Hodowczyni Króla Lykanów

Hodowczyni Króla Lykanów

Joy Apens · Zakończone · 96.1k słów

1.1k
Gorące
115.6k
Wyświetlenia
6.6k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

"Na łóżko!" Rozkazał szorstko, nie pozostawiając miejsca na pytania. Wszystko było ciche, a ja słyszałam, jak moje serce wali. Trudno było nawet oddychać.
Nagle się poruszył, sięgając po mnie. Poczułam jego palce muskające moje ramię, jedwabisty szlafrok powoli zsuwał się ze mnie. Moje serce wypełniło się przerażeniem, gdy pomyślałam, jak teraz wyglądam w jego oczach. Moje ciało drżało, oczy miałam zamknięte, a twarz płonęła.
"Proszę..." błagałam złamanym i drżącym głosem. "Nie chcę być twoją rodzącą."


Talon Czarny jest taki, jak sugeruje jego imię. Dominujący. Bezduszny. Bezwzględny. Król Lykanów, Talon, szaleńczo kocha swoją partnerkę, Willow, ale wszystko zaczyna się rozpadać, gdy nie może ona urodzić mu dziecka. Zdesperowana, Willow błaga go, by zapłodnił brudną ludzką kobietę, a choć Talon jest niechętny, robi to, czego pragnie jego ukochana.
Maltretowana i źle traktowana przez rodziców, Avalyn została sprzedana przez ojca Lykanom. Jej życie staje się jeszcze gorsze, gdy zdaje sobie sprawę, że ma być rodzącą dla Króla Lykanów. Ma z nim spać i nosić jego dziecko, mimo że jest już żonaty.
To zimna transakcja biznesowa, jej krągłe ciało w zamian za dziedzica, nic więcej. Ale co się stanie, gdy ten bezwzględny król zacznie się w niej zakochiwać? Czy będą mogli ukryć swoją zakazaną miłość przed Willow, czy też czeka ich piekło, gdy ona się o tym dowie?

Rozdział 1

Rozdział 1: Punkt widzenia Talona

W lustrze odbijała się twarz pełna niepokoju. Szczerze mówiąc, nie pamiętałem, kiedy ostatnio byłem tak zdenerwowany.

Do diabła, nawet nerwy, które czułem w dniu mojego ślubu z Willow, nie były tak druzgocące jak teraz.

Mój żołądek był w supeł, gdy w agonalnym napięciu chodziłem tam i z powrotem po wypolerowanej podłodze mojej sypialni.

Czy to już? Czy w końcu dostanę wiadomość, o której marzyłem od tak dawna? Czy moja Willow wyjdzie tutaj z najlepszą wiadomością w moim życiu? W naszym życiu?

Modliłem się do bogini, żeby tak było. Zasługiwaliśmy na dobre wieści na tym etapie naszego życia. Przez tak długi czas staraliśmy się, żeby teraz nie otrzymać tego błogosławieństwa.

Zaśmiałem się, gdy wspomnienia naszego wielkiego połączenia napłynęły do mojej głowy. To był najszczęśliwszy dzień w moim życiu, dzień, w którym uznałem Willow za swoją, dzień, w którym stałem się związanym wilkołakiem, zdolnym do prowadzenia całego terytorium wilkołaków. Wciąż pamiętam gwizdy i świętowanie różnych członków stada, gdy Willow i ja ukończyliśmy rytuał połączenia.

Była taka piękna, ubrana w tradycyjny strój, który podkreślał te krągłości, które doprowadzały bety do szaleństwa. Byłem szczęściarzem, że mogłem być jej.

Tradycją w naszym rodzaju było natychmiastowe posiadanie potomstwa po połączeniu. Będąc wilkołakami, miało to być łatwe zadanie, nawet łatwiejsze niż dla przeciętnego człowieka.

To nie był mój przypadek.

Po pierwszych dwóch latach wymówek od Willow i mnie, że nie jesteśmy jeszcze gotowi na potomstwo, moi ludzie zaczęli się martwić. I szczerze mówiąc, nie mogłem ich winić, chociaż sam zaczynałem się martwić, w końcu potrzebowałem dziedzica, aby zabezpieczyć moją linię. Potrzebowałem dziedzica, aby pokój nadal panował na moim terytorium.

Zaczęło się od jednego poronienia po drugim. Próbowaliśmy wszystkiego, co mogliśmy, nawet mag stada przygotowywał mikstury z obietnicą dziecka, ale wszystko na próżno. Widziałem, że Willow traci nadzieję, a ja również, ale musiałem być silny dla nas obojga.

Zostałem wyrwany z zamyślenia, gdy dźwięk otwierających się drzwi przywrócił mnie do rzeczywistości. Spojrzałem w górę i zobaczyłem Willow z pustym wyrazem twarzy.

Podchodziła do mnie powoli, jakby ostrożnie zbliżała się do dzikiego zwierzęcia, bojąc się go przestraszyć. Powinienem był dostrzec oznaki niepokoju na jej doskonałych rysach. Nagła zmiana w jej rytmie serca powinna była być sygnałem, aby przygotować się na złe wieści.

Westchnąłem cicho, gdy bardzo znajome uczucie niepokoju zakręciło się w moim żołądku – Ale nie, musiałem być pełen nadziei. Jeśli nie dla siebie, to dla mojej partnerki.

"No i?" wychrypiałem zmęczonym głosem. Głos pełen niepokoju, który usłyszałem, nie brzmiał jak mój, ale w tej chwili nie miało to znaczenia.

Willow wzięła chwilę, zanim jęknęła drżącym głosem: "Przepraszam, Talon."

Pokręciła głową gwałtownie, jakby to miało nagle zmienić jej obecny stan. "Talon, tak mi przykro. Zrobiłam wszystko, ona powiedziała, że to będzie to... Ja... Nie wiem, dlaczego nic nie działa... Nie mogę..."

"Shhh, wszystko w porządku, kochanie." Szybko podszedłem do niej, przytulając ją ciepło i przerywając jej bełkot. "Wszystko w porządku, zawsze możemy spróbować jeszcze raz." Próbowałem ją uspokoić, tłumiąc własne rozczarowanie i rozpacz, aby pocieszyć moją zrozpaczoną żonę. "Wszystko w porządku, mój księżycu."

"Ale to nie jest w porządku, Talon!" Willow pociągnęła nosem, wtulając twarz w moją pierś. "Ludzie gadają. Jestem pewna, że mówią o mnie... o nas. Twoi ludzie się martwią, a jeśli nie mogę tego zrobić, to oni—"

"Przestań." Zganiłem ją, przyciągając jej twarz bliżej mojej. Starłem łzy z jej policzków kciukiem i spojrzałem głęboko w jej oczy.

"Utnę głowę każdemu, kto ośmieli się znieważyć moją partnerkę i ich królową. Obiecuję ci to!" warknąłem groźnie.

Willow musiała zrozumieć, że jesteśmy w tym razem, każda zniewaga rzucona na nią była zniewagą rzuconą na mnie. Nikt z mojego ludu nie będzie kwestionował mojej partnerki i wyjdzie z tego bezkarnie. Nie nadano mi tytułu Króla Lykanów bez powodu.

"Ale potrzebujesz dziedzica... a ja nie mogę ci go dać," płakała.

"Poradzimy sobie z tym. Przejdziemy przez to razem." Zapewniłem, czując frustrację ściskającą moje serce na widok jej cierpienia. Wiedziałem, że Willow to zauważyła, patrząc na mnie z wątpliwością malującą się na jej twarzy.

"Ale jak, Talon? Jak mamy mieć szczenię, skoro jestem wadliwa—?"

"Ugryź się w język!" warknąłem. Na twarzy mojej partnerki pojawił się wyraz szoku na mój nagły wybuch.

Jak mogła tak mówić? Nazywać siebie wadliwą.

Z tego, co wiedzieliśmy, problem mógł leżeć po mojej stronie. To ja mogłem być głównym powodem, dla którego mieliśmy trudności z poczęciem dziecka – nie ona!

"Talon, posłuchaj mnie... proszę, posłuchaj mnie," Willow szepnęła delikatnie, trzymając mocno moje ręce. "Musimy to zrobić. Wiesz głęboko w sobie, że musimy to zrobić... musimy."

Odwróciłem wzrok uparcie, wyciągając ręce z mocnego uścisku mojej partnerki.

Jak Willow mogła oczekiwać, że będę z tym w porządku?

Zaczęło się to wcześniej, gdy zaczęliśmy starać się o szczenię i nie udawało się. Moja partnerka wtedy zasugerowała, żebyśmy spróbowali z hodowcą, aby począć dziecko. Odrzuciłem ten pomysł tak szybko, jak go zasugerowała, mając nadzieję, że nie dojdzie do tego.

Modliłem się, aby jakimś cudem Willow została dotknięta przez boginię płodnością. To było szalone, jak okrutne mogło być życie. Jak ludzie, którzy zasługiwali na dzieci, byli pozbawieni tego przywileju, podczas gdy ci, którzy na to nie zasługiwali, dostawali je za darmo.

"Talon, porozmawiaj ze mną," Willow mamrotała, podchodząc do mnie, aby delikatnie dotknąć mojej twarzy. "Proszę, kochanie, powiedz coś."

"Co chcesz, żebym powiedział?" westchnąłem, nagle zmęczony wszystkim.

Byłem zmęczony frustracją. Byłem zmęczony staraniem się o coś, co powinno naturalnie do nas przyjść. Byłem zmęczony udawaniem odważnego przed moimi ludźmi, gdy powoli traciłem rozum. Byłem zmęczony możliwością zbezczeszczenia mojego związku przez związanie się z inną kobietą, która nie była moją.

To wszystko było zbyt wyczerpujące.

"Wiem, że to będzie trudne, ale musimy to zrobić," powiedziała uspokajająco.

"Musi być inny sposób," wyszeptałem słabo. "Musi być coś, co możemy zrobić, coś, o czym nie myślimy. Możemy wezwać maga i poprosić ją o przygotowanie mikstur dla nas."

"Talon, już to robiliśmy. Wiesz, że tak."

"Musi być coś, o czym zapomniała. Krok, który pominęła. To nie może się do tego sprowadzać!" próbowałem znów przekonywać, ale Willow nie ustępowała.

"Talon—"

"To nie może się do tego sprowadzać, Willow!" krzyknąłem z frustracją, uderzając pięścią w ścianę i rozrywając sobie kostki w procesie.

Musiałem jakoś, w jakikolwiek sposób, wyładować tę złość, która we mnie kipiała. Byłem sfrustrowany, nie powinienem musieć podejmować tej decyzji, nie powinienem być w tej sytuacji.

"Nic więcej nie da się zrobić," Willow odpowiedziała spokojnie, zupełnie niewzruszona moim wybuchem tym razem. Myślę, że ona też miała już dość.

"Jak możesz być z tym w porządku? Jak możesz być z tym w porządku, że będę pieprzył inną dziewczynę, która nie jest tobą?" powiedziałem, wydając bolesny jęk, gdy osunąłem się na dobrze zrobione łóżko królewskie stojące w rogu.

"To nie jest sprawiedliwe wobec ciebie." Westchnąłem, przeczesując rękami moje niesforne włosy.

"To nie jest sprawiedliwe wobec nas obojga," Willow powiedziała, podchodząc do mnie. Uklękła w przestrzeni między moimi nogami i przyciągnęła moją twarz, aby złożyć szorstki pocałunek na moich ustach.

"Ale to nasz obowiązek. To nasz obowiązek jako pary i twój jako Króla. To twój obowiązek wobec stada... wobec twoich ludzi. Musisz pokazać im wszystkim, że masz to, czego potrzeba, aby być przywódcą królestwa, Talon. A jaki lepszy sposób na to, niż przynieść na świat dziedzica."

"To wszystko jest popieprzone," odpowiedziałem, patrząc na nią intensywnie. Nie przerwała kontaktu wzrokowego, gdy wsunęła ręce w moje spodnie i zaczęła pieścić moje szybko rosnące podniecenie.

"Willow." Pół ostrzegłem, pół jęknąłem.

"Wyglądasz na spiętego… tylko ci pomagam, kochanie." Jej gładki, zmysłowy głos zabrzmiał uwodzicielsko. "Pozwól mi sprawić, że poczujesz się lepiej, mój Królu. Pozwól mi pokazać, jak bardzo cię kocham, Talon."

"Musimy jeszcze... hmm... porozmawiać... o tym, Willow," jęknąłem, przynosząc moje już całkowicie wyleczone kostki, aby delikatnie musnąć jej usta.

"Prawda." Odpowiedziała z uwodzicielskim uśmiechem, powoli mnie zaspokajając. "Ale to zawsze może poczekać."

I z tym byłem zgubiony.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zawłaszczona przez Miliardera

Zawłaszczona przez Miliardera

305.4k Wyświetlenia · W trakcie · Khey Coco
„Podpisz.”

Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.

„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”

„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.

Przełknęłam ślinę z trudem.

Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.

I podpisałam.

Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.

Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

316.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

828.6k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.5m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.8m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

548.6k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

67.1k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Zły Alfa

Zły Alfa

176.2k Wyświetlenia · Zakończone · ALMOST PSYCHO
OSTRZEŻENIE - BARDZO, BARDZO DOJRZAŁE TREŚCI!!
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.

"Mogę wyjaśn- "

Przerwał mi.

"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."

Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.

"Rozbieraj się."

To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "

"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."

Czy to naprawdę się dzieje?

"2."

Myślałam, że jest gejem.

"3."

Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.

Ale nie wiedziała...

Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?

SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Błogość anioła

Błogość anioła

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
„Trzymaj się z daleka, trzymaj się z daleka ode mnie, trzymaj się z daleka,” krzyczała, raz za razem. Krzyczała, mimo że wydawało się, że skończyły jej się rzeczy do rzucania. Zane był więcej niż trochę zainteresowany, co dokładnie się dzieje. Ale nie mógł się skupić, gdy kobieta robiła taki hałas.

„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.

„Jak masz na imię?” zapytał.

„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.

„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.

„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.

„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.

******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Bracia Varkas i ich Księżniczka

Bracia Varkas i ich Księżniczka

185.9k Wyświetlenia · W trakcie · Succy
"Powiedz to tak, jakbyś naprawdę chciała, kochanie," zamruczał, pochylając się i liżąc moją szyję, "a może przestanę."
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...