Ukryta Róża Zniszczonego Alfy

Ukryta Róża Zniszczonego Alfy

Dehni Salem · Zakończone · 163.1k słów

736
Gorące
28.3k
Wyświetlenia
750
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Żyjąc jako niewolnica przez większość swojego życia, Bea nie była zaskoczona, gdy ponownie znalazła się w niewoli u innej rodziny. Tym razem jednak, aby uratować własną skórę, musi przyjąć tożsamość swojego byłego Pana i poślubić jego narzeczonego: sparaliżowanego Księcia Północy, Daxa.

Zraniona podczas nocy ognia i zdrady, Bea zostaje wyniesiona do pozycji Księżniczki całego królestwa. Jednak blizny na jej ciele zostały zadane przez mężczyznę, którego teraz nazywa mężem.

Pomimo plotek o jego umysłowej niezdolności, Dax okazuje się być daleki od bycia bezmyślnym. Dzięki opiece Bei, odnajduje swój głos i siłę, by wypełnić swoje przeznaczenie jako silny Alfa.

Podczas gdy nawigują przez bitwy i polityczne intrygi, Dax i Bea starają się stworzyć potężną parę w oczach swojej Bogini. Ale czy ich więź będzie wystarczająca, by udaremnić machinacje cieniowego wroga? Czy zdołają zdobyć błogosławieństwo Bogini i ochronić swoich ludzi oraz nowo odkrytą miłość?

Świadkuj, jak Złamany Tron płonie pasją swojego Ukrytego Kwiatu.


„Odsunął się z mokrym odgłosem i powiedział, „Ssę twój łechtaczkę.” Potem przełknął ślinę, zanim kolejny warkot przeszedł przez jego ciało. „Bea… Twój zapach. Twój aromat. Doprowadza mojego Wilka do szaleństwa. Doprowadza mnie do szaleństwa.” Poczuła, jak łóżko znów się porusza, gdy wpychał swoje biodra w materac. „Aaaghhh, pragnę cię tak bardzo!”

„Dax. P-potrzebuję cię. Boli. Coś boli. To za dużo.” Dyszała, a jej zdanie przerywało się kilka razy, zanim udało jej się je w pełni wypowiedzieć.

Przestał ssać i delikatnie opuścił jej pośladki z powrotem na koc. Złożył delikatny pocałunek na jej kępie włosów łonowych, a tym razem nie mogła powstrzymać swojego ciała przed uniesieniem się, by spotkać jego usta. Chcę więcej. Jęk, którego nawet nie wiedziała, że potrafi wydać, wydostał się z jej gardła.

Nie mogła wyjaśnić, co miała na myśli, ale czuła, że musi być wypełniona. Potrzebowała czegoś w sobie. Czegoś, co ją wypełni. Więcej jej płynów ślizgnęło się po niej i poczuła, jak zbierają się na materacu pod jej pośladkami.

Odwrócił się do niej i srebrnymi na niebieskich oczach spojrzał w jej wzrok i zapytał, „Potrzebujesz mnie?” Warkot przetoczył się przez jego słowa. „Czego potrzebujesz? Powiedz mi, Bea.” Był teraz na kolanach, patrząc na nią z góry, gdy unosił się nad jej nagim ciałem.”

Rozdział 1

:°°¨༺♡༻¨°°:

Tę książkę dedykuję Sheridan Hartin. Cudownej Duszy, której komnata serca rozświetliła mrok w mojej własnej. Oby świat otworzył się przed tobą, moja droga.

:°°¨༺♡༻¨°°:

-BEA-

Bea uniosła naręcze róż do światła, wpatrując się w czerwone płatki. Był wczesny poranek, więc miała jeszcze sporo czasu, żeby powymieniać zwiędłe kwiaty, zanim będzie musiała stawić się na służbę w kuchni.

Przyłożyła bukiet do nosa i wciągnęła zapach. Mieszanka liści i płatków postawiła ją na nogi. Każda odrobina radości sprawiała, że jej marne, niewolnicze życie stawało się choć o włos jaśniejsze. Dlatego szukała radości we wszystkim.

Zaraz jednak zganiła się w myślach i westchnęła ciężko: „Jak będę tak sterczeć, zaraz ktoś z dworu się przyczepi.” Jeszcze jedno przyłapanie na bezczynności i znowu dostanie baty. Szybko odsunęła więc pachnący bukiet od twarzy i wsunęła go do pustego wazonu stojącego na pianinie. Czerwień i kryształ w jasnym porannym słońcu biły życiem, aż miło było patrzeć.

Uwielbiała ten kącik biblioteki. Zwykle panowała tu cisza i prawie nikogo nie było, więc mogła na chwilę odetchnąć. Normalnie pędziła jak mrówka w ulu. Ciągle tylko „to umyj”, „tamto przenieś”. Ledwie dawali jej czas, żeby coś zjeść, a i tak jadła jak świnia z koryta. Nie mogła jednak za bardzo narzekać – świniom trafiały się najlepsze resztki z wczorajszego menu. A wczoraj państwo mieli na śniadanie melasę i bułeczki jak scones, i jak zwykle nigdy wszystkiego nie dojadali. To znaczyło, że dziś w nocy ona będzie mogła napchać się melasą i bułeczkami do woli. Musiała tylko przepędzić ogromne knury, zanim wydrze im swój „skarb”.

Kiedy chwyciła stare, wyrzucone róże z krzesła, kolec rozciął jej kciuk, przez co upuściła naręcze. Gdy pacnęło o kafelki na podłodze, płatki i liście rozsypały się z hukiem, rozbiegając się spod jej stóp na wszystkie strony.

Z kciukiem wciśniętym do ust uklękła i zaczęła zgarniać rozsypane resztki. Pomyślała z rozpaczą: „O nie! Jak później coś znajdą, znowu zabiorą mi buty!

Kiedy zbierała te drobiazgi, usłyszała, jak drzwi do biblioteki się otwierają, i zobaczyła, jak wchodzą jej Państwo.

Visca, stary były Beta, i jego żona wciągali do cichej biblioteki swoją córkę. Trzasnął drzwiami, po czym odwrócił się do dziewczyny.

– Savonnuh, nie chcę słyszeć ani słowa sprzeciwu!

Bea zesztywniała. Jeśli ją tu przyłapią, baty będzie miała jak w banku. Może nawet odstawią jej jedzenie na cały tydzień.

– Nie OBCHODZI mnie to! – wrzasnęła Savonnuh. – Mam być Luną! Mam być dopieszczana i kochana przez wszystkich! NIE mam być mamką dla jakiegoś zepsutego Wilka!

„Zepsuty Wilk.” Bea słyszała to określenie wiele razy przez te wszystkie lata. Urodzona z ludzkiej matki i rasowego ojca nigdy nie usłyszała swojego Wilka. Szczerze mówiąc, nie wierzyła, że w ogóle go ma. Od urodzenia mówiono o niej „zepsuty Wilk”.

Ciekawość napięła jej mięśnie jak cięciwę. Powoli przeczołgała się między nogami pianina i wychyliła za oparcie sofy, która zasłaniała ją przed ich wzrokiem.

Bea patrzyła, jak skóra Viski drży, a futro wychodzi mu na twarz i ramiona. Falował, jakby coś w nim walczyło z jego emocjami.

Chrapliwym, odliczonym tonem zrobił krok bliżej córki. – WYJDZIESZ za Daxa! ZROBISZ wszystko, co trzeba, żeby wyciągnąć naszą rodzinę z tej hańby. Nie obchodzi mnie, jeśli miałabyś potem trafić do dołu i zostać tam zapomniana, córko. – Słowo „córko” zawisło w powietrzu jak trucizna na wietrze.

Savonnuh nie odpuszczała: – Ojcze, proszę! Nie! Nie mogę za niego wyjść. Mówią, że jego ciało się nie rusza, tylko marnieje jak zgniły brokuł. I ty chcesz takiego faceta na mojego męża?!

Znów futro spłynęło po ramionach byłego Bety. Tym razem Bea zobaczyła, jak jego oczy zmieniają się na oczy Wilka, zanim odwrócił się i ciężkim krokiem podszedł do okna. Bea wsunęła się z powrotem pod pianino, skuliła się za taboretem i w duchu błagała Boginię, żeby pozostała niewidzialna.

„Córeczko. Nie mówimy, że chcemy, żeby cię nam odebrano. Chcemy dla ciebie jak najlepiej, a chociaż Dax nie jest już tym, kim był kiedyś, kiedyś się kochaliście, prawda?”

– Kochaliśmy? Oczywiście, że go kochałam. Miał odziedziczyć tron. Miał zostać Alfą. Był wszystkim, czego chciałam w partnerze. A kim jest teraz? I co ja mam niby zrobić z Billią? – Bea słyszała kiedyś o talencie Savonny do gry na pianinie. Była znana na całym świecie. – Mam swoje marzenia, mamo. W KOŃCU mnie przyjęli do Billii. Mam wyjechać na wiosnę. Nawet Dax wiedział, jeszcze przed wypadkiem, i nie miał nic przeciwko. To, że teraz ma kaszę zamiast mózgu, nie znaczy, że wtedy by nie zrozumiał. Nikt mnie teraz nie zmusi, żebym za niego wyszła.

Visca odwrócił się od okna, ale pierwszy odezwał się Jules.

– Wiem, kochanie. Wiem, że masz swoje marzenia i masz rację, on miał zostać następnym Alfą, ale…

Zapadła cisza, a Bea słyszała tylko ciężki, urywany oddech Viski.

– Ale co? Ale teraz nawet nie potrafi sobie sam wytrzeć śliny z gęby.

Bała się wychylić zza fotela, więc Bea nie widziała, co zrobił Visca, ale usłyszała wyraźny trzask skóry o skórę i mogła się tylko domyślać, że były Beta spoliczkował własną córkę.

– Nie splamisz naszego nazwiska. Do Billii przyjęliby cię guzik, gdyby nie ja! – ton Viski był niski i śmiertelnie groźny. – Chcesz, żeby nas wszystkich zgładzono? Po tym wszystkim, z czego zrezygnowaliśmy, żebyś była szczęśliwa, ZROBISZ to dla rodziny. Przestaniesz się zachowywać jak rozkapryszony, rozpieszczony bachor i pójdziesz się szykować do wyjazdu. Na swój ślub.

Bea usłyszała oddalające się kroki, a potem otwieranie i trzaśnięcie drzwiami biblioteki. Chwilę później Savonna osunęła się na podłogę jak worek i wybuchnęła płaczem. Przez szloch Bea słyszała, jak matka próbuje ją uspokoić, ale nic nie pomagało.

Nogi zaczynały jej drętwieć, czuła też pot spływający po plecach cienką strużką. Nie była pewna, jak długo jeszcze wytrzyma wciśnięta pod pianinem.

Savonna już nie płakała, ale żadna z kobiet nie wyszła z pokoju. Bea nie widziała nad oparciem sofy, więc nie wiedziała, co robią.

Pierwsza ciszę przerwała Jules, mówiąc do Savonny łagodnym głosem:

– Moja słodka, słodka dziewczynko. Przykro mi, że to cię spotyka. Gdybym mogła cię od tego uwolnić, zrobiłabym to, ale nie mam wpływu na decyzję Alfy. Wiem, że teraz wygląda to tak, jakby twoje marzenia właśnie umierały, ale my nie znamy swojego losu, prawda? Pomyśl, co przejmiesz pod swoją opiekę.

Jules podniosła się z miejsca i Bea zobaczyła, jak przez krótką chwilę spogląda na córkę, po czym odwraca się w stronę pianina i rusza w tamtym kierunku.

– Będziesz miała całe gospodarstwo pod swoją władzą. Jeśli chcesz dalej grać na pianinie, to graj. Jeśli chcesz podróżować, to korzystaj z pieniędzy Księcia i podróżuj – zatrzymała się przy instrumencie. Bea poczuła zapach perfum z porannej kąpieli Jules. Serce tłukło jej się w piersi jak oszalałe, dudniło jej w uszach.

Minęła cała wieczność, zanim Jules odwróciła się i wróciła do córki.

– Będziesz Księżniczką, skarbie. Teraz wydaje się to przygnębiające, ale prawda jest zupełnie inna.

Bea usłyszała szelest ubrań i powolne, lekkie kroki, zanim drzwi biblioteki otworzyły się i zamknęły. Potem nad biblioteką zapadła zupełna cisza.

Bea opadła na podłogę jak szmaciana lalka i rozłożyła ręce i nogi tak szeroko, jak tylko mogła. Jej serce dalej biło jak bęben, gotowy ruszyć na wojnę.

To było o włos! pomyślała, zanim zamknęła oczy i pozwoliła, by strach i napięcie powoli odpłynęły z jej ciała.

Do chwili, gdy poczuła czyjąś dłoń, a ostre paznokcie wbiły się w jej przedramię i szarpnęły ją brutalnie spod pianina.

– Ty obrzydliwa, mała Bestio! – Jej oczy otworzyły się szeroko i natychmiast wypełniła je rozwścieczona twarz matki, Jules.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

701.4k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

589.8k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.3m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.4m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza

Niemowa żona kobieciarza

457.4k Wyświetlenia · Zakończone · faithogbonna999
"Nie ma nic złego w złamaniu jej nóg, żeby ją zatrzymać. Albo przykuciu jej do łóżka. Jest moja."
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

645.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

468.5k Wyświetlenia · W trakcie · bjin09036
Pozwoliłam obcemu zniszczyć mnie w hotelowym pokoju.

Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.

Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.


Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.

June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.

Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.

Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.

Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

363.2k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

954.3k Wyświetlenia · W trakcie · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

433.1k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.