
Do zobaczenia
Zayda Watts · Zakończone · 84.2k słów
Wstęp
Ellie nie może się powstrzymać, by się w nim nie zakochać, ale ktoś inny chce mieć Ellie tylko dla siebie i nie zamierza jej tak łatwo puścić; Noah Winters. Szkolny tyran, zdeterminowany, by zabrać Ellie wszystko, włącznie z jej życiem.
"Należysz do mnie, Ellie."
OSTRZEŻENIE: w tej książce pojawią się sceny przemocy, tortur, porwania, dojrzałe sceny oraz tematy związane z samookaleczeniem. Zaleca się ostrożność czytelników.
Rozdział 1
Wzięłam drżący oddech, wspinając się na mur, gdy wiatr chłostał mnie bezlitośnie. Szczypał moje mokre policzki i czubek nosa. Głowa pulsowała, a moje czerwone, opuchnięte oczy piekły od łez, które nie przestały płynąć, nawet gdy myślałam, że już nie mam nic więcej do wypłakania. Trzymałam lewą rękę na filarze, aby ustabilizować drżące ciało, patrząc w dół na krawędź mostu.
Woda poniżej była czarna jak nocne niebo, ale mogłam zobaczyć, jak płynie z prędkością, gładka jak jedwab, ale nigdy nieruchoma. Wirowała jak pusta otchłań. Nie zapraszała mnie do siebie, jak myślałam, że będzie. Wyobrażałam sobie, że ta wstęga lodowatej wody przyciągnie mnie i ułatwi to, ale ona również mnie odrzucała i nie chciała, żebym zanurzyła się w jej lodowate głębiny i zanieczyściła ją swoją obrzydliwą istotą.
Prawdę mówiąc, ja też tego nie chciałam. Nie chciałam umierać. Chciałam żyć swoim życiem, ale nie mogłam znieść kolejnego dnia w tym piekle. Bolała mnie głowa, płuca i serce. Każdy siniak pulsował, opuchnięta warga piekła, choć krwawienie ustało jakiś czas temu.
Większość dziewczyn w moim wieku przygotowywałaby się do studiów, spędzała wakacje i weekendy z przyjaciółmi lub zarabiała pieniądze w pracy. Miałyby marzenia o spotkaniu miłości swojego życia i może założeniu rodziny. Ja też kiedyś miałam takie marzenia, ale stopniowo zostały zniszczone. Przyjaciele zostali mi odebrani, pewność siebie i poczucie własnej wartości zniszczone, aż zostało tylko uległe powłokę, chodzący worek treningowy dla Noah Wintersa, który mógł używać i nadużywać.
Systematycznie odbierał mi wszystko. Izolował mnie, żebym nie miała do kogo się zwrócić, rozrywał moją wiarę w siebie na strzępy, a teraz celował w moją godność i ciało. Wciąż czułam jego palce przesuwające się po moim brzuchu i żebrach jak pająki, zanim wbijały się w moje posiniaczone boki, sprawiając, że krzyczałam z bólu. Widziałam wyraz jego czarnych oczu, kiedy to robił, chory i perwersyjny uśmiech, który czerpał z naruszania i ranienia mnie. Moje łkanie i błaganie było dla niego jak narkotyk. Widziałam, jak się tym upaja, rozkoszując się tym. Chciał więcej, aż stało się to jedyną rzeczą, którą miał i na której mu zależało.
Moje cierpienie było jego obsesją.
Gorzki chłód zaczynał znieczulać moje palce i palce u nóg. Nie wiem, jak długo stałam na krawędzi mostu, próbując przekonać się, żeby po prostu puścić, ale walka trwała w mojej głowie. Co pomyśli mój brat? Jak poradzi sobie z moim odejściem? Czy zrozumie, dlaczego to robię?
Wciąż słyszałam głos Noaha w mojej głowie, szydzący ze mnie, poniżający mnie, sprowadzający mnie do niczego.
Jesteś obrzydliwa.
Jesteś tak bezwartościowa, że nawet twój brat nie może znieść twojej obecności.
Będę czerpał przyjemność z odbierania ci wszystkiego.
Jesteś moja, Ellie.
Zadrżałam jak przebiśnieg na wietrze, żołądek podchodził mi do gardła, gdy przypomniałam sobie, jak jego oczy oderwały się od moich i wędrowały po moim ciele. To nie było pożądanie, co widziałam. Właściwie nie jestem pewna, co to było, ale było to coś zimnego i mrocznego. Było to tak pierwotne i nieludzkie, że poczułam, jak zimne palce strachu zaciskają mi się na piersi mocniej niż kiedykolwiek wcześniej. Wiedziałam w tym momencie, że nie przestanie, dopóki nie upokorzy mnie w najgorszy możliwy sposób.
"Wolę umrzeć." wyszeptałam do siebie, znajdując w sobie tę odrobinę rozsądku, której potrzebowałam, aby oderwać palce od filaru i pozwolić, by wiatr zepchnął mnie w przepaść.
