
Żal Alfy: Jego Odrzucona Luna.
arcikarnalreads · W trakcie · 433.6k słów
Wstęp
"I pozwól, że coś ci wyjaśnię, Taylor, jeśli—jeśli w ogóle uda ci się zmusić mnie do bycia twoim mężem... twoim partnerem," poprawił się.
"Zadbam o to, bym był z innymi wilczycami i sprawię, że poczujesz każdy ból zdrady; dopilnuję, żebyś poczuła to, co ja czułem, gdy zabiłaś moją Odettę," powiedział, zbliżając się do mnie. Tył gardła piekł mnie od łez, które już napływały do oczu.
Odette zawsze była oczkiem w głowie wszystkich, nawet po swojej śmierci. Tymczasem Taylor była zawsze pomijana i nienawidzona przez wszystkich. Wszyscy życzyli jej śmierci — w tym jej rodzice i Killian, jej partner. Nigdy nie była kochana przez nikogo, zawsze w cieniu swojej siostry, ale wszystko zmieniło się po śmierci siostry. Zamiast być po prostu ignorowaną, stała się obiektem nienawiści i prześladowań.
Taylor nadal nosiła w sobie całą winę, mimo że to ona została wybrana przez Boginię Księżyca, aż do momentu, gdy zdała sobie sprawę, że Killian, który zawsze uważał Odettę za swoją przyszłą Lunę, okazał się być jej partnerem! Nie mogąc znieść myśli, że partner, którego zawsze pragnęła, okazał się być mężczyzną, który zawsze ją nienawidził i drwił z niej, a nawet mylił ją z Odettą, była na skraju załamania!
Zdeterminowana, zmusiła Killiana do zaakceptowania jej odrzucenia. Ale co się stanie, gdy Killian odkryje prawdę o spisku i natychmiast tego pożałuje? Czy będzie ją gonił? Czy Taylor wybaczy i zaakceptuje go, czy nigdy mu nie wybaczy i będzie z mężczyzną, z którym jest przeznaczona?
Rozdział 1
(Perspektywa Taylor)
„Gdzie jest pani Catherine?” Zadrżałam na dźwięk nagłego pytania, gdy ktoś położył rękę na moim ramieniu. Byłam oszołomiona przez chwilę, bojąc się, że zostałam przyłapana, gdy powtórzyła pytanie. „Gdzie jest pani Catherine?”
„Pani Catherine Jones?” Westchnęłam z ulgą, wycierając łzę spływającą po policzku, zanim odwróciłam się do niej.
„Tak, żona Bety.”
Uśmiechnęłam się i wskazałam w oddali na moją mamę. „Tam.”
„Dziękuję, panienko…”
„Taylor,” odpowiedziałam, obdarzając ją uprzejmym uśmiechem, gdy skinęła głową i ruszyła w stronę mojej matki. „Taylor Jones,” mruknęłam, spoglądając na nią, gdy odchodziła.
Nadal zmuszałam się do uśmiechu, pomagając gościom się rozgościć, starając się zająć w tym zamieszaniu, jakbym usilnie próbowała o wszystkim zapomnieć.
Moje oczy zalśniły łzami, gdy patrzyłam na wszystkich wokół mnie. Wszyscy ubrani na czarno, wyglądali ponuro, a niektórzy nawet cicho zawodzili.
Dziś były moje urodziny, moje szesnaste urodziny. I to miało być moje przyjęcie urodzinowe. Ale teraz zmieniło się to w pogrzeb. Pogrzeb mojej starszej siostry, Odette, ulubienicy moich rodziców i oczka w głowie członków stada. Tymczasem ja, najmłodsza córka Bety Elliotta, zostałam zapomniana. Nikt nawet nie pamiętał o moim istnieniu, tak jak ten gość.
Byłyśmy obie córkami Bety. Byłam najmłodszą córką, ale żyłam jak duch. Byłyśmy ich córkami, ale zawsze byłam ignorowana, podczas gdy ona zawsze była w centrum uwagi i sercem stada. Zawsze byłam jej cieniem.
Nikt w stadzie, ani nawet w tym domu, nie pamiętał o najmłodszej córce Bety, Taylor. Jakby Odette była główną bohaterką, a ja byłam postacią drugoplanową, która sprawiała, że ona błyszczała.
Moje urodziny nigdy nie były obchodzone, zapominane za każdym razem, jakbym nigdy tu nie istniała. To miał być pierwszy raz, gdy moje urodziny miały być świętowane. I to wszystko dzięki zaręczynom mojej siostry, Odette. Odette miała się wkrótce zaręczyć, więc w końcu pozwolono mi na świętowanie. To miał być pierwszy raz, ale teraz... Wszystko się zmieniło. Wszystkie dekoracje i jedzenie zostały zmienione i przeznaczone na pogrzeb mojej siostry. Nikt nawet nie pamiętał, że dziś są też moje urodziny. I, jak co roku, nawet moi rodzice o tym zapomnieli.
Ona była najstarsza i dumą oraz radością moich rodziców, ale... „A co ze mną?” Myśli uciekły mi z ust i nieświadomie powiedziałam to na głos.
Moi rodzice spojrzeli na mnie dziwnie, unosząc brwi i marszcząc czoła.
„Co się stało?”
Moje usta się rozchyliły, ale słowa utkwiły mi w głowie. Moja mama zmarszczyła czoło, z niezadowoleniem wypisanym na twarzy.
„Ja... Dziś...” Mój ojciec uniósł brwi, gdy się zawahałam i pokręciłam głową, patrząc w dół. „Nic... Zadbajcie o siebie dzisiaj.” Mruknęłam, gdy mój ojciec odwrócił się, niezainteresowany.
Moja mama chwyciła mnie za ramię, patrząc surowo i ostrzegła: „Zachowuj się dzisiaj. Nie sprawiaj kłopotów. Dziś jest pogrzeb twojej siostry.”
„Mamo…”
Jej spojrzenie stało się jeszcze chłodniejsze, gdy usłyszała, jak ją wołam. „Pamiętaj, dlaczego to się stało twojej siostrze. To wszystko przez ciebie. Teraz po prostu dobrze się zachowuj.” Mama ostrzegła mnie po raz ostatni, zanim się odwróciła i odeszła.
Zacisnęłam wargi i odeszłam w kąt, podczas gdy słowa mamy wciąż odbijały się echem w mojej głowie.
Łza niekontrolowanie spłynęła mi po policzku. Moja klatka piersiowa była ściśnięta, patrząc na wszystkich wokół mnie. Wszyscy przyszli tutaj w dniu moich urodzin, ale to było na pogrzeb mojej siostry. Nigdy nikt nie świętował moich urodzin. Jakby nikt nigdy nie chciał, żebym się urodziła.
Moja siostra była tą, na którą zawsze patrzono z podziwem, kochano i szanowano. Była powszechnie uznawana za przyszłą partnerkę syna Alfy — Killiana. Miała być przyszłą Luną naszego stada.
Chociaż nie byli jeszcze związani, bo Odette nie skończyła 20 lat, wszyscy zakładali, że zostanie przyszłą Luną, związana z Killianem, jakby to było całkowicie naturalne. W końcu kto inny oprócz Odette mógłby być przyszłą Luną? Wszyscy już przygotowywali się do ich zaręczyn, zanim wyjechała na studia.
Spojrzałam w dół, przypominając sobie twarz Odette. Czy naprawdę miała być Luną stada, przyszłą partnerką Killiana? Westchnęłam. Chociaż nikt nie wiedział, jaka naprawdę była Odette, ja znałam ją dobrze. Ona... nie była prosta.
Zacisnęłam wargi, wycierając łzy z twarzy. Wiedziałam, że nie powinnam myśleć o tym wszystkim na jej pogrzebie, ale nawet wcześniej, kiedy była tutaj, nikt się mną nie przejmował. I nadal nikt się nie przejmuje.
Zmarszczyłam brwi, biorąc głęboki oddech, podczas gdy odgarniałam włosy za ucho. Moje serce biło niespokojnie i sfrustrowane. Patrzyłam na wszystkich przychodzących na pogrzeb mojej siostry. To miało być większe niż przyjęcie urodzinowe, które rodzice dla mnie przygotowali. Choć zapomnieli, że dziś są moje urodziny.
Wypuściłam głęboki oddech, próbując powstrzymać łzy. Nie chciałam być nierozsądna i robić sceny.
Może, tylko może, ktoś jeszcze pamięta, że dziś są moje urodziny. Zwłaszcza moi rodzice. Tym razem mieli świętować moje urodziny. Może więc tym razem o nich pamiętają.
„Nawet jeśli zapomną o tym razem, to tylko z powodu śmierci Odette… W końcu była ich ulubienicą… To normalne, jeśli zapomnieli w swoim smutku…” szepnęłam do siebie, zaciskając pięści, próbując się uspokoić.
Nie powinnam być małostkowa. Dziś był pogrzeb mojej siostry.
Nałożyłam bolesny uśmiech, strząsając myśli, gdy skupiłam się na wchodzących gościach.
„Nie mogę pozwolić, by ktokolwiek źle mówił o moich rodzicach z powodu mojego zachowania…” mruknęłam, kiwając do siebie głową. Tym razem było wielu obecnych, zarówno z naszego stada, jak i z innych. Musiałam się zachowywać dla moich rodziców i mojego stada. I nie mogę pozwolić, by moi rodzice martwili się o mnie, gdy są jeszcze przygnębieni…
Ostatnie Rozdziały
#500 Epilog: Cheers To Forever.
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#499 Rozdział 499: Cena Defiance.
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#498 Rozdział 498: Wniebowstąpienie Alfy.
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#497 Rozdział 497: Król Alfa i jego partner.
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#496 Rozdział 496: Nadrobienie mu tego.
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#495 Rozdział 495: Popiół, przeprosiny i ciche początki.
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#494 Rozdział 494: Po zaćmieniu, po burzy.
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#493 Rozdział 493: Rozbite zaćmienie.
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#492 Rozdział 492: Wojna wewnątrz.
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#491 Rozdział 491: Punkt przełomowy zaćmienia.
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026
Może Ci się spodobać 😍
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...












