Gra Losu

Gra Losu

maracaballero32 · Zakończone · 129.8k słów

641
Gorące
58.8k
Wyświetlenia
4.2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Emma Spencer jest analityczką ryzyka finansowego w dużej międzynarodowej firmie.

W końcu, po latach niebrania urlopu, postanawia wziąć wolne na swój nadchodzący ślub i miesiąc miodowy. Jednak wszystko przybiera dramatyczny obrót, gdy znajduje się na Hawajach, sama i bez męża. Po raz pierwszy w życiu rzuca monetą i decyduje się przeżyć noc bez żadnych ograniczeń, angażując się z pasją w znajomość z pierwszym nieznajomym, którego spotyka w barze, przekonana, że nigdy więcej go nie zobaczy. Jakie były szanse na ponowne spotkanie? Absolutnie zerowe.

Ale los niespodziewanie ich zbliża... i to w najmniej oczekiwanym miejscu.

Kaprys losu.

Rozdział 1

Nowy Jork, Stany Zjednoczone.

Emma włączyła ekspres do kawy jak zawsze, piętnaście minut przed szóstą, żeby móc wziąć prysznic i się przygotować. Zawsze wypijała swoją pierwszą filiżankę kawy przed wyjściem do biura. Emma była analitykiem ryzyka w dużej międzynarodowej firmie z siedzibą w Niemczech. Była najlepsza w swojej pracy, od ponad roku nieprzerwanie była najlepszym pracownikiem. Była nieustępliwa, surowa, obsesyjnie dbająca o czystość, uporządkowana, perfekcjonistka i... wyjątkowa kobieta. Wszyscy, którzy ją znali, podziwiali ją, ale nie wszyscy.

"Gdzie jest mój krawat?!" krzyknął Jamie, jej narzeczony, wychodząc z sypialni w samych bokserkach i waląc w drzwi łazienki. Emma, pod wodą, koncentrowała się na masowaniu skóry głowy przez minutę, którą zawsze na to poświęcała rano. "Czy ty ciągle bawisz się z włosami? Spóźnię się, kobieto," znów uderzył w drzwi, zirytowany. Emma otworzyła oczy i zacisnęła szczękę, zerkając na drzwi przez zamglone od pary szkło. "Emma?" krzyknął ponownie. Wielokrotnie zastanawiała się, dlaczego jest zaręczona z mężczyzną, który był jej całkowitym przeciwieństwem. Na początku był miły, adorował ją, dawał jej przestrzeń i szanował wszystko, co robiła, ale od czasu zaręczyn zmienił się. Zaczął ją krytykować, stał się bardziej niecierpliwy i łamał zasady, które miała w swoim eleganckim mieszkaniu, które teraz dzielili. "Emma!" miał zamiar ponownie uderzyć w drzwi, gdy je otworzyła, całkowicie naga i mokra, ale wściekła.

"Nie możesz sam poszukać krawata?" Starał się opanować irytację.

"Nie mogę go znaleźć. Myślałem, że mogłaś go przestawić."

"Nie ruszam twoich rzeczy, tak jak ty nie ruszasz moich, kochanie," powiedziała z powściągliwym sarkazmem. "Czy pamiętasz, gdzie go ostatnio położyłeś?" Zacisnął usta w cienką linię.

"Na wieszaku za drzwiami szafy," wymamrotał przez zaciśnięte zęby.

"To idź tam poszukać. Jeśli tam go zostawiłeś, to powinien tam być. A teraz pozwól mi dokończyć prysznic!" wykrzyknęła zirytowana. Pokiwał głową i poszedł szukać krawata. Emma szybko skończyła to, co musiała, aby wyjść dokładnie na czas. Jamie poszedł do szafy, sprawdził za drzwiami i próbował nie uśmiechnąć się. Tam był, wisząc.

O szóstej piętnaście Emma już wsiadała do swojego SUV-a, żeby jechać do pracy. Jamie wsiadł na miejsce pasażera i zapiął pas.

"Moja mama chce wiedzieć, czy może zaprosić jeszcze dziesięć osób," powiedział Jamie, pisząc na telefonie. Emma zatrzymała samochód, kiedy to usłyszała. Obrócił się, żeby na nią spojrzeć, zaskoczony. "Co się stało?" Ręce Emmy zacisnęły się na skórzanej kierownicy.

"Dziesięć osób więcej? A te trzydzieści, które zaprosiła cztery dni temu? Umówiliśmy się, że ślub będzie prosty i tylko z najbliższymi."

"Kochanie, to przyjaciele rodziny."

"Ten ślub jest dla nas. Nie zapraszamy całego Nowego Jorku. Jest ustalona liczba posiłków dla gości. Nie mogę kupić więcej posiłków; już kupiłam trzydzieści cztery dni temu."

"Masz pieniądze. Jaki problem?" Słysząc to, Emma nie powiedziała nic więcej, ale wszystko zaczęło się w niej gotować. "Więc? Dziesięć osób więcej? Powiem jej, że tak," Jamie wrócił do swojego telefonu i pisał, podczas gdy ona próbowała kontrolować swoje zdenerwowanie. Spojrzała z powrotem na drogę i kontynuowała jazdę. Po drodze przemyślała wszystko związane ze ślubem: zapłaciła za WSZYSTKO. Całą recepcję i... podróż poślubną. A przypominając sobie, że on wciąż ma pępowinę połączoną z matką, zaczęła wątpić, czy naprawdę chce przez to przechodzić. Czy to naprawdę było to, czego chciała na resztę swojego życia?

Dotarli do firmy, w której oboje pracowali. Jamie był szefem działu kadr, a ona analitykiem ryzyka finansowego, najlepszym w firmie.

"Jemy razem lunch o zwykłej porze?" zapytał, zanim każde z nich weszło do swojej windy na swoje piętra. Po raz pierwszy, odkąd byli razem, Emma powiedziała nie.

"Mam spotkanie. Zjedz beze mnie." Uniósł brew, a ona nie czekała dłużej. Weszła do windy i zaczęła ćwiczenia oddechowe. "Lunch razem o zwykłej porze?" powiedziała na głos ironicznym tonem. Kiedy dotarła na swoje miejsce, postępowała zgodnie z codzienną rutyną: schowała swoje rzeczy osobiste, włączyła komputer, wypiła swoją drugą kawę i zabrała się do pracy.

"Emma?" zawołała jej bezpośrednia przełożona. Spojrzała znad ekranu, żeby ją zobaczyć.

"Tak?" Pani Byrne uśmiechnęła się do niej.

"Możesz przyjść do mnie na chwilę? Musimy porozmawiać o dniach, które zarezerwowałaś na ślub i podróż poślubną." Emma skinęła głową, wstała z krzesła, zablokowała ekran hasłem i poszła za panią Byrne do jej biura. Pani Byrne zaproponowała jej krzesło, a Emma usiadła, czekając, aż szefowa zacznie mówić. "No cóż, Emma. Z nową fuzją z firmą Müller będziemy mieć więcej pracy i..." przerwała, "Będzie dużo pracy, jak wrócisz z podróży poślubnej."

"Wiem, pani Byrne," powiedziała Emma.

"Czy myślisz, że utrzymasz to samo tempo, kiedy już będziesz mężatką?" Emma skinęła głową i zawahała się po raz drugi.

"Oczywiście, nie musisz się o to martwić."

"Mam nadzieję. Jesteś najlepszą analityczką ryzyka, jaką mamy. Twoje analizy i kwantyfikowanie wszystkich ryzyk związanych z bankami i innymi instytucjami finansowymi uczyniły nas najlepszymi w kraju."

"Dziękuję..." Emma uśmiechnęła się.

"A tak w ogóle, masz wszystko gotowe na ślub? To już za dwa dni." Emma skinęła głową. "Co powiesz na to, żeby zacząć urlop już dzisiaj?" Uniosła brwi w zaskoczeniu.

"Dzisiaj?" zapytała Emma.

"Tak, twój harmonogram jest czysty. Te dwa dni są na mój koszt. Idź do spa, sauny, zrelaksuj się na weekend. Co ty na to?" Emma skinęła głową.

"Czy mogę wyjść po lunchu? Chcę uporządkować swoje biuro."

"Dobrze, oczywiście. W takim razie zobaczymy się na twoim ślubie," pani Byrne mrugnęła, a Emma uśmiechnęła się.

"Jeszcze raz dziękuję..." Wyszła z biura szefowej, już planując resztę popołudnia. Taka właśnie była Emma, zawsze aktywna. Weszła do swojego biura i zrobiła to, co chciała zrobić przed wyjazdem na dwutygodniowy urlop, spędzając całe przedpołudnie na organizowaniu i przestawianiu wszystkiego. Gdy nadeszła pora lunchu, zadzwoniła do swojego narzeczonego, ale nie odebrał. Zadzwoniła na jego komórkę, ale również bez odpowiedzi. Emma pomyślała, że może jest w stołówce, ale nie znalazła go tam. Jeden z jego kolegów widział go rozmawiającego z jedną z recepcjonistek.

"Tom?" Mężczyzna odwrócił się do niej.

"Cześć, Emma, idziesz teraz na lunch?"

"Nie, szukam Jamie'go. Widziałeś go?" Tom zmarszczył brwi.

"Nie, myślałem, że idziecie razem na lunch. Wspominał coś o tym, że idzie do mieszkania."

"Och," Emma zmarszczyła brwi. "Dzięki, Tom." Pożegnała się i zaniosła pudełko do swojego samochodu, umieszczając je na tylnym siedzeniu swojego SUV-a. Potem wsiadła i pojechała prosto do ich mieszkania. Emma ciągle się zastanawiała, dlaczego Jamie nie powiedział jej, że wychodzi na lunch. Dziesięć minut później dotarła do budynku, niosąc pudełko pod pachą. Wchodząc po schodach, w myślach przeglądała liczbę potraw na ślub za dwa dni, mając nadzieję, że szef kuchni nie będzie miał nic przeciwko, jeśli w ostatniej chwili doda dziesięć więcej. Włożyła klucz do zamka i weszła. Zamykając drzwi, usłyszała głos Jamie'go.

"Jesteś tutaj," postawiła pudełko i poszła go szukać, zdejmując buty, żeby włożyć je do szafy. Przeszła korytarzem do ostatnich drzwi i kiedy je otworzyła, zamarła.

"Emma!" zawołał Jamie, próbując zakryć swoją nagość. Brunetka leżąca naga w ich łóżku była blada. "To nie tak, jak myślisz..." zaczął mówić Jamie. Emma weszła do szafy i podeszła do półki, gdzie trzymała wszystkie swoje wysokie obcasy. Zdjęła te, które miała na sobie, wypełniając puste miejsce. Odwróciła się i znalazła swoje domowe kapcie. Kiedy wyszła, oboje pospiesznie się ubierali, ale gdy ją zobaczyli, zamarli.

"Kiedy skończycie pakować swoje rzeczy, zabierzcie też te prześcieradła. Nie chcę ich w swoim mieszkaniu."

"Co? To wszystko, co masz do powiedzenia?" wykrzyknął Jamie, zdumiony.

"A co chcesz, żebym powiedziała? Jasne jest, że zdradzasz mnie ze swoją asystentką za moimi plecami. Ułatwiam ci sprawę: weź swoje rzeczy, te prześcieradła i wynoś się z mojego mieszkania."

"Emma, proszę, pobieramy się za dwa dni. Mamy wszystko gotowe—" Emma skrzyżowała ramiona. "Proszę, nie stracimy wszystkiego. To tylko wpadka. Po ślubie będziemy mieli siebie na resztę życia."

Emma podeszła do łóżka i gwałtownym ruchem zerwała białe prześcieradła, rzucając je Jamie'emu w twarz.

"Spakuję twoje rzeczy i wyślę je do domu twojej matki, więc wynoś się."

"Emma..." Jamie próbował ją uspokoić.

"WYNOŚ SIĘ, TERAZ." Zaskoczył się; nigdy wcześniej nie mówiła w ten sposób. Brunetka wybiegła z mieszkania, ale Jamie nie chciał odejść.

"Mamy wszystko na nasz ślub, kochanie." Zbliżyła się, stając przed nim.

"Ja mam wszystko na MÓJ ŚLUB. To ja za wszystko zapłaciłam, więc ja się tym zajmę."

"Czemu zawsze tak robisz?" Uniosła brew.

"Co teraz powiesz? Że potrzebowałeś akcji, bo nie możesz jej znaleźć w swoim własnym łóżku ze swoją narzeczoną? Przepraszam, poprawię się: BYŁĄ narzeczoną. Więc lepiej wyjdź z tego mieszkania w tym, co masz na sobie, albo wyrzucę cię sama."

"Poczekam, aż się uspokoisz, dobrze? A potem porozmawiamy."

"Nie będziemy rozmawiać, kiedy wyjdziesz przez te drzwi. Nie będziemy rozmawiać dziś, jutro ani przez resztę naszego życia, Jamie. Oficjalnie," Emma zdjęła pierścionek zaręczynowy i podała mu go, "nie jesteśmy NICZYM. TERAZ WYNOŚ SIĘ. Nie, czekaj," wyrwała pierścionek z powrotem, "to jest moje. Też zapłaciłam za to moimi pieniędzmi."

Jamie podszedł do wyjścia z niedbale zapiętymi spodniami i koszulą. Emma trzasnęła drzwiami przed jego twarzą, gdy się odwrócił, żeby spróbować mówić. Westchnęła głęboko, ale najbardziej martwiło ją to...

...że nie miała łez do wylania.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

874.3k Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

743.6k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą

Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą

419.3k Wyświetlenia · Zakończone · Ray Nhedicta
Nie mogę oddychać. Każdy dotyk, każdy pocałunek od Tristana rozpalał moje ciało, topiąc mnie w uczuciach, których nie powinnam pragnąć – zwłaszcza nie tamtej nocy.
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki

Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki

351.9k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
Na przyjęciu urodzinowym mojego podłego ojca, zostałam odurzona przez moją siostrę Emily—a co gorsza, planowała, aby jej chłopak mnie zaatakował. Gdy substancja krążyła w moich żyłach, pożądanie zaczęło przytłaczać mój racjonalny umysł. Ale w tej chwili słabości, mój mąż z kontraktu mnie uratował. Okazało się, że płonę tylko dla niego. To, co zaczęło się jako jego próba pomocy mi w przezwyciężeniu efektów narkotyku, zamieniło się w noc surowej, namiętnej intymności, która zburzyła każdą granicę, którą starannie zbudowaliśmy. W jego ramionach odkryłam głód, o którym nie wiedziałam, że istnieje, a on rościł sobie prawo do mnie z taką intensywnością, że oboje zostaliśmy bez tchu...
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Od Przyjaciela Do Narzeczonego

Od Przyjaciela Do Narzeczonego

403k Wyświetlenia · W trakcie · Page Hunter
Jej siostra wychodzi za mąż za jej byłego. Więc przyprowadza swojego najlepszego przyjaciela jako swojego fałszywego narzeczonego. Co mogłoby pójść nie tak?

Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.

Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.

Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.

Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.

Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.
Powstanie Wygnanej Wilczycy

Powstanie Wygnanej Wilczycy

332.4k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
„Biały wilk! Zabij tego potwora!”
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Accardi

Accardi

803.5k Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

729.9k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Uwodzenie Dona Mafii

Uwodzenie Dona Mafii

338.4k Wyświetlenia · Zakończone · Sandra
Ciemna, mafijna romans z dużą różnicą wieku
Camila Rodriguez to rozpuszczona dziewiętnastolatka z dziewiczą cipką i ustami stworzonymi do grzechu. Kiedy zostaje wysłana, by zamieszkać pod dachem Alejandro Gonzaleza; króla mafii, zimnokrwistego zabójcy i człowieka, który kiedyś przysiągł ją chronić, dokładnie wie, czego chce. I nie jest to ochrona.

Chce 'Jego'.
Jego kontroli.
Jego zasad.
Jego rąk zaciskających się na jej gardle, gdy jęczy jego imię.

Ale Alejandro nie pieprzy się z dziewczynami takimi jak ona. Jest niebezpieczny, nietykalny i desperacko próbuje oprzeć się grzesznej małej kusicielce, która śpi zaledwie kilka kroków dalej, ubrana w jedwab i koronkę.

Szkoda, że Camila nie wierzy w zasady.
Nie wtedy, gdy może się pochylić i sprawić, że złamie każdą z nich.
A kiedy w końcu pęka, nie tylko ją pieprzy.
Łamie ją.

Mocno. Brutalnie. Bezlitośnie.
Dokładnie tak, jak chciała.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

267.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...