
Związana Kontraktem z Alfą
CalebWhite · Zakończone · 198.4k słów
Wstęp
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Rozdział 1
Punkt widzenia Rebeki
Nie mogłam powstrzymać ekscytacji, kręcąc się przed lustrem w pełnej długości w pokoju Sofii. Nawet w luźnych spodniach i za dużym t-shircie czułam się piękna. Jutro będę w sukni ślubnej, idąc w stronę Williama, zaczynając nasze wspólne życie.
"Jutro będę panią William Moretti," powiedziałam, a mój głos aż drżał z podekscytowania. Serce waliło mi w piersi. Po pięciu latach razem, w końcu dołączę do Silver Moon Pack, wychodząc za jednego z ich przyszłych Delt. Ta myśl niemal przyprawiała mnie o zawrót głowy ze szczęścia.
Sofia stała w drzwiach, trzymając kieliszek wina, jej krótkie, czarne loki były nieco potargane wokół twarzy. Jej oczy obrysowane ciemną kredką obserwowały mnie z wyrazem, którego nie mogłam do końca odczytać.
"Powinnaś się wyspać, Rebecko," powiedziała, biorąc łyk. "Jutro wielki dzień."
"Jestem zbyt podekscytowana, żeby spać," powiedziałam, czując, jak szczęście wypełnia mnie od środka. "I to takie głupie, że nie mogę zobaczyć Williama dzisiaj. Kto w ogóle jeszcze przestrzega tej tradycji?" Poczułam nagły przypływ irytacji zmieszanej z tęsknotą. Po prostu chciałam być z nim.
Sofia wydała lekceważący dźwięk. "Wychodzisz za mąż do Silver Moon. Oni przestrzegają tradycji, które dla ludzi takich jak my nie mają sensu."
Dotknęłam ręcznie robionej sukni ślubnej i poczułam gładkość jedwabiu pod palcami. William otworzył przede mną świat, o którym nawet nie marzyłam. Nawet mieszkanie Sofii, gdzie zatrzymałam się tylko na tę noc, znajdowało się w dzielnicy, na którą nie mogłabym sobie pozwolić z mojej pensji asystentki nauczyciela.
"Wciąż nie mogę uwierzyć, że to się dzieje," powiedziałam cicho, czując wdzięczność. "Pięć lat temu tonęłam w długach studenckich, mieszkałam w tej okropnej kawalerce..."
"A teraz wychodzisz za mąż," dokończyła Sofia. W jej tonie było coś ostrego, co na chwilę zachwiało moim szczęściem.
Odwróciłam się do niej, zauważając zmarszczki między jej brwiami. "Nie lubisz go, prawda?" Moje serce ścisnęło się z niepokoju.
Sofia westchnęła i usiadła na krawędzi łóżka. "To nie tak, że go nie lubię. Po prostu... on jest wilkołakiem, a ty jesteś człowiekiem. Silver Moon Pack nie jest zbyt przyjazny dla obcych."
"Jestem jego przeznaczoną partnerką," powiedziałam obronnie, siadając obok niej. Czułam się ochronnie wobec naszego związku, wobec przyszłości, którą zaplanowaliśmy. "I oni szanują więź partnerów — to dla nich święte." Chciałam, żeby zrozumiała, jak wyjątkowe to było.
Wyraz twarzy Sofii złagodniał. "Wiem. Po prostu ich hierarchia... Alfy, Bety, Delty... to wszystko jest takie sztywne. Nie chcę, żebyś została zraniona." W jej oczach pojawiła się szczera troska.
"William nigdy by mnie nie skrzywdził," powiedziałam z absolutnym przekonaniem. "A to małżeństwo oznacza, że mogę pomóc tacie z rachunkami za leczenie." Mój głos lekko się załamał. "Koniec z wybieraniem między leczeniem a jedzeniem."
Sofia powoli kiwnęła głową, unosząc kieliszek. "To więc za to, że jutro będziesz najpiękniejszą panną młodą."
Delikatnie dotknęła mojego policzka. Uśmiechnęłam się do niej, skupiając się na mojej liście rzeczy do zrobienia na ślub, zamiast na niepokoju, który wzbudziły jej słowa.
"Cholera, cholera, cholera," mruknęłam, wysypując zawartość torby podróżnej na łóżko po raz trzeci. Mojej perłowej naszyjnika nie było. Żołądek mi się ścisnął, gdy sprawdziłam aplikację z listą rzeczy do zrobienia na ślub — zostawiłam go w naszym mieszkaniu po odebraniu od jubilera.
Sprawdziłam media społecznościowe Williama. Opublikował selfie z siłowni trzydzieści minut temu z podpisem "Ostatni trening jako wolny człowiek." Zielona kropka obok jego zdjęcia profilowego pokazywała, że wciąż jest online. Na pewno wciąż był na siłowni.
Idealne wyczucie czasu. Mogłam wrócić do naszego mieszkania, zabrać naszyjnik i wrócić, zanim Sofia zauważy, że mnie nie ma. William nalegał, żebym została z Sofią tej nocy - jakaś wilkołacza tradycja budowania napięcia - ale co on nie wie, nie zaszkodzi mu.
Zostawiłam szybki liścik dla Sofii, która zasnęła po trzeciej lampce wina, i zamówiłam przejazd. Dwadzieścia minut później stałam przed naszym luksusowym wieżowcem, czując ciepłą, letnią noc na skórze.
Portier skinął głową, gdy weszłam. To było teraz moje życie - karty dostępu, prywatne windy, ludzie, którzy mnie rozpoznawali. Pięć lat temu uczyłam w szkole letniej, żeby zapłacić czynsz. Teraz miałam się wprowadzić do tego luksusowego budynku. Czasami nadal nie mogłam w to uwierzyć.
Mieszkanie było ciche, gdy weszłam. Obsesyjna schludność Williama oznaczała, że wszystko było dokładnie tam, gdzie powinno być - nieskazitelne blaty, perfekcyjnie ułożone poduszki na naszej skórzanej sofie. Poszłam prosto do naszej sypialni, aby sprawdzić toaletkę, gdzie ostatnio widziałam pudełko z pierścionkiem.
Nie było go tam. Serce zaczęło mi szybciej bić, gdy przeszukiwałam szafę, sprawdzałam szuflady, a nawet zaglądałam pod łóżko. Nic. Gdzie jeszcze mogło być?
Może gabinet Williama? Zawahałam się przy drzwiach. William nie lubił, kiedy tam wchodziłam bez pozwolenia. To było jego "sanktuarium", jak zawsze mówił, gdzie załatwiał sprawy biznesowe i spotkania Paku.
Ale to była sytuacja awaryjna. Otworzyłam drzwi i włączyłam światło.
Gabinet wyglądał dokładnie tak, jak zawsze - książki w skórzanych oprawach, których nigdy nie czytał, drogie biurko z orzecha włoskiego, wysoki fotel wykonawczy, który kosztował więcej niż mój pierwszy samochód. Zaczęłam przeszukiwać szafki, gdzie czasami trzymaliśmy ważne rzeczy.
Przechodząc obok biurka, przypadkowo je potrąciłam. Ekran jego laptopa rozświetlił się - nie wyłączył go całkowicie. Miałam już odwrócić wzrok, gdy wiadomość przyciągnęła moje spojrzenie.
[Moja kochana...]
Zamarłam. William nigdy nie nazywał mnie "kochana". Nazywał mnie "kotku" lub czasem "skarbie", gdy czegoś chciał, ale nigdy "kochana". Wiedziałam, że nie powinnam patrzeć. To było prywatne. Ale moje oczy już czytały wiadomość.
To była zaszyfrowana aplikacja do wiadomości, której nigdy wcześniej nie widziałam. Kontakt był oznaczony tylko literą "O". Wiadomości były wyraźnie intymne. Najnowsza, wysłana godzinę temu: [Spotkajmy się w naszym zwykłym miejscu po siłowni. Nie mogę się doczekać, żeby cię pocałować.]
Mój żołądek skręcił się boleśnie. Drżącymi rękami przewijałam w górę, czytając kolejne wiadomości. Każda z nich była jak cios.
[Nie martw się o czesne Jamesa w prywatnej szkole. Zostało załatwione. Wszystko będzie jak zwykle po ślubie. Ona nigdy się nie dowie.]
Moje nogi się ugięły. Przewijałam dalej, każda wiadomość była jak nóż w mojej piersi. James? Moja głowa wirowała. Kim był James? Wiedziałam tylko, że moja druhna Olivia miała siostrzeńca o imieniu James. "O", Olivia. To wszystko. Ale dlaczego William płacił za czesne jej siostrzeńca?
Drżącymi rękami otworzyłam szufladę biurka. Teczka oznaczona "Osobiste" zawierała dziesiątki zdjęć - William, Olivia i chłopiec, który wyglądał zbyt podobnie do nich obojga, James, żyjący życiem, którego nigdy nie znałam. Uśmiechnięci na plażach, śmiejący się na stokach narciarskich, przytuleni w pasujących piżamach na Boże Narodzenie. Każde zdjęcie było jak odłamek szkła w moim sercu, przecinający przyszłość, którą zbudowałam w mojej głowie.
Na dnie teczki, pojedyncze świadectwo szkolne, czyste i oficjalne, nosiło imię chłopca. Łzy zasłoniły mi oczy, a ja wymówiłam imię drżącym głosem, "James Moretti..."
Ostatnie Rozdziały
#177 Rozdział 177
Ostatnia Aktualizacja: 1/6/2026#176 Rozdział 176
Ostatnia Aktualizacja: 1/6/2026#175 Rozdział 175
Ostatnia Aktualizacja: 1/6/2026#174 Rozdział 174
Ostatnia Aktualizacja: 1/6/2026#173 Rozdział 173
Ostatnia Aktualizacja: 1/6/2026#172 Rozdział 172
Ostatnia Aktualizacja: 1/6/2026#171 Rozdział 171
Ostatnia Aktualizacja: 1/6/2026#170 Rozdział 170
Ostatnia Aktualizacja: 1/6/2026#169 Rozdział 169
Ostatnia Aktualizacja: 1/6/2026#168 Rozdział 168
Ostatnia Aktualizacja: 1/6/2026
Może Ci się spodobać 😍
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.











