
Jego Żal, Jej Panowanie
Lillian · Zakończone · 202.6k słów
Wstęp
Upokorzyłam jego kochankę, każąc jej wyłożyć miliony za obraz, który i tak już miałam w swoich zbiorach. A kiedy Aiden spróbował mnie przypchnąć do muru i загrać pana sytuacji, nie błagałam — przyłożyłam mu z liścia.
Tylko że zamiast wściekłości w jego oczach zapłonęła chora obsesja. Przycisnął mnie do ściany, tak blisko, że poczułam jego oddech, i wysyczał niebezpiecznie:
— Możesz zmienić twarz, Keira, ale przede mną się nie schowasz. Czyje to dziecko?
Myśli, że dalej mnie ma na własność? No chyba śni. Tym razem to ja trzymam ster.
Rozdział 1
„Bez znieczulenia” — głos Aidena Colemana przebił się przez telefon, lodowaty jak styczniowy wiatr. — „To jej kara za to, że jest nieczysta”.
Keira Lynn leżała na zimnym stole operacyjnym, z nogami rozchylonymi i przypiętymi pasami, patrząc z rozpaczą, jak lekarz podnosi lśniący skalpel.
Żeby udowodnić, że jest „czysta”, żeby odzyskać miłość męża, musiała znieść to piekło.
— Dobra, przestań udawać, że umierasz. To tylko prosty zabieg. — Matka Keiry, Martha Lynn, spojrzała na Keirę, gdy ta wyszła z sali operacyjnej blada jak ściana; w jej oczach nie było nic poza obrzydzeniem. — Wytrzyj te łzy. Zoey ląduje za godzinę i jeśli twoja żałosna mina zepsuje to przyjęcie, Aiden ci tego nie podaruje.
Aiden.
Na dźwięk tego imienia świeżo zszyta rana Keiry posłała przez jej ciało widmowe fale rozdzierającego bólu, jakby ktoś znów ją szarpał od środka.
Był jej mężem. Przez nieporozumienie w noc poślubną uznał, że jest puszczalska. Za każdym razem, gdy był niezadowolony, ciągnął ją do szpitala na tę upokarzającą „rekonstrukcję” błony dziewiczej.
Keira ciężko oparła się o zimną ścianę, twarz miała białą jak kartka. Nogi trzęsły jej się tak, że ledwo stała.
Nazwanie zabiegu naprawy błony dziewiczej, przeprowadzanego bez znieczulenia, „prostym” było naprawdę jak ponury żart.
Keira przygryzła wargę, aż poczuła smak krwi. — Jestem gotowa.
— No. — Martha prychnęła, podając jej płaszcz, żeby zakryć drżące ciało.
Keira poszła za Marthą do samochodu; każdy krok był torturą. Dla nich była tylko naczyniem. Workiem do bicia dla furii Aidena i kartą przetargową dla chciwości Marthy.
W aucie, w drodze powrotnej do rezydencji Lynnów, atmosfera była dusząca. Martha przez całą drogę wisiała na telefonie, dopinając na ostatni guzik, żeby media były gotowe przywitać powrót Zoey Lynn, kompletnie ignorując bladą twarz Keiry obok.
Kiedy dojechały, w rezydencji już wrzało jak w ulu.
— Zoey! Mój aniołku!
W chwili, gdy otworzyły się drzwi wejściowe, chłodna obojętność prysła i ustąpiła miejsca dzikiej radości. Martha rzuciła się do przodu, obejmując młodą kobietę wysiadającą z luksusowego sedana.
Zoey. Siostra Keiry, skarb rodziny Lynnów, ta, którą Aiden od początku chciał poślubić.
Zoey miała na sobie limitowaną Chanel, a jej spojrzenie prześlizgnęło się ponad ramieniem Marthy i zatrzymało na Keirze, która ledwo trzymała się na nogach, oparta o ścianę.
— Keira — Zoey uśmiechnęła się, ale ta słodycz nie dotarła do jej oczu. — Wyglądasz okropnie. Z którym facetem się wczoraj w nocy szlajałaś?
Twarz Marthy natychmiast pociemniała. — Widzisz? Nawet Zoey, ledwo wróciła do kraju, już wie o twojej brudnej reputacji. A teraz bierz jej bagaże i zanieś na górę!
Keira zacisnęła zęby, znosząc ból niżej. Podniosła ciężkie torby i weszła po schodach krok po kroku.
Za jej plecami niósł się śmiech szczęśliwej rodziny — rodziny, do której nigdy nie należała.
Ale prawdziwe upokorzenie dopiero miało się zacząć na kolacji.
Żeby przywitać Zoey, Aiden nie szczędził grosza i zarezerwował na wyłączność całą salę bankietową.
Keira stała w kącie holu, próbując wtopić się w cień. Miała na sobie zabudowaną pod szyję, długorękawną suknię, żeby ukryć siniaki na ciele i zimny pot na skórze.
– Jak poszła operacja?
Niski, okrutny głos wybuchł jej tuż przy uchu.
Aiden stał za nią, leniwie kręcąc w dłoni kieliszkiem szampana. Był oszałamiająco przystojny, a jednocześnie lodowato zimny.
– Aiden… – jej głos zadrżał. – Czemu tak bardzo mnie nienawidzisz? Nigdy cię nie zdradziłam.
– Zamknij się, ty parszywa kłamczucho – syknął, na tyle głośno, że goście obok bez trudu usłyszeli. – Twoja obecność to dla mnie największa zniewaga. Stoisz tu tylko przez Zoey. I nie myśl sobie, że jesteś moją żoną.
Wokół rozległy się chichoty. Keirę oblał rumieniec wstydu, jakby ktoś ją wychłostał na oczach wszystkich, do gołej skóry.
– Aiden! Nie pozwól, żeby taki śmieć zepsuł ci humor!
Pojawiła się Zoey w błyszczącej, srebrnej sukni, olśniewająca jak gwiazda na sylwestra. Wzięła Aidena pod ramię i posłała Keirze spojrzenie pełne wyzwania.
Aiden, jeszcze przed chwilą lodowaty, natychmiast zmiękł. – Masz rację. Nie jest tego warta.
Pociągnął Zoey na parkiet, zostawiając Keirę tylko z widokiem jego stanowczych pleców.
Keira poczuła, jak ktoś wbija jej nóż w serce—dziesięć tysięcy razy boleśniej niż ta operacja. Zachwiała się i ruszyła w stronę tarasu, łapiąc powietrze jak tonąca.
Osunęła się na ławkę w cieniu. Dopiero wtedy łzy w końcu popłynęły jej po policzkach.
Dlaczego? Zadawała sobie to pytanie tysiąc razy. Dlaczego nie potrafił zobaczyć prawdy?
Usłyszawszy zbliżające się kroki, Keira wstrzymała oddech, otarła łzy i przygotowała się, żeby odejść.
Z drugiej strony balkonu dobiegły znajome głosy.
– Aiden, tak strasznie za tobą tęskniłam. – To była Zoey.
Keira zajrzała przez przerwy między roślinami—Zoey tuliła Aidena mocno, a Aiden z czułością gładził ją po włosach.
– Ja też za tobą tęskniłem – w głosie Aidena brzmiała miękkość, jakiej Keira nigdy u niego nie słyszała. – Te trzy lata życia z Keirą to było piekło. Za każdym razem, gdy jej dotykam, robi mi się niedobrze.
– Wiem… – zamruczała Zoey. – Gdybym wtedy nie zachorowała, nie musiałbyś być zmuszony do ślubu z tą bękarcią, Keirą.
– Nieważne. To już prawie koniec. – Aiden uniósł podbródek Zoey, a jego ton znów stężał. – Keira to tylko zapchajdziura. Tymczasowe, brudne naczynie. Kiedy fuzja z rodziną Lynn będzie dopięta na ostatni guzik, zniszczę ją od razu. Zmuszę do rozwodu i wyrzucę z rodziny Colemanów jak żebraka.
W tamtej chwili świat Keiry rozsypał się na kawałki.
Czyli to nie chodziło o jej dziewictwo ani o jakieś nieporozumienie.
Nawet gdyby wyrwała sobie serce i położyła mu je w dłoniach, nawet gdyby przeszła niezliczone operacje, żeby udowodnić niewinność, i tak byłaby dla niego obrzydliwa—po prostu dlatego, że nie była Zoey.
Chciał ją zniszczyć?
Keira stała w cieniu, a jej płynące łzy wyschły w jednej chwili, jakby ktoś zgasił w niej ostatnie ciepło. Zastąpił je chłód, jakiego nigdy wcześniej nie czuła.
Patrząc, jak całują się w blasku księżyca, Keira uniosła kąciki ust w gorzkim, twardym uśmiechu.
– Chcesz, żebym wyszła z rodziny Colemanów jak żebrak? Aiden… skoro nie zostawiasz mi miejsca do życia, to idźmy wszyscy do piekła razem.
Odwróciła się i odeszła. Tym razem nie obejrzała się za siebie.
Ostatnie Rozdziały
#180 Rozdział 180: Zostaw wszystko losowi
Ostatnia Aktualizacja: 4/21/2026#179 Rozdział 179: Rozpoczyna się nowe życie
Ostatnia Aktualizacja: 4/21/2026#178 Rozdział 178 Aiden budzi się
Ostatnia Aktualizacja: 4/21/2026#177 Rozdział 177 Aiden zareagował
Ostatnia Aktualizacja: 4/21/2026#176 Rozdział 176 Aiden w stanie krytycznym
Ostatnia Aktualizacja: 4/21/2026#175 Rozdział 175 Aiden jeszcze nie umarł
Ostatnia Aktualizacja: 4/21/2026#174 Rozdział 174 Pozwalanie Keirze odejść
Ostatnia Aktualizacja: 4/21/2026#173 Rozdział 173: Zobaczmy, kto może cię tym razem uratować
Ostatnia Aktualizacja: 4/21/2026#172 Rozdział 172 Teraz nie jest czas, aby o tym rozmawiać
Ostatnia Aktualizacja: 4/21/2026#171 Rozdział 171 Wypadek samochodowy
Ostatnia Aktualizacja: 4/21/2026
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników












