Ciemny Alfa Powstaje

Ciemny Alfa Powstaje

Frances Revetria · Zakończone · 187.2k słów

264
Gorące
10.3k
Wyświetlenia
454
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Rachel dopiero co zaczęła trzeci rok liceum, a już chce zacząć od nowa. Decyduje się przenieść do Pacific High, rywalizującej szkoły, w której kiedyś zaczynała. Rachel szuka doświadczeń szkolnych innych niż te typowe, jak z filmów Lifetime, i znajduje o wiele więcej, niż się spodziewała. Pacific wydaje się być szkołą z nieograniczonymi możliwościami, niestety niektóre z nich są mroczniejsze, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Balansując swoje uczucia do dwóch obiektów miłości, Rachel musi poradzić sobie z totalnym dziwakiem mającym niepokojącą obsesję na jej punkcie, tajemniczym prześladowcą, użytkownikami magii i wilkołakami w ludzkim świecie, a także z bezsennymi nocami pełnymi koszmarów.

Rozdział 1

ROZDZIAŁ PIERWSZY:

Śniłam o księżycu. Wokół było ciemno, z wyjątkiem wąskiego pasma światła przed sobą - kilka gwiazd podkreślało pustkę przestrzeni. Powiew wiatru przyniósł zapach sosny i czegoś jeszcze, czegoś, co wzbudziło moje zainteresowanie i sprawiło, że się odwróciłam. W cieniu, daleko na dole góry, na której stałam, była postać. Wokół niej stały wilki. Powinnam była się bać. Ale się nie bałam. Czułam się bezpieczna. Zaczęłam iść w stronę tej postaci.

I wtedy zadzwonił mój budzik.

Obudziłam się gwałtownie w poranek mojego pierwszego dnia w liceum. Znowu. Po dwóch latach w najgorszym, najbardziej stereotypowym liceum w całym znanym wszechświecie, miałam już dość. Każdego dnia cierpiałam na najbardziej nudnych lekcjach, z najbardziej bezosobowymi nauczycielami na świecie, przechodziłam korytarzami duszonymi przez napięcie seksualne nastolatków i postawę "ziomków". Każdego dnia omijałam bójki w zarodku i plastikowe suki, które przeglądały się w łazience, podnosząc biustonosze i opuszczając kołnierzyki koszul. Każdego dnia wracałam do domu, od razu zaczynałam odrabiać lekcje i nie kończyłam ich do trzeciej nad ranem. Miałam tego dość. Słysząc od mojej przyjaciółki z gimnazjum, Ally, jak świetne jest jej liceum - w końcu do mnie dotarło. Nie musiałam przechodzić przez liceum jak każda nastolatka w filmie Lifetime. Dziś zaczynałam szkołę w liceum Ally, Pacific High.

"Gotowa, mija?" zapytała moja mama, jedną ręką grzebiąc w torebce.

"Tak." odpowiedziałam, szukając szybkiej przekąski, zanim zdąży zapytać mnie o plany na lunch.

Mama skończyła przeszukiwać torebkę, gdy odwróciłam się do niej, z lewym policzkiem pełnym pysznego słodkiego chleba, moim 'śniadaniem'. Spojrzała mi w oczy, uśmiechnęła się na widok bułek w mojej ręce i skinęła głową, dając sygnał do wyjścia. Jechaliśmy 35 minut do Belmar. W końcu miałam mieć szansę na nowy początek. Nic nie mogło zepsuć tego dnia.

Przybycie do Pacific High School ponad godzinę po rozpoczęciu dnia szkolnego było dziwne. Choć wcześniej byłam już na parkingu tej szkoły, autobus, który zabierał nas z małego miasteczka Melbourne (nie, nie tego miasta w Australii) do dwóch liceów w Belmar, zawsze zatrzymywał się tutaj najpierw, zanim jechał dalej do Piso High. Byłam zachwycona, jak wspaniale będzie być nową dziewczyną.

Podczas gdy większość książek, opowieści, filmów i programów telewizyjnych ma bohaterów, którzy nienawidzą bycia nowym dzieckiem, zawsze uważałam to za odświeżające. Bycie nową, bycie znaną, możliwość zaczęcia od nowa. Przenosząc się raz w połowie szkoły podstawowej, a potem przeprowadzając się do innego miasta na gimnazjum, czułam, że wspaniale jest móc zacząć od nowa w innym liceum. Mogłam to zrobić dobrze. Ostatnie dwa lata i miesiąc niewiele znaczyły. Bez względu na to, jak bardzo uczniowie Piso High nienawidzili uczniów Pacific.

Wyszliśmy z samochodu i ruszyliśmy w stronę tego, co uznaliśmy za wejście. Szkoła była zbudowana na zboczu wzgórza. Korzyść z mieszkania na wybrzeżu Kalifornii. Gęsta mgła powoli spływała w dół szkoły, w kierunku niedalekiego mola ledwo widocznego w oddali. Po przejściu przez to, co uznaliśmy za wejście, zobaczyliśmy klasy z niebieskimi drzwiami i oknami wzdłuż boków tego dziwnego korytarza wewnętrzno-zewnętrznego. Szkoła miała otwarty plan, w tym "korytarzu" rosły drzewa, a większość przestrzeni nad moją głową była odkryta. Sporadyczne zadaszenia dzieliły korytarz na duże sekcje.

Miałam trudności z nadążeniem za mamą. Nawet z jej krótkimi nogami mogła chodzić trzy razy szybciej niż ja. Po znalezieniu biura i otwarciu drzwi, zobaczyliśmy ciemnowłosą kobietę za ladą i przywołałyśmy ją gestem.

Siedząc na ciemnoniebieskiej ławce, moja mama nagle odwróciła się do mnie. „A więc, mija. Jak ci się podoba do tej pory?”

Rozejrzałam się, patrząc na prawdziwe drzewo rosnące w korytarzu na zewnątrz za mną, i chłonęłam całą jasną biel kontrastującą z ciemnym niebieskim.

„Zdecydowanie podobają mi się kolory...” zauważyłam na głos.

Zanim moja mama zdążyła skomentować moją skromną ocenę liceum, do którego tak ciężko się starała mnie zapisać, zza rogu wyłoniła się drobna, blada kobieta w dużych ciemnych okularach. Byłam zbyt pochłonięta nadzieją, że będę w co najmniej jednej klasie z Ally, by zauważyć, jak blisko nagle się znalazła. Cholera, co jest z tymi małymi kobietami, że są takie szybkie?

„Dzień dobry, jestem wicedyrektorka, pani Arnhem,” powiedziała, skupiając wzrok na mnie.

Nie mogłam powstrzymać uśmiechu. Jej radosna osobowość promieniowała z jej oczu. Energicznie uścisnęła nasze ręce, z uśmiechem jak u kota z Cheshire, i poprosiła, byśmy poszli za nią do jej biura. Usiedliśmy obok siebie, podczas gdy pani Arnhem usiadła naprzeciwko nas. Słuchaliśmy uważnie, gdy opowiadała o historii szkoły i wyjaśniała, jak będzie wyglądał mój dzień dzisiaj, w porównaniu z innymi dniami.

Po kilku pytaniach od mojej mamy i po tym, jak pani Arnhem wręczyła mi mój własny planer Pacific High School, pożegnała się z nami. Moja mama pomachała na pożegnanie i ruszyła korytarzem, zanim zawróciła na pięcie i przytuliła mnie mocno. Dotknęła mojego policzka, życząc mi powodzenia, a ja skierowałam się do biura doradcy. Zapukałam do drzwi-okna, a pan Chiu otworzył je od razu.

„Ah, musisz być Rachel,” powiedział, zapraszając mnie do środka i wskazując jednoosobową kanapę obok swojego biurka.

Złapałam spojrzenie uderzająco zielonych oczu jakiegoś chłopaka wchodzącego do biura, gdy pan Chiu zaprowadził mnie do swojego gabinetu.

Ten chłopak był niesamowicie przystojny, aż zaparło mi dech.

„Tak, to ja. Przeniesiona z P.H.,” udało mi się powiedzieć.

Pan Chiu zamknął drzwi swojego gabinetu i usiadł z powrotem przy biurku, patrząc na ekran komputera. Wyglądało na to, że był w trakcie pisania e-maila, gdy zapukałam do drzwi. Poprosił mnie, żebym chwilę poczekała, aż skończy wiadomość.

Po kliknięciu „wyślij” obrócił się w moją stronę i przyjął poważny wyraz twarzy. Skutecznie zadawał mi pytania dotyczące transkryptu, który miał przed sobą, przesłanego z P.H. Wyglądało na to, że układał mój plan zajęć. Pan Chiu wyjaśnił, podobnie jak wcześniej pani Arnhem, że szkoła ma blokowy harmonogram, i dodatkowo wyjaśnił, że część doświadczenia w Pacific High to coś, co nazywają „domami”. Uczniowie pierwszej, drugiej i trzeciej klasy pozostają w grupach, które rotują między zajęciami z humanistyki (język angielski i nauki społeczne) oraz naukami ścisłymi. Te grupy pozostają razem do czwartej klasy, i mają tych samych nauczycieli przez trzy lata. Brzmiało to świetnie, o ile będę w domu Ally!

Pan Chiu spędził kilka chwil klikając różne rzeczy, a potem powiedział, że wygląda na to, że będę miała „nietypowy plan”, ponieważ było tylko tyle miejsc w różnych klasach, które musiałam wziąć. Zanim zdążył wszystko sfinalizować, zadzwonił dzwonek i spojrzał na zegar na ścianie nad swoim biurkiem.

„Ch - nie mam czasu na -” Zastanowił się chwilę, patrząc na zegar nad biurkiem, a potem na mnie, „Czy nie miałabyś nic przeciwko, aby pójść ze mną do mojej klasy wychowawczej? Muszę tam być za dwie minuty i nie mogę zostawić ucznia tutaj bez opieki.”

Dla mnie żaden problem. „Jasne,” odpowiedziałam, wstając i zarzucając torbę na prawe ramię, „Za panem.”

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

875k Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

744.7k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą

Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą

419.7k Wyświetlenia · Zakończone · Ray Nhedicta
Nie mogę oddychać. Każdy dotyk, każdy pocałunek od Tristana rozpalał moje ciało, topiąc mnie w uczuciach, których nie powinnam pragnąć – zwłaszcza nie tamtej nocy.
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki

Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki

352k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
Na przyjęciu urodzinowym mojego podłego ojca, zostałam odurzona przez moją siostrę Emily—a co gorsza, planowała, aby jej chłopak mnie zaatakował. Gdy substancja krążyła w moich żyłach, pożądanie zaczęło przytłaczać mój racjonalny umysł. Ale w tej chwili słabości, mój mąż z kontraktu mnie uratował. Okazało się, że płonę tylko dla niego. To, co zaczęło się jako jego próba pomocy mi w przezwyciężeniu efektów narkotyku, zamieniło się w noc surowej, namiętnej intymności, która zburzyła każdą granicę, którą starannie zbudowaliśmy. W jego ramionach odkryłam głód, o którym nie wiedziałam, że istnieje, a on rościł sobie prawo do mnie z taką intensywnością, że oboje zostaliśmy bez tchu...
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Od Przyjaciela Do Narzeczonego

Od Przyjaciela Do Narzeczonego

403.6k Wyświetlenia · W trakcie · Page Hunter
Jej siostra wychodzi za mąż za jej byłego. Więc przyprowadza swojego najlepszego przyjaciela jako swojego fałszywego narzeczonego. Co mogłoby pójść nie tak?

Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.

Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.

Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.

Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.

Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.
Powstanie Wygnanej Wilczycy

Powstanie Wygnanej Wilczycy

332.6k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
„Biały wilk! Zabij tego potwora!”
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Accardi

Accardi

804.5k Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

730.1k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Uwodzenie Dona Mafii

Uwodzenie Dona Mafii

338.5k Wyświetlenia · Zakończone · Sandra
Ciemna, mafijna romans z dużą różnicą wieku
Camila Rodriguez to rozpuszczona dziewiętnastolatka z dziewiczą cipką i ustami stworzonymi do grzechu. Kiedy zostaje wysłana, by zamieszkać pod dachem Alejandro Gonzaleza; króla mafii, zimnokrwistego zabójcy i człowieka, który kiedyś przysiągł ją chronić, dokładnie wie, czego chce. I nie jest to ochrona.

Chce 'Jego'.
Jego kontroli.
Jego zasad.
Jego rąk zaciskających się na jej gardle, gdy jęczy jego imię.

Ale Alejandro nie pieprzy się z dziewczynami takimi jak ona. Jest niebezpieczny, nietykalny i desperacko próbuje oprzeć się grzesznej małej kusicielce, która śpi zaledwie kilka kroków dalej, ubrana w jedwab i koronkę.

Szkoda, że Camila nie wierzy w zasady.
Nie wtedy, gdy może się pochylić i sprawić, że złamie każdą z nich.
A kiedy w końcu pęka, nie tylko ją pieprzy.
Łamie ją.

Mocno. Brutalnie. Bezlitośnie.
Dokładnie tak, jak chciała.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

267.6k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...