sprawę, że jedyne, czego naprawdę pragnęłam, to coś, czego nigdy nie czułam, że mam. Rodzina. Prawdziwe stado, które mogłabym nazwać własnym. I byłam więcej niż gotowa mieć to wszystko z Liamem.
Miłość, która rozkwitła między nami, była jak wyjątkowy kwiat. Z czasem stał się moim powodem, by pragnąć czegoś więcej poza posiadłością. W najtrudniejsze dni, sama myśl o nim sprawiała, że się uśmiechałam i czułam się lepiej.
Puk. Puk. Puk.
Odwróciłam głowę w stronę subtelnego pukania do drzwi.
„Panno Evelyn,” zawołał cicho jeden ze służących. „Wszyscy czekają na panią w salonie. Musi się pani przygotować.”
Na moich ustach pojawił się promienny uśmiech, gdy przez moje ciało przeszedł kolejny dreszcz radości. Odsuwając kołdrę, wyskoczyłam z łóżka i pobiegłam w stronę garderoby. Chwyciłam jedną z moich lepszych sukienek i szybko pobiegłam do łazienki.
W przeciwieństwie do mojej przybranej siostry, wolałam przygotowywać się rano bez pomocy kilku innych pokojówek. Uważałam, że to proces, który trwa zbyt długo. Gdy już byłam odpowiednio ubrana, szybko uczesałam włosy i zdecydowałam się na delikatny, naturalny makijaż.
Z ostatnim spojrzeniem w lustro, wyszłam z pokoju.
Idąc w stronę salonu, minęłam małą grupę służby, która patrzyła na mnie z bladymi, ponurymi twarzami.
Jakby wiedzieli coś, czego ja nie wiedziałam.
Prawie zatrzymałam się, by zapytać, co się stało. Jednak kilka kroków dalej stałam już w drzwiach salonu. Szybko odkryłam, że energia w pokoju była tak samo zimna i ponura jak na korytarzu.
Cała ekscytacja, którą budowałam do tego momentu, natychmiast się ulotniła.
Mój ojciec i macocha stali po jednej stronie, podczas gdy Liam i Samantha byli po drugiej stronie. Jak zwykle, moje serce zadrżało, gdy moje oczy napotkały Liama.
Jednak jego oczy były utkwione w podłodze, nie rzucając na mnie ani jednego spojrzenia.
Co się działo?
Spróbowałam podejść do niego. „Liam? Co—”
„Evelyn.” Isabella szybko stanęła mi na drodze, blokując mi dostęp do Liama swoim typowym, sztucznym uśmiechem na ustach. „Widzisz, kochanie... Cóż, nastąpiła nagła zmiana.”
Zmarszczyłam brwi w pytaniu. Nagle mój ojciec, przemawiając lodowatym tonem, odezwał się bezpośrednio.
„Usiądź,” rozkazał.
Gdy tylko usiadłam, Liam zrobił mały krok naprzód. Jego surowe spojrzenie sprawiło, że mój niepokój zaczął wrzeć pod powierzchnią.
Dlaczego nie chce na mnie spojrzeć? Czy coś się stało?
„Przyszedłem prosić o rękę Samanty, Evelyn,” powiedział krótko. W jego głosie nie było ani krzty emocji.
Moje oczy rozszerzyły się, a usta otworzyły ze zdumienia.
Samanta przebiegła z powrotem do jego boku i celowo wtuliła się w jego ramię z zadowolonym uśmiechem, jakby chciała mnie drwić z mojego nagłego straty.
„Widzisz, uznałem, że Samanta jest dla mnie znacznie lepszym wyborem.”
Szukałam odpowiednich słów. „Lepszym wyborem...?”
„Samanta posiada wyrafinowane cechy, które powinna mieć córka Alfy. Gdyby nie odrzuciła moich zalotów w przeszłości, nigdy bym do ciebie nie przyszedł,” wyjaśnił Liam.
Moje serce zacisnęło się w piersi tak mocno, że bałam się, że zaraz eksploduje.
Nigdy mnie nie kochał.
Wszystko, co spędziliśmy razem, poznając się nawzajem i planując przyszłość, było kłamstwem. Nic z tego nie było prawdziwe.
„Więc po prostu używałeś mnie, żeby być blisko stada, tak?” zapytałam słabo. Kąciki moich oczu były pełne niewylanych łez.
„Nigdy cię nie kochałem,” stwierdził. „Ścigałem cię tylko dlatego, że Samanta początkowo mnie odrzuciła.”
Izabella podeszła do mnie i niezdarnie poklepała moje ramię. Nie można było pomylić jej zadowolenia z mojego upokorzenia i agonii, gdy jej ton stał się protekcjonalny.
„Samanta zmieniła zdanie o Liamie po zobaczeniu niedawnego sukcesu jego stada,” stwierdziła. „Bądźmy szczerzy, Evelyn. Czy naprawdę wierzyłaś, że ktoś taki jak ty mógłby mieć udane i owocne małżeństwo z Liamem? Wiesz, jako starsza siostra, naprawdę powinnaś ustąpić miejsca Samancie. Ona zasługuje na szansę na coś wyjątkowego i ważnego.”
To była ta sama historia co zawsze—kiedy Samanta chciała coś mojego, zabierała to.
Dlaczego miałoby być inaczej?
Szybko oddaliłam się od Izabelli. Mrugając, aby powstrzymać żałosne łzy roztrzaskanego przyszłości z mężczyzną, który, jak sądziłam, troszczył się o mnie, czekałam, aż moje oddychanie się uspokoi. Jedyną pocieszającą myślą było to, że większość sukcesu Liama była wyłącznie dzięki mnie i moim wysiłkom.
Spędziłam miesiące na projektowaniu i planowaniu szlaków handlowych oraz budowaniu osobistych kontaktów z innymi sąsiednimi stadami, których narzędzia i zaopatrzenie są niezbędne dla rozwoju przyszłości stada Liama. Tymczasem Samanta martwiła się tylko o siebie. Nigdy nie rozmawiała nawet z służącym, jeśli nie wiązało się to z jakąś egoistyczną potrzebą.
Wszystko, co spędziłam, cała ta energia i wysiłek były moje—Samanta nie miała w tym żadnego udziału. Nie wiedziała nawet, jak właściwie dbać o stado. Jednak wszyscy uważali ją za idealny wybór dla Liama. Ale ja wiedziałam lepiej.
Czas pokaże wszystkim prawdę.
Niestety, Izabella nie skończyła jeszcze wygłaszać swojego monologu o tym, jak wspaniałym wyborem są Liam i Samanta dla siebie nawzajem. Szczerze mówiąc, miałam ochotę opuścić salon i wrócić do łóżka. Zaskakująco rozmowa wróciła do mnie.
„Naprawdę nie ma powodu, abyś dalej kręciła się po tym miejscu, skoro twój ojciec i ja już znaleźliśmy ci lepszego męża,” skomentowała.
Odwróciłam głowę, aby spojrzeć na kobietę ze zdziwieniem. Łatwo mogłam dostrzec podekscytowany blask w jej oczach.
Mój żołądek wypełnił się przerażeniem i od razu wiedziałam, że to nie jest dobre.
Ostatnie Rozdziały
#204 Rozdział 204
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#203 Rozdział 203
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#202 Rozdział 202
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#201 Rozdział 201
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#200 Rozdział 200
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#199 Rozdział 199
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#198 Rozdział 198
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#197 Rozdział 197
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#196 Rozdział 196
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#195 Rozdział 195
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025
Może Ci się spodobać 😍
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.