Trzy miesiące wcześniej
Moje kolano nerwowo podskakiwało, gdy patrzyłam na niebieski ekran przede mną, z głośników dobiegał dźwięk dzwoniącego telefonu. Było prawie północ, ale to była jedyna pora, kiedy mogłam porozmawiać z bratem, który był tysiące kilometrów stąd na bazie wojskowej.
Przez lata byliśmy tylko Liam i ja. Nie znałam swojego ojca. Zniknął, kiedy miałam trzy lata, zostawiając mnie z Liamem i naszą zrozpaczoną matką.
Mama nie radziła sobie jako samotna matka i zwróciła się ku alkoholowi, spędzając noce poza domem i śpiąc cały dzień. W tamtym czasie byłam zbyt młoda, aby zrozumieć, że moja matka sobie nie radzi. Była dość młoda, kiedy mnie urodziła, ale była jeszcze nastolatką, gdy urodziła Liama. Została zmuszona do szybkiego dorastania, ale odpowiedzialność za opiekę nad dwójką dzieci na własną rękę była zbyt wielka dla byłej królowej piękności z liceum.
Przez lata pojawiał się chłopak za chłopakiem, żaden z nich nie był szczególnie miły, ale każdy z nich był miłością życia mojej mamy, dopóki nią nie przestawał być.
Potem, kiedy Liam miał 16 lat, a ja 9, mama znalazła sobie nowego chłopaka z pieniędzmi. Był trochę starszy od niej, ale to wszystko, co o nim wiedzieliśmy, ponieważ nigdy go nie poznaliśmy, a on nigdy nie wiedział o naszym istnieniu. W ciągu kilku tygodni wyjechali na wakacje do Las Vegas i, moi przyjaciele, to był ostatni raz, kiedy widziałam swoją matkę.
Od tamtej pory byliśmy tylko Liam i ja.
Przejął rolę rodzica i brata bez skargi. Pomagał mi w odrabianiu lekcji, znalazł pracę na pół etatu, żebyśmy nie musieli polegać na nieregularnych czekach od naszej matki, a kiedy ukończył liceum, wstąpił do wojska.
Ponieważ mógł teraz być moim prawnym opiekunem, oznaczało to, że mógł zapewnić mi dach nad głową, ale kosztem tego, że musiał być poza domem przez wiele miesięcy. Między 12 a 16 rokiem życia mieszkałam głównie z rodziną przyjaciół... no, właściwie to ze słodką starszą panią, której syn również był w wojsku i która chętnie się mną opiekowała, gdy Liam był nieobecny. Nie znała mojego ojca ani matki i nigdy o nich nie pytała.
W zeszłym roku postanowiła przenieść się na Florydę, zostawiając mnie samego. Nie przeszkadzało mi to zbytnio. Byłem przyzwyczajony do dbania o siebie. Miałem małą pracę na pół etatu, umiałem gotować i nie byłem szczególnie towarzyski, więc Liam nigdy nie musiał się martwić, że będę chodził na imprezy czy wracał późno do domu.
Nie było idealnie, ale co w życiu jest?
Ekran przede mną migał i przyciemniał, zanim pojawił się na nim ziarnisty obraz mojego brata.
„Hej, ziemniaczki! Jak tam leci?” Liam uśmiechnął się, a jego głos brzmiał metalicznie przez głośniki starego laptopa.
„Przestań mnie tak nazywać.” jęknąłem bez entuzjazmu. „W porządku. Jutro zaczyna się szkoła.”
„Naprawdę? Boże, wydaje się, że dopiero wczoraj mówiłeś, że skończyłeś rok szkolny.”
„Czas naprawdę leci.” zaśmiałem się. „To mój ostatni rok.”
„Tak jest! Cieszysz się?” zapytał Liam.
Zawahałem się z odpowiedzią.
Byłem dość bystrym dzieciakiem. Nie byłem naturalnie inteligentny, ale ciężko pracowałem i osiągałem przyzwoite oceny. Zrobiłem wystarczająco dużo, aby poważnie rozważać studia i zdobyłem kilka dodatkowych punktów. Jednak szkoła była moim najmniej ulubionym miejscem na świecie, zwłaszcza gdy w pobliżu był Noah Winters.
Noah Winters. Nigdy mnie naprawdę nie lubił. Nie miał konkretnego powodu, po prostu był dręczycielem, który czepiał się takich jak ja. Jednak w ciągu ostatniego roku nasilił swoją kampanię przeciwko mnie. Zaczęło się od drobnych rzeczy, jak próby podkładania mi nóg i nazywanie mnie przezwiskami, które mogłem ignorować, ale potem sytuacja się pogorszyła. Robił wszystko, aby mnie zawstydzić przed całą szkołą, popychał mnie do szafek i zmuszał swoich kolegów do rozprzestrzeniania plotek. I tak to się ciągnęło, tydzień po tygodniu coraz gorzej.
