
Tatusiu, O nie! Mama odchodzi!
Eve · W trakcie · 94.6k słów
Wstęp
Tym razem chcę walczyć o przyszłość mojej córki i moją karierę.
Ale kiedy papiery rozwodowe są już gotowe, zawsze zimny i zdystansowany Karol nagle błaga mnie, żebym została.
——
Zawahałam się...
Rozdział 1
Sala Balowa, Golden Horizon Resort.
Kryształowe żyrandole błyszczały olśniewająco, a w tle cicho grał luksusowy walc.
Charles Anderson, ubrany w perfekcyjnie skrojony ciemny garnitur z lekko rozpiętym kołnierzykiem, bezwiednie poprawiał spinki do mankietów.
Jego przystojna twarz była zasnuta gniewem, gdy mówił lodowatym głosem.
"Gdzie jest Patricia?"
"Szukamy jej," odpowiedział nerwowo jego asystent, Paul Wilson, z czoła spływał mu pot.
Pół godziny temu Paul widział Patricię White z Emily White w sali balowej, jedzącą i proszącą innych, by mieli oko na Emily.
Ale kiedy wyszedł z toalety, Patricia zniknęła.
Paul zmobilizował wszystkich w sekretariacie do jej poszukiwań, modląc się w duchu, by Patricia wróciła, zanim Charles straci cierpliwość.
Paul był na skraju płaczu.
Irene Jackson trzymała się ramienia Charlesa, jej głos był miękki i słodki. "Charles, chodźmy zatańczyć."
"Poczekaj," głos Charlesa był lodowaty, z ledwo wyczuwalną irytacją. "Patricia jeszcze się nie znalazła."
"Och, może poczuła się źle i wyszła sama?" Irene zaśmiała się lekko. "Paul i reszta jej szukają, prawda?"
Irene rzuciła okiem na kilka osób w sali, które nerwowo szukały Patricii, ale nie śmiały robić tego zbyt ostentacyjnie, i uśmiechnęła się złośliwie.
Znalezienie Patricii nie będzie łatwe. Irene przekupiła personel tutaj, a klucz do pokoju, w którym była zamknięta Patricia, miała przy sobie.
Patricia nie będzie mogła się wydostać. Po zakończeniu przyjęcia Irene ją wypuści.
Ktoś taki jak Patricia, z jej przeszłością, nie zasługiwał, by stać obok Charlesa.
Irene dorastała z Charlesem.
Po tym, jak tamta osoba wyjechała za granicę, biorąc pod uwagę długotrwałe relacje i współpracę między jej rodziną a rodziną Andersonów, to ona powinna była zostać żoną Charlesa.
Ale ostatnio pojawiły się wiadomości, że Charles zarejestrował swoje małżeństwo z Patricią, kobietą nieznanego pochodzenia, i nawet przyprowadził trzyletnie dziecko?
Irene była wściekła. To ona była najbardziej kwalifikowana, by zostać żoną Charlesa!
Charles należał do niej!
Zimny metalowy zatrzask wbijał się w jej plecy, powodując, że Patricia nagle się obudziła.
Powietrze było przesiąknięte delikatnym zapachem drewna zmieszanym z nutą wilgoci. To był najbardziej odosobniony pokój na trzecim piętrze Golden Horizon Resort.
Oczy Patricii błysnęły zaskoczeniem. Duszące uczucie od dymu nadal sprawiało, że jej ciało było niespokojne, ale dymu nie było widać.
Nie powinna tu być, ale gdzie była?
Pamiętała, że była w swoim studio, patrząc na projekty. Wczoraj wieczorem nagle poczuła się bardzo śpiąca, chociaż była dopiero dziesiąta, i ciągle ziewała.
W momencie, gdy gęsty dym wypełnił jej klatkę piersiową, obudziła się dusząc. Rzuciła się do alarmu przeciwpożarowego i desperacko go naciskała, ale bez względu na to, jak mocno naciskała, nie było żadnej reakcji.
Drzwi biura były zamknięte przez kogoś. Gorączkowo wykręciła numer Charlesa i zauważyła postać szybko przechodzącą za szklanymi drzwiami.
Patricia pobiegła, żeby zobaczyć wyraźniej, ale potknęła się o kawałek materiału na podłodze. Płomienie szybko ją otoczyły, a ona nie mogła się uwolnić.
Dym utrudniał oddychanie, a jej wzrok stopniowo się rozmazywał.
W ostatnich chwilach czuła ulgę, że nie zabrała ze sobą córki Emily.
Ale nadal nie mogła się z tym pogodzić.
Nie widziała, jak Emily dorasta, nie rozwiązała spraw z Charlesem.
Widząc tę znajomą scenę, Patricia zrozumiała. Została odrodzona.
Odrodziła się w noc bankietu po zarejestrowaniu swojego małżeństwa z Charlesem, jej pierwszego wystąpienia jako żony Charlesa.
W swoim poprzednim życiu jej sukienka została zniszczona, a ona była zamknięta w przebieralni przez trzy godziny.
Zanim mijający pracownik ją uratował, bankiet był już w połowie.
Musiała pojawić się w sali balowej w podartej sukience, stojąc w centrum jak klaun, będąc wyśmiewaną i ocenianą.
I oto Charles, jej mąż, delikatnie trzymający Irenę za rękę, wirujący na środku parkietu.
Po tamtej nocy stała się pośmiewiskiem w Luminous City.
Missy Harris, która zawsze patrzyła na nią z góry ze względu na jej pochodzenie, jeszcze bardziej ją wyśmiewała, mówiąc, że nie nadaje się na scenę.
Missy później wykorzystała ten incydent, aby zakwestionować jej zdolność do wychowywania Emily, zabierając Emily, aby ją wychować.
Kiedy Patricia zobaczyła Emily ponownie, jej osobowość stała się cicha i wrażliwa na reakcje otoczenia.
W poprzednim życiu Patricia nie wiedziała dlaczego, ale po wejściu do rodziny Andersonów stała się im posłuszna, pozwalając im na kpiny i wyśmiewanie.
Patricia wzięła głęboki oddech. Skoro została odrodzona, nie pozwoli, aby to się powtórzyło.
Tym razem ochroni Emily, nie przegapi jej dorastania i odzyska część spadku, która prawnie należała się Emily!
Odpłaci wszystkim, którzy ją wyśmiewali i patrzyli z góry!
A ten tajemniczy pożar, wyraźnie ktoś chciał jej śmierci. Tym razem upewni się, że osoba za to odpowiedzialna poniesie konsekwencje.
Z ustalonymi celami, Patricia spojrzała na suknię rzuconą niedbale w kąt. Talia do rąbka była przecięta na dwie części.
Rozejrzała się i jej oczy zabłysły, gdy zobaczyła stos odrzuconych tkanin w kącie.
Była wybitną studentką w MetroStyle Academy of Fashion. Nawet po ślubie z Charlesem w poprzednim życiu, nie zrezygnowała z marzenia o projektowaniu.
Kilka lat później otworzyła nawet studio projektowania mody.
Korzystając ze swoich umiejętności estetycznych, szybko naprawiła uszkodzoną suknię za pomocą odrzuconych tkanin.
Następnie naśladowała technikę, którą widziała w telewizji, aby otworzyć zamek. Stary zamek szybko się otworzył.
Podniosła suknię i pospieszyła do sali bankietowej.
Pomimo doświadczeń z poprzedniego życia, nadal była zdenerwowana byciem w centrum uwagi.
Ale myśląc o Emily, serce Patricii ścisnęło się, a ona szybciej otworzyła drzwi.
Wchodząc do sali bankietowej, Patricia nerwowo rozejrzała się.
Przez tłum zobaczyła małą postać Emily i jej gardło się ścisnęło.
Emily miała na sobie różową sukienkę, marszcząc usta, jej pulchna twarz zawsze była zmarszczona, wyglądała bardzo nieszczęśliwie.
Obok niej stała Missy z irytacją na twarzy, mrucząc coś pod nosem.
Serce Patricii ścisnęło się i szybko podeszła do Emily.
W tym momencie ktoś z gości nagle powiedział: "Czy to jest pani Anderson?"
Wszyscy się odwrócili, ich oczy skupiły się na kobiecie przy drzwiach.
Beżowa suknia, zmodyfikowana przez Patricię, miała asymetryczny dekolt, który podkreślał jej wdzięczną sylwetkę.
Jej długie włosy opadały luźno, kilka kosmyków przylegało do jej policzków, dodając jej casualowego uroku.
"Kto powiedział, że nie jest ładna? Wygląda jak gwiazda filmowa," ktoś wykrzyknął z tłumu.
"Pamiętam, że ta sukienka Chanel nie wyglądała tak pierwotnie. Czy pan Anderson osobiście zatrudnił projektanta, aby ją dla niej dostosować?"
"Myślę, że tak. Ma świetną figurę."
"Pan Anderson naprawdę kocha swoją żonę."
Wzrok Charlesa padł na suknię Patricii, jego głębokie oczy zdradzały nutę zaskoczenia.
"Mamo!" Emily, która była zmarszczona, rozjaśniła się, gdy tylko zobaczyła Patricię. Wyrwała się z ręki Missy i pobiegła w stronę Patricii.
Patricia uklękła i mocno przytuliła Emily, wdychając jej znajomy zapach, nie mogła się powstrzymać od pocałowania jej małej twarzy.
"Mamo, gdzie byłaś? Tata i ja cię szukaliśmy!"
Emily wtuliła się w jej ramiona, ocierając się o nią z miłością.
Serce Patricii bolało.
Jej Emily, wciąż taka młoda, nadal była tą niewinną i słodką dziewczynką.
Na szczęście miała kolejną szansę, aby być częścią jej dorastania.
Podnosząc wzrok, jej spojrzenie przeszło przez tłum i zatrzymało się na Charlesie.
Ich oczy się spotkały, spojrzenie Patricii było zimne i zdystansowane, podczas gdy Charles patrzył na nią z badawczym wyrazem twarzy, zaskoczony.
Ta żona, która weszła do rodziny zaledwie kilka dni temu, zawsze była uległa i nieśmiała przed nim. Jak nagle stała się tak olśniewająca?
Ostatnie Rozdziały
#88 Rozdział 88
Ostatnia Aktualizacja: 11/18/2025#87 Rozdział 87
Ostatnia Aktualizacja: 11/11/2025#86 Rozdział 86
Ostatnia Aktualizacja: 11/4/2025#85 Rozdział 85
Ostatnia Aktualizacja: 10/28/2025#84 Rozdział 84
Ostatnia Aktualizacja: 10/21/2025#83 Rozdział 83
Ostatnia Aktualizacja: 10/14/2025#82 Rozdział 82
Ostatnia Aktualizacja: 10/7/2025#81 Rozdział 81
Ostatnia Aktualizacja: 9/30/2025#80 Rozdział 80
Ostatnia Aktualizacja: 9/23/2025#79 Rozdział 79
Ostatnia Aktualizacja: 9/22/2025
Może Ci się spodobać 😍
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.












