Swatka

Swatka

Sophie Smith · Zakończone · 242.3k słów

934
Gorące
219.6k
Wyświetlenia
9.8k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Saphira White spędziła życie jako wyrzutek—niekochana, ignorowana, fałszywie oskarżona o zbrodnię, której nie popełniła. Porzucona przez matkę i wychowana w bezwzględnej Wataha Srebrnego Księżyca, traktowana jest jak cień. Kiedy jej przyrodnia siostra Ruby nazywa ją morderczynią, wataha wymierza najokrutniejszą karę ze wszystkich: wygnanie do Swatki, najbardziej przerażającej instytucji w historii nadprzyrodzonych.

Nikt nie wychodzi ze Swatki bez szwanku. Proces jest prosty—każdy uczestnik jest łączony z istotą nadprzyrodzoną, często przypieczętowując swój los krwią. Śmierć jest najczęstszym wynikiem, a Saphira nie spodziewa się niczego innego. Ale kiedy dzieje się niemożliwe, zostaje połączona z istotą tak legendarną, tak potężną, że nawet najodważniejsi drżą na jej imię—królewskim smokiem.

Teraz związana z pradawną siłą zniszczenia, Saphira znajduje się wśród królewskiej watahy. Z nimi przemierza świat pełen władzy, oszustwa i przeznaczenia. Gdy kroczy tą nową ścieżką, znajome twarze powracają, wyciągając na światło dzienne dawno pogrzebane tajemnice. Jej pochodzenie—kiedyś zagadka—zaczyna się rozwikłać, ujawniając prawdę, która może zmienić wszystko.

Rozdział 1

Księżyc zawsze był jej przeznaczeniem.

Odkąd Saphira sięgała pamięcią, śniła o tej nocy: o swoich osiemnastych urodzinach, o pełni wschodzącej specjalnie dla niej i o chwili, w której jej wilk wreszcie się obudzi. Każda historia, jaką kiedykolwiek usłyszała, każda szeptana obietnica starszyzny, każdy sen, którego kurczowo się trzymała, mówiły to samo... Kiedy księżyc woła, twój wilk odpowiada.

A dziś w nocy księżyc wołał.

Członkowie watahy zebrali się wokół niej w luźnym kręgu. Jedni patrzyli z zazdrością, inni z zachwytem, ale wszyscy czekali na tę samą chwilę. Na jej pierwszą przemianę.

Czekała na to całe życie.

Kiedy księżyc wynurzył się ponad linią drzew, ogromny i jasny, weszła w jego blask. Światło spłynęło na nią jak roztopione srebro, jednocześnie ciepłe i zimne. Zamknęła oczy, gotowa na trzask łamanych kości, napływ mocy, dziki, piękny przypływ jej wilka, który wstaje, by ją powitać.

Czekała... i czekała. Ale nic się nie wydarzyło. Drżenie pod jej skórą zamigotało… po czym zgasło.

Wśród watahy przebiegł cichy pomruk. Saphira przełknęła ślinę i spróbowała jeszcze raz… wymuszając przemianę, błagając o nią, prosząc w myślach boginię księżyca. Serce waliło jej w uszach, zagłuszając szepty za plecami.

Ale wciąż nic.

Minuty ciągnęły się jak wieczność. Im wyżej wspinał się księżyc, tym płytszy stawał się jej oddech. Próbowała wywołać przemianę siłą, spróbowała przywołać cokolwiek, ktokolwiek, ale jej ciało uparcie, boleśnie pozostawało ludzkie.

Gdy księżyc dotarł do zenitu i go minął, prawda uderzyła w nią z całą mocą.

Jej wilk nie przyjdzie.

W piersi otworzył się zimny, pusty ból. Szepty watahy wokół niej zaostrzyły się, tnąc noc jak ostrza.

Bez wilka.

Zepsuta.

Bezużyteczna.

Ktoś zachichotał. Ktoś inny wymamrotał modlitwę. Kilkoro odsunęło się, jakby jej porażka była zaraźliwa.

Saphirze zamglił się wzrok; nie mogła oddychać. Nie mogła już dłużej z nimi zostać, więc pobiegła.

Gałęzie szarpały jej ramiona, kiedy uciekała w głąb lasu, a z każdym krokiem obraz rozmazywał się coraz bardziej. Nie zatrzymała się, dopóki nie dotarła na skraj urwiska, gdzie ziemia urywała się pod jej stopami. Daleko w dole ryczała rzeka — ciemny, żarłoczny nurt, który połykał wszystko na swojej drodze.

Wpatrywała się w noc, łzy spływały jej po policzkach, a głos łamał się, gdy błagała boginię księżyca o odpowiedź.

— Dlaczego ja? Dlaczego odebrałaś mi jedyną rzecz, na którą czekałam całe życie? Co zrobiłam źle?

Ale wiatr nie przyniósł żadnej odpowiedzi. Tylko ciszę.

Za jej plecami rozległy się kroki. Przez ułamek sekundy miała nadzieję, że może ktoś przyszedł ją pocieszyć, powiedzieć, że to pomyłka, że jej wilk po prostu się spóźnia.

Ale to była Ruby.

Głos jej przyrodniej siostry ociekał jadem.

— Jesteś hańbą dla tej rodziny. Nie powinnaś była się urodzić.

Saphira drgnęła, lecz wyraz twarzy Ruby mówił jej, że to jeszcze nie koniec.

— Ośmieszyłaś nas przed całą watahą. Ojciec nigdy ci tego nie wybaczy. I ja też nie.

Saphira otworzyła usta, żeby coś powiedzieć, ale Ruby odwróciła się, po czym gwałtownie zawróciła z warknięciem i ruszyła na nią z szarżą. Jej zamiar był oczywisty — skoro Saphira stała tak blisko krawędzi, Ruby chciała zepchnąć ją w przepaść.

Ogarnęła ją panika i potknęła się, cofając, przygotowana na uderzenie. Wtedy spomiędzy drzew wypadł Connor. Nie zawahał się ani przez chwilę. Rzucił się między nie, odpychając Saphirę z drogi Ruby całą siłą, jaką miał.

Świat zawirował jej przed oczami, gdy ciężko uderzyła o ziemię, a wstrząs wybił jej powietrze z płuc. Ból przeszył kręgosłup. Z trudem zaczerpnęła tchu, gramoląc się na łokcie akurat na czas, by usłyszeć krzyk Ruby.

— CONNOR!

Krew w żyłach Saphiry zamieniła się w lód. Ruby pochylała się nad krawędzią urwiska, a jej głos niósł się echem po górach, piskliwy i spanikowany.

Connora nigdzie nie było widać.

Serce Saphiry waliło o żebra, a żołądek podchodził do gardła, gdy zataczając się, dopadła do brzegu. Rzeka w dole kotłowała się wściekle, pożerając wszystko na swojej drodze. Krzyczała jego imię, aż załamał jej się głos, ale nie było odpowiedzi.

Tylko szum rzeki i cisza dookoła.

Ugięły się pod nią kolana. Chwyciła ziemię, trzęsąc się, łkając i modląc się o cud. Nawet nie zauważyła, że Ruby odeszła, dopóki nie wróciła, maszerując z powrotem, a za nią cały wataha.

— Zepchnęła go! — krzyknęła Ruby. — Zabiła go! Connor i ja przyszliśmy ją pocieszyć, ale odbiło jej, bo nie przemieniła się i nas zaatakowała!

— Nie, ona kłamie! — próbowała błagać Saphira, ale nikt nie słuchał.

— Connor mnie uratował, a ona go zepchnęła! — zaniosła się szlochem Ruby.

Saphira próbowała mówić, próbowała wyjaśnić, ale nikt nie słuchał. Uwierzyli Ruby bez wahania, a Saphira nie miała żadnego dowodu. Wataha zacisnęła krąg wokół niej, ich spojrzenia były zimne, a osąd niepodważalny.

Nie mogli jej zabić za zbrodnię, o którą ją oskarżano — nie dlatego, że jej wierzyli, ale dlatego, że nie było ciała Connora. A bez dowodu nie mogli jej stracić.

Zamiast tego wymierzyli inną karę. Zaciągnęli ją do lochów i nakazali osiemnaście batów srebrnym biczem. Po jednym uderzeniu za każdy rok życia Connora, którego już nigdy nie dożyje.

Bicz przetykany srebrem raz po raz rozdzierał jej plecy. Krzyczała przy każdym uderzeniu. W przeciwieństwie do reszty watahy nie miała wilka, który stępiłby ból albo zagoił rany. W pewnym momencie nie była pewna, czy przeżyje, i jakaś część jej samej wcale tego nie chciała. Ale przeżyła… ledwie.

Blizny zostały i z biegiem lat się zmieniały. Były wypukłe, poszarpane — wyryte w skórze przypomnienia. Nosiła je jak drugi kręgosłup, każdy ślad był wspomnieniem zdrady, straty i nocy, gdy jej świat się rozpadł.

Przez lata spojrzenia watahy podążały za nią jak cienie. Szeptali „morderczyni, potwór, pomyłka” za każdym razem, gdy przechodziła obok.

Nauczyła się trzymać głowę nisko i przełykać żal. A do tego nauczyła się żyć z ciężarem zbrodni, której nie popełniła.

Ale Saphira nie pozwoliła się złamać. Nie chciała wierzyć, że Connor zginął na próżno, i nigdy nie miała zamiaru zaakceptować zwycięstwa Ruby.

Tamtej nocy obudziło się w niej coś dzikiego, zaciekłego. Może to nie był jej wilk, tak jak pragnęła, ale była to wola — i obietnica.

Obietnica, że pewnego dnia odkryje prawdę i pomści brata oraz udowodni im wszystkim, jak bardzo się mylili.

I pewnego dnia sprawi, że wszyscy pożałują, że zlekceważyli dziewczynę, która nigdy się nie przemieniła.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.8k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

37.4k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Śmierć przez Oddychanie

Śmierć przez Oddychanie

11.2k Wyświetlenia · Zakończone · arianniahrain
Gdy śmiercionośny wirus zniszczył cywilizację, z ruin powstał nowy świat — świat rządzony przez Alfów.

Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.

Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.

Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.

W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.

Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.

To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.

Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?

A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?

To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.

Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.1k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.9m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?