
Lekcja Magii
Kit Bryan · Zakończone · 194.5k słów
Wstęp
Rozdział 1
Istnieje wiele doświadczeń, które większość kobiet uznałaby za dość uniwersalne. Jednym z tych doświadczeń jest konieczność chodzenia gdzieś po zmroku. To często stresujące przeżycie.
Nerwowo ściskasz klucze, rozglądając się wokół, starając się trzymać dobrze oświetlonych miejsc i unikać ludzi na ulicy. Problem w tym, że na tej ulicy nie ma innych ludzi. Dlaczego to problem?
To problem, ponieważ jeśli jestem jedyną osobą na tej ulicy, dlaczego słyszę drugi zestaw kroków za sobą? Jestem w stanie najwyższej gotowości, ostrożnie się rozglądam, ale nikogo nie widzę. Przyspieszam kroku, niechętnie biegnąc, bojąc się, że ktoś może mnie gonić. Czy to dziwne, że zakładam, że te kroki to ktoś, kto mnie śledzi? Może. Ale nie mogę pozbyć się tego uczucia.
Kilka razy dzisiaj, gdy pracowałam w lokalnym przedszkolu, czułam na sobie czyjeś spojrzenie, ale za każdym razem, gdy dziecko zaczynało płakać lub się kłócić, zapominałam o tym. Ale teraz, gdy idę do domu po ciemku, wszystkie te chwile wracają do mnie. Dlaczego, o dlaczego pan Rollinson musiał się tak spóźnić z odebraniem swojej córki? Zwykle wracam do domu, zanim zrobi się ciemno. Mieszkam tylko kilka minut od miejsca pracy. Ale dzisiaj zadzwonił i powiedział, że się spóźni.
Jako najnowszy i najmniej doświadczony członek personelu, to ja musiałam zostać, czekając na niego, aby dziecko mogło wrócić do domu, a ja mogłam zamknąć przedszkole. W rezultacie muszę teraz wracać do domu po ciemku. Powinnam była zamówić Ubera czy coś, ale nie chciałam marnować pieniędzy, pomyślałam, że to przecież taki krótki spacer. Zanim Uber by przyjechał, pewnie już byłabym w domu! Teraz żałuję tej decyzji. Szybko oceniam swoją sytuację. Jestem około dziesięciu minut od domu.
Może mniej, jeśli pobiegnę, ale nigdy nie byłam zbyt wysportowana i mam astmę, więc bieganie prawdopodobnie skończyłoby się źle. Nie mam zbyt wielu sposobów na obronę, tylko klucze, które już ściskam, torebkę i pusty lunchbox. Moje buty to czarne płaskie kozaki, które przynajmniej dobrze nadają się do chodzenia.
Potrzebujesz dobrych butów, aby gonić za maluchami przez cały dzień. Moje dżinsy i różowa koszulka z kolorowym logo przedszkola nie nadają się do kamuflażu ani ukrywania, ale to może być moja jedyna opcja. Moje długie brązowe włosy są związane w luźny kucyk z lekką falą na końcu. Były zakręcone, gdy wychodziłam z domu rano, ale nie przetrwały całego dnia.
To takie bezsensowne myśli w tej chwili. Przynajmniej moje włosy są z dala od twarzy, chociaż nagle wyobrażam sobie wszystkie sposoby, w jakie kucyk może być problemem. Czy łatwiej jest napastnikowi szarpać moje włosy, gdy są związane czy rozpuszczone? To naprawdę wydaje się być czymś, czego powinniśmy się uczyć w szkole.
Może mogę zadzwonić po pomoc, ale do kogo? Na policję? Zajęłoby im wieki, żeby tu dotrzeć, szybciej byłoby pobiec do domu. Poza tym, co mam powiedzieć? MYŚLĘ, że MOŻE ktoś inny jest na tej samej ulicy co ja i PRZYPUSZCZAM, że mnie śledzi?
Tak, wątpię, żeby przyjechali w pośpiechu. Mogłabym spróbować zadzwonić do mojego brata Damiana. Przyjechałby, gdybym poprosiła, ale jest strażakiem i ma dzisiaj nocną zmianę. To znaczy, że albo zajmuje się jakimś nagłym wypadkiem, albo jest w remizie. Zajęłoby mu tyle samo czasu, co policji, żeby tu dotrzeć.
Dobrze, nowy plan. Jest ciemno, ale nie jest AŻ TAK późno. Może gdzieś w pobliżu jest otwarty sklep lub biznes, do którego mogę się schować. Gdzieś, gdzie są ludzie, gdzie mogę poczekać, aż ktokolwiek to jest, pójdzie swoją drogą. Albo aż będę mogła zamówić Ubera, który zabierze mnie resztę drogi do domu. Rozglądam się, ale wszystkie budynki wokół mnie wydają się ciemne.
Cholera, cholera, cholera! Bezmyślnie skręcam w prawo w boczną uliczkę. Już nie idę w kierunku domu, ale jestem prawie pewna, że w tę stronę jest jakaś stacja benzynowa czy coś. W tej chwili nie obchodzi mnie, co to za miejsce, byleby było dobrze oświetlone i pełne ludzi.
Idę tylko chwilę dłużej, zanim zdaję sobie sprawę, że skręt był błędem. Wyraźnie pomyliłam kierunki. Ulice stają się coraz ciemniejsze i nie ma śladu po stacji benzynowej. Kroki za mną stają się coraz głośniejsze.
Serce bije mi jak szalone, a ja pocę się zbyt mocno jak na tak chłodną noc. Przyspieszam kroku i czuję, jak mój kucyk macha wokół moich ramion. Moja klatka piersiowa jest napięta, może z powodu astmy, może z powodu lęku, a może z kombinacji obu.
Prawdopodobnie powinnam wziąć inhalator, ale nie chcę teraz przystawać i grzebać w torbie. Kroki za mną są tak głośne, że ryzykuję szybkie spojrzenie za siebie i w końcu go widzę. Wysoki, chudy mężczyzna. Wygląda na zaniedbanego, z rozczochranymi włosami i niezdrową bladością. Łapiemy kontakt wzrokowy, a jego oczy muszą łapać światło skądś, bo błyszczą dziwnym żółtym kolorem.
Mężczyzna uśmiecha się do mnie i przyspiesza kroku, zbliżając się do mnie. To koniec, nie ma sensu udawać, że go nie widziałam. Zaczynam biec, ściskając torbę i lunchbox przy piersi. Panikuję, nie mogę oddychać i myślę, że mogę być zgubiona. Wszędzie jest ciemno i nie mam pojęcia, dokąd iść. Rozważam zapukanie do przypadkowych drzwi i krzyczenie o pomoc, gdy to słyszę.
Po prawej stronie słyszę muzykę. Nie wiem dokładnie, skąd pochodzi, ale natychmiast skręcam w prawo i kieruję się w jej stronę. Moje płuca płoną i czuję się trochę oszołomiona. Myślę, że nie dostaję wystarczająco dużo tlenu, ale nadal idę naprzód. Muzyka staje się głośniejsza. Widzę budynek, z którego pochodzi, w oknach są światła. Pędzę w jego stronę i szarpię za drzwi, ale nie otwierają się.
Cholera, drzwi są zamknięte! Oczywiście, że są zamknięte, to tylna część budynku. Wbiegłam w zaułek, nie sprawdzając, po której stronie budynku jestem. A teraz, geniusz, którym jestem, utknęłam w ślepym zaułku bez wyjścia. Może zgubiłam tego faceta? Odwracam się i krzyczę, gdy zdaję sobie sprawę, że stoi tylko kilka kroków ode mnie i zbliża się powoli.
Żółty błysk wraca do jego oczu. Nie wiem, co jeszcze zrobić, więc rzucam w niego lunchboxem. To zupełnie bezsensowne. Odrzuca go i warczy na mnie. Co? Warczy? Kto, do diabła, warczy na ludzi? Ściskam klucze, trzymając je przed sobą jak broń.
Bezużyteczna, bezsensowna broń, która nic mi nie da, bo nie mogę teraz nawet dobrze oddychać, a co dopiero walczyć z facetem, który jest prawdopodobnie o głowę wyższy ode mnie. Robi kolejny krok w moją stronę, wchodząc w światło padające z okna budynku i teraz jestem pewna, że nie dostaję wystarczająco dużo tlenu, bo coś tu jest nie tak.
To, co myślałam, że jest zapadniętymi policzkami i chorobliwą bladością, to w rzeczywistości całkowicie zdeformowana twarz pokryta szarawym futrem. W rzeczywistości całe ciało mężczyzny ma wszędzie kawałki futra, jak chory pies, który stracił połowę sierści. Zakładam, że ten facet ma pchły czy coś. Uśmiecha się do mnie ponownie, widząc mój horror, a teraz widzę jego zęby, a raczej kły. Co to, do diabła, jest? Krzyczę na całe gardło i ręką, która nie trzyma kluczy, walę w drzwi za mną.
"KTOŚ MNIE WPUŚCI. PROSZĘ, POMÓŻCIE MI. PROSZĘ! POTRZEBUJĘ POMOCY, ZROBIĘ WSZYSTKO, PROSZĘ!" Krzyczę bezmyślnie. Stwór sięga po mnie. Macham w jego stronę kluczami, ale łapie mnie za nadgarstek i szarpie do przodu. Czuję, jak coś wbija się w mój nadgarstek i widzę jego pazurzaste palce, które ranią mnie do krwi. Nie mogę oddychać, to za dużo. Moja wizja się zamazuje. Zaraz umrę w zaułku, a moja ostatnia myśl to, że chciałabym, żeby pan Rollinson nie był tak spóźniony.
Ostatnie Rozdziały
#172 Lekcja 172- OSTATNI ROZDZIAŁ- Czasami wszystko, co musisz zrobić, to zapytać.
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#171 Lekcja 171- Czasami trzeba po prostu zaryzykować i mieć nadzieję na najlepsze.
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#170 Lekcja 170- Dobrzy przyjaciele będą przy tobie, nawet jeśli się zepsujesz.
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#169 Lekcja 169 - Decyzje rzadko są czarno-białe.
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#168 Lekcja 168: Nie usprawiedliwiaj się, kiedy kogoś skrzywdzisz, po prostu przeproś.
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#167 Lekcja 167-Nie ma nic złego w pytaniu dlaczego, kiedy ktoś mówi ci, co robić.
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#166 Lekcja 166: Kiedy kogoś kochasz, wybaczasz mu, nawet jeśli nie możesz zapomnieć.
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#165 Lekcja 165- Pamiętaj, jaki jest twój cel i nigdy się nie poddawaj.
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#164 Lekcja 164- Najpierw bezpieczeństwo, potem możesz się martwić o to, co będzie dalej.
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#163 Lekcja 163- Zawsze powinieneś być ostrożny w ciemności.
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026
Może Ci się spodobać 😍
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.












