
Dziwak Stada: Tajemnica do Odkrycia
Mudita Upreti · Zakończone · 186.4k słów
Wstęp
Jej rodzice byli jedną z najsilniejszych par beta (drugich po alfie) swoich czasów na całym kontynencie. Ale nawet mając beta krew płynącą w jej żyłach, Aadhya wiedziała, że różni się od wszystkich wilkołaków, które spotkała w swoim życiu. Nie miała wyostrzonych zmysłów wilkołaków, nie przekształciła się nawet w swojego wilka, gdy osiągnęła odpowiedni wiek, co automatycznie uczyniło ją "dziwakiem stada".
Pomimo bycia traktowaną jak wyrzutek, prześladowaną przez inne wilcze dzieci i budzenia się każdego dnia z tym przerażającym śmiechem i koszmarem, który zawsze wydawał się zbyt realny, by być tylko koszmarem, nigdy nie pozwoliła sobie poczuć się słabą. Zmuszała się do granic możliwości i trenowała tak samo, jak każdy wilk w ich stadzie.
To był dzień jej dwudziestych urodzin, kiedy nagle poczuła "mrowienie partnera" od dotyku swojego głównego prześladowcy, przyszłego alfy ich stada, Ethana Smitha. Wiedziała, że od momentu, kiedy poczuła to pierwsze mrowienie, nic już nie będzie normalne, ale nie wiedziała, że w jej życiu od samego początku nie było nic normalnego.
Czy Ethan zaakceptuje dar więzi partnera i zostawi swoją dziewczynę z wysoką rangą dla człowieka? Czy Aadhya będzie w stanie przetrwać wszystko, co wkrótce nadejdzie?
Dołącz do Aadhyi w podróży jej życia, pełnej tajemnic, akcji, romansu i wielu zwrotów akcji...
Przeczytaj "Dziwak Stada: Tajemnica do Odkrycia", aby doświadczyć rollercoastera emocji i zobaczyć, jak rozwija się życie zwykłej ludzkiej dziewczyny Aadhyi w świecie wilkołaków.
Już kochana i doceniana przez tysiące czytelników na różnych platformach ebooków na całym świecie. Pierwsze podpisane dzieło autorki Mudity Upreti.
Rozdział 1
Rozdział 1 - Przerażające sny
Punkt widzenia Aadhyi –
Mężczyzna gwałtownie pakował rzeczy do małej torby, jednocześnie nieustannie wydając instrukcje płaczącej kobiecie, która desperacko próbowała go zatrzymać.
"Proszę, nie rób tego. Umrę bez ciebie," próbowała go powstrzymać, ale on ją ignorował i starał się ukryć łzy.
"Nie mamy wyboru. Jeśli nie odejdziesz, zabiją nas wszystkich," próbował ją przekonać, kontynuując swoje zajęcie.
"Nie zostawię cię," krzyknęła na niego, a po zabraniu torby wyrzuciła ją na bok. Próbowała opanować łzy i chwyciła go za kołnierz. "Nie możesz nam tego zrobić... nam, nie zostawimy cię tutaj samego na śmierć. Jeśli mamy uciekać, ty też z nami idziesz; jeśli nie, nie mamy problemu umrzeć razem z tobą. Nie boimy się śmierci," powiedziała, a on w końcu się poddał, przytulił ją mocno i zaczął płakać.
„Proszę, księżniczko, nie utrudniaj mi tego. Musisz uciekać dla naszego dziecka; oni go zabiją. Wiesz, że polują na nas wszystkich, proszę, uciekaj... proszę” ledwie zdołał wyszeptać, gdy usłyszeli kilka kroków zbliżających się do ich domu. Puścił ją, chwycił torbę i podał jej. „Proszę, księżniczko, uciekaj... uciekaj najszybciej, jak potrafisz, i obiecaj mi, że nie wrócisz po mnie,” błagał ją w desperacji.
„Ale.” Zanim zdążyła coś powiedzieć, objął ją w pasie i pocałował namiętnie, wlewając w ten pocałunek całą swoją miłość do niej.
„Obiecaj mi, księżniczko,” jego desperacja i ból były widoczne w jego oczach. Niezależnie od tego, co chciała powiedzieć lub zrobić, wiedziała już, że nie ma wyboru i musi stąd uciekać. Skinęła głową, a on w końcu obdarzył ją tym samym olśniewającym uśmiechem, który zawsze sprawiał, że czuła się bezpieczna i szczęśliwa.
„Uciekaj, kochanie... nie zapomnij, że kocham was oboje,” powiedział, a po szybkim pocałunku w usta otworzył tylne drzwi domu. „Uważaj na siebie, księżniczko...” Słyszała jego ostatnie słowa, gdy zamknął za nią drzwi. Otarła łzy i zrobiła, co jej kazał.
Biegła kilka kilometrów pieszo, ponieważ zioła, którymi ją spryskał, nie mogły ukryć zapachu jej wilczej postaci. Po kilku kolejnych kilometrach biegu poczuła przeszywający ból w klatce piersiowej, jakby ktoś przebił jej serce sztyletem i dźgał je wielokrotnie. Zawyła z bólu i agonii, wiedząc, co to oznacza... to był ból zrywania więzi z partnerem.
Więcej łez napłynęło jej do oczu, gdy zdała sobie sprawę, co to oznacza; jej partner był teraz martwy... nie chciała niczego bardziej niż zawrócić i biec do swojego partnera, ale nie mogła złamać obietnicy. Nie zamierza zmarnować życia swojego partnera.
Gdy przekroczyła granice, poczuła, jak każda więź z jej stadem pęka, ale zamiast się zatrzymać, zmieniła się w wilka i biegła najszybciej, jak mogła. Jej wzrok był zamazany od łez, ale była na tyle czujna, by wyczuć i usłyszeć wszystko wokół siebie... BIP... BIP... uciekła, gdy jej partner najbardziej jej potrzebował... BIP... jej wilk także cierpiał, ale biegła dla swojego szczeniaka... BIP... słyszała kilka warczeń wokół siebie, ale zanim zrozumiała, co się dzieje... BANG...
Perspektywa Aadhyi -
„Nieeeeeee,”... obudziłam się ze snu, krzycząc i gorączkowo rozglądając się wokół. Wciąż jestem w swoim łóżku, mój budzik dzwoni na stoliku nocnym, a ja jestem cała spocona. Spojrzałam przez okno. Nadal jest ciemno, ale kiedy trzeba przygotować teren treningowy dla 200 wilków przed 4 rano, to trzeba wstać o 3... prawda? {obowiązki bycia omega...}
Wzięłam głęboki oddech, moje serce wciąż biło jak oszalałe po dziwnym śnie, który miałam, ale jak zawsze, był zamglony. Wstałam z łóżka, poszłam do łazienki przylegającej do sypialni, ochlapałam twarz wodą i umyłam zęby. Następnie podeszłam do szafy, wyciągnęłam jedną z moich bluz z kapturem i dresy, związałam włosy w ciasny kok i wyszłam z domu watahy. Bezpośrednio udałam się na teren treningowy, gdzie nasz gamma już był obecny z kilkoma innymi omega i wojownikami naszej watahy i wydawał instrukcje. Gdy tylko mnie zobaczył, dał mi zadanie.
„Aadhya, idź i wyczyść broń” - skinęłam głową i poszłam do arsenału, który znajdował się naprzeciwko naszego domu watahy. Złapałam noże, miecze i inne bronie i zaczęłam je czyścić.
Przybyłam do watahy Niebieskiego Księżyca z rodzicami, gdy miałam osiem lat. Są oni betą tej watahy. Urodziłam się w Indiach i, jak dziwnie to brzmi, byłam wcześniakiem. Ciąża wilkołaków trwa sześć miesięcy i jest bardzo trudna dla wszystkich samic, ale wcześniak to coś, o czym żaden wilkołak nie słyszał. Tak więc, kiedy się urodziłam, istniała dziewięćdziesięciodziewięcioprocentowa szansa, że nie przeżyję, ale moja babcia to jedna zuchwała kobieta.
Podjęła wyzwanie i powiedziała mojej mamie, żeby zostawiła mnie jej. Mama zostawiła mnie z babcią, która mieszkała w ludzkiej osadzie, i tak spędziłam najpiękniejsze 8 lat mojego życia. Potem moi rodzice zabrali mnie do Ameryki, a babcia przeniosła się do swojego syna w jego watahie w Australii... (nigdy go w życiu nie spotkałam) ... Na początku życie z wilkołakami było dla mnie bardzo fascynujące. To było jak wylądowanie w bajce, ale nie wszystko jest bajką, zwłaszcza dla człowieka takiego jak ja, który żyje z wilkołakami.
Wilkołaki mają silniejsze zmysły niż ludzie. Ich wzrok, słuch i węch są dziesięć razy silniejsze niż u człowieka, i tu pojawił się problem. Mimo że jestem córką dwóch silnych wilkołaków, jestem normalnym człowiekiem. Prawdę mówiąc, mój wzrok jest gorszy niż u człowieka... {tak, zgadłaś, noszę okulary}.
Moja przyjaciółka Layla mówi, że wszystko ma inny zapach, ale ja znowu jestem inna w tym przypadku. Nie mam zapachu, nawet ludzie mają jakiś zapach, ale ja nie mam żadnego... więc muszę używać płynu, który dała mi mama, żeby mieć jakiś zapach i nie być traktowana jak wyrzutek, ale nie mogła mi pomóc, gdy byłam inna we wszystkim.
Kiedy wilkołak kończy 14 lat, ma swoją pierwszą przemianę, i chociaż jest to bolesne, otwiera drzwi do wielu nadludzkich sił w ich ciele. Przemiana otwiera umysłową więź osoby, może używać tej więzi i rozmawiać z kimkolwiek w watahie, a gdy skończą 18 lat, mogą znaleźć swoich partnerów. Jako człowiek nie mogę nawiązać umysłowej więzi z nikim, a żaden wilkołak w historii nie miał ludzkiego partnera, więc moje szanse na znalezienie partnera są zerowe.
Dziesięć lat temu moi rodzice zginęli w ataku zbuntowanych, a potem zdegradowano mnie do rangi omega. Jako wyrzutek i sierota, zawsze byłem celem dla dręczycieli. Nigdy nie zranili mnie fizycznie, ale ich złowrogie uwagi i sposób, w jaki pokazywali mi „moje miejsce”, wystarczały, by złamać mnie psychicznie.
„Dzień dobry, grubasku” usłyszałem głos Matta. Spojrzałem na niego i zobaczyłem, że wybiera broń. Matt jest wojownikiem stada i jest w moim wieku. Jest jednym z nielicznych, którzy traktowali mnie jak członka stada, a nie jak ciężar.
„Nie jestem już grubaskiem” zaprotestowałem i podałem mu czysty miecz. Zaśmiał się i wziął go z mojej ręki.
„Zawsze będę cię nazywał grubaskiem,” spojrzał na mnie z zadowoleniem... „I wiesz o tym, GRUBASKUUU” uśmiechnąłem się na jego zaczepkę. „Teraz chodź na zewnątrz, gamma Aleksander wezwał wszystkich,” powiedział i próbował wziąć więcej broni.
„Ja wezmę resztę,” powiedziałem mu, a on mruknął i wyszedł z arsenału.
Wziąłem pozostałą broń i poszedłem na teren treningowy, gdzie zgromadzili się inni. Zrzuciliśmy broń na swoje miejsca i dołączyliśmy do naszych grup. Matt poszedł do innych wojowników, a ja poszedłem do Layli, która wyglądała jak zombie. Layla jest moją jedyną przyjaciółką oprócz Matta. Jest córką delty, ale to nie znaczy, że traktuje mnie źle jak inne wilki o wysokiej randze. Nigdy mnie nie osądzała; zaakceptowała mnie takim, jakim jestem.
Layla, jak każdy wilkołak, jest niesamowita. Ma brązowe włosy do ramion, czekoladowe oczy, wysportowane ciało i dobrą wysokość 5’8” i można powiedzieć, że wyglądamy bardzo różnie, podczas gdy jej brązowe włosy są proste, moje czarne są bardziej kręcone, mam czarne oczy i cóż, mój wzrost to 5’6”. Też mam wysportowane ciało, ale jak mogę konkurować z wilkołakiem w tej kwestii?
„Dzień dobry, Layla...” przywitałem ją, a gdy tylko mnie usłyszała, na jej twarzy pojawił się słaby uśmiech, przytuliła mnie i opadła na mnie.
„Dzień dobry, Addy,” wymamrotała i wtuliła się we mnie.
„No dalej, Layla, wstawaj, czas na trening,” próbowałem ją obudzić. Mruknęła, ale się nie ruszyła. Czułem, jak znów zasypia, bo jej oddechy stawały się coraz wolniejsze. Przewróciłem oczami na jej wybryki i wziąłem głęboki oddech. Położyłem ręce na jej talii i zacząłem ją łaskotać, co sprawiło, że obudziła się w ciągu dwóch minut.
„Jesteś suką, Addy” przeklęła mnie, próbując złapać oddech.
„Nie zaprzeczam” uśmiechnąłem się niewinnie.
„Dziesięć okrążeń po terenie, macie piętnaście minut... szybciutko,” usłyszeliśmy głos gammy Aleksandra. Layla jęknęła z irytacją, ale w końcu się podporządkowała; w ten sposób nasz dzień zaczął się od dużej ilości potu.
Ostatnie Rozdziały
#93 Rozdział 93
Ostatnia Aktualizacja: 12/12/2025#92 Rozdział 92
Ostatnia Aktualizacja: 12/12/2025#91 Rozdział 91
Ostatnia Aktualizacja: 12/12/2025#90 Rozdział 90
Ostatnia Aktualizacja: 12/12/2025#89 Rozdział 89
Ostatnia Aktualizacja: 12/12/2025#88 Rozdział 88
Ostatnia Aktualizacja: 12/12/2025#87 Rozdział 87
Ostatnia Aktualizacja: 12/12/2025#86 Rozdział 86
Ostatnia Aktualizacja: 12/12/2025#85 Rozdział 85
Ostatnia Aktualizacja: 12/12/2025#84 Rozdział 84
Ostatnia Aktualizacja: 12/12/2025
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.












