
Kochając Mojego Cukrowego Tatusia
Oguike Queeneth · Zakończone · 116.9k słów
Wstęp
"Jesteś taka mokra dla mnie, Skarbie." Jeffrey wyszeptał.
"Pozwól Tatusiowi, żeby sprawił, że poczujesz się lepiej," jęknęłam, wyginając plecy o ścianę, próbując opuścić biodra na jego palce.
Zaczął mnie pieścić szybciej, a mój umysł był w amoku.
"Jęcz moje imię." Mruknął.
"J... Jeffrey," powiedziałam, a on nagle przycisnął swoje biodra do mnie, odchylając głowę, żeby na mnie spojrzeć.
"To nie moje imię." Warknął, jego oczy były pełne pożądania, a jego oddech ciężki na moich policzkach.
"Tatusiu." Jęknęłam.
Rozdział 1
Rozdział pierwszy: Kawiarnia
Jessica
Pracując na laptopie, modliłam się, żeby nie zawiesił się znowu, zanim skończę swoją pracę. Długopis trzymałam między zębami, zdeterminowana, by wreszcie dokończyć zadanie przed końcem wieczoru.
Siedziałam w mojej ulubionej kawiarni, było dość cicho o tej porze, co było dla mnie plusem, ponieważ mogłam się skupić bez rozpraszania przez moją współlokatorkę. Nie to, że się z nią nie dogaduję, ale mamy inne sposoby nauki. Ja wolę uczyć się sama w cichym miejscu z kawą obok, a moja współlokatorka lubi uczyć się w grupie przyjaciół, gdy w tle gra muzyka.
W końcu skończyłam zadanie i wysłałam je do profesora, zanim laptop się wyłączył, gdy tylko zamknęłam stronę. Przewróciłam oczami, na szczęście zawiesił się dopiero po zakończeniu pracy. Sprawdziłam czas i okazało się, że mam trochę wolnego, zanim wrócę do akademika. Postanowiłam otworzyć jeden z podręczników, żeby poczytać, ale rozczarowałam się, bo skończyła mi się kawa. Zastanawiałam się nad kolejną filiżanką, ale ostatnią rzeczą, której potrzebowałam o tej porze, była większa ilość kofeiny.
Zanurzyłam się głęboko w stronach książki, nie zauważając, że barista postawił obok mnie parującą filiżankę kawy. Spojrzałam w górę, zdezorientowana, ale zanim zdążyłam zadać pytanie, odszedł. Spojrzałam na kawę, choć pachniała dobrze, nie mogłam się pozbyć myśli, co jeśli była doprawiona czymś niepożądanym. Kto kupiłby mi kawę, nie mówiąc ani słowa?
Rozejrzałam się po kawiarni, próbując dostrzec kogokolwiek, a wtedy mój wzrok zatrzymał się na wysokim mężczyźnie w czarnym garniturze, z kręconymi włosami starannie ułożonymi. Jego orzechowe oczy spotkały się z moimi i wstał, zaczynając iść w moją stronę.
Był uosobieniem gorąca, oszałamiający, onieśmielający i seksowny w jednym. Jego nogi szybko dotarły do mojego stolika, eleganckie buty stukając o kafelkową podłogę.
"Wyglądasz na kogoś, kto potrzebuje kolejnej filiżanki kawy." Jego głos był chrapliwy i pociągający, skinęłam głową, przyciskając usta.
"Dzięki, na pewno mi się przyda."
"Mogę usiąść?" wskazał na ławkę naprzeciwko mnie.
"Oczywiście."
Usiadł, stawiając swoją filiżankę kawy przed sobą, zanim wyjął telefon z kieszeni. Zmarszczył brwi, patrząc na ekran, po czym schował go z powrotem do kieszeni.
"Mogę zapytać, co studentka jak ty robi w kawiarni tak późno w piątkowy wieczór?"
"Co sprawiło, że pomyślałeś, że nadal studiuję?" Dmuchnęłam na kawę, zanim ją spróbowałam, boże, kupił mi dobrą.
"Cóż, masz plecak przy nogach, a na laptopie są naklejki z Uniwersytetu Covenant."
"Studiuję." Odgarnęłam kosmyk włosów za ucho.
"W piątkowy wieczór? Czy studenci nie chodzą na imprezy w weekendy?"
"Inni studenci tak, ale ja nie, to nie moja bajka."
Boże, czy on właśnie powiedział "studenci"? Ile on ma lat? Szczerze mówiąc, nie wygląda na dużo starszego ode mnie. Pochylił się do przodu, marszcząc brwi z dezorientacją.
"To pierwszy raz, kiedy spotykam studentkę, która nie lubi chodzić na imprezy w weekendy." Wzruszyłam ramionami.
"Wolę pić i relaksować się w akademiku z przyjaciółmi, niż wychodzić i modlić się, żeby wrócić bezpiecznie do domu." Podniósł brwi i skinął głową, pijąc kawę.
"Cóż, to brzmi bardziej jak moja scena."
"Studiujesz?" Prychnął i pokręcił głową.
"Nie, Księżniczko. Mam czterdzieści lat i już dawno skończyłem studia."
Co? Ma czterdzieści lat, a wygląda na mój wiek, a ja mam tylko dwadzieścia.
"Wyglądasz całkiem dobrze jak na swój wiek." Natychmiast zacisnęłam powieki.
"Przepraszam, nie powinnam była tego mówić." Pewnie teraz uważa, że jestem strasznie niezręczna.
"Nic się nie stało, Księżniczko." Uśmiechnął się, ukazując najurokliwsze dołeczki na policzkach.
"Cóż, pozwolę ci kontynuować naukę. Miło było cię poznać."
"Miło było cię poznać."
"Jestem Jeffrey, Jeff w skrócie." Wyciągnął rękę, a ja ujęłam ją swoją, starając się nie pokazać na twarzy, jak bardzo byłam zaskoczona, widząc, jakie ma duże dłonie.
"Jessica." Odwzajemniłam uśmiech.
"Wow, piękne imię, naprawdę do ciebie pasuje." Puścił mi oczko, sprawiając, że serce zabiło mi mocniej, zanim opuścił kawiarnię.
Następnego ranka obudziłam się około dziesiątej, widząc moją współlokatorkę Olivię śpiącą na wierzchu pościeli. Wciąż miała na sobie te same ubrania i szpilki, które włożyła na wczorajszą imprezę. Szybko przebrałam się w sportowe szorty. Zawsze lubię biegać w sobotnie poranki, bo wszyscy na kampusie albo śpią, albo pracują. Dzięki temu mam kampus dla siebie i mogę cieszyć się chłodnym powietrzem.
Po rozciągnięciu wybrałam swoją zwykłą trasę, biegnąc wokół obrzeży kampusu. W uszach miałam słuchawki z muzyką, która pomagała mi się skupić. Dotarłam do głównej ulicy i postanowiłam zrobić sobie przerwę na spacer. Przechodząc obok kawiarni, zobaczyłam moją najlepszą przyjaciółkę Janice. Wychodziła z kawiarni z dwoma dużymi kubkami kawy w dłoniach.
"Cześć, Janice." powiedziałam, łapiąc oddech.
"Czemu jesteś tu tak wcześnie?"
"Cześć, Jessica. Przyszłam po kawę dla mnie i Evelyn. Idziemy dziś na zakupy, chcesz się przyłączyć?" Skinęłam głową.
"Pewnie, muszę się tylko umyć, ale trochę się nudzę."
"Okay, nie wychodzimy do południa, żeby zjeść lunch, będąc już w centrum. Napiszę do ciebie."
"Okay, do zobaczenia."
Pożegnałam się i kontynuowałam bieg, skracając sobie drogę przez kampus, żeby szybciej wrócić do akademika. Pewnie nie powinnam iść dziś na zakupy z moim ograniczonym budżetem i brakiem pracy.
Większość pieniędzy, które zarobiłam latem, wydałam na naprawę laptopa, który teraz ciągle się psuje. Chciałam go wymienić lub sprzedać, żeby odzyskać trochę pieniędzy, ale nie spodziewałam się, że dostanę za niego dużo, a tym bardziej wystarczająco, by kupić nowy komputer.
Janice przyszła do mojego akademika prawie w południe z Evelyn i wszystkie trzy poszłyśmy do centrum na zakupy.
"A co powiesz na to?" Janice wyciągnęła sukienkę z wieszaka, przymierzając ją do siebie.
"Podoba mi się krój, ale to zdecydowanie nie twój kolor." Przewróciła oczami, odkładając sukienkę na miejsce i kontynuując poszukiwania.
"Przeklinam moją dziwną karnację." Mruknęła, a ja pokręciłam głową, śmiejąc się.
Jak zwykle przeglądałam wyprzedażowe wieszaki, uwielbiałam znajdować ładne ubrania za połowę ceny, to było jak Boże Narodzenie. Byłyśmy w centrum handlowym, próbując znaleźć sukienkę na bal Janice w jej stowarzyszeniu. Evelyn była w dziale z butami, szukając nowych szpilek.
Przeglądając wieszaki, zauważyłam znajomą postać stojącą przed sklepem naprzeciwko nas. To był Jeffrey, trzymał torbę z zakupami i rozmawiał przez telefon, wyglądając na wyraźnie zmartwionego. Natychmiast odwróciłam wzrok, zanim złapał mnie na wpatrywaniu się w niego. Przeglądałam dalej, ale moja uwaga już nie była skupiona na ubraniach. Kiedy znowu spojrzałam, zauważyłam, że mnie dostrzegł, machając mi lekko. Odmachnęłam, uśmiechając się, gdy jego zmartwiona twarz zamieniła się w uśmiech, ukazując głębokie dołeczki na policzkach.
Moja radość szybko zniknęła, gdy podszedł do niego wysoki brunetka, ubrana w obcisłe dżinsy, uroczy kwiecisty top i beżowe botki na koturnie. Rozmawiali przez chwilę, zanim pocałował ją w policzek i wyszli razem.
Nigdy mi nie powiedział, że jest zajęty, ale w sumie dlaczego miałoby mnie to obchodzić? Mam dopiero dwadzieścia lat, a on jest dwa razy starszy, nigdy nie miałby ze mną niczego, to byłoby absurdalne.
Ale może to był tylko przyjacielski pocałunek. Pocałunek w policzek nie oznacza, że są parą, prawda? Westchnęłam i odwróciłam wzrok, starając się nie psuć sobie dnia z przyjaciółkami.
Kontynuowałyśmy zakupy, a ja udało mi się znaleźć sukienkę w dobrej cenie. Janice też znalazła sukienkę, która pasowała do jej karnacji. Zjadłyśmy lunch w restauracji w centrum, zanim wróciłyśmy na kampus.
Ostatnie Rozdziały
#96 Rozdział dziewięćdziesiąt szósty: Szczęśliwe zakończenie
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#95 Rozdział dziewięćdziesiąty piąty: Uwielbiam Twoje ciało
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#94 Rozdział dziewięćdziesiąt czwarty: Jesteś dobrym ojcem
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#93 Rozdział dziewięćdziesiąty trzeci: Poruszaj biodrami
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#92 Rozdział dziewięćdziesiąty drugi: Powiedz moje imię
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#91 Rozdział dziewięćdziesiąty jeden: Chcę się z tobą kochać
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#90 Rozdział dziewięćdziesiąty: Śluby
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#89 Rozdział osiemdziesiąty dziewiąty: Dzień ślubu
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#88 Rozdział osiemdziesiąty ósmy: Horny Pants
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#87 Rozdział osiemdziesiąty siódmy: Ukarz mnie, tatusiu
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025
Może Ci się spodobać 😍
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.












