Wybrana przez księcia lykana

Wybrana przez księcia lykana

Cassandra K · Zakończone · 147.1k słów

447
Gorące
41.7k
Wyświetlenia
1.2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Książę lykanów w poszukiwaniu swojej przeznaczonej. Maltretowana omega, która za wszelką cenę chce uciec przed demonami przeszłości. Książę, który nie umie kochać. Omega, dla której jedyną szansą na odkupienie jest prawdziwa miłość.

Książę Draven, najstarszy z trzech książąt lykanów i kolejny w linii do tronu, jest bezwzględnym, żądnym krwi i aroganckim mężczyzną. Ze światem jego brutalności zetknął się, gdy był jeszcze dzieckiem. Żeby przejąć dziedzictwo i zostać królem, musi odnaleźć swoją przeznaczoną – misję, która wydaje się niemal niewykonalna.

Kiedy łapie omegę, dziewczynę, która próbowała odebrać mu życie, musi ją ukarać za usiłowanie zabójstwa. A może także wykorzystać ją, żeby dostać to, czego pragnie.

Próbując uciec przed agresywnym partnerem i okrutną watahą, Esmeray pakuje się w jeszcze większe kłopoty. Z desperacji próbowała zabić mężczyznę. Gdy odkrywa, że jest nim wszechpotężny Książę Lykanów, ten sam, o którego bezlitosnej naturze słyszała straszne opowieści, gdy była mała, jest pewna, że czeka ją śmierć. Tylko dlaczego ten nieustraszony książę prosi ją, żeby udawała jego przeznaczoną?

Kiedy prawda w końcu wyjdzie na jaw, a książę odkryje kłamstwa Esme i jej przeszłość, czy odeśle ją z powrotem do życia pełnego cierpienia? Czy może odnajdzie swoją prawdziwą partnerkę w miejscu, w którym najmniej się tego spodziewał?

Rozdział 1

A gdybym to po prostu skończyła? Skończyła ten żal, to cierpienie, ten ból, ten wstyd, to upokorzenie?

Próbowałam, miałam nadzieję, że zobaczę światełko w tunelu, ale ten tunel nie ma końca. Moje gruczoły łzowe są już wysuszone do cna, dusza roztrzaskana na kawałki, a serce nie jest w stanie dźwigać już tego bólu.

Skrzywiłam się i zacisnęłam powieki, przygotowując się na pięść Alfy, która miała zaraz z hukiem spaść na moją twarz. Moja codzienna dawka kary za to, że ośmieliłam się istnieć. Mijały sekundy, a ja powoli zaczęłam uchylać powieki, bo wciąż nie czułam jego pięści na policzku. Powinnam była je trzymać zamknięte. Powinnam była wiedzieć, że zawahał się tylko po to, żeby dopaść mnie nieprzygotowaną. Zobaczyłam szyderczy uśmieszek na jego ustach, zanim jego ręce w mgnieniu oka wylądowały na mojej twarzy, odrzucając mi głowę w lewo i niemal całkiem pozbawiając mnie wzroku.

Krzyknęłam, ale mój krzyk wcale go nie powstrzymał, wręcz przeciwnie – tylko dolał oliwy do ognia, jeszcze bardziej go rozjuszając. Druga ręka wymierzyła cios w lewą stronę mojej twarzy, a ja od tego uderzenia dostałam zawrotów głowy.

– Na podłogę – warknął. Znałam go już na tyle, by wiedzieć, że nie wolno mi się z nim sprzeczać ani błagać o litość. Nigdy nic, co mówiłam, nie działało. Błaganie tylko pogarszało sytuację, więc zrobiłam dokładnie to, co kazał: położyłam się na brudnej podłodze na brzuchu, z rękami wyciągniętymi przed siebie, jak zawsze, jak w tym chorym codziennym rytuale.

Zacisnęłam zęby, znosząc ból jego bata, gdy spadał na moje plecy dwadzieścia razy, a ja wyłam jak opętana, kiedy ostrze cięło skórę, każde uderzenie boleśniejsze od poprzedniego. Ale Alfie wciąż było mało. Dalej smagał moje plecy, wkładając w każdy raz coraz więcej siły. Czasem przestawał po dwudziestu razach i pozwalał mi się wlec do mojego kąta, ale chyba dziś nie jest mój szczęśliwy dzień. Jest wściekły, a ja – jego główny worek treningowy, jego sposób na rozładowanie furii.

– Ile już razy, Niewolnico? – prychnął, robiąc przerwę, i szturchnął mnie w głowę podeszwą buta.

– Ah… – Nie tylko straciłam głos, ale też gdzieś koło dwudziestu ośmiu dawno zgubiłam rachubę.

– Ogłuchłaś? – ryknął i znowu kopnął mnie butem w głowę.

– Czterdzieści trzy – skłamałam. – Czterdzieści trzy… – Oczy piekły mnie od łez, które nie chciały wreszcie popłynąć.

W myślach złorzeczyłam rodzicom. To przez nich tu byłam. Dlaczego to ja musiałam odpokutowywać za ich winy? Czemu nie umarłam razem z nimi? Czemu to akurat mnie przypadł w udziale cały ten wstyd i hańba? Do diabła, czemu musiałam się urodzić zdrajcom?

– Naliczę ci trzydzieści pięć! – warknął. – Masz czelność mnie okłamywać? Ty brudna niewolnico!

Poczułam znowu uderzenie bata na plecach i tym razem łzy w końcu popłynęły po policzkach.

– Ty pierdolona, zdradziecka kłamczucho. Bezużyteczna wieśniaro! Mnie ośmielasz się kłamać?! – Bat śmigał coraz szybciej po moich plecach, aż nie byłam w stanie dłużej leżeć na brzuchu. Przewróciłam się na bok, objęłam się ramionami i wrzasnęłam jeszcze głośniej. Ale Alfa nie przestawał. Smagał mnie po całym ciele, obrzucając wyzwiskami przy każdym ciosie.

Może byłby zadowolony, gdybym umarła. Może wszyscy w końcu odetchnęliby z ulgą, gdybym zniknęła im z oczu. Ale oni nawet umrzeć mi nie pozwolą. Oni się karmią moim cierpieniem, czerpią z tego chorą satysfakcję. Wolą, żebym żyła wystarczająco długo, by w pełni odpokutować „grzechy” moich rodziców.

– To cię nauczy, żeby nigdy więcej nie kłamać swojemu Alfie! – zakończył, prostując się do pełnej wysokości, kiedy wreszcie skończył. – Czasem się zastanawiam, po co w ogóle zgodziłem się przyjąć cię do mojego stada. Trzeba cię było zostawić na śmierć w twojej starej sfiorze. Ale nie, ja cię, kurwa, uratowałem, przywiozłem tutaj, a ty myślisz, że pozwolę ci zniszczyć to stado tak, jak twoi rodzice rozwalili Srebrny Księżyc? Ja nie jestem jak twój były Alfa, ty mały idioto – syknął, spluwając mi w twarz, po czym odwrócił się na pięcie i zostawił mnie tam samą.

Patrzyłam za nim niewyraźnym wzrokiem, dopóki całkiem nie zniknął z pola widzenia, a wtedy wybuchnęłam niepohamowanym płaczem. Czułam, jak krew z moich pleców powoli przesiąka koszulę, swędząc i piekąc. Płakałam długie minuty, krzyczałam, klęłam pod nosem i znowu płakałam, ale łzy nie przyniosły ukojenia ani mojemu roztrzęsionemu ciału, ani rozoranym ranom.

Grzmot zatrząsł ziemią, błyskawica przecięła niebo i w jednej chwili wszystko pociemniało, jakby samo niebo szykowało się, żeby się na mnie otworzyć. Spróbowałam wstać, ale udało mi się tylko uklęknąć, zanim z powrotem runęłam na ziemię. Mój wilk potrzebuje jeszcze dobrych kilku minut, żeby mnie poskładać, zanim stanę normalnie na nogi, a ja nie mam tyle czasu, zanim lunie na całego. Nie dam rady dotrzeć do żadnego schronienia.

Osunęłam się na ziemię i zwinęłam w kłębek, na tyle, na ile pozwalała mi poraniona skóra, kiedy zaczęło lekko siąpić.

Moje życie to wszystko, tylko nie usłane różami. Zamknęłam oczy, myśląc o mojej starej watasze. W Cichej Moonie nie było ani odrobinę lepiej niż tu. Alfa Thane, mój obecny alfa, wykorzystuje każdą okazję, żeby mi przypomnieć, jak to mnie „uratował” z poprzedniej watahy, ale chyba wolałabym już tam zostać. Może tamten alfa dawno by mnie zabił, tak jak zabił moich rodziców. Ale nie – musiał mnie sprzedać do Srebrnego Księżyca, żebym tam tyrała jak niewolnica.

Jestem w watasze Srebrnego Księżyca od dziesięciu lat, a i tak to miejsce nie jest dla mnie domem. Tortury stały się moją codziennością przez te ostatnie dziesięć lat, a ja byłam na tyle naiwna, żeby myśleć, że u Srebrnego Księżyca będzie lepiej niż w Cichej Moonie.

Srebrny Księżyc i Cicha Moona to siostrzane wataszki. Alfy obu watah, Alpha Thane i Alpha Ronan, są braćmi, a mój ojciec był tym głupim betą Alfy Ronana, który uznał, że należy mu się stołek alfy. Prawie go zdetronizował. Miałam wtedy tylko osiem lat.

Przez pierwszych osiem lat moje życie było prawie idealne. Żyłam jak normalne dziecko. Chodziłam do szkoły, miałam przyjaciół. Ale po tym, co zrobił mój ojciec, przyjaciele zamienili się w wrogów. Nigdy nie byłam z ojcem specjalnie blisko, bo on zamiast mnie chciał mieć syna, ale mama zawsze była po mojej stronie.

Urodziła mu potem syna, Leandera, mojego młodszego brata, który nawet nie dożył swoich trzecich urodzin. Z moich oczu popłynęło jeszcze więcej łez, kiedy znów przeżywałam tamte chwile. Ze wszystkich rzeczy, które życie mi odebrało, Leander boli najbardziej. Ojciec? Nie obchodzi mnie, że zginął. Nigdy nie byłam z nim związana, a poza tym zasłużył na to, próbując odebrać alfie władzę. Byłam blisko z mamą, ale ona była największą fanką mojego ojca. Posłuchałby jej, gdyby powiedziała mu, żeby nie zaczynał tej wojny. Ale ona też była spragniona władzy.

Zadrżałam, gdy deszcz zaczął lać z nieba jak z cebra, zmywając krew z mojej koszulki. Mój wilk zaczął już mnie leczyć, ale wciąż potrzebowałam jeszcze kilku minut, żebym mogła stanąć na nogi i doczłapać się do domu watahy.

Zabłąkana kula trafiła Leandera, kiedy chowaliśmy się za domem watahy przed całym tym chaosem. Mój mały braciszek umarł w moich ramionach. Patrzyłam, jak się wykrwawia, z kulą ze srebra tkwiącą w jego sercu. Płakałam, wrzeszczałam, wołałam o pomoc, ale nikt do nas nie przyszedł.

Jakiś wojownik znalazł nas niedługo potem, ale ojciec przypieczętował mój los w chwili, kiedy zdecydował się zrobić coś tak niewyobrażalnego. Nazwano mnie zdrajczynią, zamknięto w klatce i skazano na cierpienie. On oczywiście przegrał tę wojnę, a ja zostałam jedyną żyjącą osobą z naszej rodziny. To mnie zostawiono, żebym poniosła konsekwencje jego czynów.

Alpha Ronan traktował mnie gorzej niż zwierzę, a kiedy miał mnie dosyć, sprzedał mnie swojemu bratu, alfie Srebrnego Księżyca, Alfe Thane’owi.

Przez to wszystko trzymałam się jednej nadziei – że znajdę swojego partnera, swoją drugą połowę. Może wtedy miałabym powód, żeby żyć. Myślałam, że jeśli go znajdę, poczuję wreszcie, jak to jest, gdy ktoś cię kocha. Planowałam uciec z nim i zacząć nowe życie. Ale jak mogłam uwierzyć, że cokolwiek dobrego może mi się przytrafić, mnie – służącej dziewczynie, w której żyłach płynie krew zdrajcy. Nawet mój własny partner okazał się cierniem w moim boku.

Podniosłam się do pozycji stojącej akurat w chwili, gdy przede mną zatrzymało się czerwone SUV‑em. Otarłam oczy wierzchem dłoni, kiedy dotarło do mnie, że przyszła pomoc.

– Szukałam cię wszędzie, Ray! – Ailana, jedyna przyjaciółka, jaką mam na całym świecie, wybiegła do mnie, otulając mnie kocem. – To Alfa Thane ci to zrobił, prawda?

Nie odpowiedziałam jej. Usiadłam tylko na tylnym siedzeniu jej samochodu. Zamknęłam oczy i dalej szlochałam.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

703.5k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

552.5k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

411.8k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

725.5k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

390.7k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

756.2k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

421.6k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.4m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

265.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?