Zakochana w moim przyrodnim bracie

Zakochana w moim przyrodnim bracie

zainnyalpha · Zakończone · 189.1k słów

966
Gorące
428.9k
Wyświetlenia
17.7k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Jego zielone oczy zwęziły się, gdy przyciągnął mnie bliżej. "Gdzie jeszcze cię dotykał?" Jego głos stwardniał, a ja zadrżałam.
"Przestań, on..."
Przycisnął swoje usta do moich, zanim zdążyłam dokończyć zdanie.
"Jesteś cała mokra dla mnie, kochanie. Czy tak samo czujesz się przy nim? Czy jego dotyk sprawia, że jesteś taka mokra?" Warknął, a ja czułam gniew w jego głosie.
"Słuchaj mnie, mała myszko." Jego głos był zimny, a zielone oczy przeszywały mnie z taką intensywnością, że aż zadrżałam.
"Jesteś tylko moja." Ugryzł mnie w płatek ucha, jego oddech był gorący na mojej skórze. "Nie pozwalaj nikomu innemu cię dotykać, rozumiesz?"
Nie powinniśmy tego robić. On mnie nie kochał, a ja byłam tylko jedną z wielu dziewczyn złapanych w jego sieć. Co gorsza, był moim przyrodnim bratem.


Miłość jest wszystkim, tylko nie przewidywalna...

Ryan Jenkins to szkolny przystojniak i kapitan drużyny koszykówki, którego urok sprawia, że dziewczyny mdleją. Prześladowany przez tragedię z przeszłości, traktuje miłość jak grę - taką, w której serca są tylko zabawkami do rzucania. Całe życie unikał wszystkiego, co przypominało miłość. Ale kiedy jego ojciec ponownie się żeni, staje przed nowym wyzwaniem - swoją przyrodnią siostrą. Bliskość z nią wywołuje coś, czego nigdy wcześniej nie czuł, niebezpieczną iskrę, która grozi zniszczeniem świata, który zbudował.

Violet Blake to typowa dobra dziewczyna - uczennica z samymi piątkami, nieśmiała mol książkowy, zupełnie niedoświadczona w sprawach miłości. Przeprowadzka do mamy i nowej rodziny miała być nowym początkiem. Nigdy nie spodziewała się, że jej przyrodnim bratem będzie Ryan Jenkins, najpopularniejszy i najbardziej pociągający chłopak w szkole. Każda interakcja z nim trzyma ją w napięciu, zmuszając do walki o ochronę swojego serca. Im bardziej stara się trzymać z daleka, tym głębiej wpada w uczucie do jedynej osoby, której nie powinna pragnąć...

Rozdział 1

VIOLET

Ostatni dzwonek oznajmił koniec dnia w Golden Elite. Wyszłam z klasy natychmiast, wraz z moją najlepszą przyjaciółką Ashley, czując ulgę. Lekcje u pani Hawke zawsze były nieznośnie nudne, a ostatnie godziny ciągnęły się w nieskończoność.

„Dzięki Bogu, że to już koniec,” Ashley westchnęła, rozciągając ramiona, gdy szłyśmy korytarzem.

„Jestem zdziwiona, że tam nie zasnęłam,” powiedziałam. „Jestem strasznie zmęczona, mam nadzieję, że autobus nie jest jeszcze pełny, bo będziemy musiały czekać wieczność.”

Ashley zatrzymała się, marszcząc czoło. „Czekaj, jedziemy autobusem? Żartujesz sobie? Myślałam, że przyjechałaś samochodem. No dalej, Vi,” prawie krzyknęła.

„Jestem na okresie próbnym, wiesz o tym, nie mogę prowadzić, dopóki lekarz mi nie pozwoli.”

Westchnęła z rozczarowaniem. Wiedziałam, że zmusiłaby mnie do przyjazdu samochodem, gdybym powiedziała jej wcześniej tego ranka. Czasami wpływ Ashley wpędzał mnie w kłopoty. Zawsze miałam trudności z odmówieniem jej, i chociaż często się dobrze bawiłam, kończyłam w sytuacjach, których wolałabym unikać. Mama by mnie zabiła, zanim migreny, które powstrzymały mnie od prowadzenia, zrobiłyby to, gdybym wyciągnęła samochód z garażu.

Ashley i ja jesteśmy zupełnymi przeciwieństwami, podczas gdy ona jest ekstrawertyczna i z łatwością dogaduje się z ludźmi, ja jestem bardziej zamknięta i introwertyczna. Często stawała w mojej obronie, a ja zawsze podziwiałam jej pewność siebie. Czasami chciałam być jak ona, ale za każdym razem, gdy próbowałam, czułam, że tracę część siebie. Pogodziłam się z tym, że bycie introwertykiem to po prostu moja natura.

„Szczerze mówiąc, modlę się, żeby nie spotkać Liama w autobusie. Mogłabym być zmuszona obciąć mu... no wiesz co,” fuknęła Ashley, a ja zaśmiałam się. Liam był byłym chłopakiem Ashley. Zerwali trzy tygodnie temu, po tym jak Liam zdradził ją z blondynką.

„Myślałam, że zgodziłyśmy się, żeby o nim nie rozmawiać. Powiedziałaś, że już się z tym pogodziłaś,” szturchnęłam ją żartobliwie, ale ona zmarszczyła na mnie brwi.

„Oczywiście, już się z tym pogodziłam, ale to nie znaczy, że nie chcę, żeby trochę cierpiał. Jak mogę go ukarać?”

To było złe pytanie do mnie. Nigdy nie byłam w związku, więc nie mam pojęcia, co robić w takich sytuacjach. To dziwne, bo wpływ Ashley odbił się na mnie w wielu aspektach, ale jeśli chodzi o miłość, jestem zupełnie zielona. To chyba ten obszar, w którym nie podążam za jej przykładem.

Jakby wszechświat chciał mnie uchronić przed odpowiedzią, w tłumie wybuchł głośny szmer. Hałas narastał, przyciągając uwagę wszystkich w korytarzu. Ashley i ja wymieniłyśmy zdziwione spojrzenia.

„Co się dzieje?” zapytała, ciekawość w jej głosie.

Próbowałam zobaczyć ponad głowami uczniów, którzy gromadzili się przy wejściu. Szum rozmów stawał się coraz intensywniejszy, było jasne, że dzieje się coś ważnego.

„Wow, wrócił!” ktoś wykrzyknął.

„Nie mogę uwierzyć... nie było go przez dwa tygodnie,” dodał ktoś inny.

Uczniowie piszczeli z podekscytowania, szepcząc między sobą.

Co się dzieje?

Ashley pociągnęła mnie przez tłum. Przepychałyśmy się przez gromadę uczniów, próbując zobaczyć, co wywołuje zamieszanie. Gdy zbliżyłyśmy się do frontu budynku, z ust Ashley wydobył się cichy okrzyk.

„O mój Boże...” wyszeptała. I wtedy go zobaczyłam...

Wysoki.

Szmaragdowe oczy.

Idealnie rozczochrane blond włosy.

Tam był—Ryan Jenkins, najpopularniejszy playboy w szkole. Gwiazda koszykówki i najbardziej znany chłopak w naszej klasie. Nie było go przez dwa tygodnie, a krążyły plotki o wielkim rodzinnym problemie. Niektórzy nawet spekulowali, że wyjechał za granicę.

„Wrócił!” pisnęła Ashley, ciągnąc mnie za ramię.

Prawie przewróciłam oczami na jej entuzjazm. Owszem, był atrakcyjny, ale czy wszyscy naprawdę musieli się nad nim tak rozczulać? Nie rozumiałam, dlaczego ludzie go tak podziwiali, biorąc pod uwagę jego reputację playboya. Chcieć chłopaka to jedno, ale wzdychać do kogoś, kto wyraźnie lubi łamać serca, wydawało mi się głupotą.

Oczy Ryana przeszukiwały tłum, jakby czegoś szukał. Gdy spotkały się z moimi, poczułam dreszcz zaskoczenia. Jego spojrzenie było intensywne, prawie przeszywające, i czułam, jak moje policzki się rumienią. W jego oczach pojawił się przelotny, nieczytelny wyraz, zanim szybko skierował wzrok gdzie indziej. Wypuściłam oddech, którego nie wiedziałam, że wstrzymywałam.

„Wow, udam, że nie widziałam, jak na ciebie patrzył,” powiedziała Ashley, ściskając moje ramię.

Byłam zaskoczona. „N-Nie, co ty mówisz? Nie patrzył. To musiał być przypadek. Dlaczego miałby na mnie patrzeć? Jestem chyba ostatnią osobą, którą by zauważył w całej tej szkole.”

Ashley mruknęła coś pod nosem - słowa, których nie do końca dosłyszałam, ale wiedziałam, że nie zamierza tego odpuścić.

Ryan szedł w naszym kierunku, a za nim jego dwaj przyjaciele. Przesunął kilka kosmyków włosów z czoła i założył je za ucho, odsłaniając pełną, uderzającą twarz. Musiałam przyznać, że moje wcześniejsze myśli o jego przereklamowanej urodzie były totalną bzdurą. Byli przystojni mężczyźni, a potem był Ryan Jenkins.

Wkrótce opuścił korytarz, a rozmowy zaczęły cichnąć.

W końcu.

"Możemy już iść?" zapytałam Ashley, która wciąż tęsknie patrzyła na wyjście z korytarza, gdzie zniknął Ryan.

"Ashley!" pstryknęłam palcami przed jej twarzą, a ona lekko się wzdrygnęła.

"Przepraszam, co?" mruknęła, otrząsając się z zamyślenia.

"Nawet cię nie zauważył. To powinno ci wystarczyć, żeby zrozumieć, że autobus już odjechał i będziemy musiały czekać na następny," wypaliłam.

"Dopiero co miałam złamane serce. Teraz nie mogę nawet podziwiać innych chłopaków. To takie niesprawiedliwe," naburmuszyła się.

"Jesteś nie do uwierzenia," powiedziałam, ciągnąc ją w stronę przystanku autobusowego.

Na szczęście autobus nie był jeszcze pełen i udało nam się wsiąść. Znalazłyśmy miejsca i usiadłyśmy, a rozmowa między nami zapadła w napiętą ciszę.

"Widziałam, jak na ciebie patrzył wcześniej," nagle powiedziała Ashley, przerywając ciszę.

"Co? Nadal o tym mówimy?" uniosłam brew.

"Myślę, że może cię lubić," powiedziała cicho, jej oczy szeroko otwarte z ekscytacji.

Stłumiłam śmiech. "Żartujesz sobie, prawda? Tylko dlatego, że chłopak na mnie spojrzał, nie oznacza, że mnie lubi. Pewnie nawet nie zauważył, że na mnie spojrzał."

"Zobacz, przyznałaś, że na ciebie spojrzał," powiedziała Ashley głośno, przyciągając ciekawskie spojrzenia innych uczniów w autobusie.

"Serio, Ash, ciszej. Nie chcę skończyć na czarnej liście Evelyn," syknęłam.

Evelyn była kapitanem drużyny cheerleaderek i według plotek była dziewczyną Ryana. Zlekceważyłam to jako plotki, ale biorąc pod uwagę ich częstą bliskość, wydawało się to prawdopodobne.

"Ona nawet nie jest jego dziewczyną, to oczywiste. Zobacz, jak Ryan się przy niej zachowuje. Jakby wysysała z niego życie. Ta suka tak bardzo się na niego narzuca," powiedziała Ashley, wyraźnie zirytowana.

"Dobra, dość o tym. Masz ochotę się spotkać na chwilę, zanim wrócimy do domu?" zapytała, dając mi ten niewinny uśmiech, któremu nie mogłam się oprzeć.

"Dzisiaj nie mogę. Mama kazała mi wrócić prosto do domu po szkole. Powiedziała, że ma mi coś ważnego do powiedzenia," odpowiedziałam.

"Och," wymamrotała, ale widziałam, że była niezadowolona.

"Może innym razem?"

Kiwnęłam głową, dając jej mały, przepraszający uśmiech. Reszta podróży autobusem przeciągała się w milczeniu.

Wiedziałam, że coś jest nie tak, gdy tylko weszłam do domu. W podjeździe stał obcy samochód. Najpierw zignorowałam to, zakładając, że mama może mieć gościa. Ale gdy przeszłam przez frontowe drzwi, przywitał mnie silny, nieznajomy zapach, mieszający się z aromatem świeżo upieczonych ciasteczek.

"Mamo?" zawołałam. Rozejrzałam się i zauważyłam, że salon był bardziej uporządkowany niż zwykle, a na stoliku kawowym stały świeże kwiaty.

Usłyszałam niewyraźne rozmowy dochodzące z salonu - głos mamy i mężczyzny. Rozmawiali o czymś, ale słowa były niejasne. Serce zaczęło mi bić szybciej, gdy zbliżałam się do salonu. Gdy dotarłam do salonu, scena przede mną odebrała mi dech. Mama była z obcym mężczyzną i nie tylko rozmawiali. Całowali się.

Mama zauważyła mnie od razu i odsunęła się od niego, jej twarz zarumieniła się z mieszanki zażenowania i zaskoczenia.

"Jesteś już, kochanie," powiedziała niezręcznie.

Moja głowa wirowała z dezorientacji. Co się działo? Mama całowała mężczyznę. Mój wzrok przeniósł się na nieznajomego. Wyglądał na mężczyznę w późnych czterdziestkach, z siwiejącymi włosami starannie zaczesanymi do tyłu i dystyngowanym wyglądem.

Moja głowa była pełna pytań, gdy zwróciłam się do mamy.

"Co się dzieje?" zapytałam, starając się utrzymać głos w ryzach.

Mama wstała i podeszła do mnie.

"Mówiłam ci dziś rano, że mam ci coś ważnego do powiedzenia," zaczęła, jej głos lekko drżał. Szybko spojrzała na mężczyznę, który uśmiechnął się do niej krótko. Widziałam, jak policzki mamy zarumieniły się jeszcze bardziej. Mój żołądek skręcił się z obrzydzenia.

Co się działo? Kim był ten mężczyzna?

"Violet..." kontynuowała mama, sięgając, by założyć kosmyk włosów za moje ucho. "Od jakiegoś czasu chciałam ci to powiedzieć." Wzięła głęboki oddech. "Biorę ślub, Violet. A ten mężczyzna tutaj będzie twoim ojczymem."

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

784.6k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

983.8k Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

912.9k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.7m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Accardi

Accardi

971.5k Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

484.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

333.4k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

315.7k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

270.2k Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

847.2k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy

Powstanie Wygnanej Wilczycy

396k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
„Biały wilk! Zabij tego potwora!”
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.