
Gra Losu
maracaballero32 · Zakończone · 129.8k słów
Wstęp
W końcu, po latach niebrania urlopu, postanawia wziąć wolne na swój nadchodzący ślub i miesiąc miodowy. Jednak wszystko przybiera dramatyczny obrót, gdy znajduje się na Hawajach, sama i bez męża. Po raz pierwszy w życiu rzuca monetą i decyduje się przeżyć noc bez żadnych ograniczeń, angażując się z pasją w znajomość z pierwszym nieznajomym, którego spotyka w barze, przekonana, że nigdy więcej go nie zobaczy. Jakie były szanse na ponowne spotkanie? Absolutnie zerowe.
Ale los niespodziewanie ich zbliża... i to w najmniej oczekiwanym miejscu.
Kaprys losu.
Rozdział 1
Nowy Jork, Stany Zjednoczone.
Emma włączyła ekspres do kawy jak zawsze, piętnaście minut przed szóstą, żeby móc wziąć prysznic i się przygotować. Zawsze wypijała swoją pierwszą filiżankę kawy przed wyjściem do biura. Emma była analitykiem ryzyka w dużej międzynarodowej firmie z siedzibą w Niemczech. Była najlepsza w swojej pracy, od ponad roku nieprzerwanie była najlepszym pracownikiem. Była nieustępliwa, surowa, obsesyjnie dbająca o czystość, uporządkowana, perfekcjonistka i... wyjątkowa kobieta. Wszyscy, którzy ją znali, podziwiali ją, ale nie wszyscy.
"Gdzie jest mój krawat?!" krzyknął Jamie, jej narzeczony, wychodząc z sypialni w samych bokserkach i waląc w drzwi łazienki. Emma, pod wodą, koncentrowała się na masowaniu skóry głowy przez minutę, którą zawsze na to poświęcała rano. "Czy ty ciągle bawisz się z włosami? Spóźnię się, kobieto," znów uderzył w drzwi, zirytowany. Emma otworzyła oczy i zacisnęła szczękę, zerkając na drzwi przez zamglone od pary szkło. "Emma?" krzyknął ponownie. Wielokrotnie zastanawiała się, dlaczego jest zaręczona z mężczyzną, który był jej całkowitym przeciwieństwem. Na początku był miły, adorował ją, dawał jej przestrzeń i szanował wszystko, co robiła, ale od czasu zaręczyn zmienił się. Zaczął ją krytykować, stał się bardziej niecierpliwy i łamał zasady, które miała w swoim eleganckim mieszkaniu, które teraz dzielili. "Emma!" miał zamiar ponownie uderzyć w drzwi, gdy je otworzyła, całkowicie naga i mokra, ale wściekła.
"Nie możesz sam poszukać krawata?" Starał się opanować irytację.
"Nie mogę go znaleźć. Myślałem, że mogłaś go przestawić."
"Nie ruszam twoich rzeczy, tak jak ty nie ruszasz moich, kochanie," powiedziała z powściągliwym sarkazmem. "Czy pamiętasz, gdzie go ostatnio położyłeś?" Zacisnął usta w cienką linię.
"Na wieszaku za drzwiami szafy," wymamrotał przez zaciśnięte zęby.
"To idź tam poszukać. Jeśli tam go zostawiłeś, to powinien tam być. A teraz pozwól mi dokończyć prysznic!" wykrzyknęła zirytowana. Pokiwał głową i poszedł szukać krawata. Emma szybko skończyła to, co musiała, aby wyjść dokładnie na czas. Jamie poszedł do szafy, sprawdził za drzwiami i próbował nie uśmiechnąć się. Tam był, wisząc.
O szóstej piętnaście Emma już wsiadała do swojego SUV-a, żeby jechać do pracy. Jamie wsiadł na miejsce pasażera i zapiął pas.
"Moja mama chce wiedzieć, czy może zaprosić jeszcze dziesięć osób," powiedział Jamie, pisząc na telefonie. Emma zatrzymała samochód, kiedy to usłyszała. Obrócił się, żeby na nią spojrzeć, zaskoczony. "Co się stało?" Ręce Emmy zacisnęły się na skórzanej kierownicy.
"Dziesięć osób więcej? A te trzydzieści, które zaprosiła cztery dni temu? Umówiliśmy się, że ślub będzie prosty i tylko z najbliższymi."
"Kochanie, to przyjaciele rodziny."
"Ten ślub jest dla nas. Nie zapraszamy całego Nowego Jorku. Jest ustalona liczba posiłków dla gości. Nie mogę kupić więcej posiłków; już kupiłam trzydzieści cztery dni temu."
"Masz pieniądze. Jaki problem?" Słysząc to, Emma nie powiedziała nic więcej, ale wszystko zaczęło się w niej gotować. "Więc? Dziesięć osób więcej? Powiem jej, że tak," Jamie wrócił do swojego telefonu i pisał, podczas gdy ona próbowała kontrolować swoje zdenerwowanie. Spojrzała z powrotem na drogę i kontynuowała jazdę. Po drodze przemyślała wszystko związane ze ślubem: zapłaciła za WSZYSTKO. Całą recepcję i... podróż poślubną. A przypominając sobie, że on wciąż ma pępowinę połączoną z matką, zaczęła wątpić, czy naprawdę chce przez to przechodzić. Czy to naprawdę było to, czego chciała na resztę swojego życia?
Dotarli do firmy, w której oboje pracowali. Jamie był szefem działu kadr, a ona analitykiem ryzyka finansowego, najlepszym w firmie.
"Jemy razem lunch o zwykłej porze?" zapytał, zanim każde z nich weszło do swojej windy na swoje piętra. Po raz pierwszy, odkąd byli razem, Emma powiedziała nie.
"Mam spotkanie. Zjedz beze mnie." Uniósł brew, a ona nie czekała dłużej. Weszła do windy i zaczęła ćwiczenia oddechowe. "Lunch razem o zwykłej porze?" powiedziała na głos ironicznym tonem. Kiedy dotarła na swoje miejsce, postępowała zgodnie z codzienną rutyną: schowała swoje rzeczy osobiste, włączyła komputer, wypiła swoją drugą kawę i zabrała się do pracy.
"Emma?" zawołała jej bezpośrednia przełożona. Spojrzała znad ekranu, żeby ją zobaczyć.
"Tak?" Pani Byrne uśmiechnęła się do niej.
"Możesz przyjść do mnie na chwilę? Musimy porozmawiać o dniach, które zarezerwowałaś na ślub i podróż poślubną." Emma skinęła głową, wstała z krzesła, zablokowała ekran hasłem i poszła za panią Byrne do jej biura. Pani Byrne zaproponowała jej krzesło, a Emma usiadła, czekając, aż szefowa zacznie mówić. "No cóż, Emma. Z nową fuzją z firmą Müller będziemy mieć więcej pracy i..." przerwała, "Będzie dużo pracy, jak wrócisz z podróży poślubnej."
"Wiem, pani Byrne," powiedziała Emma.
"Czy myślisz, że utrzymasz to samo tempo, kiedy już będziesz mężatką?" Emma skinęła głową i zawahała się po raz drugi.
"Oczywiście, nie musisz się o to martwić."
"Mam nadzieję. Jesteś najlepszą analityczką ryzyka, jaką mamy. Twoje analizy i kwantyfikowanie wszystkich ryzyk związanych z bankami i innymi instytucjami finansowymi uczyniły nas najlepszymi w kraju."
"Dziękuję..." Emma uśmiechnęła się.
"A tak w ogóle, masz wszystko gotowe na ślub? To już za dwa dni." Emma skinęła głową. "Co powiesz na to, żeby zacząć urlop już dzisiaj?" Uniosła brwi w zaskoczeniu.
"Dzisiaj?" zapytała Emma.
"Tak, twój harmonogram jest czysty. Te dwa dni są na mój koszt. Idź do spa, sauny, zrelaksuj się na weekend. Co ty na to?" Emma skinęła głową.
"Czy mogę wyjść po lunchu? Chcę uporządkować swoje biuro."
"Dobrze, oczywiście. W takim razie zobaczymy się na twoim ślubie," pani Byrne mrugnęła, a Emma uśmiechnęła się.
"Jeszcze raz dziękuję..." Wyszła z biura szefowej, już planując resztę popołudnia. Taka właśnie była Emma, zawsze aktywna. Weszła do swojego biura i zrobiła to, co chciała zrobić przed wyjazdem na dwutygodniowy urlop, spędzając całe przedpołudnie na organizowaniu i przestawianiu wszystkiego. Gdy nadeszła pora lunchu, zadzwoniła do swojego narzeczonego, ale nie odebrał. Zadzwoniła na jego komórkę, ale również bez odpowiedzi. Emma pomyślała, że może jest w stołówce, ale nie znalazła go tam. Jeden z jego kolegów widział go rozmawiającego z jedną z recepcjonistek.
"Tom?" Mężczyzna odwrócił się do niej.
"Cześć, Emma, idziesz teraz na lunch?"
"Nie, szukam Jamie'go. Widziałeś go?" Tom zmarszczył brwi.
"Nie, myślałem, że idziecie razem na lunch. Wspominał coś o tym, że idzie do mieszkania."
"Och," Emma zmarszczyła brwi. "Dzięki, Tom." Pożegnała się i zaniosła pudełko do swojego samochodu, umieszczając je na tylnym siedzeniu swojego SUV-a. Potem wsiadła i pojechała prosto do ich mieszkania. Emma ciągle się zastanawiała, dlaczego Jamie nie powiedział jej, że wychodzi na lunch. Dziesięć minut później dotarła do budynku, niosąc pudełko pod pachą. Wchodząc po schodach, w myślach przeglądała liczbę potraw na ślub za dwa dni, mając nadzieję, że szef kuchni nie będzie miał nic przeciwko, jeśli w ostatniej chwili doda dziesięć więcej. Włożyła klucz do zamka i weszła. Zamykając drzwi, usłyszała głos Jamie'go.
"Jesteś tutaj," postawiła pudełko i poszła go szukać, zdejmując buty, żeby włożyć je do szafy. Przeszła korytarzem do ostatnich drzwi i kiedy je otworzyła, zamarła.
"Emma!" zawołał Jamie, próbując zakryć swoją nagość. Brunetka leżąca naga w ich łóżku była blada. "To nie tak, jak myślisz..." zaczął mówić Jamie. Emma weszła do szafy i podeszła do półki, gdzie trzymała wszystkie swoje wysokie obcasy. Zdjęła te, które miała na sobie, wypełniając puste miejsce. Odwróciła się i znalazła swoje domowe kapcie. Kiedy wyszła, oboje pospiesznie się ubierali, ale gdy ją zobaczyli, zamarli.
"Kiedy skończycie pakować swoje rzeczy, zabierzcie też te prześcieradła. Nie chcę ich w swoim mieszkaniu."
"Co? To wszystko, co masz do powiedzenia?" wykrzyknął Jamie, zdumiony.
"A co chcesz, żebym powiedziała? Jasne jest, że zdradzasz mnie ze swoją asystentką za moimi plecami. Ułatwiam ci sprawę: weź swoje rzeczy, te prześcieradła i wynoś się z mojego mieszkania."
"Emma, proszę, pobieramy się za dwa dni. Mamy wszystko gotowe—" Emma skrzyżowała ramiona. "Proszę, nie stracimy wszystkiego. To tylko wpadka. Po ślubie będziemy mieli siebie na resztę życia."
Emma podeszła do łóżka i gwałtownym ruchem zerwała białe prześcieradła, rzucając je Jamie'emu w twarz.
"Spakuję twoje rzeczy i wyślę je do domu twojej matki, więc wynoś się."
"Emma..." Jamie próbował ją uspokoić.
"WYNOŚ SIĘ, TERAZ." Zaskoczył się; nigdy wcześniej nie mówiła w ten sposób. Brunetka wybiegła z mieszkania, ale Jamie nie chciał odejść.
"Mamy wszystko na nasz ślub, kochanie." Zbliżyła się, stając przed nim.
"Ja mam wszystko na MÓJ ŚLUB. To ja za wszystko zapłaciłam, więc ja się tym zajmę."
"Czemu zawsze tak robisz?" Uniosła brew.
"Co teraz powiesz? Że potrzebowałeś akcji, bo nie możesz jej znaleźć w swoim własnym łóżku ze swoją narzeczoną? Przepraszam, poprawię się: BYŁĄ narzeczoną. Więc lepiej wyjdź z tego mieszkania w tym, co masz na sobie, albo wyrzucę cię sama."
"Poczekam, aż się uspokoisz, dobrze? A potem porozmawiamy."
"Nie będziemy rozmawiać, kiedy wyjdziesz przez te drzwi. Nie będziemy rozmawiać dziś, jutro ani przez resztę naszego życia, Jamie. Oficjalnie," Emma zdjęła pierścionek zaręczynowy i podała mu go, "nie jesteśmy NICZYM. TERAZ WYNOŚ SIĘ. Nie, czekaj," wyrwała pierścionek z powrotem, "to jest moje. Też zapłaciłam za to moimi pieniędzmi."
Jamie podszedł do wyjścia z niedbale zapiętymi spodniami i koszulą. Emma trzasnęła drzwiami przed jego twarzą, gdy się odwrócił, żeby spróbować mówić. Westchnęła głęboko, ale najbardziej martwiło ją to...
...że nie miała łez do wylania.
Ostatnie Rozdziały
#120 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 12/18/2025#119 F DO N
Ostatnia Aktualizacja: 12/18/2025#118 Dodatkowe 9
Ostatnia Aktualizacja: 12/18/2025#117 Dodatkowe 8
Ostatnia Aktualizacja: 12/18/2025#116 Dodatkowe 7
Ostatnia Aktualizacja: 12/18/2025#115 Dodatkowe 6
Ostatnia Aktualizacja: 12/18/2025#114 Dodatkowe 5
Ostatnia Aktualizacja: 12/18/2025#113 Dodatkowe 4
Ostatnia Aktualizacja: 12/18/2025#112 Dodatkowe 3
Ostatnia Aktualizacja: 12/18/2025#111 Dodatkowe 2
Ostatnia Aktualizacja: 12/18/2025
Może Ci się spodobać 😍
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Niemoralna propozycja miliardera
Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.
Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.
Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.












