Jestem jego więźniarką żoną

Jestem jego więźniarką żoną

Agatha Christie · Zakończone · 308.9k słów

626
Gorące
222.4k
Wyświetlenia
11.3k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

"Tylko ten jeden raz." Ethan wbił się we mnie swoim ogromnym kutasem.
Podniósł moją nogę i zarzucił ją sobie na ramię, pchając tak mocno, że jęknęłam niekontrolowanie. "Boże, jesteś taka ciasna..."
Próbowałam uciec, ale złapał mnie za kostki i przyciągnął do siebie.
Błagałam, "Puść mnie... Umieram..."

Rok temu Lucy została uwięziona po tym, jak została oskarżona o celowe zranienie Ivy, pierwszej miłości swojego męża Ethana. Po uzyskaniu przepustki rodzinnej, spieszyła odwiedzić chorą babcię, ale Ethan zgwałcił ją wbrew jej woli. Bezlitośnie zmusił ją do oddania krwi Ivy, przez co Lucy nie zdążyła usłyszeć ostatnich słów swojej babci. Uwięziona, pozbawiona rodziny, z rozbitymi marzeniami, Lucy desperacko pragnie rozwodu z tym mężczyzną, który jej nie kocha, ale Ethan zimno oznajmia, "W rodzinie Storm jest tylko wdowieństwo, nie rozwód."

Rozdział 1

Punkt widzenia Lucy

"Nie byliśmy razem tak długo..." Oddech Ethana Storma był gorący na mojej szyi, jego ręce już pracowały nad guzikami mojej jedwabnej bluzki. "Chcesz, żebym cię przeleciał?"

Odwróciłam twarz, próbując skupić się na porannym świetle wpadającym przez okna naszego mieszkania przy Central Park West. Powinnam była pojechać prosto do szpitala z więzienia federalnego, ale chciałam najpierw zmienić więzienne ubrania. Teraz byłam tu, w ramionach mojego męża, gdy moja babcia umierała.

"Ethan, muszę iść do szpitala—"

"Raz, tylko ten raz!" Jego pocałunek uciszył mój protest. Jego dotyk był znajomy, ale desperacki. Moje ciało mnie zdradziło, reagując nawet gdy umysł krzyczał o babci czekającej w szpitalnym łóżku.

Ethan skubnął moje ucho, jego ciepły oddech wywoływał dreszcze na moim kręgosłupie. Jego silne ręce wędrowały zaborczo - jedna ściskała moją talię, przyciągając mnie bliżej, aż nie było między nami żadnej przestrzeni, podczas gdy druga zaplątała się w moje włosy, przechylając moją głowę do tyłu. Westchnęłam, gdy jego usta rysowały płonącą ścieżkę wzdłuż mojej szyi, moje palce wbijały się w jego ramiona.

Jego gorąco mocno ocierało się o moją cipkę. "Cholera!" Warknął, gdy się szarpałam, jego oczy stawały się niebezpieczne i dzikie. Im bardziej próbowałam uciec, tym mocniej mnie trzymał. Brutalnie ugniatał moje piersi, odciski na jego palcach ocierały moje sutki, powodując, że drżałam.

Nagle, ostre uderzenie wylądowało na moim tyłku, sprawiając, że krzyknęłam. "Nawet nie myśl o ucieczce," wyszeptał mi do ucha, jego głos ochrypły i dominujący, "przeleję cię na śmierć." Ostry ból mieszał się z przyjemnością i bólem, sprawiając, że wyginałam się przeciwko niemu.

Moje widzenie zamazało się, gdy ogromny kutas Ethana wbił się we mnie mocno, wysyłając fale elektrycznej przyjemności przez moje ciało. Moja skóra mrowiła, a palce u nóg się zwijały. O Boże.

"Cholera... jesteś taka ciasna," jęknął.

"Nie... proszę, przestań," błagałam między oddechami. "Nie mogę tego znieść..."

"Cii, po prostu się zrelaksuj," powiedział ochryple, jego szare oczy wpatrywały się we mnie z drapieżną intensywnością. "Pozwól mi sprawić, że poczujesz się dobrze." Jego umięśnione ciało lśniło potem, gdy mnie brał.

Podniósł jedną z moich nóg na swoje ramię, zmieniając kąt pchnięć, aż krzyczałam. W jasnym świetle, Ethan odgarnął włosy ręką, pot spływał po jego przystojnej twarzy i napiętym torsie. Uśmiechnął się, patrząc jak się rozpadam pod nim. Gdy próbowałam się wyrwać od intensywności, chwycił mnie za kostki i przyciągnął do siebie, pogłębiając ruchy.

"Puść mnie... umieram..."

Jęknęłam, a potem nagle zaczęłam drżeć, gdy jego kutas gwałtownie ocierał się o wrażliwą macicę. Skręciłam jego kutasa gwałtownie. Ethan stłumił jęk, gdy fala gorąca przeszła przez mnie, intensywna przyjemność wywołująca wybuch fajerwerków w mojej głowie.


Gdy w końcu skończył, słońce było wysoko na niebie. Leżałam naga na dużym łóżku, wyczerpana. Po szaleńczej przyjemności bycia przeleconą, ogarnęła mnie pustka, patrzyłam na mojego męża.

On spokojnie zapinał czarną koszulę, jego długie palce z gracją przesuwały się po każdym guziku. Dwa górne guziki były celowo pozostawione rozpięte, odsłaniając kawałek jego twardego torsu. Koszula przylegała do jego szerokich ramion, gdy podwijał rękawy do łokci, solidne mięśnie jego przedramion falowały przy każdym ruchu. Jego ciemne włosy otaczały wyraziste rysy twarzy, a jego zmysłowa linia szczęki prowadziła idealną ścieżkę do jabłka Adama.

Cholera, seksowny.

"Chodź ze mną do babci?" zapytałam, choć już znałam odpowiedź.

Rzucił mi kartę bankową, nawet na mnie nie patrząc. "Mam później pilne spotkanie zarządu. Weź to na wszelkie wydatki, które potrzebujesz." Czarna karta błyszczała w świetle słonecznym. "Pomyśl o tym roku jako o urlopie, Lucy. Szybko minie."

Urlop. Jakby więzienie federalne było jakimś luksusowym kurortem.

Uśmiechnęłam się sarkastycznie, moje serce skręcało się z bólu.

Zamówiłam zupę z kurczaka z restauracji wujka Owena w drodze wyjściowej. Starannie odwrócone oczy portiera przypomniały mi, że żadna ilość markowych ubrań nie ukryje, gdzie spędziłam ostatni rok.


Prywatne skrzydło Szpitala Rodziny Storm lśniło bogactwem i przywilejem. Moja babcia leżała nieruchomo wśród białych prześcieradeł, maska tlenowa zasłaniała jej twarz. Wyglądała tak mała, tak krucha.

„Babciu?” Wzięłam jej rękę, czując pod palcami skórę cienką jak papier.

Jej oczy otworzyły się, na chwilę pojawił się uśmiech, gdy mnie rozpoznała, potem zmienił się w nagłą troskę. Wolną ręką grzebała pod poduszką, wyciągając staroświecki zegarek kieszonkowy.

„Lucy…” Jej głos był ledwo słyszalny. „O twoich rodzicach—”

Pochyliłam się bliżej, starając się wychwycić jej słabe słowa.

Drzwi nagle otworzyły się z hukiem, sprawiając, że obie podskoczyłyśmy. Ethan wpadł do pokoju, jego twarz była zimna. „Lucy!” Jego głos był ostry z nagłością. „Musisz natychmiast przyjść. Ivy—” Zawahał się. „Potrzebuje krwi. Natychmiast.”

„Co? Nie, właśnie tu przyszłam—”

„Jesteś jedynym dopasowaniem Rh null w całym regionie. To kwestia życia i śmierci.”

Moje palce zacisnęły się na zegarku. „Babcia umiera. Zostaję!”

„Nie masz wyboru.” Jego głos stał się twardy jak stal. „Czy zapomniałaś o swoim obecnym statusie?”

Zegarek wydawał się niewiarygodnie ciężki w mojej ręce. Spojrzałam na babcię, widząc desperację w jej oczach. „Zaraz wrócę,” obiecałam, całując jej pergaminowy policzek.

Przepraszam, przepraszam...


Pobrali za dużo krwi. Osiemset mililitrów – znacznie ponad bezpieczny limit. Świat wirował, gdy zataczałam się z powrotem do pokoju babci, używając ściany jako wsparcia.

Cisza uderzyła mnie, zanim dotarłam do drzwi. Brak stałego dźwięku monitorów. Brak szumu tlenu. Moje serce stanęło.

„Nie,” wyszeptałam. „Proszę, nie.”

Ale pokój był już pusty, łóżko ogołocone. Zapach dezynfekcji palił moje nozdrza, nagle przytłaczający. Pielęgniarka sprawnie odłączała sprzęt, jej twarz była profesjonalnie współczująca, gdy mnie zobaczyła.

„Bardzo mi przykro,” powiedziała. „Zmarła około dwadzieścia minut temu. Bardzo spokojnie.”

Moje nogi się poddały. Świat wirował. Osunęłam się na ścianę, staroświecki zegarek kieszonkowy wbijał się w moją dłoń, gdzie wciąż go trzymałam. Gorące łzy zamazywały mój wzrok, gdy żal zalał mnie jak fala.

Dwadzieścia minut. Tylko dwadzieścia minut za późno.

„Gdzie…” Mój głos załamał się, każde słowo było jak szkło w gardle. „Gdzie jest mój mąż?”

„Pan Storm jest w poczekalni chirurgicznej,” odpowiedziała. „Zabieg pani Wilson nadal trwa.”

Oczywiście, że tam był. Gdzie indziej mógłby być?

Siedziałam na zimnej podłodze szpitala, moje ramię bolało tam, gdzie pobrano krew, ostatnie niewypowiedziane słowa mojej babci odbijały się echem w mojej głowie. Zegarek kieszonkowy tykał cicho przy mojej piersi.

Straciłam osobę, która kochała mnie najbardziej, całkowicie, pomyślałam otępiale, gdy łzy spływały cicho po moich policzkach.

Poranne słońce zaszło, ale mój dzień wolności nie był skończony. Miałam jeszcze sześć godzin, zanim musiałam wrócić do mojego innego więzienia. Sześć godzin na opłakiwanie jedynej osoby, która naprawdę mnie kochała, podczas gdy mój mąż czuwał nad kobietą, którą chciałby poślubić zamiast mnie.

Przycisnęłam czoło do kolan i w końcu pozwoliłam łzom popłynąć. Nie wiem, ile to trwało, ale podniosłam wzrok i przez zamglony wzrok zobaczyłam Ethana w drzwiach, z telefonem przy uchu.

„Tak, Ivy dobrze reaguje na transfuzję… Oczywiście, że zostanę z nią, Helen… Najlepsza opieka, obiecuję…”

Spojrzałam przez okno z otępiałym poczuciem bólu. Na zewnątrz, panorama Manhattanu lśniła, obojętna na moją stratę.

„Strażnicy czekają na dole.” Głos Ethana przerwał mój żal jak lód. Nawet na mnie nie spojrzał, kontynuując pisanie na telefonie. „Znacie zasady – prosto z powrotem do zakładu karnego. Nie możemy mieć skazanej przestępczyni włóczącej się po szpitalu.”

Słowa uderzyły mocniej niż jakikolwiek fizyczny cios. Powoli wstałam, moje nogi wciąż chwiejne po utracie krwi, i spojrzałam ostatni raz na puste łóżko. Moja babcia próbowała mi coś powiedzieć przed śmiercią.

Jakie sekrety zabrałaś ze sobą, babciu?

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

710.2k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

634.2k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

430k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

403.5k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

742.2k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

427.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

276.8k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa

Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa

271.4k Wyświetlenia · W trakcie · Honeybird
Odrzucił ją i upokorzył za to, że była nikim – nie wiedząc, że wkrótce będzie przed nią błagał o litość.
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.

Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.

Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.

Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.

– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.

Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

424.6k Wyświetlenia · W trakcie · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.