Hodowczyni Króla Lykanów

Hodowczyni Króla Lykanów

Joy Apens · Zakończone · 96.1k słów

1.1k
Gorące
117.1k
Wyświetlenia
6.7k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

"Na łóżko!" Rozkazał szorstko, nie pozostawiając miejsca na pytania. Wszystko było ciche, a ja słyszałam, jak moje serce wali. Trudno było nawet oddychać.
Nagle się poruszył, sięgając po mnie. Poczułam jego palce muskające moje ramię, jedwabisty szlafrok powoli zsuwał się ze mnie. Moje serce wypełniło się przerażeniem, gdy pomyślałam, jak teraz wyglądam w jego oczach. Moje ciało drżało, oczy miałam zamknięte, a twarz płonęła.
"Proszę..." błagałam złamanym i drżącym głosem. "Nie chcę być twoją rodzącą."


Talon Czarny jest taki, jak sugeruje jego imię. Dominujący. Bezduszny. Bezwzględny. Król Lykanów, Talon, szaleńczo kocha swoją partnerkę, Willow, ale wszystko zaczyna się rozpadać, gdy nie może ona urodzić mu dziecka. Zdesperowana, Willow błaga go, by zapłodnił brudną ludzką kobietę, a choć Talon jest niechętny, robi to, czego pragnie jego ukochana.
Maltretowana i źle traktowana przez rodziców, Avalyn została sprzedana przez ojca Lykanom. Jej życie staje się jeszcze gorsze, gdy zdaje sobie sprawę, że ma być rodzącą dla Króla Lykanów. Ma z nim spać i nosić jego dziecko, mimo że jest już żonaty.
To zimna transakcja biznesowa, jej krągłe ciało w zamian za dziedzica, nic więcej. Ale co się stanie, gdy ten bezwzględny król zacznie się w niej zakochiwać? Czy będą mogli ukryć swoją zakazaną miłość przed Willow, czy też czeka ich piekło, gdy ona się o tym dowie?

Rozdział 1

Rozdział 1: Punkt widzenia Talona

W lustrze odbijała się twarz pełna niepokoju. Szczerze mówiąc, nie pamiętałem, kiedy ostatnio byłem tak zdenerwowany.

Do diabła, nawet nerwy, które czułem w dniu mojego ślubu z Willow, nie były tak druzgocące jak teraz.

Mój żołądek był w supeł, gdy w agonalnym napięciu chodziłem tam i z powrotem po wypolerowanej podłodze mojej sypialni.

Czy to już? Czy w końcu dostanę wiadomość, o której marzyłem od tak dawna? Czy moja Willow wyjdzie tutaj z najlepszą wiadomością w moim życiu? W naszym życiu?

Modliłem się do bogini, żeby tak było. Zasługiwaliśmy na dobre wieści na tym etapie naszego życia. Przez tak długi czas staraliśmy się, żeby teraz nie otrzymać tego błogosławieństwa.

Zaśmiałem się, gdy wspomnienia naszego wielkiego połączenia napłynęły do mojej głowy. To był najszczęśliwszy dzień w moim życiu, dzień, w którym uznałem Willow za swoją, dzień, w którym stałem się związanym wilkołakiem, zdolnym do prowadzenia całego terytorium wilkołaków. Wciąż pamiętam gwizdy i świętowanie różnych członków stada, gdy Willow i ja ukończyliśmy rytuał połączenia.

Była taka piękna, ubrana w tradycyjny strój, który podkreślał te krągłości, które doprowadzały bety do szaleństwa. Byłem szczęściarzem, że mogłem być jej.

Tradycją w naszym rodzaju było natychmiastowe posiadanie potomstwa po połączeniu. Będąc wilkołakami, miało to być łatwe zadanie, nawet łatwiejsze niż dla przeciętnego człowieka.

To nie był mój przypadek.

Po pierwszych dwóch latach wymówek od Willow i mnie, że nie jesteśmy jeszcze gotowi na potomstwo, moi ludzie zaczęli się martwić. I szczerze mówiąc, nie mogłem ich winić, chociaż sam zaczynałem się martwić, w końcu potrzebowałem dziedzica, aby zabezpieczyć moją linię. Potrzebowałem dziedzica, aby pokój nadal panował na moim terytorium.

Zaczęło się od jednego poronienia po drugim. Próbowaliśmy wszystkiego, co mogliśmy, nawet mag stada przygotowywał mikstury z obietnicą dziecka, ale wszystko na próżno. Widziałem, że Willow traci nadzieję, a ja również, ale musiałem być silny dla nas obojga.

Zostałem wyrwany z zamyślenia, gdy dźwięk otwierających się drzwi przywrócił mnie do rzeczywistości. Spojrzałem w górę i zobaczyłem Willow z pustym wyrazem twarzy.

Podchodziła do mnie powoli, jakby ostrożnie zbliżała się do dzikiego zwierzęcia, bojąc się go przestraszyć. Powinienem był dostrzec oznaki niepokoju na jej doskonałych rysach. Nagła zmiana w jej rytmie serca powinna była być sygnałem, aby przygotować się na złe wieści.

Westchnąłem cicho, gdy bardzo znajome uczucie niepokoju zakręciło się w moim żołądku – Ale nie, musiałem być pełen nadziei. Jeśli nie dla siebie, to dla mojej partnerki.

"No i?" wychrypiałem zmęczonym głosem. Głos pełen niepokoju, który usłyszałem, nie brzmiał jak mój, ale w tej chwili nie miało to znaczenia.

Willow wzięła chwilę, zanim jęknęła drżącym głosem: "Przepraszam, Talon."

Pokręciła głową gwałtownie, jakby to miało nagle zmienić jej obecny stan. "Talon, tak mi przykro. Zrobiłam wszystko, ona powiedziała, że to będzie to... Ja... Nie wiem, dlaczego nic nie działa... Nie mogę..."

"Shhh, wszystko w porządku, kochanie." Szybko podszedłem do niej, przytulając ją ciepło i przerywając jej bełkot. "Wszystko w porządku, zawsze możemy spróbować jeszcze raz." Próbowałem ją uspokoić, tłumiąc własne rozczarowanie i rozpacz, aby pocieszyć moją zrozpaczoną żonę. "Wszystko w porządku, mój księżycu."

"Ale to nie jest w porządku, Talon!" Willow pociągnęła nosem, wtulając twarz w moją pierś. "Ludzie gadają. Jestem pewna, że mówią o mnie... o nas. Twoi ludzie się martwią, a jeśli nie mogę tego zrobić, to oni—"

"Przestań." Zganiłem ją, przyciągając jej twarz bliżej mojej. Starłem łzy z jej policzków kciukiem i spojrzałem głęboko w jej oczy.

"Utnę głowę każdemu, kto ośmieli się znieważyć moją partnerkę i ich królową. Obiecuję ci to!" warknąłem groźnie.

Willow musiała zrozumieć, że jesteśmy w tym razem, każda zniewaga rzucona na nią była zniewagą rzuconą na mnie. Nikt z mojego ludu nie będzie kwestionował mojej partnerki i wyjdzie z tego bezkarnie. Nie nadano mi tytułu Króla Lykanów bez powodu.

"Ale potrzebujesz dziedzica... a ja nie mogę ci go dać," płakała.

"Poradzimy sobie z tym. Przejdziemy przez to razem." Zapewniłem, czując frustrację ściskającą moje serce na widok jej cierpienia. Wiedziałem, że Willow to zauważyła, patrząc na mnie z wątpliwością malującą się na jej twarzy.

"Ale jak, Talon? Jak mamy mieć szczenię, skoro jestem wadliwa—?"

"Ugryź się w język!" warknąłem. Na twarzy mojej partnerki pojawił się wyraz szoku na mój nagły wybuch.

Jak mogła tak mówić? Nazywać siebie wadliwą.

Z tego, co wiedzieliśmy, problem mógł leżeć po mojej stronie. To ja mogłem być głównym powodem, dla którego mieliśmy trudności z poczęciem dziecka – nie ona!

"Talon, posłuchaj mnie... proszę, posłuchaj mnie," Willow szepnęła delikatnie, trzymając mocno moje ręce. "Musimy to zrobić. Wiesz głęboko w sobie, że musimy to zrobić... musimy."

Odwróciłem wzrok uparcie, wyciągając ręce z mocnego uścisku mojej partnerki.

Jak Willow mogła oczekiwać, że będę z tym w porządku?

Zaczęło się to wcześniej, gdy zaczęliśmy starać się o szczenię i nie udawało się. Moja partnerka wtedy zasugerowała, żebyśmy spróbowali z hodowcą, aby począć dziecko. Odrzuciłem ten pomysł tak szybko, jak go zasugerowała, mając nadzieję, że nie dojdzie do tego.

Modliłem się, aby jakimś cudem Willow została dotknięta przez boginię płodnością. To było szalone, jak okrutne mogło być życie. Jak ludzie, którzy zasługiwali na dzieci, byli pozbawieni tego przywileju, podczas gdy ci, którzy na to nie zasługiwali, dostawali je za darmo.

"Talon, porozmawiaj ze mną," Willow mamrotała, podchodząc do mnie, aby delikatnie dotknąć mojej twarzy. "Proszę, kochanie, powiedz coś."

"Co chcesz, żebym powiedział?" westchnąłem, nagle zmęczony wszystkim.

Byłem zmęczony frustracją. Byłem zmęczony staraniem się o coś, co powinno naturalnie do nas przyjść. Byłem zmęczony udawaniem odważnego przed moimi ludźmi, gdy powoli traciłem rozum. Byłem zmęczony możliwością zbezczeszczenia mojego związku przez związanie się z inną kobietą, która nie była moją.

To wszystko było zbyt wyczerpujące.

"Wiem, że to będzie trudne, ale musimy to zrobić," powiedziała uspokajająco.

"Musi być inny sposób," wyszeptałem słabo. "Musi być coś, co możemy zrobić, coś, o czym nie myślimy. Możemy wezwać maga i poprosić ją o przygotowanie mikstur dla nas."

"Talon, już to robiliśmy. Wiesz, że tak."

"Musi być coś, o czym zapomniała. Krok, który pominęła. To nie może się do tego sprowadzać!" próbowałem znów przekonywać, ale Willow nie ustępowała.

"Talon—"

"To nie może się do tego sprowadzać, Willow!" krzyknąłem z frustracją, uderzając pięścią w ścianę i rozrywając sobie kostki w procesie.

Musiałem jakoś, w jakikolwiek sposób, wyładować tę złość, która we mnie kipiała. Byłem sfrustrowany, nie powinienem musieć podejmować tej decyzji, nie powinienem być w tej sytuacji.

"Nic więcej nie da się zrobić," Willow odpowiedziała spokojnie, zupełnie niewzruszona moim wybuchem tym razem. Myślę, że ona też miała już dość.

"Jak możesz być z tym w porządku? Jak możesz być z tym w porządku, że będę pieprzył inną dziewczynę, która nie jest tobą?" powiedziałem, wydając bolesny jęk, gdy osunąłem się na dobrze zrobione łóżko królewskie stojące w rogu.

"To nie jest sprawiedliwe wobec ciebie." Westchnąłem, przeczesując rękami moje niesforne włosy.

"To nie jest sprawiedliwe wobec nas obojga," Willow powiedziała, podchodząc do mnie. Uklękła w przestrzeni między moimi nogami i przyciągnęła moją twarz, aby złożyć szorstki pocałunek na moich ustach.

"Ale to nasz obowiązek. To nasz obowiązek jako pary i twój jako Króla. To twój obowiązek wobec stada... wobec twoich ludzi. Musisz pokazać im wszystkim, że masz to, czego potrzeba, aby być przywódcą królestwa, Talon. A jaki lepszy sposób na to, niż przynieść na świat dziedzica."

"To wszystko jest popieprzone," odpowiedziałem, patrząc na nią intensywnie. Nie przerwała kontaktu wzrokowego, gdy wsunęła ręce w moje spodnie i zaczęła pieścić moje szybko rosnące podniecenie.

"Willow." Pół ostrzegłem, pół jęknąłem.

"Wyglądasz na spiętego… tylko ci pomagam, kochanie." Jej gładki, zmysłowy głos zabrzmiał uwodzicielsko. "Pozwól mi sprawić, że poczujesz się lepiej, mój Królu. Pozwól mi pokazać, jak bardzo cię kocham, Talon."

"Musimy jeszcze... hmm... porozmawiać... o tym, Willow," jęknąłem, przynosząc moje już całkowicie wyleczone kostki, aby delikatnie musnąć jej usta.

"Prawda." Odpowiedziała z uwodzicielskim uśmiechem, powoli mnie zaspokajając. "Ale to zawsze może poczekać."

I z tym byłem zgubiony.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.6k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

245.7k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

420.2k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

150.4k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

840.5k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.1k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Zawsze wokół Czterech

Zawsze wokół Czterech

15.7k Wyświetlenia · Zakończone · Zoe
W dniu, kiedy moje srebrne oczy po raz pierwszy zdradziły ukryte Lunari pochodzenie, byłam tylko kobietą próbującą uciec przed ciężarem boskiego dziedzictwa, którego nigdy nie pragnęłam.

Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.

Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.

Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.

Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.

To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.

Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.

(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)