
Klątwa Alfy: Wróg Wewnątrz
Best Writes · Zakończone · 244.9k słów
Wstęp
Fragment
"Należysz do mnie, Sheila. Tylko ja potrafię sprawić, że czujesz się w ten sposób. Twoje jęki i ciało należą do mnie. Twoja dusza i ciało są całkowicie moje!"
Alpha Killian Reid, najbardziej przerażający Alfa na całej Północy, bogaty, potężny i szeroko znany w świecie nadprzyrodzonym, był zazdrością wszystkich innych watah. Uważano, że ma wszystko... władzę, sławę, bogactwo i łaskę od bogini księżyca, mało kto wiedział, że jest pod klątwą, która była utrzymywana w tajemnicy przez wiele lat, a tylko osoba obdarzona darem bogini księżyca może ją zdjąć.
Sheila, córka Alfy Luciusa, który był arcywrogiem Killiana, dorastała w nienawiści, pogardzie i złym traktowaniu ze strony ojca. Była przeznaczoną partnerką Alfy Killiana.
On odmówił jej odrzucenia, ale jednocześnie jej nienawidził i traktował źle, ponieważ był zakochany w innej kobiecie, Thei. Jednak jedna z tych dwóch kobiet była lekarstwem na jego klątwę, podczas gdy druga była wrogiem wewnątrz. Jak miał to odkryć? Dowiedzmy się w tym pełnym napięcia, namiętności i zdrady opowiadaniu.
Rozdział 1
Punkt widzenia Sheili
Moje drżące nogi nie mogły już dłużej wytrzymać napięcia panującego w sali. Moje całe życie zmieniło się w chwili, gdy słowo "partner" opuściło moje usta.
Chwyciłam się białej kolumny w sądzie dla wsparcia, napięcie w sali rosło z każdą sekundą.
Nasi wojownicy stali za swoim Alfą, Luciusem Callaso, bez wątpienia gotowi do ataku, na wypadek gdyby doszło do walki z wojownikami z Północnego Księżyca.
Mój ojciec, Lucius, prowadził gorącą rozmowę z Alfą Killianem na mój temat. To było zabawne, jak konfrontacja sprzed chwili o wysyłanie przez mojego ojca łotrów do Północnego Księżyca szybko zmieniła się w intensywną rozmowę między moim ojcem, Alfą Srebrnej Mgły, a Alfą Killianem z Północnego Księżyca, moim partnerem.
Wciąż wydaje mi się to snem, jak moje całe życie zmieniło się na gorsze w ciągu minuty.
To było tak, jakby wszechświat mnie nienawidził, a bogini księżyca mną gardziła.
W tym momencie był tutaj, Alfa Killian Reid, wkraczając z oddziałem swoich wojowników do naszego stada, z furią w żyłach, a potem, ku mojemu całkowitemu niedowierzaniu, okazał się być moim przeznaczonym partnerem.
Słuchałam ich rozmowy; żaden z nich nie był gotów na odpoczynek. Mój ojciec nie mógł lepiej ukryć swojej satysfakcji z wysłania mnie do wroga.
Z jakiegoś powodu Killian ciągle mnie odrzucał, jakby mnie odrzucał. Chociaż jestem przyzwyczajona do odrzucenia przez ludzi, doświadczyłam tego na własnej skórze z moim ojcem, niesławnym Luciusem Callaso. Odrzucenie przez Killiana bolało mnie bardziej, niż chciałabym przyznać. W końcu, chociaż dopiero co dowiedziałam się, że jest moim partnerem, dzieliliśmy więź.
Ojciec i Killian patrzyli na siebie, jakby byli o krok od zamordowania się nawzajem, decydując o moim losie, jakby mnie nie było w pokoju. To dotyczyło mnie, a jednak Killian ani razu na mnie nie spojrzał. To przeszyło mnie bólem.
"Jak sobie życzysz, Alfo Luciusie, zabiorę ją," powiedział Killian z łatwością, ale coś w jego tonie sprawiło, że się wzdrygnęłam. Był zimny i groźny.
To prawie cud, że sala sądowa wciąż pozostawała spokojna. Każde stado w Północnym Centrum wiedziało o zakorzenionej nienawiści między naszymi stadami. Oba miały największe stada na Północy, a mój ojciec tego nie lubił. Był tyranem Alfą i bestią, która polowała na stada, niszcząc je i kradnąc ich ziemie. Taki był mój ojciec. A Killian podobno nie był inny.
Musiałam otrząsnąć się z myśli, gdy Alfa Lucius wstał. Uśmiechnął się mrocznie po ostatnim okrutnym spojrzeniu na mnie. Ten jego uśmiech prześladował mnie w każdej chwili.
"Jest twoja, w końcu. Możesz ją zabrać!" Spojrzał na mnie. Nigdy nie traktował mnie jak córki.
Moje lata dorastania w murach Domu Stada były dosłowną definicją "piekła". W tym piekielnym stanie, znalezienie mojego partnera było jedyną rzeczą, która mnie trzymała. Zawsze słyszałam opowieści od służby o więzi partnerów i jej nieśmiertelnej miłości. Zawsze modliłam się o partnera, chociaż głęboko w sercu wiedziałam, że moje szanse są znikome. W przeciwieństwie do większości wilków, które były błogosławione swoją wilczą połową w wieku szesnastu lat, moja nigdy nie przyszła. Więc było niewiarygodne, że miałabym dostać partnera. Moje nogi w końcu się poddały, osuwając się na kolumnę, która bez wątpienia czuła mój los.
Zachowanie Killiana było zimne, dominujące i nawet zastraszające. Jego oczy mierzyły mnie, oceniając mnie. Czułam się niekomfortowo pod jego zimnym spojrzeniem. Maska, którą nosił, nie pozwalała mi dostrzec jego prawdziwych myśli.
"Powiedz jej, żeby się przygotowała. Wyślę kogoś, żeby ją zabrał przed zmierzchem." Okrutne oczy Killiana spoczęły na mnie. Nawet patrząc na mnie, można było zobaczyć lodowaty chłód skierowany na moje gardło. Jak mogłam być jego partnerką?
Prawie westchnęłam. Byłam tuż obok, a on mnie ignorował.
"To nie będzie konieczne; może odejść z tobą." Mój ojciec był faktycznie podekscytowany, że może mnie z nim wysłać. Tak po prostu, jak w koszmarnym śnie, moje nieliczne rzeczy, które posiadałam w tym miejscu, które nigdy nie wydawało się domem, zostały spakowane przez służbę.
Mój koń został osiodłany, a moje nieliczne rzeczy zostały spakowane przez służbę, a mój ojciec dosłownie wypchnął mnie na zewnątrz.
Rozpoczęliśmy podróż do Północnego Księżyca, mojego nowego domu. Killian był obok mnie; po mojej lewej stronie był jego Delta, a za nami podążali inni wojownicy.
Jechaliśmy w absolutnej ciszy w drodze do Północnego Księżyca. Nawet gdy zmuszałam się do powiedzenia czegoś, witał mnie brutalną ciszą i morderczym spojrzeniem. Więc zdecydowałam, że lepiej będzie milczeć.
Niezręczna cisza trwała godzinami, gdy jechaliśmy przez góry, na drugą stronę Północy, do stolicy, która, jak słyszałam, była pod jego władzą. Po pewnym czasie dotarliśmy do niesławnego stada Północnego Księżyca, znanego ze wszystkiego, za czym stało. Jechaliśmy jeszcze trochę i dotarliśmy do zamku. Był piękny z zewnątrz. Jak nic, co kiedykolwiek widziałam, był naprawdę piękny.
Gdy zbliżyliśmy się do zamku, kilku wojowników podeszło do nas, kłaniając się z szacunkiem przed Killianem. Zabrali wodze koni, podczas gdy ktoś pomógł mi z moimi rzeczami.
Zeszłam z konia, czując na sobie ciekawskie spojrzenia wszystkich. Nikt nie mógł się spodziewać, że Killian przyjedzie ze swoją partnerką, która okazała się być córką jego wroga.
"Alfo?" Kobieta podeszła do nas z służbą, ale z jej sposobu mówienia mogłam wywnioskować, że była kimś o wysokiej randze. Skłoniła głowę z szacunkiem przed Killianem. Jej ciekawskie oczy spoczęły na mnie. Pytania były wyraźnie wypisane w jej oczach, ale z jakiegoś powodu nie odważyła się ich zadać.
"Brielle, proszę przygotuj dla niej prywatną komnatę. A ty," zwrócił się do mnie, jego oczy były tak zastraszające i dominujące, że musiałam odwrócić od niego wzrok. "Patrz na mnie, gdy do ciebie mówię." Mimowolnie moje oczy spoczęły na nim. Z drugiej strony, jego ton stawał się coraz ostrzejszy i bardziej śmiercionośny z każdą sekundą. Patrzyłam nie mrugając w jego bursztynowe oczy.
"Zajmę się tobą później," powiedział Killian w zwykłym dominującym tonie, do którego zaczynałam się przyzwyczajać. Ledwo na mnie spojrzał i zaczął iść w stronę drzwi wejściowych, zostawiając mnie z Brielle. Byłam zdezorientowana. Prywatna komnata dla mnie? Dlaczego? Przecież byliśmy partnerami; czy nie powinniśmy dzielić tej samej komnaty?
Kobieta, Brielle, podeszła bliżej do mnie, jej usta miały przyklejony uśmiech.
"Killian." Jego imię opuściło moje usta po raz pierwszy. Wydawało się, że przyciągnęło jego uwagę. Zatrzymał się i odwrócił, by stanąć twarzą do mnie.
"Od dzisiaj będzie to Alfa dla ciebie." Mówił do mnie, jakby zwracał się do poddanego. Byłam jego partnerką, na litość boską. Byłam zdenerwowana, ale zachowałam spokój. W końcu był moim partnerem, a to był dopiero mój pierwszy dzień tutaj.
Zignorowałam jego słowa. "Dlaczego prywatna komnata? Jesteśmy partnerami; powinniśmy dzielić tę samą komnatę."
Jego bursztynowe oczy stały się kamienne, a jego miękkie usta, które miały kolor wiśni, wykrzywiły się z rozbawieniem. Killian podszedł bliżej do mnie, tak blisko, że nasze nosy mogły się prawie dotknąć. Czułam jego gorący oddech na swojej twarzy. Moje oddychanie stało się płytkie, a nogi zbyt słabe, by stać. Przyciąganie między nami było zbyt silne, by je ignorować. Czy on tego nie czuł?
Jego surowe słowa szybko odpowiedziały na moje pytanie. "Nie znaczysz dla mnie absolutnie nic, Sheila Callaso." Poczułam ostry ból w piersi. Moje oczy były szeroko otwarte, pełne pytań i bólu. Jeśli mnie nie chciał, dlaczego tu byłam?
Moje usta otworzyły się, by coś powiedzieć, gdy nagle przerwał nam głos. "Killian," powiedział głos, odwracając moją głowę w jego kierunku. Pochodził od kobiety w moim wieku. Była oszałamiająco piękna z kruczoczarnymi włosami. Poruszała się z elegancją, która do niej pasowała. Kim ona była?
Podeszła do nas, stając obok Killiana. Jej oczy spoczęły na mnie. Wyglądała spokojnie i delikatnie, ale w jej oczach błysnęła iskra gniewu, która szybko zniknęła. Jej bezwysiłkowy uśmiech powrócił, zwracając się do Killiana.
"Killian." Sposób, w jaki wypowiedziała jego imię, sprawił, że mój żołądek się skręcił.
"Kim ona jest?" zapytała go.
To sprawiło, że moje wnętrzności się skręciły. Oczy Killiana przesunęły się od kobiety, znajdując moje.
To dokładnie to, co powinnam była zapytać. Killian objął ją w talii.
"Mały problem, na który natknąłem się w stadzie Srebrnej Mgły."
Mały problem? Czy to właśnie o mnie myślał? Problem?
"Och, rozumiem," powiedziała tonem pełnym wyższości. Zbyt szybko ją oceniłam. Była wszystkim, tylko nie spokojna i delikatna. Było w niej coś zwodniczego.
"Jestem Sheila Callaso, jego partnerka. A kim ty jesteś?" zapytałam. Jej oczy się rozszerzyły.
"Uważaj na słowa w moim zamku. Thea jest twoją przełożoną i moją wybraną partnerką. Należy jej się szacunek."
Jego słowa mnie zraniły. Jeśli miał kogoś innego, dlaczego mnie zaakceptował? Jego słowa wydawały się cieszyć Theę. Przytuliła się do jego ramion, składając pocałunek na jego ustach, tuż przede mną, jego prawowitą partnerką.
Nie mogłam znieść tego upokorzenia. "Czyli mówisz, że ta 'osoba' to twoja dziwka...?" powiedziałam z obrzydzeniem. Moje słowa nie spodobały się Thei, która zaczęła płakać.
Widząc jej łzy, oczy Killiana spoczęły na mnie. Jego jasne bursztynowe oczy stały się ciemne od gniewu i nienawiści. Poczułam, jak moje serce przeszywa strach.
"Wyraźnie ostrzegałem cię, byś uważała na słowa w moim zamku! Thea jest twoją przełożoną; dlatego należy jej się szacunek w moim zamku. Skoro okazałaś się dość uparta, zostaniesz ukarana za swoje czyny!"
Byłam zdezorientowana. Nie miałam pojęcia, o co mu chodzi.
Zanim się zorientowałam, byłam otoczona przez wojowników stada. "Zabierzcie ją do lochu!"
Jego mordercze spojrzenie sprawiło, że moje serce przestało bić. Nie miałam pojęcia, co się dzieje.
Ostatnie Rozdziały
#183 KONIEC
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#182 182
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#181 181
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#180 180
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#179 179
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#178 178
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#177 177
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#176 176
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#175 175
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#174 174
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.












