
Porwana przez Króla Obcych
Mystery Soprano · W trakcie · 189.9k słów
Wstęp
W świecie zniszczonym przez niepowstrzymaną siłę obcych, małe miasteczko Aeliany pozostawało nietknięte—aż do teraz. Gdy zniszczenie się zbliża, jej rodzina podejmuje niemożliwą decyzję, by przetrwać: oferują ją jako niewolnicę królowi obcych. Spodziewając się życia pełnego cierpienia w rękach bezwzględnego wojownika, Aeliana zostaje zabrana z Ziemi, a jej przyszłość jest mroczna i przerażająca.
Jednak gdy spotyka enigmatycznego Króla Tharxa, jej los zmienia się w sposób, którego nigdy nie mogła sobie wyobrazić. Zimny i zdystansowany, lecz jednocześnie zaciekle chroniący, Tharx oszczędza Aelianę od okrucieństwa swojego imperium. Gdy między nimi zaczyna się formować krucha pokojowa relacja, Aeliana odkrywa, że pod jego bezlitosną powierzchnią kryje się człowiek nawiedzany przez własne demony—i być może coś więcej.
Rzucona w świat zdradliwej polityki, śmiertelnych sojuszy i międzygwiezdnej wojny, Aeliana musi poruszać się po dworze obcych, gdzie jest postrzegana jako nic więcej niż ludzka słabość. Jednak gdy napięcia rosną i wrogowie zbliżają się, odkrywa, że Tharx przyciąga ją w sposób, którego nie może zaprzeczyć. Z rosnącym niebezpieczeństwem i ich imperium na krawędzi rebelii, ich zakazana więź może albo ocalić ich oboje—albo zniszczyć wszystko.
Czy Aeliana pozostanie więźniem w jego zimnej twierdzy, czy też powstanie, aby zdobyć swoje miejsce jako królowa u boku najstraszniejszego władcy w galaktyce?
Rozdział 1
Aeliana odgarnęła włosy do tyłu, spinając luźne pasma wyblakłą wstążką, którą nosiła od lat. Słońce wlewało się przez małe okno nad zlewem, rzucając złocisty blask na skromną kuchnię w domu jej rodziny. Cząsteczki kurzu leniwie unosiły się w powietrzu, oświetlone porannym światłem. Na zewnątrz cykady bzyczały, tworząc znajomy szum, który stał się częścią rytmu życia w Wierzbowym Gaju.
To był kolejny dzień jak wiele innych, a jednak Aeliana nie mogła pozbyć się niepokoju, który ją prześladował, niewidzialnego ciężaru naciskającego na jej pierś. Napełniła zlew wodą, ciepły strumień obmywał jej dłonie, a to uczucie ugruntowywało ją w rutynie, która stawała się coraz bardziej mechaniczna z każdym mijającym dniem. Życie tutaj pozostawało powolne, nietknięte chaosem, który ogarniał świat na zewnątrz. Ale wiadomości o inwazjach obcych—miasta zajmowane, kraje padające jedno po drugim—uczyniły atmosferę kruchą. Iluzja spokoju mogła pęknąć z każdym oddechem.
Aeliana spojrzała przez okno. Pola rozciągały się tak daleko, jak okiem sięgnąć, złote i zielone pod letnim słońcem. Malowały obraz spokoju, jakby nic się nie zmieniło. W tym cichym zakątku świata, daleko od zniszczenia, które już pochłonęło tyle żyć, wydawało się, że jest niemal zapomniany. Niemal.
Jej młodszy brat, Evan, przebiegł obok niej z zabawkowym statkiem kosmicznym w ręku, wydając dźwięki wybuchów, jakby odgrywał bitwy z niewidzialnymi wrogami. Miał tylko osiem lat, za młody, by w pełni pojąć powagę tego, co się wokół nich działo. Żył w świecie wyobraźni, gdzie mógł walczyć z najeźdźcami i wygrywać. Przez chwilę Aeliana chciała dołączyć do niego w tej fantazji.
"Zwolnij, Evan," zawołała za nim, choć jej głos nie miał zwykłego ciepła. Radość w jej sercu gasła z każdym mijającym dniem, z każdą nową plotką o kolejnym zaginionym mieście.
Jej matka, Lydia, weszła do kuchni z naręczem prania, jej twarz była zmęczona i napięta. Była na nogach od świtu, jak to miała w zwyczaju, pracując z cichą efektywnością, którą Aeliana zaczęła rozpoznawać jako znak głębszego zmartwienia. Lydia kiedyś nuciła podczas pracy, cichą melodię, która wypełniała dom ciepłem. Teraz jedynym dźwiękiem był brzęk naczyń i skrzypienie starego drewna.
„Czy możesz wziąć mleko, zanim pójdziesz do sklepu?” zapytała Lydia, jej głos był płaski. Położyła pranie na stole i zaczęła je składać z metodyczną precyzją.
Aeliana skinęła głową, susząc ręce. „Tak, wezmę je po drodze.” Jej oczy zerknęły na zegar. Miała jeszcze godzinę przed swoją zmianą w sklepie ogólnospożywczym Denny'ego, gdzie pracowała od trzech lat. To była mała, nieimponująca praca, ale w Wierzbowym Gaju nie było wiele do roboty.
Kiedy ruszyła w stronę lodówki, jej wzrok przesunął się na tylne okno, gdzie jej ojciec, Marcus, naprawiał płot. Stał się bardziej obsesyjny na punkcie napraw ostatnio, naprawiając rzeczy, które nie wymagały naprawy, jakby w ten sposób mógł jakoś utrzymać świat w całości. Płot był zupełnie w porządku wczoraj, ale tam był, stukając młotkiem, jakby to była jedyna rzecz, która stała między ich rodziną a koszmarami dziejącymi się poza miastem.
Aeliana wiedziała, dlaczego to robił. Marcus nie był typem, który wyrażał swoje lęki słowami, ale jego działania były głośniejsze niż cokolwiek, co mógłby powiedzieć. Zawsze był stabilną obecnością w ich rodzinie, człowiekiem, który trzymał ich razem. Ale ostatnio nawet on się zmienił. Były momenty, kiedy Aeliana przyłapywała go, jak wpatrywał się w dal, z zaciśniętą szczęką, jego oczy były daleko, jakby był gdzie indziej—gdzieś ciemniej.
Chwyciła mleko i postawiła je na blacie, zerkając na swoją młodszą siostrę, Tarę, która siedziała przy stole z półserio spojrzeniem na telefon. Tara miała piętnaście lat, wystarczająco dużo, by zrozumieć, że rzeczy się zmieniają, ale wciąż trzymała się nadziei, że to tylko kolejny rozdział w historii, który nie wpłynie na ich życie. Aeliana wiedziała lepiej. Obce siły mogły jeszcze nie dotrzeć do Wierzbowego Gaju, ale to była tylko kwestia czasu.
„Naprawdę myślisz, że tu przyjdą?” zapytała Tara, przerywając ciężką ciszę, która wypełniła kuchnię.
Aeliana spojrzała na nią, zmuszając się do uśmiechu, którego nie czuła. „Jesteśmy zbyt mali. Skupiają się na dużych miastach, Tara. Będzie dobrze.”
Chciała w to wierzyć.
Tara odwróciła wzrok, marszcząc brwi. „Po prostu... ciągle mówią, że kolejne miasta padają. Nie rozumiem, czego chcą te obcy. Dlaczego to robią?”
Aeliana nie miała odpowiedzi. Nikt z nich jej nie miał. Jedyna informacja, która docierała ze świata zewnętrznego, była pełna plotek—opowieści o brutalnych przejęciach, całych znikających populacjach i dziwnych technologiach obcych, których nikt nie potrafił wyjaśnić. Transmisje stały się nieregularne, a każda z nich przynosiła więcej strachu niż odpowiedzi.
„Nie wiem,” powiedziała w końcu Aeliana, jej głos był cichszy. „Ale przetrwamy to. Zawsze dajemy radę.”
Słowa brzmiały pusto, ale nie chciała dodawać swojej siostrze więcej niepokoju. Jeśli cokolwiek, Aeliana musiała utrzymać fasadę normalności tak długo, jak mogła—dla nich, jeśli nie dla siebie. Niewiele zostało, czego można się trzymać w tych dniach, ale przynajmniej to mogła im dać.
Po szybkim śniadaniu, Aeliana opuściła dom, ciepłe poranne powietrze muskało jej skórę. Droga do sklepu była znajomą ścieżką, którą przeszła setki razy. Wierzbowy Gaj był miejscem, gdzie wszyscy się znali, gdzie obcy byli rzadkością, a nowe twarze jeszcze rzadsze. To było miejsce, gdzie ludzie albo zostawali na zawsze, albo wyjeżdżali, jak tylko mogli. Aeliana zawsze marzyła o wyjeździe, o zobaczeniu świata poza polami i lasami, które otaczały ich miasteczko. Ale teraz, wyjazd nie wydawał się opcją. Nie było gdzie bezpiecznie uciec.
Inwazja zmieniła wszystko, nawet jeśli ich miasteczko pozostało nietknięte. Każdy krok, który stawiała w kierunku sklepu Denny’ego, każde przyjazne machnięcie ręką do sąsiadów, których mijała, wydawało się nierealne. Świat się zmienił, ale tutaj ludzie nadal kosili trawniki, a dzieci bawiły się na ulicach. Jakby wszyscy udawali, że jeśli po prostu zignorują niebezpieczeństwo, ono ich ominie. Ale Aeliana czuła to—pełzający strach w każdym spojrzeniu, sposób, w jaki rozmowy zamierały w niewygodnych ciszy, gdy ktoś wspominał o obcych.
Dotarła do sklepu, małego, niepozornego budynku z łuszczącą się farbą i starym drewnianym szyldem. W środku, Denny, starszy właściciel sklepu, układał towar na półkach. Skinął jej głową, gdy weszła za ladę, aby rozpocząć swoją zmianę.
„Dzień dobry, Aeliana,” powiedział, jego głos był jak zawsze szorstki.
„Dzień dobry, Denny,” odpowiedziała, zmuszając się do uśmiechu. To była ta sama wymiana, którą mieli każdego dnia, odkąd zaczęła tam pracować.
Godziny mijały powoli, minuty się dłużyły, gdy Aeliana układała towar na półkach, sortowała inwentarz i pomagała okazjonalnym klientom. Ale nawet w tej ciszy, nie mogła pozbyć się niepokoju, który zakorzenił się w jej piersi. Od czasu do czasu, kilku mieszkańców przychodziło, wymieniając się szeptami o nowinach, które słyszeli ze świata zewnętrznego.
„Mówią, że kolejne miasta upadają,” jedna kobieta szeptała do swojej towarzyszki, gdy przeglądały półki. „Obcy teraz przeszukują cały kontynent.”
Aeliana udawała, że nie słyszy, ale słowa osiadły ciężko w jej umyśle. Zastanawiała się, jak długo minie, zanim te szepty staną się ich rzeczywistością.
Kiedy jej zmiana skończyła się, powietrze na zewnątrz było inne. Bryza, która rano była ciepła i delikatna, stała się chłodniejsza, ostrzejsza. Aeliana wracała do domu, jej umysł wirował od plotek, które podsłuchała, niepewność przytłaczała ją.
Niebo nad głową wciąż było jasne, ale na jak długo? Gdzieś tam, miasta płonęły, a statki obcych unosiły się jak ciemne zapowiedzi. Prawie czuła ich ciężar w powietrzu—kruchy spokój Wierzbowego Gaju gotowy do rozpadu.
Na razie życie toczyło się dalej. Ale głęboko w sobie, Aeliana znała prawdę.
Pokój nigdy nie trwa wiecznie.
Ostatnie Rozdziały
#188 Rozdział 188: Żelazo i popioły
Ostatnia Aktualizacja: 6/10/2025#187 Rozdział 187: Ultimatum królowej
Ostatnia Aktualizacja: 6/9/2025#186 Rozdział 186: Kiedy gwiazdy o nas zapominają
Ostatnia Aktualizacja: 6/9/2025#185 Rozdział 184: Ogień zbyt jasny
Ostatnia Aktualizacja: 5/22/2025#184 Rozdział 183: Pieśń na brzegach
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#183 Rozdział 181: Korona i dowództwo
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#182 Rozdział 180: Ręka pod ostrzem
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#181 Rozdział 179: Kolacja Żelaza i Ember
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#180 Rozdział 178: Dowódca milczenia
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#179 Rozdział 177: Wśród złodziei i duchów
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026
Może Ci się spodobać 😍
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.












