Ukryta Róża Zniszczonego Alfy

Ukryta Róża Zniszczonego Alfy

Dehni Salem · Zakończone · 151.7k słów

736
Gorące
23.1k
Wyświetlenia
750
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Żyjąc jako niewolnica przez większość swojego życia, Bea nie była zaskoczona, gdy ponownie znalazła się w niewoli u innej rodziny. Tym razem jednak, aby uratować własną skórę, musi przyjąć tożsamość swojego byłego Pana i poślubić jego narzeczonego: sparaliżowanego Księcia Północy, Daxa.

Zraniona podczas nocy ognia i zdrady, Bea zostaje wyniesiona do pozycji Księżniczki całego królestwa. Jednak blizny na jej ciele zostały zadane przez mężczyznę, którego teraz nazywa mężem.

Pomimo plotek o jego umysłowej niezdolności, Dax okazuje się być daleki od bycia bezmyślnym. Dzięki opiece Bei, odnajduje swój głos i siłę, by wypełnić swoje przeznaczenie jako silny Alfa.

Podczas gdy nawigują przez bitwy i polityczne intrygi, Dax i Bea starają się stworzyć potężną parę w oczach swojej Bogini. Ale czy ich więź będzie wystarczająca, by udaremnić machinacje cieniowego wroga? Czy zdołają zdobyć błogosławieństwo Bogini i ochronić swoich ludzi oraz nowo odkrytą miłość?

Świadkuj, jak Złamany Tron płonie pasją swojego Ukrytego Kwiatu.


„Odsunął się z mokrym odgłosem i powiedział, „Ssę twój łechtaczkę.” Potem przełknął ślinę, zanim kolejny warkot przeszedł przez jego ciało. „Bea… Twój zapach. Twój aromat. Doprowadza mojego Wilka do szaleństwa. Doprowadza mnie do szaleństwa.” Poczuła, jak łóżko znów się porusza, gdy wpychał swoje biodra w materac. „Aaaghhh, pragnę cię tak bardzo!”

„Dax. P-potrzebuję cię. Boli. Coś boli. To za dużo.” Dyszała, a jej zdanie przerywało się kilka razy, zanim udało jej się je w pełni wypowiedzieć.

Przestał ssać i delikatnie opuścił jej pośladki z powrotem na koc. Złożył delikatny pocałunek na jej kępie włosów łonowych, a tym razem nie mogła powstrzymać swojego ciała przed uniesieniem się, by spotkać jego usta. Chcę więcej. Jęk, którego nawet nie wiedziała, że potrafi wydać, wydostał się z jej gardła.

Nie mogła wyjaśnić, co miała na myśli, ale czuła, że musi być wypełniona. Potrzebowała czegoś w sobie. Czegoś, co ją wypełni. Więcej jej płynów ślizgnęło się po niej i poczuła, jak zbierają się na materacu pod jej pośladkami.

Odwrócił się do niej i srebrnymi na niebieskich oczach spojrzał w jej wzrok i zapytał, „Potrzebujesz mnie?” Warkot przetoczył się przez jego słowa. „Czego potrzebujesz? Powiedz mi, Bea.” Był teraz na kolanach, patrząc na nią z góry, gdy unosił się nad jej nagim ciałem.”

Rozdział 1

:°°¨༺♡༻¨°°:

Tę książkę dedykuję Sheridan Hartin. Cudownej Duszy, której komnata serca rozświetliła mrok w mojej własnej. Oby świat otworzył się przed tobą, moja droga.

:°°¨༺♡༻¨°°:

-BEA-

Bea uniosła naręcze róż do światła, wpatrując się w czerwone płatki. Był wczesny poranek, więc miała jeszcze sporo czasu, żeby powymieniać zwiędłe kwiaty, zanim będzie musiała stawić się na służbę w kuchni.

Przyłożyła bukiet do nosa i wciągnęła zapach. Mieszanka liści i płatków postawiła ją na nogi. Każda odrobina radości sprawiała, że jej marne, niewolnicze życie stawało się choć o włos jaśniejsze. Dlatego szukała radości we wszystkim.

Zaraz jednak zganiła się w myślach i westchnęła ciężko: „Jak będę tak sterczeć, zaraz ktoś z dworu się przyczepi.” Jeszcze jedno przyłapanie na bezczynności i znowu dostanie baty. Szybko odsunęła więc pachnący bukiet od twarzy i wsunęła go do pustego wazonu stojącego na pianinie. Czerwień i kryształ w jasnym porannym słońcu biły życiem, aż miło było patrzeć.

Uwielbiała ten kącik biblioteki. Zwykle panowała tu cisza i prawie nikogo nie było, więc mogła na chwilę odetchnąć. Normalnie pędziła jak mrówka w ulu. Ciągle tylko „to umyj”, „tamto przenieś”. Ledwie dawali jej czas, żeby coś zjeść, a i tak jadła jak świnia z koryta. Nie mogła jednak za bardzo narzekać – świniom trafiały się najlepsze resztki z wczorajszego menu. A wczoraj państwo mieli na śniadanie melasę i bułeczki jak scones, i jak zwykle nigdy wszystkiego nie dojadali. To znaczyło, że dziś w nocy ona będzie mogła napchać się melasą i bułeczkami do woli. Musiała tylko przepędzić ogromne knury, zanim wydrze im swój „skarb”.

Kiedy chwyciła stare, wyrzucone róże z krzesła, kolec rozciął jej kciuk, przez co upuściła naręcze. Gdy pacnęło o kafelki na podłodze, płatki i liście rozsypały się z hukiem, rozbiegając się spod jej stóp na wszystkie strony.

Z kciukiem wciśniętym do ust uklękła i zaczęła zgarniać rozsypane resztki. Pomyślała z rozpaczą: „O nie! Jak później coś znajdą, znowu zabiorą mi buty!

Kiedy zbierała te drobiazgi, usłyszała, jak drzwi do biblioteki się otwierają, i zobaczyła, jak wchodzą jej Państwo.

Visca, stary były Beta, i jego żona wciągali do cichej biblioteki swoją córkę. Trzasnął drzwiami, po czym odwrócił się do dziewczyny.

– Savonnuh, nie chcę słyszeć ani słowa sprzeciwu!

Bea zesztywniała. Jeśli ją tu przyłapią, baty będzie miała jak w banku. Może nawet odstawią jej jedzenie na cały tydzień.

– Nie OBCHODZI mnie to! – wrzasnęła Savonnuh. – Mam być Luną! Mam być dopieszczana i kochana przez wszystkich! NIE mam być mamką dla jakiegoś zepsutego Wilka!

„Zepsuty Wilk.” Bea słyszała to określenie wiele razy przez te wszystkie lata. Urodzona z ludzkiej matki i rasowego ojca nigdy nie usłyszała swojego Wilka. Szczerze mówiąc, nie wierzyła, że w ogóle go ma. Od urodzenia mówiono o niej „zepsuty Wilk”.

Ciekawość napięła jej mięśnie jak cięciwę. Powoli przeczołgała się między nogami pianina i wychyliła za oparcie sofy, która zasłaniała ją przed ich wzrokiem.

Bea patrzyła, jak skóra Viski drży, a futro wychodzi mu na twarz i ramiona. Falował, jakby coś w nim walczyło z jego emocjami.

Chrapliwym, odliczonym tonem zrobił krok bliżej córki. – WYJDZIESZ za Daxa! ZROBISZ wszystko, co trzeba, żeby wyciągnąć naszą rodzinę z tej hańby. Nie obchodzi mnie, jeśli miałabyś potem trafić do dołu i zostać tam zapomniana, córko. – Słowo „córko” zawisło w powietrzu jak trucizna na wietrze.

Savonnuh nie odpuszczała: – Ojcze, proszę! Nie! Nie mogę za niego wyjść. Mówią, że jego ciało się nie rusza, tylko marnieje jak zgniły brokuł. I ty chcesz takiego faceta na mojego męża?!

Znów futro spłynęło po ramionach byłego Bety. Tym razem Bea zobaczyła, jak jego oczy zmieniają się na oczy Wilka, zanim odwrócił się i ciężkim krokiem podszedł do okna. Bea wsunęła się z powrotem pod pianino, skuliła się za taboretem i w duchu błagała Boginię, żeby pozostała niewidzialna.

„Córeczko. Nie mówimy, że chcemy, żeby cię nam odebrano. Chcemy dla ciebie jak najlepiej, a chociaż Dax nie jest już tym, kim był kiedyś, kiedyś się kochaliście, prawda?”

– Kochaliśmy? Oczywiście, że go kochałam. Miał odziedziczyć tron. Miał zostać Alfą. Był wszystkim, czego chciałam w partnerze. A kim jest teraz? I co ja mam niby zrobić z Billią? – Bea słyszała kiedyś o talencie Savonny do gry na pianinie. Była znana na całym świecie. – Mam swoje marzenia, mamo. W KOŃCU mnie przyjęli do Billii. Mam wyjechać na wiosnę. Nawet Dax wiedział, jeszcze przed wypadkiem, i nie miał nic przeciwko. To, że teraz ma kaszę zamiast mózgu, nie znaczy, że wtedy by nie zrozumiał. Nikt mnie teraz nie zmusi, żebym za niego wyszła.

Visca odwrócił się od okna, ale pierwszy odezwał się Jules.

– Wiem, kochanie. Wiem, że masz swoje marzenia i masz rację, on miał zostać następnym Alfą, ale…

Zapadła cisza, a Bea słyszała tylko ciężki, urywany oddech Viski.

– Ale co? Ale teraz nawet nie potrafi sobie sam wytrzeć śliny z gęby.

Bała się wychylić zza fotela, więc Bea nie widziała, co zrobił Visca, ale usłyszała wyraźny trzask skóry o skórę i mogła się tylko domyślać, że były Beta spoliczkował własną córkę.

– Nie splamisz naszego nazwiska. Do Billii przyjęliby cię guzik, gdyby nie ja! – ton Viski był niski i śmiertelnie groźny. – Chcesz, żeby nas wszystkich zgładzono? Po tym wszystkim, z czego zrezygnowaliśmy, żebyś była szczęśliwa, ZROBISZ to dla rodziny. Przestaniesz się zachowywać jak rozkapryszony, rozpieszczony bachor i pójdziesz się szykować do wyjazdu. Na swój ślub.

Bea usłyszała oddalające się kroki, a potem otwieranie i trzaśnięcie drzwiami biblioteki. Chwilę później Savonna osunęła się na podłogę jak worek i wybuchnęła płaczem. Przez szloch Bea słyszała, jak matka próbuje ją uspokoić, ale nic nie pomagało.

Nogi zaczynały jej drętwieć, czuła też pot spływający po plecach cienką strużką. Nie była pewna, jak długo jeszcze wytrzyma wciśnięta pod pianinem.

Savonna już nie płakała, ale żadna z kobiet nie wyszła z pokoju. Bea nie widziała nad oparciem sofy, więc nie wiedziała, co robią.

Pierwsza ciszę przerwała Jules, mówiąc do Savonny łagodnym głosem:

– Moja słodka, słodka dziewczynko. Przykro mi, że to cię spotyka. Gdybym mogła cię od tego uwolnić, zrobiłabym to, ale nie mam wpływu na decyzję Alfy. Wiem, że teraz wygląda to tak, jakby twoje marzenia właśnie umierały, ale my nie znamy swojego losu, prawda? Pomyśl, co przejmiesz pod swoją opiekę.

Jules podniosła się z miejsca i Bea zobaczyła, jak przez krótką chwilę spogląda na córkę, po czym odwraca się w stronę pianina i rusza w tamtym kierunku.

– Będziesz miała całe gospodarstwo pod swoją władzą. Jeśli chcesz dalej grać na pianinie, to graj. Jeśli chcesz podróżować, to korzystaj z pieniędzy Księcia i podróżuj – zatrzymała się przy instrumencie. Bea poczuła zapach perfum z porannej kąpieli Jules. Serce tłukło jej się w piersi jak oszalałe, dudniło jej w uszach.

Minęła cała wieczność, zanim Jules odwróciła się i wróciła do córki.

– Będziesz Księżniczką, skarbie. Teraz wydaje się to przygnębiające, ale prawda jest zupełnie inna.

Bea usłyszała szelest ubrań i powolne, lekkie kroki, zanim drzwi biblioteki otworzyły się i zamknęły. Potem nad biblioteką zapadła zupełna cisza.

Bea opadła na podłogę jak szmaciana lalka i rozłożyła ręce i nogi tak szeroko, jak tylko mogła. Jej serce dalej biło jak bęben, gotowy ruszyć na wojnę.

To było o włos! pomyślała, zanim zamknęła oczy i pozwoliła, by strach i napięcie powoli odpłynęły z jej ciała.

Do chwili, gdy poczuła czyjąś dłoń, a ostre paznokcie wbiły się w jej przedramię i szarpnęły ją brutalnie spod pianina.

– Ty obrzydliwa, mała Bestio! – Jej oczy otworzyły się szeroko i natychmiast wypełniła je rozwścieczona twarz matki, Jules.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

827.7k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

951.4k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.7m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Accardi

Accardi

1m Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

504.3k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

453.1k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

349.8k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

439.7k Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

857.6k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy

Powstanie Wygnanej Wilczycy

419.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
„Biały wilk! Zabij tego potwora!”
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.