
Jego Szalona Luna
Debbiewrites · Zakończone · 79.2k słów
Wstęp
**
Uśmiechnąłem się złośliwie. "Zabawne, że jesteś moją przeznaczoną"
Syknęła. "I co z tego?"
"To znaczy, że jesteś moja"
Zaśmiała się, ale nagle przestała. Skrzyżowała ręce i spojrzała na mnie gniewnie. "A kto ci to powiedział?"
"Ja wiem"
Roześmiała się. "Przykro mi, że muszę cię rozczarować, panie, ale odrzucam cię!!"
Zamarłem zdezorientowany. Czy ona właśnie mnie odrzuciła? Męscy Alfy są znani z tego, że to oni odrzucają swoje przeznaczone, ale w moim przypadku to ja, Alfa, zostałem odrzucony przez swoją przeznaczoną!!
Rozdział 1
NOLAN
Biegłem przez krzaki. Była późna noc, ale dzięki moim nadnaturalnym oczom widziałem wszystko wyraźnie. Ścigali mnie jacyś Rogale. Byłem znudzony i postanowiłem opuścić nasze terytorium, aby odwiedzić przyjaciela z innej watahy. Byłem w drodze, kiedy zostałem zaatakowany przez tych łotrów. Szybko zacząłem uciekać, ale oni ruszyli za mną. Ciągle oglądałem się za siebie, żeby sprawdzić, jak daleko udało mi się uciec. Rzucili we mnie strzałą. Udało mi się jej uniknąć. Strzelali do mnie, aż w końcu jedna mnie trafiła. Z jękiem bólu biegłem dalej. Musiałem uciec, inaczej zginę tak jak moi rodzice kilka nocy temu.
<Przebłysk wspomnień>
To było kilka dni po moich osiemnastych urodzinach. Skończyliśmy kolację w domu watahy. Niektórzy członkowie, którzy mieli własne domy, już wrócili. Reszta również udała się na spoczynek. Byłem w swoim pokoju, już zawinięty w koc, kiedy weszła mama. "Nolan, czy możesz przynieść mi trochę ziół z ogrodu?" Choć narzekała na ból brzucha, nie spodziewałem się, że będzie potrzebować ziół o tej porze dnia. Wstałem niechętnie z łóżka, żeby jej pomóc. Kiedy dotarłem do ogrodu, szukałem ziół, ale nie mogłem znaleźć tych, o które prosiła. Zdecydowałem się pójść do lasu, żeby je zdobyć, więc opuściłem dom i poszedłem do lasu. Zajęło mi trochę czasu, zanim udało mi się je znaleźć. Byłem tak szczęśliwy, że gwizdałem w drodze powrotnej do domu. Kiedy wróciłem, dużo się wydarzyło, a dom był w chaosie.
Zauważyłem, że kiedy mijałem ludzi w drodze do domu, patrzyli na mnie ze współczuciem, ale nie zadawałem pytań. Kiedy zobaczyłem starszyznę przy drzwiach domu i kilka ciał na ziemi, wiedziałem, że coś jest nie tak. Rozejrzałem się, szukając rodziców, ale nigdzie ich nie było. Jako Alfa i Luna naszej watahy, powinni byli tu być. "Co się dzieje?" zastanawiałem się. Podszedłem do nich. "Co się stało?" zapytałem jednego ze starszych, który zamiast odpowiedzieć, pokręcił głową ze współczuciem.
Pytałem innych, ale nikt nie chciał mi odpowiedzieć. Czułem, że coś jest nie tak, a brak odpowiedzi tylko zwiększał moją ciekawość. Po chwili bezowocnych pytań, sfrustrowany postanowiłem wejść do domu i dowiedzieć się sam. Upuściłem zioła, które trzymałem, i rzuciłem się do drzwi, ale mnie powstrzymali. "Co się dzieje?!!! Powiedzcie mi, co się dzieje!!" krzyknąłem.
Próbowali mnie uspokoić, ale nie zamierzałem się poddać. "Gdzie są moi rodzice? Gdzie jest Alfa i Luna?" krzyczałem, gwałtownie odsuwając tych, którzy mnie trzymali.
"Nolan, musisz się uspokoić, dobrze?"
Syknąłem, przeczesując włosy do tyłu ze złością, i jęknąłem. "Nie mów mi, żebym się uspokoił. Powiedz mi tylko, gdzie są moi rodzice?"
Declan, beta mojego ojca, podszedł do mnie. "Nolan, musisz się uspokoić. Obiecuję, że powiem ci, co się stało, ale tylko jeśli się uspokoisz."
Westchnąłem. "Powiedz mi, co się stało. Każdy szczegół."
"Nolan, doszło do ataku i..."
"I co?"
"Straciliśmy Alfę i Lunę."
Zaśmiałem się, gdy łzy spływały mi po twarzy. "Żartujesz, prawda? Moi rodzice nie są martwi, prawda?"
"Bardzo mi przykro, Nolan, ale taka jest prawda. Przykro mi, że nie zdążyliśmy ich uratować na czas."
Starłem łzy. "Kto to zrobił?"
"Nolan..."
"Kto to zrobił!!!"
"To Alfa z górskiego stada. H..."
Natychmiast się zerwałem. Zamierzam się zemścić. Pobiegł za mną i złapał mnie tuż przed opuszczeniem naszego terytorium. "Nolan, nie rób nic głupiego. Nie możesz wygrać. Wiesz o tym."
Odepchnąłem go. "Nie waż się mnie zatrzymywać!!". Pobiegłem dalej, zanim znów mógł mnie powstrzymać. Nie mogłem dotrzeć do górskiego stada, bo było osłonięte ciemną magią, ale tej nocy, wracając do naszego domu, przysiągłem znaleźć sposób na zemstę na Salvadorze, alfie górskiego stada. Tej samej nocy stał się moim największym wrogiem.
<Koniec retrospekcji>Strzała przeleciała obok mojego ucha, wyrywając mnie z zamyślenia. Jęknąłem. Traciłem dużo krwi i nie mogłem się wyleczyć. Odwróciłem się, by na nich spojrzeć i zdałem sobie sprawę, że już mnie doganiają. Przytrzymałem się za bok, próbując powstrzymać krwawienie. Poczułem, jak kolejna strzała przebija mi plecy i upadłem na ziemię. Jęknąłem z bólu, próbując wstać i biec dalej. Zobaczyłem strzałę lecącą w moim kierunku, ale ktoś ją zablokował. To była dziewczyna, wydawała się być rok młodsza ode mnie. Co czyniło ją siedemnastolatką. Nie mogłem zobaczyć jej twarzy przez maskę, którą nosiła, ale czułem pewne połączenie.
"Czy to może być moja partnerka?" pomyślałem.
Chciałem się ruszyć, ale mnie zatrzymała. "Stój w miejscu" rozkazała. Oparłem się o drzewo i obserwowałem, jak walczy z łotrami, razem z kilkoma wojownikami. Po chwili zapadła cisza. Podeszła w moim kierunku. "Wszystko w porządku?". Skinąłem głową. Chciałem jej podziękować, ale już jej nie było. Rozejrzałem się i zobaczyłem tylko martwe ciała. Próbowałem podążać za jej zapachem, ale nie mogłem, więc wróciłem kulejąc na nasze terytorium, gdzie się mną zajęto. Kilka dni później wyszedłem, by sprawdzić, czy ją spotkam, ale nie udało mi się. Każdego dnia wymykałem się, by zobaczyć, czy ją odnajdę. Robiłem to tak długo, aż się zmęczyłem i poczułem, że bogini księżyca nie kocha mnie wystarczająco, by pozwolić mi spotkać ją ponownie.
Ostatnie Rozdziały
#63 Miłość zawsze wygrywa
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#62 Nie mogę jej dać znać
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#61 Wracając do domu
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#60 Zwycięstwo
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#59 Plan
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#58 Salvador na wolności
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#57 Nasz pierwszy atak
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#56 Ona jest bezwzględną alfą
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#55 Zaatakujmy
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#54 Ona jest moją luną
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)












