Seksowna za Maską

Seksowna za Maską

Ellie Wynters · Zakończone · 406.2k słów

1.1k
Gorące
191k
Wyświetlenia
4.9k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Ukrywa się za brzydkimi garsonkami i fałszywymi nazwiskami. On skończył z ufaniem kobietom. Kiedy spotykają się w klubie erotycznym, gdzie wszyscy noszą maski, żadne z nich nie ma pojęcia, że od osiemnastu miesięcy toczą ze sobą bezlitosne wojny po drugiej stronie sali konferencyjnej.

W Taylor Industries ona jest Joy Smith – szarą, niemodną dyrektorką finansową, która topi swoje kształty w bezkształtnym poliestrze i chodzi w peruce. W domu jest zapomnianą żoną zdradzającego adwokata. Nie dotykał jej tak długo, że zaczyna się zastanawiać, czy jest z nią coś nie tak, czy jest jakoś „zepsuta”.

Kiedy znajduje obcisłe koronkowe stringi w ostentacyjnie ostrej fuksji, wciśnięte w szczelinę kanapy… i na pewno nie są jej, to to, co czuje, wcale nie jest złamanym sercem. To wolność.

Grayson Taylor nie bawi się już w związki. Nie po tym, jak wszedł do mieszkania i przyłapał swoją narzeczoną aktorkę w łóżku… z inną kobietą. Teraz całą energię pakuje w wrogie przejęcia i zebrania zarządu. Zwłaszcza te, na których jego nadmiernie ostrożna dyrektorka finansowa rzuca mu kłody pod nogi przy każdej cholernej akwizycji.

Joy Smith jest genialna, doprowadzająca go do szału i cholernie zabawna, kiedy naciska wszystkie jej guziki.

Ale Honey ma dość bycia niewidzialną. Dość życia, w którym nigdy nie zaznała prawdziwej przyjemności.

Więc kiedy jej najlepsza przyjaciółka podsyła jej szczegóły dotyczące The Velvet Room – najbardziej ekskluzywnego, maskowego klubu erotycznego na Manhattanie – Honey składa sobie obietnicę: tylko jedna noc. Jedna noc, żeby sprawdzić, czy jej mąż ma rację. Czy naprawdę jest lodowata, oziębła. Czy po prostu jeszcze nigdy nie dotykały jej właściwe dłonie.

Nie spodziewa się zamaskowanego nieznajomego, który „rezerwuje” ją dla siebie w chwili, gdy tylko przekracza próg. Nie spodziewa się chemii, która eksploduje między nimi, sposobu, w jaki sprawia, że jej ciało zaczyna śpiewać, ani orgazmów, po których cała się trzęsie.

Nie spodziewa się też, że wręczy jej kartkę z adresem mailowym i jednym rozkazem:

– Tylko ja. Nikt inny cię nie dotyka.

Rozdział 1

Czwartek, 5 października

Grayson wiedział, że już dawno powinien być w Bostonie, a jednak stał właśnie przed swoją kamienicą na Upper West Side, jak ofiara kapryśnej nowojorskiej pogody. Grad zbił lotniskowy pas tak, że o lataniu mogła być mowa tylko w teorii, i odesłał go z powrotem do domu na noc. Przebukował lot na wczesny poranek, tak żeby zdążył na spotkanie w Bostonie… rzutem na taśmę.

Za to dostał okazję, żeby zrobić Morgan niespodziankę.

Zerknął w dół ulicy na rząd brązowych kamienic. Świetne miejsce, żeby wychowywać dzieci. Kiedy sześć miesięcy temu wsunął pierścionek zaręczynowy na palec Morgan, zgodziła się, że wprowadzi się do niego i że kiedyś tu założą rodzinę.

Wsunął klucz w zamek i wszedł do środka. Po korytarzu snuły się miękkie dźwięki jazzu, jakby go witały. Grayson odstawił aktówkę przy drzwiach, poluzował krawat. Pomyślał, żeby zawołać, oznajmić swoje przyjście, ale zatrzymał się, kiedy dobiegł go śmiech z sypialni. Dwa kobiece głosy. Morgan i… ktoś jeszcze. Poczuł zawód, że nie spędzą wieczoru tylko we dwoje, ale w gruncie rzeczy nie miał prawa narzekać. W końcu w ogóle nie miał tu być. Jeśli Morgan zaprosiła koleżankę dla towarzystwa, nie miał z tym problemu.

Grayson uśmiechnął się pod nosem. Śmiech znów poniósł się korytarzem, potem jakieś szepty, których nie dosłyszał. Powiesił płaszcz na wieszaku, myśląc, że naleje sobie coś do picia, zanim przerwie im babskie pogaduchy. Ruszył do salonu po whisky, zanim zajrzy zobaczyć, co Morgan wyczynia. Z jego szczęściem pewnie rozgrzebały szafę Morgan i cała góra ciuchów leży teraz rozrzucona na łóżku.

Im bliżej sypialni, tym śmiech stawał się głośniejszy. Chichot. Przytłumione słowa. Dźwięk, który mógł być jękiem. Zatrzymał się, dłoń zawisła nad klamką.

Głos, który nie należał do Morgan, powiedział:

– Kochanie, właśnie tak.

Morgan odpowiedziała dźwiękiem, który Grayson aż za dobrze znał. Rozkosz.

Żołądek mu się skurczył. Włosy na przedramionach stanęły dęba. Zimno rozlało się po klatce piersiowej. Zanim dotknął drzwi, wiedział już, na co zaraz wejdzie.

Ale i tak pchnął je do środka. Nie mógł uciec przed tą wiedzą. Musiał stawić temu czoło. Im i temu wszystkiemu. Tak jak podchodził do interesów.

Nie był jednak przygotowany na to, co zobaczył.

Morgan leżała rozwalona na ich ogromnym łóżku, naga, jej blond włosy rozsypane po jego poduszce. Na niej, tak samo naga, brunetka; palce jednej dłoni wplątane w włosy Morgan, drugiej nie widział, ale mógł się domyślić, gdzie jest.

Czas stanął. Świat jakby przekrzywił się na osi, kiedy Grayson zamarł w progu, niezdolny ogarnąć wzrokiem tego, co widzi. Wiedział – jasne – nawet psychicznie się na to przygotował, ale zobaczyć to naprawdę… to było coś zupełnie innego.

Wtedy Morgan uniosła głowę, jakby go poczuła. Jej oczy rozszerzyły się ze zdumienia.

– Grayson! – Wydostała się spod ciała drugiej kobiety, łapiąc za prześcieradło. – Przecież ty miałeś być w Bostonie!

Brunetka usiadła, nawet nie próbując się zasłonić, z kpiącym uśmiechem na ustach.

Grayson ją poznał. Tina. Koleżanka jego siostry Emmy. Ta, którą poznał na wieczorze zaręczynowym siostry.

– Lot odwołali – usłyszał swój głos jak z daleka, jakby mówił ktoś obok. – Grad.

Morgan podciągnęła prześcieradło aż pod brodę.

– Kochanie, ja mogę to wytłumaczyć.

Tina parsknęła śmiechem, krótko i ostro:

– Serio? Naprawdę możesz?

Grayson wszedł do pokoju. Z kąta wciąż sączył się jazz ze starej wieży, nic dziwnego, że nie usłyszały, jak wchodzi. Nawet nie próbował iść po cichu, bo nie miał pojęcia, co przed nim ukrywała. Ta myśl popchnęła go do następnego pytania.

– Jak długo? – Głos miał równy. Spokojniejszy, niż naprawdę się czuł.

Morgan spojrzała na Tinę, potem z powrotem na niego.

– To nie jest to, o czym myślisz.

– Jak. Długo. – Każde słowo urwane, ostre jak cięcie nożem.

– To nic poważnego, tylko…

– Odpowiedz na pytanie, Morgan. – Dłonie zacisnęły mu się w pięści wzdłuż ciała.

Spojrzała na pogniecioną pościel.

– Niedługo po zaręczynowej imprezie Emmy.

Osiem miesięcy. Osiem miesięcy kłamstw. Impreza zaręczynowa. Ten dzień, kiedy Morgan poznała też Tinę. Musiały się w sobie zakiwać dosłownie po kilku dniach znajomości. A on dwa miesiące później się jej oświadczył, a ona powiedziała „tak”, jednocześnie pieprząc się na boku z kobietą.

– Osiem miesięcy – powtórzył, jakby ważył te słowa w ustach. – Ustalmy to sobie jasno: przez osiem miesięcy rżnęłaś się z przyjaciółką mojej siostry.

– Nie bądź prostacki. – Morgan sięgnęła po jedwabny szlafrok zwisający z poręczy łóżka. – To tylko fizyczne. Nic nie znaczy.

Tina przeciągnęła się jak kotka, rozleniwiona i całkowicie niewzruszona.

– Nie umniejszaj sobie, Morgan. Dla mnie coś znaczy – rzuciła beztrosko. Zupełnie jakby nic się nie stało. On nigdy jej nie lubił. Ale nie mógł przecież mówić młodszej siostrze, z kim ma się przyjaźnić. Emma miała w końcu dwadzieścia siedem lat.

Grayson przeczesał dłonią włosy. Osiem miesięcy. Całe ich narzeczeństwo. Jedno wielkie kłamstwo. Zresztą nie tylko narzeczeństwo, cały ich związek.

– Sprowadziłaś ją do naszego łóżka. – Nie tylko do łóżka. Do ich życia.

Morgan wsunęła się w szlafrok i zawiązała go w pasie.

– Robisz z tego straszną tragedię. To tylko seks.

– W naszym łóżku. – Żołądek podszedł mu do gardła. Prędzej spali to łóżko, niż znów w tym pokoju prześpi choć jedną noc.

– A czemu nie? – wtrąciła Tina, wreszcie schylając się po ciuchy porozrzucane po podłodze. – Morgan mówiła, że wrócisz dopiero jutro.

Grayson nawet na nią nie spojrzał. W ogóle nie wyglądała na przejętą tym, że stoi przed nim kompletnie naga. Żadnego wstydu, żadnej żenady.

Ta ich lekkość, ta casualowa normalność zdrady uderzyła go jak fizyczny cios. One to zaplanowały. Czekały, aż wyjdzie. Ile razy wcześniej już tak było? Czy potem się z niego nabijały, że jest ślepy jak kret?

– Wynocha. – Słowa skierował do Tiny.

Uniosła brew.

– Słucham?

– Wynoś się, kurwa, z mojego domu.

Morgan podeszła do niego z rękami uniesionymi w uspokajającym geście.

– Naprawdę, Grayson, nie rozumiem, czemu tak się nakręcasz. Porozmawiajmy o tym jak dorośli.

– Jak dorośli? – Zaśmiał się krótko, sucho, bez cienia humoru. – Zdradzasz mnie od ośmiu miesięcy i chcesz o tym gadać jak dorośli?

– To nie jest zdrada. – Morgan położyła mu dłoń na piersi. – Nie do końca. Tina jest kobietą, nie facetem.

Grayson cofnął się przed jej dotykiem, a oczy mu się rozszerzyły. Zrozumiał, że ona naprawdę nie ogarnia, że zdrada to zdrada, bez względu na płeć tej trzeciej osoby. Naprawdę była aż tak głupia? Czy po prostu miała moralność podwórkowego kota, który lezie wszędzie, gdzie akurat drzwi otwarte? Z kimś takim on nie chciał dzieci. Ani życia. W ogóle niczego.

A kiedy już myślał, że bardziej dostać po głowie się nie da, jej następne słowa tylko dobiły sytuację.

– Mogłybyśmy cię kiedyś zaprosić do nas. Może by ci się spodobało? Przecież to podobno marzenie każdego faceta – dwie kobiety naraz.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Uzależniony od Niej

Uzależniony od Niej

122.3k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Przez trzy lata robiłam wszystko, aby zdobyć serce Aleksandra, tylko po to, by skończyć z nieuleczalnym rakiem i druzgocącą wiadomością, że jego pierwsza miłość wraca do domu.

Ściskając w ręku diagnozę medyczną, podpisałam papiery rozwodowe i odeszłam od życia, które budowałam przez trzy lata, zostawiając wszystko dla niego i jego prawdziwej miłości.

Ale wtedy stało się coś niespodziewanego—Aleksander porzucił swoją zimną maskę i oszalał, szukając mnie wszędzie.

Twierdził, że nigdy nie kochał nikogo poza mną...
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

524k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

59.6k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

256.9k Wyświetlenia · W trakcie · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Wybrana przez Wampirze Bliźniaki

Wybrana przez Wampirze Bliźniaki

32.6k Wyświetlenia · Zakończone · Amarachi Gabriel
„To jest takie złe, nie powinnam tego robić, ale nie mogę ci się oprzeć, już nie!” Jęknął, przyciągając mnie natychmiast do swoich ramion.

Dotyk Luciena był zimny, a jednak płonęłam gorącym pragnieniem, pożądaniem i potrzebą.
Jego usta były tak miękkie, a on całował mnie z tą samą potrzebą, która sprawiła, że moje majtki były przemoczone.
Nagle drzwi się otworzyły i wszedł jego bliźniak, jego czerwone oczy ogarnęły scenę, gdy ja zaskoczona i pełna przyjemności westchnęłam, bo Lucien zanurzył swoje palce w mojej mokrej cipce.


Violet była przyzwyczajona do maltretowania i zdrad swojego partnera. Nie mogła nigdzie uciec, był Betą, a wszystkie jej próby ucieczki spotykały się z przemocą.
Ale potem przesadził, sprzedając ją słynnym Wampirom Bliźniakom.
Reed i Liam Knight, nieśmiertelni, przeklęci wampirzy Książęta, którzy przysięgli nigdy nie zaakceptować bratniej duszy, wygrali grę hazardową przeciwko partnerowi Violet i aby go ukarać, zażądali jedynej rzeczy, którą wilkołak powinien cenić ponad wszystko inne – swojej partnerki.
Ale zamiast się opierać, on chętnie im ją dostarcza.
Gdy tylko ją zobaczyli, obaj zakochali się w niej od pierwszego wejrzenia.
Uznali, że to musi być czary, biorąc pod uwagę tajemniczą aurę wokół niej. Nawet podejrzewali, że jej partner mógł wysłać ją z misją zniszczenia ich.
Więc zrobili z niej swoją służącą, ale przeznaczenie i los miały inny plan i Książęta Bliźniacy będą musieli głęboko przetestować swoją wolę.
Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak kończy się ta historia odwróconego haremu.
Zaproszenie śmierci

Zaproszenie śmierci

10.5k Wyświetlenia · Zakończone · Olivia
Z powodu listu z zaproszeniem przybyłem na tajemniczą wyspę. Na tej wyspie znajduje się zagadkowy hotel, w którym wszystko jest takie dziwne, takie ekscytujące i takie niewiarygodne! Obserwując, jak ludzie wokół mnie umierają jeden po drugim, zdałem sobie sprawę, że to jest kraina śmierci...
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

771.8k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

99.5k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

91.9k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

909.1k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Accardi

Accardi

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.