JEGO ODRZUCONA DRUGA SZANSA NA PARTNERKĘ

JEGO ODRZUCONA DRUGA SZANSA NA PARTNERKĘ

judels.lalita · Zakończone · 132.9k słów

947
Gorące
382.7k
Wyświetlenia
25.8k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

"Nie! To niemożliwe!" syknęłam w myślach. "On nie odważy się tu przyjść!"
"Co do cholery, Zara!" Levi wpadł na mnie i warknął za mną.
"Przepraszam," wymamrotałam z szeroko otwartymi oczami.
"Czy to jest?" Levi połączył się ze mną myślowo, a ja skinęłam głową.
"Zara," odezwał się mój ojciec. "Rozumiem, że znasz Alfę Noaha."
Powoli skinęłam głową.
"Świetnie," powiedział ojciec. "Alfa Noah również poinformował mnie, że jesteś jego przeznaczoną partnerką."
Skinęłam głową w odpowiedzi.
"Świetnie, Alfa Noah poprosił o twoją rękę."
"Naprawdę?" odzyskałam głos.
Ojciec i Alfa Noah skinęli głowami.
"Interesujące," powiedziałam. "Czy Alfa Noah powiedział ci, że odrzucił mnie ponad rok temu?"
Uśmiech ojca zbladł, a twarz Alfy Noaha zrobiła się popielata.
Czy Alfa Noah naprawdę wierzył, że po prostu ślepo posłucham rozkazu ojca bez walki?


Zara jest srebrnym wilkiem pochodzącym z jednego z najpotężniejszych stad na kontynencie.
Rok po tym, jak ją odrzucił, jej przeznaczony partner puka do jej drzwi, by powiedzieć, że wrócił, by ją odzyskać.
Zara odrzuca jego propozycję, a on za jej plecami prosi jej ojca o jej rękę. Stary Alfa zgadza się na układ.
Zara jest niezadowolona i postanawia działać na własną rękę. Informuje ojca, że wybrała sobie partnera, swojego Betę i najlepszego przyjaciela, Leviego – tylko że on ma sekret.
Co się stanie, gdy przeznaczony partner Zary pojawi się na ceremonii jej i Leviego?
Czy przerwie uroczystość i uzna ją za swoją partnerkę?
Historia o dwóch złamanych sercach, które odnajdują się nawzajem i zostają wciągnięte w sieć kłamstw i przepowiedni.
Czy Zara znajdzie szczęście, na które zasługuje?

Rozdział 1

Zara's POV

"Wow!" Levi wykrzyknął obok mnie i wskazał na drzwi, gdzie właśnie wszedł jeden z Alf watahy. "Ten wygląda jeszcze bardziej apetycznie niż poprzedni!"

Dwie piękne wilczyce, które wyglądały jak bliźniaczki, flankowały Alfę, a jego Beta i Delta szli tuż za nimi.

"Tak, Levi," powiedziałam, podnosząc kieliszek do ust i biorąc łyk. "Zdecydowanie tak."

Levi jest moim najlepszym przyjacielem. Dorastaliśmy razem i byliśmy nierozłączni od czwartego roku życia. Miał imponującą sylwetkę, z ogromnymi bicepsami, sześciopakiem, o którym można marzyć, i mocnym, ale potężnym ciałem. Jego złote loki sterczały we wszystkie strony, dając mu charakterystyczny wygląd, jakby właśnie wstał z łóżka. A do tego miał najpiękniejsze, głębokie niebieskie oczy, jakie kiedykolwiek widziałam.

Levi był doskonały pod każdym względem, a mimo że przyciągał uwagę wszędzie, gdzie się pojawiał, miał jeden mały sekret: był gejem.

Westchnienie uciekło z moich ust, gdy po raz setny przewróciłam oczami.

Byliśmy na naszym corocznym Festiwalu Matek, organizowanym przez Watahę Pełni Księżyca, która została wybrana do prowadzenia tegorocznych obchodów.

Nie byłam szczególnie zachwycona, że tu jestem, ale Levi chciał przyjść. Miał nadzieję, że tej nocy znajdzie swojego przeznaczonego partnera.

Mój wzrok przesunął się po morzu wilków; kilku już znalazło swoje pary, a radość i szczęście emanowały wokół nich. Niektórzy czekali z niepokojem i nadzieją; czułam ich zmartwienie. Tymczasem ja ukrywałam się w cieniu balowej sali, modląc się, by nikt mnie nie zauważył.

"Spójrz na tamtego!" Levi krzyknął do mnie ponad muzyką. "Jest jeszcze przystojniejszy niż poprzedni!"

Niechętnie, moje oczy zwróciły się ku drzwiom, a serce zabiło szybciej i opadło do butów.

Noah Flinch!

Jeden z najbardziej pożądanych Alf na kontynencie, a jednocześnie najbardziej arogancki, jakiego kiedykolwiek spotkałam.

"Co on tu robi?" warknęła moja wilczyca, Kaya. "Jest związany, nie powinien być na tego typu uroczystościach."

Noah i ja spotkaliśmy się wzrokiem, a gdy uśmiechnął się przelotnie, moje serce podskoczyło w piersi.

"Cholera, zobaczył mnie!" mruknęłam pod nosem, spuściłam wzrok i odwróciłam się do niego plecami.

Może nie zorientował się, kim jestem.

"Idzie tutaj," Levi mruknął obok mnie, oblizując usta z apetytem, gdy jego wzrok przesunął się po przepysznym wilku o wzroście 6'5, popielatych blond włosach, zielonych oczach i miodowej skórze.

"O, Bogini, nie!" mruknęłam z niedowierzaniem. Nie miałam ochoty z nim rozmawiać.

Levi zmarszczył brwi, zdezorientowany moją niespodziewaną reakcją.

"Co ci się stało?" zapytał zdumiony.

"Długa historia," odpowiedziałam. "Ukryj mnie!"

"Dlaczego?" zapytał, zaskoczony moją prośbą. "Wygląda na to, że jest tobą zainteresowany."

"To właśnie to, czego nie chcę!" jęknęłam.

„Cóż, teraz jest już za późno!” powiedział Levi, a ja spojrzałam na niego.

Levi miał na ustach ten ironiczny uśmiech.

Czy on się tym bawił?

„Dobry wieczór, Zara,” głęboki głos Noaha zabrzmiał w moich uszach.

Odwróciłam się do Noaha, opuszczając ramiona w geście rezygnacji i rzuciłam gniewne spojrzenie Leviemu.

„Alpha Noah,” wymamrotałam, próbując się opanować. „Co za niespodzianka!”

„Tak jest,” odpowiedział, wyciągając rękę, aby ją uścisnąć. „Miałem nadzieję, że znajdę cię tutaj dzisiaj wieczorem.”

Skupiłam wzrok na ręce Noaha, jakby to był wąż gotowy do ataku.

Levi uratował mnie, chwytając rękę Noaha i potrząsając nią.

„Miło cię poznać, Alpha,” powiedział Levi, spoglądając na nas obu. „Jestem Levi Hallowell, Beta.”

„Wzajemnie,” odpowiedział Noah, nie odrywając ode mnie wzroku.

Z każdą sekundą napięcie między mną a Noahem rosło.

Levi obserwował nas przez chwilę, po czym na jego ustach pojawił się uśmiech.

Czy mógł wyczuć, że coś jest nie tak?

Czy wyczuł moją nienawiść do tego wilka?

„Czy znasz go?” Levi przesłał mi wiadomość myślami.

„Tak,” odpowiedziałam przez zaciśnięte zęby.

Zszokowany Levi zmrużył oczy.

„Ciekawi mnie, dlaczego tu jest?” skomentowała Kaya.

„Nie obchodzi mnie jego powód,” warknęłam. „Jego obecność jest niepotrzebna! Nie ma miejsca wśród nieparowanych wilków!”

Zerkając w stronę drzwi, oczy Leviego lekko się rozjaśniły. Coś musiało zwrócić uwagę jego wilka.

„Przepraszam na chwilę,” powiedział nagle, i zanim zdążyłam coś powiedzieć, odszedł w stronę drzwi.

„Cholera!” jęknęłam do siebie. Nie mogłam uwierzyć, że właśnie to zrobił!

„W końcu,” uśmiechnął się Noah i ponownie skupił się na mnie. „Zastanawiałem się, kiedy twój ochroniarz zrozumie przekaz i odejdzie.”

Skupiłam uwagę na Noah i zmrużyłam oczy.

„Dlaczego wyglądasz na tak zdenerwowaną na mój widok?” Noah zapytał, drapiąc się nerwowo po głowie na mój widok.

„Czy ty też byś nie był?” warknęłam na niego cicho. „Odrzuciłeś mnie; pamiętasz!”

„Niech przeszłość zostanie przeszłością,” powiedział Noah, a we mnie zakiełkowała złość.

„Jesteś pełen siebie!” krzyknęłam i odwróciłam się, żeby odejść. „Idź sprzedaj swoje bzdury tej, jak jej tam!”

„Nie mogę,” oznajmił spokojnie.

Zatrzymałam się w pół kroku i powoli odwróciłam się, żeby go skonfrontować.

„Dlaczego nie?” zapytałam. „Wyglądaliście razem tak przytulnie!”

„Rozstaliśmy się,” odpowiedział, zachowując spokój.

Czy on sobie ze mnie żartował?

Czy to jakiś chory żart?

Moje serce zapiekło w piersi, a oddech utknął w gardle, gdy mój umysł wrócił do naszego ostatniego spotkania.

Poznałam Noaha Flincha rok temu na podobnym festiwalu.

To było zaledwie tydzień po moich osiemnastych urodzinach.

Levi nie mógł przyjść; nie miał jeszcze swojego wilka. Nie wydawał się zbyt rozczarowany, że nie zabieram go na uroczystości, ale wyglądał na zaniepokojonego.

Levi jednak nie powstrzymał mnie przed uczestnictwem w ceremonii, a ja byłam pod wrażeniem jego bezinteresowności.

Tej nocy, tak jak Levi chciał zrobić dzisiaj, czekałam na spotkanie z moim przeznaczonym partnerem.

Moje myśli błądziły, a obrazy z tamtego wieczoru nagle pojawiły się przed moimi oczami.

"Baw się dobrze, Zaro-misio!" powiedział Levi, odgarniając moje czarne, kręcone włosy za ucho i unosząc mój podbródek. "Wiesz, że nie mogę, ale chciałbym iść z tobą na festiwal dzisiaj wieczorem."

Uśmiechnęłam się do mojego najlepszego przyjaciela i objęłam go w pasie, przytulając go mocno. Byłam pewna, że przytulenie od niego natychmiast rozwieje wszystkie moje zmartwienia i niepokoje.

"Kiedy wrócę, opowiem ci wszystko," powiedziałam, emanując ekscytacją, obiecując mu to. "Może nawet będę miała okazję przedstawić ci mojego partnera!"

Levi odrzucił głowę do tyłu i zaśmiał się. Miał tak potężny śmiech, że gdy ktoś go usłyszał, musiał się zatrzymać, odwrócić i na nas spojrzeć. Na szczęście dostawaliśmy uśmiechy w zamian, a najlepsze było to, że mogłam go słyszeć codziennie.

"Będę to uwielbiał!" Dał mi szybki pocałunek w czoło, a potem pomógł mi wsiąść do samochodu.

Odkąd moi rodzice, Alfa i Luna naszego stada, Srebrnogrzbietego Stada, spotkali się, ich historia przypominała bajkę, i zawsze chciałam, aby moja była równie piękna i wyjątkowa.

Podróż do rywalizującego stada nie była długa, a zanim się obejrzałam, staliśmy z rodzicami przed ogromnymi drewnianymi drzwiami prowadzącymi do sali balowej - miejsca festiwalu.

Moja wewnętrzna wilczyca zaczęła nerwowo chodzić tam i z powrotem w mojej głowie. Nigdy wcześniej nie widziałam, żeby tak się zachowywała.

Chwilę później, gdy strażnicy otworzyli ogromne drewniane drzwi, moje nozdrza wypełnił zapach łąk.

"Cholera!" mruknęłam do siebie. "Pachnie tak dobrze. Zastanawiam się, do kogo należy."

Towarzyszyłam rodzicom do naszego stołu i czekałam na rozpoczęcie uroczystości, ale stałam się niespokojna i nieswoja na swoim miejscu. Musiałam znaleźć właściciela tego zapachu.

Jak długo jeszcze?

Czemu nie mogą po prostu pominąć tych przemówień?

Wyskoczyłam na nogi, gdy tylko przemówienia się skończyły, przeprosiłam przy stole i podążyłam za nosem przez salę balową.

Nie zajęło mi to długo, aby go znaleźć; mój nos zaprowadził mnie prosto do niego. Pachniał jeszcze piękniej niż wcześniej.

"Partner!" Kaya zaszczekała radośnie w mojej głowie.

Nie mogłam uwierzyć, że zostałam sparowana z kimś tak atrakcyjnym!

Blond grecki bóg siedział przy barze, rozmawiając leniwie z wilczycą, która siedziała na stołku barowym obok niego.

Obserwowałam go w milczeniu, przyglądając się jego potężnej, dominującej postawie. Był przystojny, a jego śmiech był potężny.

Kaya zamruczała na jego widok.

"Musi być Alfą," powiedziała. "Chodźmy go poznać!"

Poczułam, jak w gardle tworzy się gula, a w brzuchu rozkwitają motyle. Byłam niesamowicie zdenerwowana.

Zrobiłam krok naprzód, zmuszając się do uspokojenia, przełykając ciężko, ale zatrzymałam się, gdy mój partner nagle pochylił się do przodu i pocałował oszałamiającą brunetkę wilczycę.

Nie mogąc zrozumieć, co widzę, wydałam z siebie warkot, który sprawił, że oboje odskoczyli od siebie.

Wilczyca wydała z siebie okrzyk, zakrywając usta dłonią.

"Wygląda na to, że znalazłeś swoją przeznaczoną partnerkę," powiedziała, szeroko otwierając oczy.

Pomógł dziewczynie zejść z barowego stołka, uniósł jej rękę, pocałował ją i uśmiechnął się.

"Raczej to ona mnie znalazła," powiedział kwaśno. "Moja kochana, zobaczę się z tobą za chwilę."

Kochana?

Czy on znalazł partnerkę?

Dziewczyna, zarumieniona i chichocząca, skinęła głową i wróciła do ich stolika, a mój partner, wyglądając na zirytowanego, odwrócił się do mnie.

"Jak masz na imię?" zapytał, a zimny dreszcz przeszedł mi po kręgosłupie.

"Zara." Wymamrotałam niepewnie.

"Zara," moje imię przetoczyło się po jego wargach, i przez chwilę brzmiało tak czysto, tak doskonale. "Nie chcę być z tobą."

Zmrużyłam oczy w niedowierzaniu, nie mogąc przetworzyć informacji. Czy on właśnie powiedział to, co myślę, że powiedział?

Kaya zawyła i uciekła w głąb mojego umysłu; smutek promieniował od niej.

On kontynuował, gdy milczałam.

"Ona jest moją wybraną partnerką," wyjaśnił. "I kocham ją."

Odwrócił się w stronę swojego stolika, a na jego ustach pojawił się głupi uśmiech. Posłał jej spojrzenie, które zawsze pragnęłam otrzymać od mojego partnera.

"Chcę z nią się związać do końca lata," powiedział, stopniowo odwracając wzrok w moją stronę. "Ja, Alfa Noah Winslow z Red Howl Pack, odrzucam cię, Zara, jako moją partnerkę i Lunę."

Złapałam powietrze, gdy najbardziej przeszywający ból przeszedł przez moje ciało, pozostawiając jedynie zimne uczucie w sercu.

"Musisz to też powiedzieć," Noah zauważył obojętnie. "Jeśli nie, będziesz cierpieć, gdy będę z moją partnerką."

Nie miałam ochoty wiedzieć, kiedy mój partner był zajęty pieprzeniem kogoś innego!

Wzięłam głęboki oddech.

"Alfa Noah Winslow," wymówiłam, gdy moje gardło się zaciskało. "Ja, Zara Silverwood z Silverado Pack, przyjmuję twoje odrzucenie."

Noah westchnął, szeroko otwierając oczy, ale zanim zdążył coś powiedzieć, ruszyłam w stronę drzwi.

"Kto potrzebuje śmierdzącego partnera?" Kaya warknęła, oczyszczając mój umysł.

"Dlaczego?" warknęłam i skupiłam wzrok na Noah. "Czy ona znalazła swojego przeznaczonego partnera i odwróciła się od ciebie, tak jak ty odwróciłeś się ode mnie?"

"Nie," powiedział, kręcąc głową, i zrobił krok naprzód.

Uniosłam brwi w zamieszaniu.

Czego on ode mnie chce?

Dlaczego tu przyszedł?

"Więc powiedz mi, dlaczego nagła zmiana serca?" zapytałam, patrząc mu prosto w oczy i prostując plecy.

Podczas gdy większość Alfów uznałaby ten gest za wyzwanie, Noah po prostu się uśmiechnął. Jego oddech owiał bok mojego karku, sprawiając, że zadrżałam, gdy pochylił głowę do mojego ucha.

"Przyszedłem cię zdobyć, mała partnerko!"


Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.8k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.5k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Zawsze wokół Czterech

Zawsze wokół Czterech

15.7k Wyświetlenia · Zakończone · Zoe
W dniu, kiedy moje srebrne oczy po raz pierwszy zdradziły ukryte Lunari pochodzenie, byłam tylko kobietą próbującą uciec przed ciężarem boskiego dziedzictwa, którego nigdy nie pragnęłam.

Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.

Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.

Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.

Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.

To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.

Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.

(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

997.4k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.