
Przeklęty Alfa Tajemniczy Hybrydowy Towarzysz
Philip Aniezue · Zakończone · 280.3k słów
Wstęp
"Nic," wyjąkałam, czując, jak oddech więźnie mi w gardle. Moje palce nie przestawały drżeć, a on to zauważył.
"Pierwszy raz?" zapytał.
Odwróciłam wzrok, a rumieniec zawstydzenia oblał mi policzki.
"Nie masz się czego wstydzić, kochanie," uśmiechnął się, kładąc się obok mnie. "Po prostu się zrelaksuj, wszystko będzie dobrze," powiedział do mnie.
"Nie byłaś odpowiednio przygotowana na to, czego się spodziewać w noc poślubną?" zapytał.
"Nie," wymamrotałam.
"Nie znasz swoich obowiązków małżeńskich?"
"Chodzi o urodzenie dziedzica, prawda?" zapytałam go.
"Po części. Ale to coś więcej niż tylko rezultat. Nie chodzi tylko o urodzenie dziedzica, to ma sprawiać przyjemność. I nie musi być robione tylko z obowiązku. To wyraz miłości, wiesz."
"Ale ty mnie nie kochasz," stwierdziłam, a on nie odpowiedział.
Zamknęłam oczy i wzięłam głęboki oddech, ale moje ciało nadal było napięte, bo czułam ciepło jego ciała obok mojego.
Po odrzuceniu przez swoją dziecięcą miłość i oskarżeniu o otrucie jego ojca, Regina zostaje skazana na śmierć przez swojego ojca. W próbie ucieczki przed jego gniewem, trafia na terytorium bezwzględnego Alfy Dagena, który okazuje się być jej przeznaczonym partnerem.
Dagen natomiast widzi w niej jedynie środek do uzyskania dziedzica i złamania klątwy, planując zabić ją później. Po odkryciu tego, Regina ucieka od niego, a Dagen zdaje sobie sprawę, że może być tą jedyną, naprawdę dla niego przeznaczoną.
Głębokie i mroczne tajemnice z jej przeszłości zaczynają wychodzić na jaw, uświadamiając jej, że jej ścieżki z Dagenem są bardziej splecione, niż myślała, kiedy już była zaangażowana w romantyczny związek z Lucianem.
Jednak oboje nie mogą zabić chemii między nimi jako przeznaczeni partnerzy. Czy Regina będzie walczyć z przyciąganiem i wybaczy Dagenowi przeszłość, czy pozostanie z Lucianem?
Rozdział 1
Dzisiaj coś jest nie tak.
To musiało być przez zachmurzone niebo i chłód w powietrzu, które sprawiły, że nie chciałam opuszczać mojego twardego, drewnianego łóżka, nawet kosztem mojego kręgosłupa.
Moje postrzępione koc otulało moje chude ciało jak bariera między mną a okrutnym światem. Choć bezużyteczne, dawało mi potrzebne poczucie komfortu, gdy wszystko wydawało się być przeciwko mnie.
Z otwartymi, ponurymi zielonymi oczami wpatrywałam się w drewniany sufit. Leżałam na łóżku, czekając, aż budzik zadzwoni, ogłaszając początek nowego dnia.
Wypełzłam spod koca i ostrożnie go złożyłam.
Koc wylądował na brzegu pojedynczego łóżka. Materac na łóżku ledwo kwalifikował się jako materac, a każdy ruch na nim wydawał skrzypiący dźwięk.
Jako osoba, która spała na nim przez większość swojego życia, muszę przyznać, że mimo swojej kruchości, meble w pokoju trzymały się zaskakująco długo.
Stare, zszywane ubrania wisiały na moim ciele jak worek ziemniaków. Spojrzałam na siebie w lustrze, próbując ocenić szkody wyrządzone poprzedniej nocy.
Widoczne siniaki na moich ramionach i plecach były wynikiem zbyt słonej zupy, którą zrobiłam poprzedniej nocy bez wskazówek Camille. Ślady po uderzeniach były czerwone i niebieskie, rozrzucone od dłoni po ramiona, gdzie miałam podwinięte rękawy.
Bez zmiany wyrazu twarzy sięgnęłam po apteczkę z szafki. Stało się to codzienną rutyną, gdy próbowałam opróżniać tubki z lekami raz za razem.
Nałożyłam maść na całe ciało. Chociaż siniaki wyglądały źle, nie bolały tak bardzo jak poprzedniej nocy. To musiała być bogini księżyca, która litowała się nade mną, dając mi tak okropne życie, że mam wilka z szybkim i niesamowitym zdolnościami leczenia.
Raven, mój wilk, jest jednym z powodów, dla których udało mi się zachować zdrowie psychiczne przez ostatnie lata, gdy przemoc fizyczna ze strony mojej rodziny stawała się coraz gorsza.
Uśmiechnęłam się do siebie, wspominając noc, kiedy w końcu się ujawniła.
★★Wspomnienie★★*****
Byłam w ostatnim pokoju na głównym piętrze, właśnie kończyłam mycie podłogi. Nagle głos sprawił, że krzyknęłam i upuściłam mop, rozpryskując wodę wszędzie.
„Cześć, Regino”
„Kto... kto tam?” zapytałam nerwowo. Obróciłam się powoli, szukając oznak obecności innej osoby.
Śmiech. „Nie musisz być taka nerwowa. Nie skrzywdzę cię, Regino.”
Zdałam sobie sprawę, że głos był w mojej głowie. „Jesteś moim wilkiem!”
„Bingo!”
„To twoje imię? Bingo?” zapytałam ciekawie.
„Co? Nie, głuptasie. Mam na imię Raven i miło mi w końcu być tutaj z tobą.”
„Miło cię w końcu poznać, Raven.”
„Przepraszam.”
„Za co?” zapytałam, czując się zdezorientowana.
„Za ból i cierpienie, przez które przeszłaś. Przeglądałam twoje wspomnienia i boli mnie, widząc, ile serca złamań doświadczyłaś.”
„Nic nie można na to poradzić.”
Westchnęła. „Przepraszam. Przepraszam, że nie byłam tutaj, żeby ci pomóc. Ale teraz jestem tutaj i zawsze będziesz miała mnie, żeby cię chronić. Pieprzyć tę watahę i twoją rodzinę za piekło, przez które cię przeszli!”
Zaśmiałam się, pełna radości. To był najlepszy dzień mojego życia!
„Dziękuję, Raven. Miło wiedzieć, że mam teraz przynajmniej jednego prawdziwego przyjaciela w życiu.”
„Nie. Jesteśmy więcej niż przyjaciółmi, jesteśmy rodziną.”
„Och, Regino?”
„Tak, Raven?” odpowiedziałam.
„Wszystkiego najlepszego.”
Uśmiechnęłam się tak szeroko, że nawet nie przeszkadzało mi, że musiałam ponownie umyć podłogę.
**★KONIEC WSPOMNIENIA★
Po nałożeniu maści, poprawiłam swoje średniej długości brązowe włosy, odsuwając je z twarzy. Czas wrócić do codziennej rutyny.
„Pospiesz się, Gina! Nie mam całego dnia, żeby patrzeć na twoją głupią twarz.” Anayah szydziła, a ja przyspieszyłam kroku.
Mój ojciec nie mrugnąłby okiem, gdyby moje siostry zaczęły mnie atakować. Nigdy się nie przejmował, nawet gdy miałam podbite oko i złamaną rękę.
Cassie narzekała: „Nie mam na to czasu. Moje buty też potrzebują czyszczenia.”
Noga w butach kopnęła mnie w tyłek od tyłu, jęknęłam i przygryzłam wargi, starając się z trudem przełknąć ból.
„Może to sprawi, że będziesz sprzątać szybciej,” powiedziała Cassie z uśmiechem, a ja mrugałam, próbując powstrzymać łzy napływające do oczu.
To było normalne zachowanie w domu Alfy George'a.
Mój ojciec, Alfa watahy Bloodmoon, miał pięć córek i syna. Jestem piątą z jego sześciorga dzieci i jedyną z inną matką. Dziewczyny wszystkie mają czarne włosy i ciemnobrązowe oczy, podczas gdy jedyny syn ma śnieżnobiałe włosy i ciemnoniebieskie oczy. Byłam tą odmienną, bo miałam brązowe włosy i zielone oczy.
Dlatego traktowano mnie jak obcą.
Nazywali mnie bękartem, niechcianą ciążą.
Nienawidzili mojej matki, bo mój ojciec zdradzał ich matkę, a ona urodziła mnie.
Ale zamiast wyładować swoją złość na ojcu, wyładowywali ją na mnie.
Mój ojciec również mnie nienawidził z całego serca. Mieszkańcy mojej watahy mówili, że to dlatego, że bardzo przypominam moją zmarłą matkę. Wiem, że kochał ją ponad wszystko, co można opisać słowami, ale kiedy tajemniczo zmarła po moim narodzeniu, część niego odeszła. Zostałam zmuszona do pozostania tutaj z nim i jego rodziną. Ona była jego prawdziwą partnerką, a moja macocha była jego wybraną partnerką.
Moja macocha nie była z tego zadowolona; zaczęła mnie znęcać się nade mną razem z moimi siostrami i od dzieciństwa jasno dawała mi do zrozumienia, że jesteśmy różni; oni byli rodziną, a ja byłam obcą i służącą.
Podczas gdy moje przyrodnie rodzeństwo mogło chodzić na przyjęcia i treningi, ja byłam zmuszona sprzątać po nich i przygotowywać kolację lub załatwiać sprawunki.
Poczułam ostry ból na skórze głowy, gdy moje włosy zostały pociągnięte do tyłu. „Czy zrobiłaś śniadanie dla mnie i moich dzieci?” warknęła moja macocha. Nie wyczułam, że weszła.
Mój wilk zapłakał z bólu, jak zawsze, gdy byłam atakowana.
Szybko skinęłam głową, moja ręka sięgnęła, by chwycić jej rękę w moich włosach, „Camille już zrobiła śniadanie.”
Jej przenikliwe niebieskie oczy przez chwilę mnie badały, zanim puściła moje włosy, powodując, że boleśnie upadłam na podłogę.
Jęknęłam trochę, ale starałam się powstrzymać łzy. Okazywanie jakiejkolwiek słabości tylko pogorszyłoby sytuację. Oczy mojej macochy zatrzymały się na mnie, a jej usta wykrzywiły się w okrutnym uśmiechu.
„Masz szczęście, że twój ojciec wciąż chce cię tutaj ze względu na swoją reputację,” syknęła.
„Inaczej już dawno bym cię osobiście pozbyła.”
Zacisnęłam pięści, czując, jak moje pazury powoli się wysuwają. To była ciągła walka, aby powstrzymać gniew i urazę, które we mnie płonęły. Jednak moje przetrwanie zależy od mojej zdolności do znoszenia i odgrywania roli, której się ode mnie oczekuje. Wzięłam głęboki oddech, który wypełnił moje płuca na dłużej.
Anayah chichotała z kąta pokoju, ciesząc się moim upokorzeniem. „Matka ma rację. Jesteś tylko ciężarem, plamą na reputacji naszej rodziny.”
„Zamknij się,” warknęłam, a potem natychmiast tego pożałowałam, gdy wyczułam, że mój ojciec wchodzi.
Oczy mojego ojca natychmiast zapłonęły gniewem. Podniósł rękę i uderzył mnie, sprawiając, że moja głowa zakręciła się.
„Ona ma rację. Jesteś ciężarem dla tej rodziny i jesteś tak samo bezużyteczna jak twoja dziwka matka.” Wysyczał, a ja nie mogłam już powstrzymać łez.
Ona nie jest bezużyteczną dziwką! Mruknęłam do siebie w bólu, gdy odrzucenie przeszło przez mnie. Powinnam była już przyzwyczaić się do takiego traktowania, ale ciągłe przypominanie, że jestem bękartem i odrzucenie przez mojego ojca, zwłaszcza, zawsze raniło moje uczucia bardziej, niż można to opisać słowami.
„Pospiesz się i pomóż swoim siostrom się ubrać. Moonball zaraz się zacznie.”
Ostatnie Rozdziały
#350 Rozdział trzysta pięćdziesiąt
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#349 Rozdział trzysta czterdzieści dziewięć
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#348 Rozdział trzysta czterdzieści osiem
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#347 Rozdział trzysta czterdzieści siódmy
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#346 Rozdział trzysta czterdzieści szósty
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#345 Rozdział trzysta czterdzieści pięć
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#344 Rozdział trzysta czterdzieści cztery
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#343 Rozdział trzysta czterdzieści trzy
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#342 Rozdział trzysta czterdzieści dwa
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#341 Rozdział trzysta czterdzieści jeden
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025
Może Ci się spodobać 😍
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.












