Córka Alfy

Córka Alfy

K. K. Winter · Zakończone · 34.3k słów

598
Gorące
3.6k
Wyświetlenia
300
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Druga książka z serii "Alpha", można ją czytać jako samodzielną powieść, ale gorąco polecam przeczytać pierwszą książkę, aby lepiej zrozumieć postacie i wydarzenia.
•••
"Wyjaśnię ci wszystko, pod jednym warunkiem," to był on. Mężczyzna, który mógł mi dać wszystkie odpowiedzi, których się bałam, a jednocześnie dziwnie ekscytowało mnie, by je usłyszeć.

"Jaki to warunek?" zapytałam, już zaintrygowana. W końcu, może zażądać wielu rzeczy, ale skoro jeszcze nie przejęłam odpowiedzialności za stado, nadal jestem tylko córką Alfy. Jestem spłukana; nie mam pracy, nie posiadam niczego, oprócz motocykla, który dostałam na urodziny. Technicznie rzecz biorąc, będę spłukana, dopóki nie przejmę stada, o ile w ogóle zdecyduję się to zrobić.

"Odrzuć mnie," stwierdził.
•••

Rozdział 1

Rozdział pierwszy - dzieciństwo

"Na polu róż, ona jest dzikim kwiatem, tak niewinnym, a jednak tak rzadkim."

Biegła po schodach najszybciej, jak tylko mogły ją ponieść jej małe nóżki. On był tuż za nią, oczywiście nie wkładając zbyt wiele wysiłku, aby złapać małą dziewczynkę. W końcu to była tylko zabawa. Dziewczynka chichotała i krzyczała, gdy zauważyła, że się zbliża. Oczywiście wiedziała, że nigdy od niego nie ucieknie, przynajmniej na razie. Musi jeszcze trenować i stać się tak niesamowita jak jej mama. Nie tylko w jej oczach, ale także w oczach całej watahy.

"Mamusiu!" krzyknęła, ledwo łapiąc oddech.

"Jestem w kuchni, kochanie," niezwykle kochający głos rozległ się z drugiego końca pokoju.

Dziewczynka natychmiast pobiegła w stronę kuchni. Jej mama była jej tak zwanym 'bezpiecznym miejscem', nikt nie mógł się do niej zbliżyć, gdy jej mama była w pobliżu. Załóżmy, że ktoś zdecydowałby się zaryzykować swoje życie, aby zbliżyć się do szczeniaka - jej ojciec pojawiłby się znikąd. Z tymi krwiożerczymi oczami, które czasem przerażały nawet jego córkę - oboje jej rodzice byli nadopiekuńczy, nawet bardziej, nie pozwalali jej wyjść z domu bez ochrony.

Wbiegła do kuchni i rozejrzała się po pokoju. Jej mama siedziała przy stole, uśmiechając się do niej. Dziewczynka natychmiast pobiegła do kobiety i przytuliła ją.

"Spokojnie, nie chcesz przecież ścisnąć swojego braciszka, prawda?" zaśmiała się jej mama.

"Przepraszam, mamusiu, ale on znowu mnie goni," dziewczynka nadąsała się, krzyżując ramiona na piersi.

"Blaze, ty głupku, przestań! Chcesz, żeby Azrael znowu wyważył drzwi wejściowe? Wiesz, że potrafi wyczuć, jeśli Kato jest w niebezpieczeństwie lub nawet zaniepokojona," kobieta mówiła, rzucając śmiercionośne spojrzenia mężczyźnie, który właśnie wszedł do kuchni.

"Ooooh, mamusia powiedziała brzydkie słowo," dziewczynka dodała zaczepnie.

"Bawiliśmy się, dobrze? Poza tym, jestem taki znudzony; nie wiem, co robić. Wtedy mały diabełek, którego nazywasz swoją córką, poprosił mnie o zabawę. I oto jesteśmy, po raz kolejny, powtarzam, po raz kolejny, obok ciebie i to ja jestem ten zły," naśladował nadąsanie Kato i powtórzył jej gesty.

Oboje wyglądali dokładnie jak maluchy podczas napadu złości, a Raven tylko przewróciła oczami i uśmiechnęła się złośliwie.

"Nie podoba mi się ten uśmieszek na twojej twarzy, zniknij z nim!", Blaze krzyknął. Miał powody do obaw teraz, jego najlepsza przyjaciółka nigdy nie uśmiechała się bez powodu.

"3...2...1...." wyszeptała cicho.

Drzwi trzasnęły z hukiem, a zwierzęcy ryk rozbrzmiał po całym domu.

"Mówiłam ci," dodała Raven i zachichotała, wstając, jedną ręką trzymając się za duży brzuch. Mogła urodzić ich drugie dziecko w każdej chwili.

"Gdzie do cholery jest mój szczeniak? Przysięgam na Boga, jeśli coś jej się stanie..." i oto był. Niezwykle nadopiekuńczy, wściekły i wkurzony Alfa. Azrael.

"Tatuś!" Kato zaklaskała w dłonie i podskakiwała, śmiejąc się między swoimi dziecięcymi ruchami.

"Chodź tutaj, mój mały dziki kwiatku," Azrael ukląkł w drzwiach i otworzył ramiona dla niej.

Kochał swoją córkę; nie, uwielbiał ją, i nikt nie odważyłby się powiedzieć inaczej.

Kato krzyknęła z radości i pobiegła w ramiona ojca. Zawsze powtarzała, że uściski taty są najlepsze. Tak, jest księżniczką tatusia i jest z tego dumna.

"Witaj w domu, kochanie, gdzie jest Nate?", Raven powoli podeszła do swojego partnera i córki.

"Jest w drodze tutaj, tak myślę," Azrael postawił córkę z powrotem na podłogę i pośpieszył do swojej partnerki, podnosząc ją na ręce.

Spojrzał na swoją córkę i uśmiechnął się.

"Księżniczko, daj mi chwilę, żeby zabrać mamusię do sypialni; nie może teraz chodzić sama. Musimy chronić mamusię i twojego braciszka," mówił do dziewczynki, której oczy już błyszczały z zachwytu.

Była zachwycona miłością, jaką jej rodzice mieli do siebie. Oczywiście, nikt jej nie powiedział, jak trudna była ich droga, zanim w końcu się zaakceptowali, ale to nie miało znaczenia, ponieważ teraz byli szczęśliwą rodziną.

"Ok, tatusiu, ale czy Blaze może się ze mną jeszcze trochę pobawić?" zrobiła do niego maślane oczy, a on bez wahania się zgodził. Azrael wiedział, że Blaze nie skrzywdzi jego córeczki, bo teraz był częścią rodziny.

"Kochanie, jestem w domu, chodź do tatusia!" głęboki głos zabrzmiał od frontu domu.

Blaze zachichotał jak małe dziecko (co przysięgam, że był w sercu) i pobiegł.

"Wujku Nate!" Kato krzyknął i szybko pobiegł za Blaze.

Azrael zaśmiał się i spojrzał na swoją partnerkę. Wyglądała piękniej niż kiedykolwiek, z każdą ciążą stawała się piękniejsza, przynajmniej tak ją widział.

"Chyba będziemy mieli trochę czasu dla siebie," poruszył brwiami złośliwie.

"Och, ty stary zboczeńcu! Zamknij się i zabierz mnie do łóżka, potrzebuję snu. Twój syn mnie wykańcza," jęknęła Raven.

Jej huśtawki nastrojów były okropne. Pierwsza ciąża była naturalna; nie urosła tak bardzo jak teraz. Kato był spokojnym dzieckiem. Ta była zupełnie inna - ciągłe wymioty, ból pleców, zmęczenie, opuchnięte nogi, itd. Krótko mówiąc - nie było łatwo.

Azrael delikatnie pocałował ją w czoło.

"Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem, moja Królowo," wyszeptał.

"Fuuuj tatusiu, znowu się całują!" Kato krzyknęła na głos.

Raven i Azrael wybuchli śmiechem.

"Kochanie, idź do swojego pokoju, tata zaraz tam będzie," rozkazała Raven, a jej córeczka nie myślała o sprzeciwie, zamiast tego radośnie pobiegła na górę.

Azrael zaniósł Raven do salonu, gdzie Nate i Blaze już wygodnie siedzieli na kanapie.

"Ooo Ren, jesteś gruba. Grubsza niż wczoraj," drażnił się Nate.

"Och, zamknij się. I przestań się całować przy moim dziecku," warknęła ostrzegawczo, a oboje partnerzy się roześmiali.

"Mówię poważnie, wyrwę ci gardło nawet w ludzkiej formie! Spróbuj mnie!" irytacja rosła z każdą sekundą.

Wszyscy wiedzieli, że Raven była ochronna wobec swojej córki, ale czasami przesadzała. Tym razem może nie...

"Dobra, kobieto, wyluzuj," Nate przewrócił oczami i odwrócił się od niej.

"Nie martwcie się, chłopaki; zabiorę tego zrzędliwego wilka do łóżka. Wy dwaj cieszcie się swoim czasem razem," Azrael uśmiechnął się i zaniósł swoją partnerkę na górę do ich sypialni.

Położył ją na łóżku i uśmiechnął się jasno. Miłość i adoracja w jego oczach były łatwo dostrzegalne, ale było tam coś jeszcze. Pożądanie.

"Nawet o tym nie myśl, jestem już bardzo, bardzo w ciąży," jęknęła Raven.

"Nawet bym nie próbował, chyba że byś mnie o to błagała," mrugnął do niej i poszedł do szafy, aby przebrać się w bardziej codzienne ubrania.

"Muszę wyjechać na kilka tygodni, myślałem o zabraniu Kato ze sobą," nagle powiedział Azrael.

"Gdzie wyjeżdżasz?" zapytała ciekawie Raven.

"Najpierw odwiedzimy kilka watah, potem... Cóż... Wampiry. Lord Darkblood zaprosił mnie, żeby omówić pewne sprawy biznesowe. Chciałem odmówić, bo termin twojego porodu jest już blisko, ale nie mogłem nic zrobić. Nawet Rada mnie tam potrzebuje. Kociaku, wiesz, że od lat staramy się o porozumienie między wampirami a wilkołakami. Nie mogę ryzykować, żeby to się nie udało; nikt z nas nie może," mówił, jakby to nie było nic wielkiego.

"Nie może pojechać ktoś inny?" Raven nadąsała się.

"Nie, moja miłości. Tylko ja mam dobre stosunki z nimi, więc będę posłańcem między wszystkimi, przypuszczam. Ale obiecuję wrócić do domu, jeśli zaczniesz rodzić, już wszystkich o tym uprzedziłem. I proszę, pomyśl o Kato, ona musi zobaczyć więcej świata, tak samo jak musi się uczyć jako przyszła Alfa," Azrael wyszedł z szafy i stanął obok łóżka. Pochylił się nad swoją partnerką i pocałował ją w czoło.

"Teraz śpij, moja miłości, a ja pójdę i dam się pobić naszemu dziecku. Kocham cię," wyszeptał, zanim opuścił ich sypialnię.

Mówiąc o niespodziewanych wiadomościach.

Wkrótce zasnęła, mimo że w jej głowie kotłowały się pytania, była zbyt zmęczona, by dłużej utrzymać oczy otwarte.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

817.9k Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

682k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą

Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą

386.7k Wyświetlenia · Zakończone · Ray Nhedicta
Nie mogę oddychać. Każdy dotyk, każdy pocałunek od Tristana rozpalał moje ciało, topiąc mnie w uczuciach, których nie powinnam pragnąć – zwłaszcza nie tamtej nocy.
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki

Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki

343.7k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
Na przyjęciu urodzinowym mojego podłego ojca, zostałam odurzona przez moją siostrę Emily—a co gorsza, planowała, aby jej chłopak mnie zaatakował. Gdy substancja krążyła w moich żyłach, pożądanie zaczęło przytłaczać mój racjonalny umysł. Ale w tej chwili słabości, mój mąż z kontraktu mnie uratował. Okazało się, że płonę tylko dla niego. To, co zaczęło się jako jego próba pomocy mi w przezwyciężeniu efektów narkotyku, zamieniło się w noc surowej, namiętnej intymności, która zburzyła każdą granicę, którą starannie zbudowaliśmy. W jego ramionach odkryłam głód, o którym nie wiedziałam, że istnieje, a on rościł sobie prawo do mnie z taką intensywnością, że oboje zostaliśmy bez tchu...
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Od Przyjaciela Do Narzeczonego

Od Przyjaciela Do Narzeczonego

390.1k Wyświetlenia · W trakcie · Page Hunter
Jej siostra wychodzi za mąż za jej byłego. Więc przyprowadza swojego najlepszego przyjaciela jako swojego fałszywego narzeczonego. Co mogłoby pójść nie tak?

Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.

Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.

Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.

Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.

Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.
Powstanie Wygnanej Wilczycy

Powstanie Wygnanej Wilczycy

317.7k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
„Biały wilk! Zabij tego potwora!”
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Kroniki Wilka Pioruna

Kroniki Wilka Pioruna

318.5k Wyświetlenia · W trakcie · Piper Hayes
"Jak śmiesz?" Głos Akacji drży z wściekłości. "Jak śmiesz pozwolić im urządzić ci przyjęcie urodzinowe?"

Krew wypełnia moje usta. Zaciskam zęby mocno, odmawiając krzyku.

"Oni nigdy nie urządzili MI przyjęcia!" Wrzeszczy. "Ale wszyscy kręcą się wokół CIEBIE!"

Mój wilk warczy w mojej głowie, rozpaczliwie chcąc się uwolnić. Ale zmuszam ją do powrotu. Nie mogę się przemienić. Nie tutaj.

Kiedy w końcu zauważają, co się ze mną stało, staję przed nimi z wyczerpaniem:

"Wszystko, co wy czcicie? Nienawidzę tego. Przetrwanie najsilniejszych, silni dręczą słabych... Jesteśmy wilkołakami. Mamy mózgi, uczucia, zdolność wyboru dobroci."

Trojaczki patrzą w szoku, gdy kontynuuję.

"Jeśli teraz przyjęłabym waszą pomoc, jaka byłaby różnica między mną a wami? Byłabym tylko kolejną osobą korzystającą z tego chorego systemu."

Magnus robi krok do przodu. "Evelyn, możemy się zmienić—"

"Możecie? Kiedy będziecie liderami, powiecie wszystkim wilkom o wysokiej randze, że teraz wszyscy będą traktowani równo?"

Cisza.

"Mam nadzieję, że kiedy odejdę, przypomni wam to o czymś."


Evelyn wytrzymała lata brutalnych nadużyć, ukrywając przed wszystkimi w Polaris Pack swojego przedwcześnie obudzonego wilka i śmiertelne umiejętności bojowe. Kiedy przyszłe alfa trojaczki i ich wewnętrzny krąg w końcu odkrywają jej tajemnice, są przerażeni tym, co przeoczyli.

Ale Evelyn odmawia ich pomocy. Nauczyła się przetrwać, pozostając niewidzialna, chroniąc słabszych członków stada, kierując uwagę prześladowców na siebie.

Ze srebrnymi bliznami jako dowodem jej cierpienia i trzema potężnymi dziedzicami alfa, którzy są zdeterminowani, aby zburzyć jej mury, czy Evelyn znajdzie siłę, aby rzucić wyzwanie okrutnej hierarchii stada? Czy ujawnienie jej prawdziwej mocy zniszczy wszystko, co poświęciła, aby chronić, zanim będzie mogła zdobyć swoją wolność?
Accardi

Accardi

747.2k Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

711.5k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Uwodzenie Dona Mafii

Uwodzenie Dona Mafii

329.7k Wyświetlenia · Zakończone · Sandra
Ciemna, mafijna romans z dużą różnicą wieku
Camila Rodriguez to rozpuszczona dziewiętnastolatka z dziewiczą cipką i ustami stworzonymi do grzechu. Kiedy zostaje wysłana, by zamieszkać pod dachem Alejandro Gonzaleza; króla mafii, zimnokrwistego zabójcy i człowieka, który kiedyś przysiągł ją chronić, dokładnie wie, czego chce. I nie jest to ochrona.

Chce 'Jego'.
Jego kontroli.
Jego zasad.
Jego rąk zaciskających się na jej gardle, gdy jęczy jego imię.

Ale Alejandro nie pieprzy się z dziewczynami takimi jak ona. Jest niebezpieczny, nietykalny i desperacko próbuje oprzeć się grzesznej małej kusicielce, która śpi zaledwie kilka kroków dalej, ubrana w jedwab i koronkę.

Szkoda, że Camila nie wierzy w zasady.
Nie wtedy, gdy może się pochylić i sprawić, że złamie każdą z nich.
A kiedy w końcu pęka, nie tylko ją pieprzy.
Łamie ją.

Mocno. Brutalnie. Bezlitośnie.
Dokładnie tak, jak chciała.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

244.1k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...