Chcemy mamusi, nie ciebie, tatusiu!

Chcemy mamusi, nie ciebie, tatusiu!

Marina Ellington · Zakończone · 177.6k słów

1.1k
Gorące
82.2k
Wyświetlenia
5.9k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Moje oczy śledziły krzywiznę porcelanowej skóry Cedara, a coś pierwotnego zapłonęło głęboko w mojej piersi. Zanim zdążyłem się powstrzymać, ruszyłem w stronę łóżka, przyciągany instynktem, którego nie rozpoznawałem.

Przycisnęła się do ściany, oczy szeroko otwarte ze strachu.

Ale kiedy moje palce zacisnęły się wokół jej delikatnej kostki, wszelka racjonalna myśl mnie opuściła. Jej skóra była niewiarygodnie miękka pod moimi zrogowaciałymi dłońmi, a sposób, w jaki drżała, rozgrzewał moją krew.

"Pan Sterling... proszę... puść mnie..." Jej szeptane błaganie przecięło mgłę jak ostrze.

Chryste. Co ja robiłem?

Puściłem ją, jakbym się poparzył, zaciskając szczęki, gdy rzeczywistość powróciła z hukiem. Przekroczyłem granicę, której nigdy nie przekraczam – dotknąłem jej bez pozwolenia, bez powodu. Gdy tylko jej ograniczenia zniknęły, przytuliła prześcieradło do piersi, patrząc na każdy mój ruch swoimi sarnimi oczami.

Powietrze między nami iskrzyło czymś niebezpiecznym. Czymś, czego nie mogłem sobie pozwolić zbadać.

Ale kiedy odwróciłem się, by odejść, jedna myśl odbijała się echem w mojej głowie: chciałem dotknąć jej ponownie.


Jestem Cedar Wright, wychowana przez rodziców adopcyjnych, którzy wydawali się cenić mnie bardziej za to, co mogłam dla nich zrobić, niż za to, kim jestem. Kiedy walczę, by uwolnić się od ich toksycznego wpływu, w moim życiu nagle pojawia się sześcioletni chłopiec, nazywający mnie "mamusią". To surrealistyczne – jestem przecież dziewicą! Jednak jego obecność wnosi ciepło i nadzieję do mojego inaczej przeciętnego życia.

Wkrótce w moim życiu pojawiają się jeszcze dwoje dzieci, każde z nich chce, żebym była ich "mamusią". Są jak mali Kupidyni, wnoszący niespodziewany romans do mojego życia – romans, który obejmuje ich dominującego ojca. Czuję się do niego przyciągana, mimo że rozum mówi mi inaczej, ale nasz związek jest pełen niepewności.

Kiedy już całkowicie się w nim zakochuję, on zaczyna się oddalać. Czy to dlatego, że jego pierwsza miłość powróciła, czy może jego prawdziwa natura w końcu się ujawnia?

Rozdział 1

Perspektywa Cedara

[Nie spieprz tego. Ta współpraca jest kluczowa dla firmy.]

SMS od mojego przybranego ojca, Jonathana Wrighta, rzucał się w oczy na ekranie, gdy wygładzałem szary garnitur w lustrze windy hotelowej. Wiadomość nie była zaskoczeniem – Jonathan nigdy nie był skłonny do zachęt.

Obserwowałem, jak piętra przesuwają się w górę, każde kolejne przybliżając mnie do spotkania, które mogło albo wynieść Wright Creatives na wyżyny, albo potwierdzić to, co Jonathan zawsze sugerował: że nigdy nie będę wystarczająco dobry. Ciężar bycia adoptowaną córką rodziny Wrightów przygniatał mnie bardziej niż teczka, którą trzymałem w ręku.

Brad Wilson, dyrektor generalny działu inwestycji Wilson Group, przywitał mnie uśmiechem, który nie sięgnął jego oczu. Spotkanie rozpoczęło się profesjonalnie – przedstawiłem nasze koncepcje projektowe, on zadawał pytania o potencjał rynkowy. Ale z biegiem czasu atmosfera się zmieniła.

"Twoja praca jest imponująca," powiedział Wilson, zbliżając się, gdy zbierałem swoje materiały. "Ale potrzebuję więcej... osobistego zapewnienia, zanim zaangażujemy nasze środki."

Jego ręka celowo musnęła moje ramię. "Może powinniśmy kontynuować tę dyskusję przy kolacji wieczorem. Gdzieś na osobności."

Sugestia była jednoznaczna. Cofnąłem się, utrzymując kontakt wzrokowy.

"Pan Wilson, nasza propozycja opiera się wyłącznie na jej walorach biznesowych. Chętnie odpowiem na wszelkie profesjonalne wątpliwości, ale mój czas prywatny nie jest częścią tych negocjacji."

Jego wyraz twarzy stwardniał. "Jest pani naiwna, jeśli chodzi o sposób, w jaki działa biznes na tym poziomie, pani Wright."

"Jeśli to jest pana warunek współpracy, to sądzę, że nasze spotkanie dobiegło końca," odpowiedziałem, zamykając teczkę drżącymi rękami, mimo bijącego serca.

"Będzie pani żałować tej decyzji," powiedział zimno Wilson. "Wasza mała rodzinna firma potrzebuje tego bardziej niż my."

Opuściłem spotkanie z zachowaną godnością, ale z zagrożonymi perspektywami kariery.

Gdy wyszedłem z hotelu, zaczęło padać, a markiza zapewniała chwilową osłonę, zanim wszedłem na śliski chodnik.

Mój telefon zawibrował: trzy nieodebrane połączenia od Jonathana. Wyłączyłem dźwięk i schowałem telefon do kieszeni. Ta rozmowa mogła poczekać, aż wymyślę, jak wyjaśnić, że właśnie odmówiłem współpracy, o którą zabiegał przez miesiące.

Stojąc pod skąpą osłoną markizy sklepowej, otworzyłem aplikację Uber i zamówiłem przejazd do mojego mieszkania w Wicker Park. Odległość między Gold Coast a moją dzielnicą wydawała się symboliczna dla przepaści między aspiracjami rodziny Wrightów a moją rzeczywistością.

W tylnej części Ubera, obserwując krople deszczu ścigające się po szybie, odtwarzałem w pamięci ostatnie miesiące w Wright Creatives. Źródła zrównoważonych materiałów, które zapewniłem, obniżając koszty o piętnaście procent. Wzmianka w Architectural Digest, która wyraźnie wspominała o mojej pracy – co Jonathan szybko przypisał "dziedzictwu projektowemu rodziny Wrightów."

"Powinieneś być wdzięczny, że cię przyjęliśmy."

Słowa mojej przybranej matki, Elary, rozbrzmiewały w mojej głowie z niedawnego spotkania, gdy jej prawdziwa córka, Selena, przedstawiła moje projekty armatury łazienkowej jako swoje. Gdy zaprotestowałem, Elara obdarzyła mnie zimnym spojrzeniem zza stołu konferencyjnego. "Rodzina wspiera rodzinę, Cedar. Nie bądź trudny."

Rodzina. To słowo zawsze miało warunkowy charakter w domu Wrightów – status, który musiałem ciągle zdobywać przez osiągnięcia i posłuszeństwo. W wieku dwudziestu sześciu lat wciąż próbowałem udowodnić swoją wartość ludziom, którzy zdecydowali o mojej wartości w momencie podpisania papierów adopcyjnych.

Samochód zatrzymał się przed moim budynkiem, kamienicą w Wicker Park z trzeszczącymi drewnianymi schodami i wysokimi oknami, które wpuszczały mnóstwo światła, nawet jeśli izolacja pozostawiała wiele do życzenia. Deszcz się nasilił, bębniąc o chodnik, gdy płaciłem kierowcy i wysiadłem, osłaniając głowę torbą, gdy spieszyłem się do wejścia.

Wtedy zauważyłem małą postać skuloną przy wejściu do mojego budynku — dziecko, nie więcej niż sześć czy siedem lat, półprzemoczone i drżące. Jego za duża granatowa bluza przylegała wilgotno do jego małej sylwetki.

„Cześć,” zawołałem, podchodząc powoli. „Zgubiłeś się? Gdzie są twoi rodzice?”

Chłopiec spojrzał w górę, a ja zamarłem. Jego oczy — zaskakująco niebieskie i otoczone długimi rzęsami — odbijały moje własne w sposób, który wydawał się niemożliwy. Jego mała twarz, blada od zimna, miała rysy, które poruszyły coś głęboko i niewytłumaczalnie we mnie.

„Mamo, nareszcie wróciłaś.” Jego oczy rozszerzyły się z ekscytacji, gdy wstał, ale jego głos był cienki i drżący.

Mrugnęłam, pewna, że się przesłyszałam. „Co? Nie, kochanie, chyba się mylisz. Zgubiłeś się? Potrzebujesz pomocy w skontaktowaniu się z kimś?”

Drżał, pocierając nos wierzchem dłoni. „Znalazłem cię,” wyszeptał, jego małe ciało drżało gwałtownie. „Oni... oni mówili, że nie żyjesz, ale ja wiedziałem... wiedziałem, że nie. Wszyscy są kłamcami.” Kolejne kichnięcie wstrząsnęło jego ciałkiem, a on skrzywił się, obejmując się ramionami, żeby się ogrzać.

Pomyłka, na pewno. Musiał tęsknić za swoją matką.

Uklękłam obok niego i przyłożyłam dłoń do jego czoła. Był rozpalony.

„Kochanie, jesteś bardzo chory. Musimy cię zabrać do środka i zadzwonić do twoich rodziców.”

Ponownie pociągnął nosem, jego zęby szczękały. „Nie mam rodziców,” powiedział, jego głos był lekko zmęczony. „Tylko ojca. On już mnie nie chce.” Zatrzymał się, drżąc, i znów kichnął.

Te słowa uderzyły we mnie boleśnie. Wiedziałam, jak to jest czuć się niechcianym, kwestionować swoje miejsce w rodzinie. Spędziłam dzieciństwo, próbując zasłużyć na miłość, którą Wrightowie tak swobodnie dawali Selenie.

„Teraz mam ciebie,” powiedział cicho, jego niebieskie oczy — tak przerażająco podobne do moich — patrzyły w górę z pełnym zaufaniem mimo gorączkowego spojrzenia. „Wiedziałem, że jeśli cię znajdę, wszystko będzie dobrze.” Jego głos był zachrypnięty, a potem mocno mnie przytulił.

Jego słowa sprawiły, że moje serce się skręciło. Nie mogłam go zawieść, nie gdy patrzył na mnie w ten sposób.

Zmusiłam się do delikatnego uśmiechu. „Jak masz na imię?” zapytałam cicho.

„O-Oliver.” Znów kichnął, ledwo się powstrzymując.

„Och, kochanie. Oliver, najpierw musimy cię ogrzać i wysuszyć, dobrze?”

Zawahał się, a potem spojrzał na mnie, nadzieja migotała w jego gorączkowych oczach. „Mogę zostać... z tobą?”

Jego mała ręka sięgnęła po moją, palce zacisnęły się wokół mojego kciuka. „Proszę, nie wyrzucaj mnie,” błagał, jego głos był cichy i złamany, przerywany kolejnym kichnięciem.

Zobaczyłam, jak jego ciało się chwieje, nogi uginają się pod nim. Złapałam go w samą porę, gdy upadł, jego mała sylwetka płonęła gorączką w moich ramionach. Bez zastanowienia podniosłam go i pośpieszyłam do środka, mój umysł wirował. Kto mógł wyrzucić tak małe dziecko? Jak znalazł drogę do mojego progu?

W moim mieszkaniu położyłam go delikatnie na kanapie i pobiegłam po ręczniki, koce i termometr. Gdy wróciłam, jego oczy były półotwarte, śledziły moje ruchy.

„Mamo,” mruknął, gdy owijałam go kocem, jego mała ręka sięgnęła, by chwycić rąbek mojej kurtki. „Proszę, nie odchodź znowu. Obiecaj?”

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

150.4k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.1k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

933.4k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.8k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

75.9k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

245.7k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

420.2k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.