
Dzika obsesja pana prezydenta
Lucia-Ewoenam Oniong Ekanem · W trakcie · 103.2k słów
Wstęp
Dwa dni później, szła do swojego nowego biura i została wysłana do sali konferencyjnej, aby rozpocząć pracę jako osobista asystentka Prezesa. Jej serce zamarło, gdy zdała sobie sprawę, że mężczyzna, którego wyśmiała, to Nathan Legend. Multi-miliarder, o którym wszyscy szeptali. Na szczęście, udawał, że jej nie zna, ku jej wielkiej uldze.
Jednak, gdy weszła do jego biura, zamknął drzwi. Jego twarz nie wyrażała żadnych emocji, jego oczy były przeszywające, a głos lodowaty. "Spędzisz resztę swojego życia, płacąc za zniewagę, którą mi rzuciłaś w twarz, aż nie zedrę tego banknotu 1 dolara ze ściany." Zadrżała na jego słowa, a jakby czytając jej myśli, warknął, "nawet nie myśl o rezygnacji, bo upewnię się, że żadna firma cię nie zatrudni, a jeśli uciekniesz, znajdę cię."
Rozdział 1
"To już jedenasty niekompetentny asystent, którego dla mnie zatrudniłeś w ciągu zaledwie miesiąca," warknął Nathan. "Napraw to," syknął swoim zwykłym zimnym i aroganckim tonem.
Vincent, jego menedżer HR, był zaniepokojony. "Bardzo przepraszam, panie prezesie, znajdę nowego asystenta w ciągu dwóch tygodni," wyraził, spuszczając wzrok, gdy Nathan rzucił mu ostre spojrzenie.
Nathan wstał ze swojego luksusowego obrotowego krzesła i uderzył zaciśniętą pięścią w stół. "Czy jesteś aż tak niezdolny? Powinieneś szukać również swojego zastępcy, jeśli nie możesz teraz znaleźć mi nowego asystenta." To był rozkaz, jego aura emanowała autorytetem.
"Zajmę się tym, panie prezesie." Vincent pospiesznie opuścił jego biuro. Nathan był zirytowany. To był 47. asystent, którego zwolnił w pierwszym kwartale roku.
Vincent dotarł do swojego biura, wycierając krople potu z czoła. Nie mógł pozwolić, aby jego asystent się tym zajął, ponieważ jego praca była zagrożona. Asystenci, których zatrudniał dla Nathana Legenda, byli najlepsi, z szerokim zakresem doświadczeń. Praca z Nathanem była jak rozbijanie jajka na podłodze, oczekując, że pozostanie całe.
Jego poziom perfekcji był ekstremalny i nie dawał miejsca na drobne błędy. Vincent przejrzał zapisy swoich ostatnich rozmów kwalifikacyjnych. Miał trzech kandydatów kwalifikujących się na stanowisko. Dwóch było mężczyznami, a jedna była kobietą.
Nathan nie tolerował kobiet jako asystentek, więc wybrał jednego z męskich kandydatów. Niestety, został zwolniony pierwszego dnia. Vincent zadzwonił do kolejnego kwalifikującego się kandydata, ale jego numer był zajęty, więc szybko wysłał e-mail.
Zastanawiał się przez chwilę. Jeśli Nathan chciał asystenta teraz, mógłby go poprosić, aby asystent przyszedł w poniedziałek, skoro dziś był piątek. Zamieściłby również ogłoszenie o nowym asystencie, aby móc tymczasowo zatrudnić kobietę. Zadowolony ze swojego toku myślenia, zadzwonił do Mercedes Winters, kobiecej kandydatki.
Telefon został odebrany po drugim sygnale. "Mercedes Winters przy telefonie, w czym mogę pomóc," odpowiedział jej spokojny i przyjemny głos. Jej lewa ręka trzymała telefon, a prawa pisała na komputerze.
"Nazywam się Vincent Shaw, menedżer HR w Legend Incorporated." Mercedes wyraźnie pamiętała, że to Vincent Shaw przeprowadzał jej rozmowę kwalifikacyjną kilka dni temu z innymi menedżerami. Jednak spodziewała się raczej telefonu od jego asystentki, Thelmy, ale może to dobrze, że dzwoni bezpośrednio menedżer, prawda?
"Cieszę się, że pana słyszę, panie Shaw, ale czemu zawdzięczam ten telefon?" Jej głos był uprzejmy.
"Przede wszystkim gratulacje. Otrzymała pani stanowisko osobistej asystentki dyrektora Legend Incorporated, ale tymczasowo będzie pani asystować prezesowi, dopóki nie znajdziemy mu asystenta," wyjaśnił.
Mercedes była w siódmym niebie. W tym miesiącu uczestniczyła w kilku rozmowach kwalifikacyjnych. Niektóre z nich dzwoniły z ofertą, ale nie była tak podekscytowana jak teraz. Legend Incorporated było największą firmą wydobywczą. "Bardzo dziękuję, panie Shaw, czekam na umowę."
"Zanim przygotuję umowę, chciałbym wiedzieć, czy mogłaby pani zacząć pracę w poniedziałek."
Mercedes była oszołomiona. Biorąc pod uwagę etykę pracy, nie mogła po prostu rzucić swojej pracy. Potrzebowała czasu. "Przepraszam, panie Shaw, ale poniedziałek to za krótko. Potrzebuję co najmniej dwutygodniowego wypowiedzenia."
Vincent nie potrafił wyjaśnić jej pilności sytuacji w prostych słowach. Musiał tylko mieć nadzieję, że zmieni zdanie, podczas gdy on próbował ją skontaktować z drugim kandydatem. "Dam ci trochę czasu na zastanowienie się. Twoje wynagrodzenie zostanie dostosowane do pilności."
Wzmianka o dostosowaniu wynagrodzenia obudziła w niej coś. "Rzeczywiście poważnie to przemyślę, do widzenia."
Mercedes była oszołomiona, gdy odłożyła słuchawkę. Pracowała tutaj dopiero od trzech tygodni, co było najdłuższym okresem, jaki przepracowała w jakiejkolwiek firmie w pierwszym kwartale roku. Albo ją zwalniano, albo sama rezygnowała. Dotychczas zmieniała pracę co najmniej sześć razy w tym roku. Praca w Legend Incorporated byłaby dla niej ogromnym krokiem naprzód.
Potrzebowała wynagrodzenia tak samo, jak renomy. W takich sytuacjach jej najlepszy przyjaciel Griffin zawsze dawał jej odpowiednie rady. Uśmiech rozjaśnił jej twarz, gdy wybierała jego numer, szybko zgaszony przez rozczarowanie, gdy w słuchawce odezwał się kobiecy głos.
"Cześć Mercedes, Griffin jest zajęty."
"Widzę, Penelope." Griffin był jedynym, któremu ufała w kwestii porad, oprócz Angeli, która przeprowadziła się z Nowego Jorku do Wirginii. Ukryła smutek i odłożyła słuchawkę, po czym skierowała się do sterty papierów na biurku. Interkom zadzwonił, zanim zdążyła wziąć do ręki dokument.
"Przyjdź natychmiast do mojego biura, Mercedes," usłyszała wściekły warkot. Odłożyła dokument i pobiegła do biura swojego szefa.
"Pan Hayes, czy jest jakiś problem?" Dyszała, próbując złapać oddech po biegu.
"Powinienem to ja pytać." Pan Hayes siedział na swoim obrotowym krześle, jego twarz wyrażała niezadowolenie.
"Nie rozumiem, proszę pana."
"Usiądź." Wskazał na krzesło dla gości przed sobą i kontynuował, "Zauważyłem, że wszyscy pracowali wczoraj nadgodziny, aby nadgonić termin na galę nagród, z wyjątkiem ciebie. Co masz na swoje usprawiedliwienie?"
"Zdołałam skończyć swoje zadania na czas, a poza tym nie pracuję w nadgodzinach," odpowiedziała pewnym głosem.
"Co za postawa. Jak daleko myślisz, że zajdziesz w tej branży, jeśli będziesz tak postępować?" Bezpośrednio ją oskarżył.
Mercedes była zdenerwowana. Nauczyła się kontrolować swoją złość, a jednym z jej sposobów było odejście. "Mogę już iść? Mam dużo pracy." Odwróciła się, aby wyjść, ale szybko została zablokowana przez niego.
"Na wypadek, gdybyś nie przeczytała umowy, praca w nadgodzinach, gdy jest to konieczne, jest obowiązkowa," wskazał.
Twarz Mercedes zbladła. Większość umów o pracę zawierała te same klauzule, więc nie podejrzewała, że taka wyjątkowa będzie zawarta. "Ja... ja tego nie zauważyłam." Prawdziwie wyznała.
Pan Hayes był triumfujący. "Więc możemy coś wymyślić," zrobił krok w jej stronę.
"Co?"
"Wiem o stanie twojego ukochanego brata w Kalifornii i o tym, jak twoja matka poświęca życie, aby się nim opiekować. Wiem też o tragedii twojego ojca, chociaż lepiej by było, gdyby nie żył."
Mercedes wściekła się ze strachu, "Nie mów tak o moim ojcu. Nie masz prawa."
"Przypominam ci tylko, dlaczego potrzebujesz tej pracy, i mam dla ciebie zadanie, jeśli chcesz ją zachować," uśmiechnął się.
"Jakie zadanie?" Mercedes była nieswoja z tym, co zamierzał zaproponować, co szybko potwierdził,
"Najpierw zamknij drzwi."
Ostatnie Rozdziały
#75 75 — KONIEC
Ostatnia Aktualizacja: 7/3/2025#74 74 — Nadal jestem twoją żoną
Ostatnia Aktualizacja: 7/3/2025#73 73 — Jesteś moim bohaterem
Ostatnia Aktualizacja: 7/3/2025#72 72 — Zapłacę dowolną kwotę
Ostatnia Aktualizacja: 7/3/2025#71 71 - Linda ma siostrę?
Ostatnia Aktualizacja: 7/3/2025#70 70 — Jeśli mi pomożesz
Ostatnia Aktualizacja: 7/3/2025#69 69 — Jak to się stało
Ostatnia Aktualizacja: 7/3/2025#68 68 — Nie czuję szczególnej więzi
Ostatnia Aktualizacja: 7/3/2025#67 67 - Mam całą cierpliwość na świecie
Ostatnia Aktualizacja: 7/3/2025#66 66 - Czy wiesz, kim jestem?
Ostatnia Aktualizacja: 7/3/2025
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników












