Ukryta Róża Zniszczonego Alfy

Ukryta Róża Zniszczonego Alfy

Dehni Salem · Zakończone · 179.2k słów

736
Gorące
30.8k
Wyświetlenia
963
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Żyjąc jako niewolnica przez większość swojego życia, Bea nie była zaskoczona, gdy ponownie znalazła się w niewoli u innej rodziny. Tym razem jednak, aby uratować własną skórę, musi przyjąć tożsamość swojego byłego Pana i poślubić jego narzeczonego: sparaliżowanego Księcia Północy, Daxa.

Zraniona podczas nocy ognia i zdrady, Bea zostaje wyniesiona do pozycji Księżniczki całego królestwa. Jednak blizny na jej ciele zostały zadane przez mężczyznę, którego teraz nazywa mężem.

Pomimo plotek o jego umysłowej niezdolności, Dax okazuje się być daleki od bycia bezmyślnym. Dzięki opiece Bei, odnajduje swój głos i siłę, by wypełnić swoje przeznaczenie jako silny Alfa.

Podczas gdy nawigują przez bitwy i polityczne intrygi, Dax i Bea starają się stworzyć potężną parę w oczach swojej Bogini. Ale czy ich więź będzie wystarczająca, by udaremnić machinacje cieniowego wroga? Czy zdołają zdobyć błogosławieństwo Bogini i ochronić swoich ludzi oraz nowo odkrytą miłość?

Świadkuj, jak Złamany Tron płonie pasją swojego Ukrytego Kwiatu.


„Odsunął się z mokrym odgłosem i powiedział, „Ssę twój łechtaczkę.” Potem przełknął ślinę, zanim kolejny warkot przeszedł przez jego ciało. „Bea… Twój zapach. Twój aromat. Doprowadza mojego Wilka do szaleństwa. Doprowadza mnie do szaleństwa.” Poczuła, jak łóżko znów się porusza, gdy wpychał swoje biodra w materac. „Aaaghhh, pragnę cię tak bardzo!”

„Dax. P-potrzebuję cię. Boli. Coś boli. To za dużo.” Dyszała, a jej zdanie przerywało się kilka razy, zanim udało jej się je w pełni wypowiedzieć.

Przestał ssać i delikatnie opuścił jej pośladki z powrotem na koc. Złożył delikatny pocałunek na jej kępie włosów łonowych, a tym razem nie mogła powstrzymać swojego ciała przed uniesieniem się, by spotkać jego usta. Chcę więcej. Jęk, którego nawet nie wiedziała, że potrafi wydać, wydostał się z jej gardła.

Nie mogła wyjaśnić, co miała na myśli, ale czuła, że musi być wypełniona. Potrzebowała czegoś w sobie. Czegoś, co ją wypełni. Więcej jej płynów ślizgnęło się po niej i poczuła, jak zbierają się na materacu pod jej pośladkami.

Odwrócił się do niej i srebrnymi na niebieskich oczach spojrzał w jej wzrok i zapytał, „Potrzebujesz mnie?” Warkot przetoczył się przez jego słowa. „Czego potrzebujesz? Powiedz mi, Bea.” Był teraz na kolanach, patrząc na nią z góry, gdy unosił się nad jej nagim ciałem.”

Rozdział 1

:°°¨༺♡༻¨°°:

Tę książkę dedykuję Sheridan Hartin. Cudownej Duszy, której komnata serca rozświetliła mrok w mojej własnej. Oby świat otworzył się przed tobą, moja droga.

:°°¨༺♡༻¨°°:

-BEA-

Bea uniosła naręcze róż do światła, wpatrując się w czerwone płatki. Był wczesny poranek, więc miała jeszcze sporo czasu, żeby powymieniać zwiędłe kwiaty, zanim będzie musiała stawić się na służbę w kuchni.

Przyłożyła bukiet do nosa i wciągnęła zapach. Mieszanka liści i płatków postawiła ją na nogi. Każda odrobina radości sprawiała, że jej marne, niewolnicze życie stawało się choć o włos jaśniejsze. Dlatego szukała radości we wszystkim.

Zaraz jednak zganiła się w myślach i westchnęła ciężko: „Jak będę tak sterczeć, zaraz ktoś z dworu się przyczepi.” Jeszcze jedno przyłapanie na bezczynności i znowu dostanie baty. Szybko odsunęła więc pachnący bukiet od twarzy i wsunęła go do pustego wazonu stojącego na pianinie. Czerwień i kryształ w jasnym porannym słońcu biły życiem, aż miło było patrzeć.

Uwielbiała ten kącik biblioteki. Zwykle panowała tu cisza i prawie nikogo nie było, więc mogła na chwilę odetchnąć. Normalnie pędziła jak mrówka w ulu. Ciągle tylko „to umyj”, „tamto przenieś”. Ledwie dawali jej czas, żeby coś zjeść, a i tak jadła jak świnia z koryta. Nie mogła jednak za bardzo narzekać – świniom trafiały się najlepsze resztki z wczorajszego menu. A wczoraj państwo mieli na śniadanie melasę i bułeczki jak scones, i jak zwykle nigdy wszystkiego nie dojadali. To znaczyło, że dziś w nocy ona będzie mogła napchać się melasą i bułeczkami do woli. Musiała tylko przepędzić ogromne knury, zanim wydrze im swój „skarb”.

Kiedy chwyciła stare, wyrzucone róże z krzesła, kolec rozciął jej kciuk, przez co upuściła naręcze. Gdy pacnęło o kafelki na podłodze, płatki i liście rozsypały się z hukiem, rozbiegając się spod jej stóp na wszystkie strony.

Z kciukiem wciśniętym do ust uklękła i zaczęła zgarniać rozsypane resztki. Pomyślała z rozpaczą: „O nie! Jak później coś znajdą, znowu zabiorą mi buty!

Kiedy zbierała te drobiazgi, usłyszała, jak drzwi do biblioteki się otwierają, i zobaczyła, jak wchodzą jej Państwo.

Visca, stary były Beta, i jego żona wciągali do cichej biblioteki swoją córkę. Trzasnął drzwiami, po czym odwrócił się do dziewczyny.

– Savonnuh, nie chcę słyszeć ani słowa sprzeciwu!

Bea zesztywniała. Jeśli ją tu przyłapią, baty będzie miała jak w banku. Może nawet odstawią jej jedzenie na cały tydzień.

– Nie OBCHODZI mnie to! – wrzasnęła Savonnuh. – Mam być Luną! Mam być dopieszczana i kochana przez wszystkich! NIE mam być mamką dla jakiegoś zepsutego Wilka!

„Zepsuty Wilk.” Bea słyszała to określenie wiele razy przez te wszystkie lata. Urodzona z ludzkiej matki i rasowego ojca nigdy nie usłyszała swojego Wilka. Szczerze mówiąc, nie wierzyła, że w ogóle go ma. Od urodzenia mówiono o niej „zepsuty Wilk”.

Ciekawość napięła jej mięśnie jak cięciwę. Powoli przeczołgała się między nogami pianina i wychyliła za oparcie sofy, która zasłaniała ją przed ich wzrokiem.

Bea patrzyła, jak skóra Viski drży, a futro wychodzi mu na twarz i ramiona. Falował, jakby coś w nim walczyło z jego emocjami.

Chrapliwym, odliczonym tonem zrobił krok bliżej córki. – WYJDZIESZ za Daxa! ZROBISZ wszystko, co trzeba, żeby wyciągnąć naszą rodzinę z tej hańby. Nie obchodzi mnie, jeśli miałabyś potem trafić do dołu i zostać tam zapomniana, córko. – Słowo „córko” zawisło w powietrzu jak trucizna na wietrze.

Savonnuh nie odpuszczała: – Ojcze, proszę! Nie! Nie mogę za niego wyjść. Mówią, że jego ciało się nie rusza, tylko marnieje jak zgniły brokuł. I ty chcesz takiego faceta na mojego męża?!

Znów futro spłynęło po ramionach byłego Bety. Tym razem Bea zobaczyła, jak jego oczy zmieniają się na oczy Wilka, zanim odwrócił się i ciężkim krokiem podszedł do okna. Bea wsunęła się z powrotem pod pianino, skuliła się za taboretem i w duchu błagała Boginię, żeby pozostała niewidzialna.

„Córeczko. Nie mówimy, że chcemy, żeby cię nam odebrano. Chcemy dla ciebie jak najlepiej, a chociaż Dax nie jest już tym, kim był kiedyś, kiedyś się kochaliście, prawda?”

– Kochaliśmy? Oczywiście, że go kochałam. Miał odziedziczyć tron. Miał zostać Alfą. Był wszystkim, czego chciałam w partnerze. A kim jest teraz? I co ja mam niby zrobić z Billią? – Bea słyszała kiedyś o talencie Savonny do gry na pianinie. Była znana na całym świecie. – Mam swoje marzenia, mamo. W KOŃCU mnie przyjęli do Billii. Mam wyjechać na wiosnę. Nawet Dax wiedział, jeszcze przed wypadkiem, i nie miał nic przeciwko. To, że teraz ma kaszę zamiast mózgu, nie znaczy, że wtedy by nie zrozumiał. Nikt mnie teraz nie zmusi, żebym za niego wyszła.

Visca odwrócił się od okna, ale pierwszy odezwał się Jules.

– Wiem, kochanie. Wiem, że masz swoje marzenia i masz rację, on miał zostać następnym Alfą, ale…

Zapadła cisza, a Bea słyszała tylko ciężki, urywany oddech Viski.

– Ale co? Ale teraz nawet nie potrafi sobie sam wytrzeć śliny z gęby.

Bała się wychylić zza fotela, więc Bea nie widziała, co zrobił Visca, ale usłyszała wyraźny trzask skóry o skórę i mogła się tylko domyślać, że były Beta spoliczkował własną córkę.

– Nie splamisz naszego nazwiska. Do Billii przyjęliby cię guzik, gdyby nie ja! – ton Viski był niski i śmiertelnie groźny. – Chcesz, żeby nas wszystkich zgładzono? Po tym wszystkim, z czego zrezygnowaliśmy, żebyś była szczęśliwa, ZROBISZ to dla rodziny. Przestaniesz się zachowywać jak rozkapryszony, rozpieszczony bachor i pójdziesz się szykować do wyjazdu. Na swój ślub.

Bea usłyszała oddalające się kroki, a potem otwieranie i trzaśnięcie drzwiami biblioteki. Chwilę później Savonna osunęła się na podłogę jak worek i wybuchnęła płaczem. Przez szloch Bea słyszała, jak matka próbuje ją uspokoić, ale nic nie pomagało.

Nogi zaczynały jej drętwieć, czuła też pot spływający po plecach cienką strużką. Nie była pewna, jak długo jeszcze wytrzyma wciśnięta pod pianinem.

Savonna już nie płakała, ale żadna z kobiet nie wyszła z pokoju. Bea nie widziała nad oparciem sofy, więc nie wiedziała, co robią.

Pierwsza ciszę przerwała Jules, mówiąc do Savonny łagodnym głosem:

– Moja słodka, słodka dziewczynko. Przykro mi, że to cię spotyka. Gdybym mogła cię od tego uwolnić, zrobiłabym to, ale nie mam wpływu na decyzję Alfy. Wiem, że teraz wygląda to tak, jakby twoje marzenia właśnie umierały, ale my nie znamy swojego losu, prawda? Pomyśl, co przejmiesz pod swoją opiekę.

Jules podniosła się z miejsca i Bea zobaczyła, jak przez krótką chwilę spogląda na córkę, po czym odwraca się w stronę pianina i rusza w tamtym kierunku.

– Będziesz miała całe gospodarstwo pod swoją władzą. Jeśli chcesz dalej grać na pianinie, to graj. Jeśli chcesz podróżować, to korzystaj z pieniędzy Księcia i podróżuj – zatrzymała się przy instrumencie. Bea poczuła zapach perfum z porannej kąpieli Jules. Serce tłukło jej się w piersi jak oszalałe, dudniło jej w uszach.

Minęła cała wieczność, zanim Jules odwróciła się i wróciła do córki.

– Będziesz Księżniczką, skarbie. Teraz wydaje się to przygnębiające, ale prawda jest zupełnie inna.

Bea usłyszała szelest ubrań i powolne, lekkie kroki, zanim drzwi biblioteki otworzyły się i zamknęły. Potem nad biblioteką zapadła zupełna cisza.

Bea opadła na podłogę jak szmaciana lalka i rozłożyła ręce i nogi tak szeroko, jak tylko mogła. Jej serce dalej biło jak bęben, gotowy ruszyć na wojnę.

To było o włos! pomyślała, zanim zamknęła oczy i pozwoliła, by strach i napięcie powoli odpłynęły z jej ciała.

Do chwili, gdy poczuła czyjąś dłoń, a ostre paznokcie wbiły się w jej przedramię i szarpnęły ją brutalnie spod pianina.

– Ty obrzydliwa, mała Bestio! – Jej oczy otworzyły się szeroko i natychmiast wypełniła je rozwścieczona twarz matki, Jules.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

840.5k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

933.4k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

328.2k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Śmierć przez Oddychanie

Śmierć przez Oddychanie

11.2k Wyświetlenia · Zakończone · arianniahrain
Gdy śmiercionośny wirus zniszczył cywilizację, z ruin powstał nowy świat — świat rządzony przez Alfów.

Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.

Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.

Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.

W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.

Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.

To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.

Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?

A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?

To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.

Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

997.4k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.1k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Zawsze wokół Czterech

Zawsze wokół Czterech

15.7k Wyświetlenia · Zakończone · Zoe
W dniu, kiedy moje srebrne oczy po raz pierwszy zdradziły ukryte Lunari pochodzenie, byłam tylko kobietą próbującą uciec przed ciężarem boskiego dziedzictwa, którego nigdy nie pragnęłam.

Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.

Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.

Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.

Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.

To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.

Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.

(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)