
Klątwa Księżyca
Ariel Eyre · Zakończone · 53.3k słów
Wstęp
"Jestem Hayden," powiedział mężczyzna.
Od wypadku na swoje 16. urodziny, myślała, że jest przeklęta. Była zmuszona żyć samotnie ze swoim bestią - aż spotkała Haydena. Swojego alfę, swojego partnera. Może to nie była klątwa, ale błogosławieństwo.
Rozdział 1
Wracam do domu i jest prawie czwarta nad ranem. Prawie potykam się o mojego tatę. Znowu leży nieprzytomny na podłodze. Pomagam mu się podnieść i kładę go na kanapie. Wygląda jak kłoda, po prostu śpiąc tam. Chciałabym, żeby było coś, co mogłabym zrobić, żeby mu pomóc. Ale pamiętam, co się stało, kiedy ostatnim razem zasugerowałam odwyk.
Kiedy sprzątam bałagan, który narobił w naszym mieszkaniu, idę do swojego pokoju, żeby złapać trochę snu. Gdy moja głowa dotyka poduszki, czuję ciężar tego, co ma się wydarzyć jutro. Fakt, że już tu nie będę mieszkać. Przynajmniej nie aż do przyszłego lata. Myśl o wszystkim, co doprowadziło mnie do tego momentu, zaczyna mnie przytłaczać i nie mogę zasnąć.
Pracowałam na to odkąd tylko pamiętam. Ukończyłam liceum wcześniej z wyróżnieniem i średnią 4.0. Chciałabym, żeby mama mogła być tu jutro i zobaczyć, co robię ze swoim życiem. Wiem, że tata stara się być najlepszym rodzicem, jakim potrafi, ale jest załamany od czasu, gdy mama odeszła.
Spoglądam na zegar, jest 4:30 rano. Nadal nie mogę zasnąć. Przewracam się na bok i zamykam oczy. Myśli wracają do dnia, kiedy moje życie stało się dziwne. Dnia, który wypalił się w mojej pamięci. Dnia, kiedy stałam się kimś więcej niż tylko dziewczyną.
To były moje 16. urodziny. Pierwsze bez mamy. Tata był pijany, kiedy wróciłam ze szkoły. Zrobiłam obiad i upiekłam sobie ciasto, tak jak mama robiła każdego roku przedtem. To był jej przepis. Chciałam tylko trochę normalności. Tęskniłam za mamą w dniu moich urodzin i chciałam poczuć się blisko niej. Ale kochany tata nie mógł tego znieść, wpadł w złość. Stał się agresywny i w rezultacie uderzył mnie.
Rozumiem, była miłością twojego życia, tęsknisz za nią, ale jestem twoim dzieckiem, nie wyładowuj tego na mnie, pamiętam, że myślałam. Ja też za nią tęsknię. Nie jest agresywnym człowiekiem, ale czasami traci panowanie nad sobą. I rezultatem tego konfliktu było to, że tej nocy wybiegłam z domu.
Przerywam sobie, nie chcę znowu przeżywać tej nocy. Jest, jak jest, nie jestem już tylko dziewczyną, jestem czymś innym, czymś, czym nigdy nie powinnam była być. Jestem przeklęta i mam teraz tę przypadłość, której nigdy nikomu nie mogę ujawnić—stworzenie w ukryciu.
Musiałam zasnąć, bo głośny dźwięk mojego budzika obudził mnie, mówiąc, że czas wstać. Wstaję z łóżka, dziś jest ten dzień. Studia to moja nowa przygoda. W końcu mogę pomóc ludziom, a może nawet znaleźć lekarstwo na moją obecną przypadłość. Wiem, że to nie stanie się szybko, ale może za kilka lat.
Sprzątam się, biorę prysznic i ubieram się. Idę do kuchni i zaczynam robić śniadanie dla siebie i taty. Przynoszę mu kawę. "Tato, to ja, mam twoją kawę. Musisz wstać. Masz pracę za kilka godzin, a ja muszę złapać samolot, pamiętasz, dziś wyjeżdżam."
On tak naprawdę się nie rusza. "Tato, musisz wstać. Ian zaraz tu będzie, a ty musisz iść dziś do pracy. Chcę cię uściskać na pożegnanie. Nie zobaczymy się przez jakiś czas." Słyszę jak drzwi wejściowe się otwierają. "Ember, czy czuję zapach bekonu?" "O, cześć Ian. Zrobiłam jajka i bekon, możesz się poczęstować. Mogę ci nałożyć na talerz. Czy mógłbyś spróbować obudzić mojego tatę? Miał ciężką noc."
"Jak zwykle." Słyszę, jak Ian mruczy pod nosem. Część mojej przypadłości sprawia, że słyszę wszystko. Przynajmniej tak myślę. Nie słyszałam tak przed tą nocą, kiedy uciekłam. To jakby mieć super słuch i węch. Na początku było ciężko, bo ciągle miałam bóle głowy. Był to zdecydowanie okres adaptacji.
Staram się nie słuchać komentarzy Iana o moim tacie. Wiem, że stara się być wyrozumiały, ale nie rozumie. To nie jest proste dla mojego taty, nie może po prostu przestać pić, dlatego nazywa się to uzależnieniem. Ale cieszę się, że pomógł mi znaleźć tacie pracę.
Gdyby nie on, mój tata nigdy nie utrzymałby pracy. Więc mimo że często mówi źle o moim tacie, przynajmniej pomaga mu być zatrudnionym. "Ember, on się nie budzi. Chyba znów weźmie dzień chorobowy?"
"Przepraszam, Ian. Staram się... mój wujek przeprowadzi się dziś po południu, żeby pomóc upewnić się, że wszystko z nim w porządku. Brzmiał nawet optymistycznie, kiedy ostatnio rozmawialiśmy, powiedział, że może zabrać go na spotkanie AA, co mnie cieszy." Ian podchodzi i obejmuje mnie w talii od tyłu. "To dobrze, kochanie. Ale skoro on się nie obudzi, może wrócimy do twojego pokoju i sprawimy sobie trochę przyjemności. Mogę zadzwonić, że się spóźnię, i spędzić poranek pod kołdrą... mhhh, co ty na to?"
O Boże. Myślę sobie. Czy on mówi poważnie? Czy nie pamięta, że mam samolot do złapania? Odkąd oddałam mu swoją dziewictwo, wydaje się, że to jedyna rzecz, o której chce myśleć. Rozumiem, masz potrzeby, przynajmniej tak mówi, ale mam swoje sprawy do załatwienia. I tak nic z tego nie mam, ale co to jest kilka minut nieprzyjemności, skoro pomaga w innych sprawach?
"Ian, bardzo bym chciała..." kłamię. "Ale... muszę złapać samolot, a jak wiesz, muszę dojechać autobusem, więc dzisiaj mam napięty grafik, przepraszam." Wydaje z siebie westchnienie, wiem, że jest zły. "Ember, a może tak: pójdziemy do twojego pokoju, pobawimy się, a potem zawiozę cię na lotnisko. To zaoszczędzi ci trochę czasu, a ja mogę wrócić i posprzątać kuchnię. W końcu nie zobaczymy się przez trzy tygodnie, aż przyjadę cię odwiedzić."
Wiem, że nie ma z tego wyjścia, a chociaż seks z moim chłopakiem powinien mnie cieszyć, nie cieszy. Ale nie chcę się o to kłócić, a znając go, to nie potrwa długo. Z drugiej strony, nie będę musiała jechać brudnym miejskim autobusem na lotnisko z bagażem. Poza tym powiedział, że wróci i posprząta kuchnię, więc to plus. "Dobrze, w porządku."
Ostatnie Rozdziały
#65 Rozdział 65
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#64 Rozdział 64
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#63 Rozdział 63
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#62 Rozdział 62
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#61 Rozdział 61
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#60 Rozdział 60
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#59 Rozdział 59
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#58 Rozdział 58
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#57 Rozdział 57
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#56 Rozdział 56
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.