Starałem się to ignorować. Miałem kilku przyjaciół, którzy równoważyli sytuację, ale jeden po drugim zaczęli się ode mnie oddalać. Albo Noah ich zastraszał, aż przestawali się ze mną zadawać, albo znajdował inny sposób, aby ich odepchnąć. Wszystko działo się tak szybko, że prawie tego nie zauważyłem.
Nagle zostałem całkiem sam, bez nikogo, kto by mnie wspierał.
Ostatni dzień szkoły przed wakacjami był najgorszy do tej pory. Nie byłem tego dnia w najlepszym nastroju, więc kiedy Noah próbował mnie potknąć, wybuchłem. Obróciłem się i spoliczkowałem go przed całą szkołą. Powinienem wtedy wiedzieć, że czeka mnie masa kłopotów, ale gdy stałem tam, patrząc, jak ten potwór pociera policzek, który właśnie uderzyłem, zanim odszedł wściekły, naiwnie myślałem, że wygrałem.
Myliłem się.
Moja kara za błąd nie nadeszła aż do końca dnia. Zaskoczył mnie, zanim zdążyłam wyjść ze szkoły, ciągnąc mnie do szkolnego basenu i trzymając głowę pod wodą, aż prawie straciłam przytomność.
„Będę miał z tobą tyle zabawy.” Warknął mi do ucha, zanim zostawił mnie kaszlącą i krztuszącą się na ziemi.
„Jak u ciebie?” Szybko zmieniłam temat, uśmiechając się jak najlepiej mogłam na widok mojego brata.
„A wiesz, po staremu.” Liam wzruszył ramionami. „Słuchaj, mój znajomy właśnie odszedł z wojska i potrzebuje miejsca do zamieszkania na jakiś czas. Pomyślałem, że przyda nam się trochę pieniędzy, więc zgodziłem się, żeby mógł zająć wolny pokój.”
„Och.” Starałam się nie brzmieć nieswojo, ale jak mogłam? Nie znałam żadnych znajomych Liama i nie miałam pojęcia, czego się spodziewać. „Dobrze. Jak ma na imię?”
„Aiden. Nie martw się, nie będzie ci przeszkadzał. Powinien być za tydzień.” Liam wyjaśnił. „Słuchaj, muszę lecieć. Bądź grzeczna i pogadamy za kilka dni!”
Liam zniknął, zanim zdążyłam zareagować, zostawiając mnie patrzącą na niebieski ekran z małą notatką, że Liam jest teraz offline. Westchnęłam ciężko, zamknęłam ekran laptopa i opadłam na łóżko, gdy ciemność mnie otoczyła. Mój żołądek już skręcał się z nerwów na myśl o jutrzejszej szkole, ale wiadomość od Liama tylko nasiliła lęk. Wiedział, że nie radzę sobie dobrze z obcymi, więc dlaczego pozwalał jednemu zamieszkać w naszym domu? Co, jeśli ten Aiden okaże się kompletnym wariatem lub okropnym człowiekiem?
Czułam, jak moja klatka piersiowa się zaciska, gdy myśli zaczęły kłębić się w mojej głowie, dołączając do tornada zmartwień i pytań, które już szalały w moim umyśle. Każda myśl dodawała presji na moją klatkę piersiową, jakby ktoś na niej siedział, ściskając moje płuca, aż myślałam, że przestanę oddychać.
Oddychaj, Ellie. Oddychaj…
Zmusiłam się do kilku uspokajających oddechów, próbując opanować burzę nerwów. Przyjaciel Liama nie będzie tu przez tydzień, a istnieje szansa, że zmieni zdanie. Jaki dorosły mężczyzna chciałby mieszkać z aspołeczną nastolatką?
Mała iskierka nadziei, że ten nieznajomy może zmienić zdanie, wystarczyła, aby trochę mnie uspokoić. Wiedziałam, że to głupie trzymać się nadziei, ale nie mogłam się powstrzymać. Już miałam wystarczająco dużo problemów ze szkołą, nie potrzebowałam jeszcze więcej kłopotów od jakiegoś byłego wojskowego.
Będzie dobrze. Pewnie się nie pojawi, a to tylko jeszcze jeden rok szkoły. Co najgorszego może się stać?
Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że się dowiem.
Ostatnie Rozdziały
#63 Rozdział sześćdziesiąty trzeci
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#62 Rozdział sześćdziesiąty drugi
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#61 Rozdział sześćdziesiąty jeden
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#60 Rozdział sześćdziesiąty
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#59 Rozdział pięćdziesiąty dziewiąty
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#58 Rozdział pięćdziesiąty ósmy
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#57 Rozdział pięćdziesiąty siódmy
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#56 Rozdział pięćdziesiąty szósty
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#55 Rozdział pięćdziesiąty piąty
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#54 Rozdział pięćdziesiąty czwarty
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników












