
Dziewczyna Bez Wilka
Gabrielle Midgett · Zakończone · 68.3k słów
Wstęp
Rozdział 1
Farryn kiedyś miała normalne życie, tak normalne, jak tylko można było mieć w świecie, gdzie wilkołaki były ścigane dla sportu, ponieważ były inne. Wychowała się w kochającym domu, miała surowego, ale kochającego ojca, cudownie troskliwą matkę, która potrafiła wydobyć z ojca jego łagodną stronę, oraz starszą siostrę, która była prawdziwym utrapieniem, ale zawsze stała za Farryn murem, gdy tego potrzebowała. Wszystko było tak doskonale normalne w jej wilczym życiu. Nadal pamiętała swoje dziesiąte urodziny, kiedy po raz pierwszy się przemieniła. Jej stado urządziło wielką uroczystość dla wszystkich małych dziesięciolatków z okazji ich pierwszej przemiany. Czasami wydawało się, że to było zaledwie wczoraj. Łatwo było pamiętać szczęśliwe chwile życia, gdy robiło się ciężko… a ostatnio zawsze tak się wydawało.
Farryn powoli podniosła głowę znad powalonego pnia drzewa, za którym się ukrywała. Jej paznokcie chwyciły szorstką korę, gotowe zmusić jej ciało do wstania, podczas gdy jej mchy zielone oczy śledziły ruch trzech mężczyzn przed nią. Poruszali się niezdarnie przez las, ich kroki były głośne i niepewne. Było oczywiste, że byli ludźmi. Byli poza swoim żywiołem, ale wiedzieli, że są w odpowiedniej okolicy. Miękka ręka zacisnęła się mocno na ramieniu Farryn, jej siostra Rae sygnalizowała, że powinny iść, podczas gdy byli wystarczająco daleko, by ludzie ich nie usłyszeli.
Połykając ciężko, skinęła głową; para rzuciła ostatnie spojrzenie na ludzi, zanim powoli zaczęła się wycofywać, a potem stopniowo wstawać do pełnej wysokości. Farryn była cztery lata młodsza od swojej siostry, ale nadal była od niej o głowę wyższa, mierząc 178 cm, co było dość nietypowe dla kobiety. Właśnie ścisnęły swoje dłonie, gdy ludzie za nimi krzyknęli. Zatrzymały się na ułamek sekundy, by spojrzeć przez ramię, to wszystko, czego potrzeba było. Jeden strzał z broni odbił się echem przez las; głowa Rae odchyliła się do tyłu, gdy kula znalazła swoje miejsce między jej oczami. Jej ciało upadło, zanim krew zaczęła płynąć.
Farryn krzyknęła z przerażenia i bólu, jej wilk w środku wył swoją złość na ludzi. Czerwień zaczęła osiadać na jej spojrzeniu jak film, jej wilk chciał tylko rozerwać ich wszystkich na strzępy, ale gdy podniosła wzrok, zobaczyła, jak ponownie podnoszą broń, tym razem celując w nią. Wiedziała, że nie zdąży skrócić dystansu między nimi, zanim zostanie postrzelona. Z sercem pękającym z bólu, puściła rękę siostry i pobiegła, podczas gdy kula świsnęła tuż za nią. Pozostawienie ciała siostry w rękach ludzi bolało bardziej niż przyjęcie tej kuli, ale miała instynkt przetrwania. Złość w jej głowie powoli skierowała się na nią samą. Jakim była wilkiem? Jak mogła po prostu uciec jak tchórz? Farryn warknęła, zamykając oczy, strząsając oskarżające myśli swojego wilka z głowy.
„Nie umrę! Jeśli to oznacza ucieczkę, to dobrze, ale nie umrę.” Warknęła do swojego wilka. Las wokół niej był cichy, gdy biegła, szanse na to, że ludzie ją dogonią, były nikłe. Jej wilk naciskał na krawędź jej umysłu, chciał wyjść, chciał zemsty. „Przestań! Nie umrę!” Krzyknęła, zanim zatrzymała swój bieg. Jej oczy mocno się zamknęły, zmuszając swojego wilka do milczenia, do zaprzestania naciskania.
Farryn usiadła gwałtownie z głośnym westchnieniem. Jej ciało było gorące, a pot spływał jej po czole, gdy walczyła o oddech. Minęły trzy lata, a prawie każdej nocy ten sam koszmar nawiedzał jej sny. Gorączka pogarszała sny, sprawiając, że były bardziej realistyczne i ból powracał z nową siłą. Tłumiąc kaszel, przewróciła się na bok i podniosła na nogi. Jej ciało chwiało się, mięśnie krzyczały z protestem, ale zatrzymała się wystarczająco długo i potrzebowała jedzenia. Jedzenie i świeża woda byłyby teraz świetne, prawda? Wydawało się, że jej myśli odbijają się echem w jej umyśle, powodując, że skrzywiła się. Z chrapliwym westchnieniem Farryn chwytała każdą gałąź drzewa, którą mogła, aby pomóc sobie iść naprzód. Las wydawał się każdego dnia coraz bardziej milczeć, jesień prawie się skończyła, a jedzenie stawało się coraz trudniejsze do znalezienia, podobnie jak ktokolwiek podobny do niej. Mokry kaszel przebił się przez jej ciało, jej zęby zacisnęły się z bólu w głowie, gdy próbowała nasłuchiwać dźwięku bieżącej wody. Wydawało się, że przeszła nieco ponad milę, zanim trafiła na skarb.
Drzewa zaczęły się przerzedzać i powoli otwierały się, odsłaniając strumień czystej wody, który wpadał do jeziora. Łzy napłynęły jej do oczu, gdy potknęła się do strumienia, zanim upadła z ulgą. Jej ręce nabierały małe garście wody, które szybko wypijała. Gdy już ugasiła pragnienie, podniosła się na kolana i spojrzała na jezioro. Było piękne. Jej matka by je uwielbiała. Nagle orzeźwiająca woda stała się gorzka w jej ustach na tę myśl. Potrząsając głową, powoli wstała i zdjęła z siebie koszulkę, rozpięła spodnie, po czym niezdarnie je ściągnęła. Nie mogła sobie przypomnieć, kiedy ostatnio miała kąpiel lub pływała w ogóle, a chłodna woda byłaby niesamowita na jej rozgrzaną skórę. Gdy Farryn odpięła stanik i zsunęła majtki, spojrzała na swoje ciało. Jej 178 cm wzrostu było głównie kośćmi, nie było na niej mięśni, każde żebro było widoczne, więc wiedziała, że jej policzki były zapadnięte. To było to, na co zasłużyła za opuszczenie siostry.
Farryn weszła do wody po kolana, gdy las ożył wokół niej. Przez chwilę zaskoczyło ją, że znowu słyszy ptaki i owady, ale było to dziwne. Po rozejrzeniu się wzięła kilka kroków naprzód, zanim dźwięk niskiego pomruku dotarł do jej uszu. Na początku brzmiało to jak grzmot, ale na niebie nie było ani jednej chmury, gdy dźwięk powtórzył się, zrozumiała, co słyszy. Powoli, ostrożnie, spojrzała przez ramię i zobaczyła dwa duże czarne wilki z opuszczonymi głowami, wysoko uniesionymi ogonami i zaciśniętymi wargami, które warczały na nią. Wilki miały identyczną wysokość i identyczne szarawo-niebieskie oczy, fakt, że nie zaatakowały od razu, wprowadził trochę zamieszania, ale mimo to podniosła ręce w geście pokazującym, że jest nieuzbrojona i poddaje się. Wilk po lewej podniósł głowę, zrobił krok naprzód i spojrzał na jej wychudzone ciało, po czym znów zawarczał. Farryn powoli odwróciła się, by w pełni stanąć twarzą do pary. Nie przejmowała się, że była naga.
"Nie jestem człowiekiem." Szepnęła, jej głos był szorstki od braku używania, ale utrzymywała niski ton, w końcu nie stanowiła dla nich zagrożenia. Warczenie ucichło, gdy para rozmawiała między sobą; wilk najbliżej powąchał raz, potem drugi. Oczy wilka zwęziły się, a jego ciało nie zrelaksowało się. Nie wydawało się, żeby jej ufał. Z ostatnim warczeniem, wilki zmieniły postać, tak jak Farryn podejrzewała, były identycznymi bliźniaczkami. Dwie dziewczyny przed Farryn były dobrze odżywione, co wywołało burczenie w żołądku Farryn. Miały takie same, sięgające do ramion, czekoladowo-brązowe włosy i jasnoniebieskie oczy.
"Jeśli nie jesteś człowiekiem, to zmień postać." Zarządziła najbliższa dziewczyna.
Ręce Farryn opadły na bok, jej matowe zielone oczy utrzymywały wyzywające spojrzenie nieznajomej.
"Nie mogę. Straciłam ją."
Ostatnie Rozdziały
#46 46.
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#45 45.
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#44 44.
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#43 43. Tristan
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#42 42.
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#41 41.
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#40 40.
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#39 39. Tristan
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#38 38.
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#37 37.
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników












