
Ciemna Róża
Bethany Donaghy · Zakończone · 84.9k słów
Wstęp
"Jestem... czy nie wyglądam na odpowiedniego?" Uśmiecha się złośliwie, a ja znowu się rumienię... on ma na mnie taki wpływ, nie wiem dlaczego.
"N-Nie, uh... chciałam tylko wyjaśnić... przepraszam." Mówię nieśmiało, obserwując, jak on nadal patrzy na drogę.
"Kolejne pytanie, kochanie?" Zerka na mnie, łapiąc mnie na gapieniu się, a ja natychmiast odwracam wzrok.
Uhhhh... co miałeś na myśli, mówiąc, że jestem twoją... uh, jak to było? Twoją..." urywam, próbując przypomnieć sobie, jak mnie nazwał w wiosce.
"Towarzyszką?" Kończy, a ja kiwam głową, przypominając sobie to słowo.
Dani została przeniesiona do dziwnego świata przez demona. Stała na scenie aukcyjnej, nie mając nadziei na przyszłość. Jednak Król Lykanów kupił ją i dał jej nowe, wymarzone życie.
Axel był Królem Lykanów całej krainy Revnok. Był silny i potężny, ale znany z tego, że był przeklęty i bez towarzyszki. Aż pewnej nocy kupił... ludzką towarzyszkę, dziewczynę, której szukał przez stulecie. Przysiągł chronić ją w niebezpiecznym świecie.
Jak potoczą się sprawy, gdy ukryci wrogowie zaczną działać?
Co zrobi Król Lykanów, aby chronić swoją towarzyszkę przed niebezpieczeństwem?
Przeczytaj tę uroczą historię, aby się dowiedzieć!
Rozdział 1
Nie przestawałam biec, mimo ostrych bóli, które ściskały moje płuca za każdym razem, gdy wdychałam rześkie zimowe powietrze.
Nie mogłam i nigdy bym nie przestała biec... On zamierzał mnie zabić tym razem, wiedziałam to na pewno.
Mimo że znałam te lasy jak własną kieszeń, czułam się jakbym była o mile od jakiejkolwiek drogi czy ludzi, biegnąc w ciemnościach nocy - moje bose stopy ocierały się o szorstkie podłoże lasu.
Moje stopy były na pewno rozerwane na strzępy w tym momencie, ale adrenalina była zbyt wysoka, przez co ledwo czułam cokolwiek w moim obecnym stanie.
Biegłam dalej przez las, podczas gdy moje ciało zaczynało drżeć, chcąc się poddać i powoli zamarznąć w chłodzie nocy.
Kiedy usłyszałam nagły strzał z oddali... to wystarczyło, bym kontynuowała szybkim krokiem.
Musiałam uciec jak najdalej od tego psychopatycznego drania, który mnie ścigał.
Czy kiedykolwiek odważyłabym się nazwać go tak prosto w twarz? Nie. Ale czasami znajdowałam pocieszenie w świadomości, że moja podświadomość nie była tak niespokojna jak prawdziwa ja.
Tym razem na pewno miałam umrzeć.
On zamierzał mnie zabić.
Obwiniał mnie za śmierć mojej matki... torturował mnie za to... ale to, co zrobiłam, było nieuniknione... nie mogłam zmienić wyniku tamtej nocy... ale dzisiejsza noc była jego ostatecznym punktem krytycznym. W momencie, gdy usłyszałam ładowanie pistoletu z dołu, wiedziałam, że muszę uciekać. Dzisiejsza noc była tą, w której zamierzał mnie zabić, i szczerze mówiąc... nawet zastanawiałam się, czy mu na to pozwolić.
Biegłam dalej, bojąc się, że moje życie wkrótce się skończy... Nagle zatrzymałam się, gdy jasny błysk przyciągnął moją uwagę z pobliskiej linii drzew.
Obróciłam się gwałtownie w panice, by zobaczyć, co to było, zanim spotkałam się z dwoma olśniewającymi czerwonymi oczami patrzącymi na mnie z oddali.
Kto, do diabła, ma czerwone oczy? To muszą być jakieś przerażające soczewki kontaktowe... i znaleźć kogoś noszącego kolorowe soczewki w naszym małym wiejskim miasteczku? To musiał być absolutny pierwszy raz.
"K-Kim jesteś?" Zająknęłam się panicznie, obserwując postać wyłaniającą się z drzew, podczas gdy cofałam się lekko.
Miał na sobie pełny czarny garnitur i wyglądał jak biznesmen (nie w dobry sposób... bardziej jak mafijny diler narkotyków, zabójca typu biznesmen).
"Lupin." Oznajmił złowieszczo, przedstawiając się, po czym przechylił głowę, by mnie obejrzeć.
Lupin? Nigdy nie spotkałam ani nie słyszałam o nikim o imieniu Lupin w moim życiu. Na pewno nie był stąd.
"C-Czego chcesz ode mnie?" Zająknęłam się, robiąc kolejny krok w tył, strach ogarniający moje ciało, gdy on uśmiechał się z góry na moje drobne 158 cm wzrostu.
Myśląc o wzroście mojego ojca, ten mężczyzna musiał mieć około 180 cm, co dawało mu pełne prawo patrzeć na mnie z góry.
Byłam bezradna. Głupia, przerażona, bezradna dziewczyna.
Wstydziłam się, jak łatwo się bałam... ale z drugiej strony, ile dziewczyn w moim wieku jest ściganych przez szalonego ojca przez las z bronią (i w międzyczasie wpada na jakiegoś gangstera noszącego soczewki kontaktowe w jasnym czerwonym kolorze)?
"Mogę cię zabrać daleko stąd... daleko od twojego ojca, gdzie nie będzie mógł cię zabić ani skrzywdzić... wszystko, co musisz zrobić, to wziąć moją rękę." Przechylił głowę na drugą stronę, wyciągając do mnie swoją długą, kościstą rękę, podczas gdy patrzyłam na niego szeroko otwartymi oczami, obserwując, jak ostrożnie podchodzi bliżej.
Moje usta otwierały się i zamykały jak ryba wyjęta z wody, patrząc na niego... skąd on wiedział, że mój ojciec chce mnie zabić? Kim on jest? Zna go dobrze? Może to pułapka!
W trakcie moich rozmyślań podskoczyłam prawie na trzy metry w powietrze, gdy usłyszałam dźwięk kolejnego wystrzału - tym razem zdecydowanie zbyt blisko, jak na mój gust.
Dokąd ten człowiek mógłby mnie zabrać? Gdziekolwiek pójdę, mój ojciec i tak mnie znajdzie... Musiałabym uciec do zupełnie innego wszechświata, żeby się od niego uwolnić.
Ale chyba moje życie nie mogłoby się bardziej pogorszyć, jeśli spróbuję? Może ma gdzieś w pobliżu samochód, który mógłby mnie od niego zabrać, a potem mogłabym dotrzeć na komisariat policji? O ile w ogóle potraktowaliby moją historię poważnie.
Ale z drugiej strony, ten człowiek może być totalnym szaleńcem... kto wie, jakie ma wobec mnie zamiary?
"Czas ucieka, człowieku..." Uśmiechnął się, a moje oddechy stały się nieregularne na myśl o mojej obecnej sytuacji.
Zaraz?
Czy on właśnie nazwał mnie człowiekiem? Co za sposób, żeby kogoś tak nazwać? Chyba to nie jest najlepszy moment, żeby zastanawiać się nad jego dziwnym doborem słów...
Nie mogłam przestać myśleć o czasie, który teraz marnuję, stojąc tu jak skończona idiotka, kiedy mogłam już biec. Mogłam już dotrzeć do wioski... Mogłam pójść na policję... ale zamiast tego stoję tu, sparaliżowana strachem, gapiąc się na tego przerażającego nieznajomego.
"Dani... słyszę cię... wiem, że jesteś blisko..." Słyszę śpiewny głos mojego ojca dochodzący z pobliskich drzew, co sprawia, że drżę.
On jest szalony! Nie ma sensu próbować go przekonać. Wszystkie błagania świata nie powstrzymają go przed zabiciem mnie. Nienawidził mnie.
Nie zawaha się przed strzeleniem mi w głowę, kiedy mnie tu znajdzie... Mam około dwadzieścia sekund na ruch, inaczej będę martwa...
"Chwyć moją rękę, a sprawię, że zniknie." Mężczyzna o imieniu Lupin teraz porusza swoimi kościstymi palcami, kusząc mnie, bym ponownie wzięła jego rękę.
Jak mógłby mnie od niego zabrać? Mam około dziesięciu sekund, zanim rozwali nam obu mózgi!
Pot spływał mi z głowy strumieniami, mimo że było zimno jak na śnieg. Byłam kłębkiem nerwów. Nie mogłam myśleć ani o ukryciu się, ani o ucieczce. Byłam sparaliżowana, patrząc na dziwnego mężczyznę przede mną. Nie mogłam się powstrzymać... trzymał mnie w niewoli swoim spojrzeniem...
Mój oddech szybko wydmuchiwał zimny dym, gdy stałam tam, dysząc z desperacji.
"O, tutaj jesteś, ty mała suko! A patrzcie, co my tu mamy... jakiś pieprzony dziwak, który chce cię uratować... Zawsze wiedziałem, że jesteś żałosną dziwką, która pieprzy się z czym popadnie... Nawet różnica wieku mnie nie zaskakuje!" Mój ojciec szydzi, patrząc na nas obu z obrzydzeniem, stukając bokiem strzelby w swoją dłoń.
"Jeśli myślisz, że przez pieprzoną sekundę on mnie powstrzyma przed zakończeniem twojego nędznego życia, Dani, to jesteś tak głupia i naiwna, jak myślałem! Więc pożegnaj się teraz, kochanie... zanim odeślę cię z powrotem do pieprzonego piekła, skąd przyszłaś!" Śmiał się szaleńczo, podnosząc karabin, by go przeładować i przygotować się do ostatniego strzału...
Moje serce biło szybko, a ja czułam się fizycznie chora, widząc, jak mój ojciec przygotowuje broń. Szybko spojrzałam na mężczyznę stojącego obok mnie. Zauważyłam, że wcale nie był przerażony obecnością mojego ojca, nie mówiąc już o jego broni...
Zamiast tego, dziwny mężczyzna o imieniu Lupin powoli skłonił głowę i gestem wskazał na swoją wciąż wyciągniętą rękę, którą ponownie kusił mnie, bym ją wzięła, i tym razem... bez zastanowienia...
Chwyciłam ją.
W tym samym czasie,
widzę, jak mój ojciec pociąga za spust, a kula leci prosto we mnie.
Bang!
Ostatnie Rozdziały
#71 Rozdział 70 - Koniec
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#70 Rozdział 69
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#69 Rozdział 68
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#68 Rozdział 67
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#67 Rozdział 66
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#66 Rozdział 65
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#65 Rozdział 64
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#64 Rozdział 63
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#63 Rozdział 62
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#62 Rozdział 61
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników












