Gra Losu

Gra Losu

maracaballero32 · Zakończone · 129.8k słów

641
Gorące
88.2k
Wyświetlenia
4.8k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Emma Spencer jest analityczką ryzyka finansowego w dużej międzynarodowej firmie.

W końcu, po latach niebrania urlopu, postanawia wziąć wolne na swój nadchodzący ślub i miesiąc miodowy. Jednak wszystko przybiera dramatyczny obrót, gdy znajduje się na Hawajach, sama i bez męża. Po raz pierwszy w życiu rzuca monetą i decyduje się przeżyć noc bez żadnych ograniczeń, angażując się z pasją w znajomość z pierwszym nieznajomym, którego spotyka w barze, przekonana, że nigdy więcej go nie zobaczy. Jakie były szanse na ponowne spotkanie? Absolutnie zerowe.

Ale los niespodziewanie ich zbliża... i to w najmniej oczekiwanym miejscu.

Kaprys losu.

Rozdział 1

Nowy Jork, Stany Zjednoczone.

Emma włączyła ekspres do kawy jak zawsze, piętnaście minut przed szóstą, żeby móc wziąć prysznic i się przygotować. Zawsze wypijała swoją pierwszą filiżankę kawy przed wyjściem do biura. Emma była analitykiem ryzyka w dużej międzynarodowej firmie z siedzibą w Niemczech. Była najlepsza w swojej pracy, od ponad roku nieprzerwanie była najlepszym pracownikiem. Była nieustępliwa, surowa, obsesyjnie dbająca o czystość, uporządkowana, perfekcjonistka i... wyjątkowa kobieta. Wszyscy, którzy ją znali, podziwiali ją, ale nie wszyscy.

"Gdzie jest mój krawat?!" krzyknął Jamie, jej narzeczony, wychodząc z sypialni w samych bokserkach i waląc w drzwi łazienki. Emma, pod wodą, koncentrowała się na masowaniu skóry głowy przez minutę, którą zawsze na to poświęcała rano. "Czy ty ciągle bawisz się z włosami? Spóźnię się, kobieto," znów uderzył w drzwi, zirytowany. Emma otworzyła oczy i zacisnęła szczękę, zerkając na drzwi przez zamglone od pary szkło. "Emma?" krzyknął ponownie. Wielokrotnie zastanawiała się, dlaczego jest zaręczona z mężczyzną, który był jej całkowitym przeciwieństwem. Na początku był miły, adorował ją, dawał jej przestrzeń i szanował wszystko, co robiła, ale od czasu zaręczyn zmienił się. Zaczął ją krytykować, stał się bardziej niecierpliwy i łamał zasady, które miała w swoim eleganckim mieszkaniu, które teraz dzielili. "Emma!" miał zamiar ponownie uderzyć w drzwi, gdy je otworzyła, całkowicie naga i mokra, ale wściekła.

"Nie możesz sam poszukać krawata?" Starał się opanować irytację.

"Nie mogę go znaleźć. Myślałem, że mogłaś go przestawić."

"Nie ruszam twoich rzeczy, tak jak ty nie ruszasz moich, kochanie," powiedziała z powściągliwym sarkazmem. "Czy pamiętasz, gdzie go ostatnio położyłeś?" Zacisnął usta w cienką linię.

"Na wieszaku za drzwiami szafy," wymamrotał przez zaciśnięte zęby.

"To idź tam poszukać. Jeśli tam go zostawiłeś, to powinien tam być. A teraz pozwól mi dokończyć prysznic!" wykrzyknęła zirytowana. Pokiwał głową i poszedł szukać krawata. Emma szybko skończyła to, co musiała, aby wyjść dokładnie na czas. Jamie poszedł do szafy, sprawdził za drzwiami i próbował nie uśmiechnąć się. Tam był, wisząc.

O szóstej piętnaście Emma już wsiadała do swojego SUV-a, żeby jechać do pracy. Jamie wsiadł na miejsce pasażera i zapiął pas.

"Moja mama chce wiedzieć, czy może zaprosić jeszcze dziesięć osób," powiedział Jamie, pisząc na telefonie. Emma zatrzymała samochód, kiedy to usłyszała. Obrócił się, żeby na nią spojrzeć, zaskoczony. "Co się stało?" Ręce Emmy zacisnęły się na skórzanej kierownicy.

"Dziesięć osób więcej? A te trzydzieści, które zaprosiła cztery dni temu? Umówiliśmy się, że ślub będzie prosty i tylko z najbliższymi."

"Kochanie, to przyjaciele rodziny."

"Ten ślub jest dla nas. Nie zapraszamy całego Nowego Jorku. Jest ustalona liczba posiłków dla gości. Nie mogę kupić więcej posiłków; już kupiłam trzydzieści cztery dni temu."

"Masz pieniądze. Jaki problem?" Słysząc to, Emma nie powiedziała nic więcej, ale wszystko zaczęło się w niej gotować. "Więc? Dziesięć osób więcej? Powiem jej, że tak," Jamie wrócił do swojego telefonu i pisał, podczas gdy ona próbowała kontrolować swoje zdenerwowanie. Spojrzała z powrotem na drogę i kontynuowała jazdę. Po drodze przemyślała wszystko związane ze ślubem: zapłaciła za WSZYSTKO. Całą recepcję i... podróż poślubną. A przypominając sobie, że on wciąż ma pępowinę połączoną z matką, zaczęła wątpić, czy naprawdę chce przez to przechodzić. Czy to naprawdę było to, czego chciała na resztę swojego życia?

Dotarli do firmy, w której oboje pracowali. Jamie był szefem działu kadr, a ona analitykiem ryzyka finansowego, najlepszym w firmie.

"Jemy razem lunch o zwykłej porze?" zapytał, zanim każde z nich weszło do swojej windy na swoje piętra. Po raz pierwszy, odkąd byli razem, Emma powiedziała nie.

"Mam spotkanie. Zjedz beze mnie." Uniósł brew, a ona nie czekała dłużej. Weszła do windy i zaczęła ćwiczenia oddechowe. "Lunch razem o zwykłej porze?" powiedziała na głos ironicznym tonem. Kiedy dotarła na swoje miejsce, postępowała zgodnie z codzienną rutyną: schowała swoje rzeczy osobiste, włączyła komputer, wypiła swoją drugą kawę i zabrała się do pracy.

"Emma?" zawołała jej bezpośrednia przełożona. Spojrzała znad ekranu, żeby ją zobaczyć.

"Tak?" Pani Byrne uśmiechnęła się do niej.

"Możesz przyjść do mnie na chwilę? Musimy porozmawiać o dniach, które zarezerwowałaś na ślub i podróż poślubną." Emma skinęła głową, wstała z krzesła, zablokowała ekran hasłem i poszła za panią Byrne do jej biura. Pani Byrne zaproponowała jej krzesło, a Emma usiadła, czekając, aż szefowa zacznie mówić. "No cóż, Emma. Z nową fuzją z firmą Müller będziemy mieć więcej pracy i..." przerwała, "Będzie dużo pracy, jak wrócisz z podróży poślubnej."

"Wiem, pani Byrne," powiedziała Emma.

"Czy myślisz, że utrzymasz to samo tempo, kiedy już będziesz mężatką?" Emma skinęła głową i zawahała się po raz drugi.

"Oczywiście, nie musisz się o to martwić."

"Mam nadzieję. Jesteś najlepszą analityczką ryzyka, jaką mamy. Twoje analizy i kwantyfikowanie wszystkich ryzyk związanych z bankami i innymi instytucjami finansowymi uczyniły nas najlepszymi w kraju."

"Dziękuję..." Emma uśmiechnęła się.

"A tak w ogóle, masz wszystko gotowe na ślub? To już za dwa dni." Emma skinęła głową. "Co powiesz na to, żeby zacząć urlop już dzisiaj?" Uniosła brwi w zaskoczeniu.

"Dzisiaj?" zapytała Emma.

"Tak, twój harmonogram jest czysty. Te dwa dni są na mój koszt. Idź do spa, sauny, zrelaksuj się na weekend. Co ty na to?" Emma skinęła głową.

"Czy mogę wyjść po lunchu? Chcę uporządkować swoje biuro."

"Dobrze, oczywiście. W takim razie zobaczymy się na twoim ślubie," pani Byrne mrugnęła, a Emma uśmiechnęła się.

"Jeszcze raz dziękuję..." Wyszła z biura szefowej, już planując resztę popołudnia. Taka właśnie była Emma, zawsze aktywna. Weszła do swojego biura i zrobiła to, co chciała zrobić przed wyjazdem na dwutygodniowy urlop, spędzając całe przedpołudnie na organizowaniu i przestawianiu wszystkiego. Gdy nadeszła pora lunchu, zadzwoniła do swojego narzeczonego, ale nie odebrał. Zadzwoniła na jego komórkę, ale również bez odpowiedzi. Emma pomyślała, że może jest w stołówce, ale nie znalazła go tam. Jeden z jego kolegów widział go rozmawiającego z jedną z recepcjonistek.

"Tom?" Mężczyzna odwrócił się do niej.

"Cześć, Emma, idziesz teraz na lunch?"

"Nie, szukam Jamie'go. Widziałeś go?" Tom zmarszczył brwi.

"Nie, myślałem, że idziecie razem na lunch. Wspominał coś o tym, że idzie do mieszkania."

"Och," Emma zmarszczyła brwi. "Dzięki, Tom." Pożegnała się i zaniosła pudełko do swojego samochodu, umieszczając je na tylnym siedzeniu swojego SUV-a. Potem wsiadła i pojechała prosto do ich mieszkania. Emma ciągle się zastanawiała, dlaczego Jamie nie powiedział jej, że wychodzi na lunch. Dziesięć minut później dotarła do budynku, niosąc pudełko pod pachą. Wchodząc po schodach, w myślach przeglądała liczbę potraw na ślub za dwa dni, mając nadzieję, że szef kuchni nie będzie miał nic przeciwko, jeśli w ostatniej chwili doda dziesięć więcej. Włożyła klucz do zamka i weszła. Zamykając drzwi, usłyszała głos Jamie'go.

"Jesteś tutaj," postawiła pudełko i poszła go szukać, zdejmując buty, żeby włożyć je do szafy. Przeszła korytarzem do ostatnich drzwi i kiedy je otworzyła, zamarła.

"Emma!" zawołał Jamie, próbując zakryć swoją nagość. Brunetka leżąca naga w ich łóżku była blada. "To nie tak, jak myślisz..." zaczął mówić Jamie. Emma weszła do szafy i podeszła do półki, gdzie trzymała wszystkie swoje wysokie obcasy. Zdjęła te, które miała na sobie, wypełniając puste miejsce. Odwróciła się i znalazła swoje domowe kapcie. Kiedy wyszła, oboje pospiesznie się ubierali, ale gdy ją zobaczyli, zamarli.

"Kiedy skończycie pakować swoje rzeczy, zabierzcie też te prześcieradła. Nie chcę ich w swoim mieszkaniu."

"Co? To wszystko, co masz do powiedzenia?" wykrzyknął Jamie, zdumiony.

"A co chcesz, żebym powiedziała? Jasne jest, że zdradzasz mnie ze swoją asystentką za moimi plecami. Ułatwiam ci sprawę: weź swoje rzeczy, te prześcieradła i wynoś się z mojego mieszkania."

"Emma, proszę, pobieramy się za dwa dni. Mamy wszystko gotowe—" Emma skrzyżowała ramiona. "Proszę, nie stracimy wszystkiego. To tylko wpadka. Po ślubie będziemy mieli siebie na resztę życia."

Emma podeszła do łóżka i gwałtownym ruchem zerwała białe prześcieradła, rzucając je Jamie'emu w twarz.

"Spakuję twoje rzeczy i wyślę je do domu twojej matki, więc wynoś się."

"Emma..." Jamie próbował ją uspokoić.

"WYNOŚ SIĘ, TERAZ." Zaskoczył się; nigdy wcześniej nie mówiła w ten sposób. Brunetka wybiegła z mieszkania, ale Jamie nie chciał odejść.

"Mamy wszystko na nasz ślub, kochanie." Zbliżyła się, stając przed nim.

"Ja mam wszystko na MÓJ ŚLUB. To ja za wszystko zapłaciłam, więc ja się tym zajmę."

"Czemu zawsze tak robisz?" Uniosła brew.

"Co teraz powiesz? Że potrzebowałeś akcji, bo nie możesz jej znaleźć w swoim własnym łóżku ze swoją narzeczoną? Przepraszam, poprawię się: BYŁĄ narzeczoną. Więc lepiej wyjdź z tego mieszkania w tym, co masz na sobie, albo wyrzucę cię sama."

"Poczekam, aż się uspokoisz, dobrze? A potem porozmawiamy."

"Nie będziemy rozmawiać, kiedy wyjdziesz przez te drzwi. Nie będziemy rozmawiać dziś, jutro ani przez resztę naszego życia, Jamie. Oficjalnie," Emma zdjęła pierścionek zaręczynowy i podała mu go, "nie jesteśmy NICZYM. TERAZ WYNOŚ SIĘ. Nie, czekaj," wyrwała pierścionek z powrotem, "to jest moje. Też zapłaciłam za to moimi pieniędzmi."

Jamie podszedł do wyjścia z niedbale zapiętymi spodniami i koszulą. Emma trzasnęła drzwiami przed jego twarzą, gdy się odwrócił, żeby spróbować mówić. Westchnęła głęboko, ale najbardziej martwiło ją to...

...że nie miała łez do wylania.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

912.7k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.3m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.4m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza

Niemowa żona kobieciarza

439.7k Wyświetlenia · Zakończone · faithogbonna999
"Nie ma nic złego w złamaniu jej nóg, żeby ją zatrzymać. Albo przykuciu jej do łóżka. Jest moja."
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

612.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

416.5k Wyświetlenia · W trakcie · bjin09036
Pozwoliłam obcemu zniszczyć mnie w hotelowym pokoju.

Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.

Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.


Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.

June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.

Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.

Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.

Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

669k Wyświetlenia · W trakcie · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

416.9k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

992.6k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.7m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Accardi

Accardi

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników