Zakochana w moim przyrodnim bracie

Zakochana w moim przyrodnim bracie

zainnyalpha · Zakończone · 189.1k słów

966
Gorące
454.5k
Wyświetlenia
18.2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Jego zielone oczy zwęziły się, gdy przyciągnął mnie bliżej. "Gdzie jeszcze cię dotykał?" Jego głos stwardniał, a ja zadrżałam.
"Przestań, on..."
Przycisnął swoje usta do moich, zanim zdążyłam dokończyć zdanie.
"Jesteś cała mokra dla mnie, kochanie. Czy tak samo czujesz się przy nim? Czy jego dotyk sprawia, że jesteś taka mokra?" Warknął, a ja czułam gniew w jego głosie.
"Słuchaj mnie, mała myszko." Jego głos był zimny, a zielone oczy przeszywały mnie z taką intensywnością, że aż zadrżałam.
"Jesteś tylko moja." Ugryzł mnie w płatek ucha, jego oddech był gorący na mojej skórze. "Nie pozwalaj nikomu innemu cię dotykać, rozumiesz?"
Nie powinniśmy tego robić. On mnie nie kochał, a ja byłam tylko jedną z wielu dziewczyn złapanych w jego sieć. Co gorsza, był moim przyrodnim bratem.


Miłość jest wszystkim, tylko nie przewidywalna...

Ryan Jenkins to szkolny przystojniak i kapitan drużyny koszykówki, którego urok sprawia, że dziewczyny mdleją. Prześladowany przez tragedię z przeszłości, traktuje miłość jak grę - taką, w której serca są tylko zabawkami do rzucania. Całe życie unikał wszystkiego, co przypominało miłość. Ale kiedy jego ojciec ponownie się żeni, staje przed nowym wyzwaniem - swoją przyrodnią siostrą. Bliskość z nią wywołuje coś, czego nigdy wcześniej nie czuł, niebezpieczną iskrę, która grozi zniszczeniem świata, który zbudował.

Violet Blake to typowa dobra dziewczyna - uczennica z samymi piątkami, nieśmiała mol książkowy, zupełnie niedoświadczona w sprawach miłości. Przeprowadzka do mamy i nowej rodziny miała być nowym początkiem. Nigdy nie spodziewała się, że jej przyrodnim bratem będzie Ryan Jenkins, najpopularniejszy i najbardziej pociągający chłopak w szkole. Każda interakcja z nim trzyma ją w napięciu, zmuszając do walki o ochronę swojego serca. Im bardziej stara się trzymać z daleka, tym głębiej wpada w uczucie do jedynej osoby, której nie powinna pragnąć...

Rozdział 1

VIOLET

Ostatni dzwonek oznajmił koniec dnia w Golden Elite. Wyszłam z klasy natychmiast, wraz z moją najlepszą przyjaciółką Ashley, czując ulgę. Lekcje u pani Hawke zawsze były nieznośnie nudne, a ostatnie godziny ciągnęły się w nieskończoność.

„Dzięki Bogu, że to już koniec,” Ashley westchnęła, rozciągając ramiona, gdy szłyśmy korytarzem.

„Jestem zdziwiona, że tam nie zasnęłam,” powiedziałam. „Jestem strasznie zmęczona, mam nadzieję, że autobus nie jest jeszcze pełny, bo będziemy musiały czekać wieczność.”

Ashley zatrzymała się, marszcząc czoło. „Czekaj, jedziemy autobusem? Żartujesz sobie? Myślałam, że przyjechałaś samochodem. No dalej, Vi,” prawie krzyknęła.

„Jestem na okresie próbnym, wiesz o tym, nie mogę prowadzić, dopóki lekarz mi nie pozwoli.”

Westchnęła z rozczarowaniem. Wiedziałam, że zmusiłaby mnie do przyjazdu samochodem, gdybym powiedziała jej wcześniej tego ranka. Czasami wpływ Ashley wpędzał mnie w kłopoty. Zawsze miałam trudności z odmówieniem jej, i chociaż często się dobrze bawiłam, kończyłam w sytuacjach, których wolałabym unikać. Mama by mnie zabiła, zanim migreny, które powstrzymały mnie od prowadzenia, zrobiłyby to, gdybym wyciągnęła samochód z garażu.

Ashley i ja jesteśmy zupełnymi przeciwieństwami, podczas gdy ona jest ekstrawertyczna i z łatwością dogaduje się z ludźmi, ja jestem bardziej zamknięta i introwertyczna. Często stawała w mojej obronie, a ja zawsze podziwiałam jej pewność siebie. Czasami chciałam być jak ona, ale za każdym razem, gdy próbowałam, czułam, że tracę część siebie. Pogodziłam się z tym, że bycie introwertykiem to po prostu moja natura.

„Szczerze mówiąc, modlę się, żeby nie spotkać Liama w autobusie. Mogłabym być zmuszona obciąć mu... no wiesz co,” fuknęła Ashley, a ja zaśmiałam się. Liam był byłym chłopakiem Ashley. Zerwali trzy tygodnie temu, po tym jak Liam zdradził ją z blondynką.

„Myślałam, że zgodziłyśmy się, żeby o nim nie rozmawiać. Powiedziałaś, że już się z tym pogodziłaś,” szturchnęłam ją żartobliwie, ale ona zmarszczyła na mnie brwi.

„Oczywiście, już się z tym pogodziłam, ale to nie znaczy, że nie chcę, żeby trochę cierpiał. Jak mogę go ukarać?”

To było złe pytanie do mnie. Nigdy nie byłam w związku, więc nie mam pojęcia, co robić w takich sytuacjach. To dziwne, bo wpływ Ashley odbił się na mnie w wielu aspektach, ale jeśli chodzi o miłość, jestem zupełnie zielona. To chyba ten obszar, w którym nie podążam za jej przykładem.

Jakby wszechświat chciał mnie uchronić przed odpowiedzią, w tłumie wybuchł głośny szmer. Hałas narastał, przyciągając uwagę wszystkich w korytarzu. Ashley i ja wymieniłyśmy zdziwione spojrzenia.

„Co się dzieje?” zapytała, ciekawość w jej głosie.

Próbowałam zobaczyć ponad głowami uczniów, którzy gromadzili się przy wejściu. Szum rozmów stawał się coraz intensywniejszy, było jasne, że dzieje się coś ważnego.

„Wow, wrócił!” ktoś wykrzyknął.

„Nie mogę uwierzyć... nie było go przez dwa tygodnie,” dodał ktoś inny.

Uczniowie piszczeli z podekscytowania, szepcząc między sobą.

Co się dzieje?

Ashley pociągnęła mnie przez tłum. Przepychałyśmy się przez gromadę uczniów, próbując zobaczyć, co wywołuje zamieszanie. Gdy zbliżyłyśmy się do frontu budynku, z ust Ashley wydobył się cichy okrzyk.

„O mój Boże...” wyszeptała. I wtedy go zobaczyłam...

Wysoki.

Szmaragdowe oczy.

Idealnie rozczochrane blond włosy.

Tam był—Ryan Jenkins, najpopularniejszy playboy w szkole. Gwiazda koszykówki i najbardziej znany chłopak w naszej klasie. Nie było go przez dwa tygodnie, a krążyły plotki o wielkim rodzinnym problemie. Niektórzy nawet spekulowali, że wyjechał za granicę.

„Wrócił!” pisnęła Ashley, ciągnąc mnie za ramię.

Prawie przewróciłam oczami na jej entuzjazm. Owszem, był atrakcyjny, ale czy wszyscy naprawdę musieli się nad nim tak rozczulać? Nie rozumiałam, dlaczego ludzie go tak podziwiali, biorąc pod uwagę jego reputację playboya. Chcieć chłopaka to jedno, ale wzdychać do kogoś, kto wyraźnie lubi łamać serca, wydawało mi się głupotą.

Oczy Ryana przeszukiwały tłum, jakby czegoś szukał. Gdy spotkały się z moimi, poczułam dreszcz zaskoczenia. Jego spojrzenie było intensywne, prawie przeszywające, i czułam, jak moje policzki się rumienią. W jego oczach pojawił się przelotny, nieczytelny wyraz, zanim szybko skierował wzrok gdzie indziej. Wypuściłam oddech, którego nie wiedziałam, że wstrzymywałam.

„Wow, udam, że nie widziałam, jak na ciebie patrzył,” powiedziała Ashley, ściskając moje ramię.

Byłam zaskoczona. „N-Nie, co ty mówisz? Nie patrzył. To musiał być przypadek. Dlaczego miałby na mnie patrzeć? Jestem chyba ostatnią osobą, którą by zauważył w całej tej szkole.”

Ashley mruknęła coś pod nosem - słowa, których nie do końca dosłyszałam, ale wiedziałam, że nie zamierza tego odpuścić.

Ryan szedł w naszym kierunku, a za nim jego dwaj przyjaciele. Przesunął kilka kosmyków włosów z czoła i założył je za ucho, odsłaniając pełną, uderzającą twarz. Musiałam przyznać, że moje wcześniejsze myśli o jego przereklamowanej urodzie były totalną bzdurą. Byli przystojni mężczyźni, a potem był Ryan Jenkins.

Wkrótce opuścił korytarz, a rozmowy zaczęły cichnąć.

W końcu.

"Możemy już iść?" zapytałam Ashley, która wciąż tęsknie patrzyła na wyjście z korytarza, gdzie zniknął Ryan.

"Ashley!" pstryknęłam palcami przed jej twarzą, a ona lekko się wzdrygnęła.

"Przepraszam, co?" mruknęła, otrząsając się z zamyślenia.

"Nawet cię nie zauważył. To powinno ci wystarczyć, żeby zrozumieć, że autobus już odjechał i będziemy musiały czekać na następny," wypaliłam.

"Dopiero co miałam złamane serce. Teraz nie mogę nawet podziwiać innych chłopaków. To takie niesprawiedliwe," naburmuszyła się.

"Jesteś nie do uwierzenia," powiedziałam, ciągnąc ją w stronę przystanku autobusowego.

Na szczęście autobus nie był jeszcze pełen i udało nam się wsiąść. Znalazłyśmy miejsca i usiadłyśmy, a rozmowa między nami zapadła w napiętą ciszę.

"Widziałam, jak na ciebie patrzył wcześniej," nagle powiedziała Ashley, przerywając ciszę.

"Co? Nadal o tym mówimy?" uniosłam brew.

"Myślę, że może cię lubić," powiedziała cicho, jej oczy szeroko otwarte z ekscytacji.

Stłumiłam śmiech. "Żartujesz sobie, prawda? Tylko dlatego, że chłopak na mnie spojrzał, nie oznacza, że mnie lubi. Pewnie nawet nie zauważył, że na mnie spojrzał."

"Zobacz, przyznałaś, że na ciebie spojrzał," powiedziała Ashley głośno, przyciągając ciekawskie spojrzenia innych uczniów w autobusie.

"Serio, Ash, ciszej. Nie chcę skończyć na czarnej liście Evelyn," syknęłam.

Evelyn była kapitanem drużyny cheerleaderek i według plotek była dziewczyną Ryana. Zlekceważyłam to jako plotki, ale biorąc pod uwagę ich częstą bliskość, wydawało się to prawdopodobne.

"Ona nawet nie jest jego dziewczyną, to oczywiste. Zobacz, jak Ryan się przy niej zachowuje. Jakby wysysała z niego życie. Ta suka tak bardzo się na niego narzuca," powiedziała Ashley, wyraźnie zirytowana.

"Dobra, dość o tym. Masz ochotę się spotkać na chwilę, zanim wrócimy do domu?" zapytała, dając mi ten niewinny uśmiech, któremu nie mogłam się oprzeć.

"Dzisiaj nie mogę. Mama kazała mi wrócić prosto do domu po szkole. Powiedziała, że ma mi coś ważnego do powiedzenia," odpowiedziałam.

"Och," wymamrotała, ale widziałam, że była niezadowolona.

"Może innym razem?"

Kiwnęłam głową, dając jej mały, przepraszający uśmiech. Reszta podróży autobusem przeciągała się w milczeniu.

Wiedziałam, że coś jest nie tak, gdy tylko weszłam do domu. W podjeździe stał obcy samochód. Najpierw zignorowałam to, zakładając, że mama może mieć gościa. Ale gdy przeszłam przez frontowe drzwi, przywitał mnie silny, nieznajomy zapach, mieszający się z aromatem świeżo upieczonych ciasteczek.

"Mamo?" zawołałam. Rozejrzałam się i zauważyłam, że salon był bardziej uporządkowany niż zwykle, a na stoliku kawowym stały świeże kwiaty.

Usłyszałam niewyraźne rozmowy dochodzące z salonu - głos mamy i mężczyzny. Rozmawiali o czymś, ale słowa były niejasne. Serce zaczęło mi bić szybciej, gdy zbliżałam się do salonu. Gdy dotarłam do salonu, scena przede mną odebrała mi dech. Mama była z obcym mężczyzną i nie tylko rozmawiali. Całowali się.

Mama zauważyła mnie od razu i odsunęła się od niego, jej twarz zarumieniła się z mieszanki zażenowania i zaskoczenia.

"Jesteś już, kochanie," powiedziała niezręcznie.

Moja głowa wirowała z dezorientacji. Co się działo? Mama całowała mężczyznę. Mój wzrok przeniósł się na nieznajomego. Wyglądał na mężczyznę w późnych czterdziestkach, z siwiejącymi włosami starannie zaczesanymi do tyłu i dystyngowanym wyglądem.

Moja głowa była pełna pytań, gdy zwróciłam się do mamy.

"Co się dzieje?" zapytałam, starając się utrzymać głos w ryzach.

Mama wstała i podeszła do mnie.

"Mówiłam ci dziś rano, że mam ci coś ważnego do powiedzenia," zaczęła, jej głos lekko drżał. Szybko spojrzała na mężczyznę, który uśmiechnął się do niej krótko. Widziałam, jak policzki mamy zarumieniły się jeszcze bardziej. Mój żołądek skręcił się z obrzydzenia.

Co się działo? Kim był ten mężczyzna?

"Violet..." kontynuowała mama, sięgając, by założyć kosmyk włosów za moje ucho. "Od jakiegoś czasu chciałam ci to powiedzieć." Wzięła głęboki oddech. "Biorę ślub, Violet. A ten mężczyzna tutaj będzie twoim ojczymem."

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

245.6k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.8k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.1k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Jej Zakazane Fantazje

Jej Zakazane Fantazje

166.8k Wyświetlenia · Zakończone · HerMajesty Writes
Uszczypnął ją w sutek, "Pozwolę ci robić wszystkie te szalone rzeczy, których nigdy wcześniej nie próbowałaś."

"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.

"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.

Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.

"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."


Tylko dla dorosłych (18+)

To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.

To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.

"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:

Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.

Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.

Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.

Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.

Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.

I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...

Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.5k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Zawsze wokół Czterech

Zawsze wokół Czterech

15.7k Wyświetlenia · Zakończone · Zoe
W dniu, kiedy moje srebrne oczy po raz pierwszy zdradziły ukryte Lunari pochodzenie, byłam tylko kobietą próbującą uciec przed ciężarem boskiego dziedzictwa, którego nigdy nie pragnęłam.

Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.

Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.

Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.

Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.

To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.

Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.

(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)