Lekcja Magii

Lekcja Magii

Kit Bryan · Zakończone · 194.5k słów

1.2k
Gorące
277.8k
Wyświetlenia
15.6k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Pewnego dnia zajmuję się marudnymi maluchami i rodzicami, którzy pracują za dużo, żeby naprawdę być rodzicami, a następnego dnia moje życie wywraca się do góry nogami i pracuję w barze dla nadprzyrodzonych istot. Może nie wiem, jak mieszać drinki, ale co dziwne, umiejętności potrzebne do radzenia sobie z niegrzecznymi dziećmi wydają się wystarczająco dobrze działać na wampiry, wilkołaki, a nawet czarownice. Dobra wiadomość jest taka, że ta praca jest interesująca, a mój szef może i jest demonem, ale jestem pewna, że pod wszystkimi tymi ponurymi minami jest totalnym mięczakiem. Zła wiadomość jest taka, że ludzie nie powinni wiedzieć o tych wszystkich magicznych rzeczach, więc teraz jestem magicznie związana z tym barem, dopóki nie przekonam ich, że nie będę o tym wszystkim opowiadać. Albo umrę, co nastąpi pierwsze. Niestety, śmierć wydaje się coraz bardziej prawdopodobna, bo ktoś mnie ściga. Nie wiem kto ani dlaczego, ale są niebezpieczni i mają magię. Więc zrobię wszystko, żeby przetrwać, a jeśli to oznacza spędzenie trochę więcej czasu z moim przerażającym, ale przystojnym szefem, to niech tak będzie. Przekonam go, żeby mi zaufał, nawet jeśli to ostatnia rzecz, jaką zrobię.

Rozdział 1

Istnieje wiele doświadczeń, które większość kobiet uznałaby za dość uniwersalne. Jednym z tych doświadczeń jest konieczność chodzenia gdzieś po zmroku. To często stresujące przeżycie.

Nerwowo ściskasz klucze, rozglądając się wokół, starając się trzymać dobrze oświetlonych miejsc i unikać ludzi na ulicy. Problem w tym, że na tej ulicy nie ma innych ludzi. Dlaczego to problem?

To problem, ponieważ jeśli jestem jedyną osobą na tej ulicy, dlaczego słyszę drugi zestaw kroków za sobą? Jestem w stanie najwyższej gotowości, ostrożnie się rozglądam, ale nikogo nie widzę. Przyspieszam kroku, niechętnie biegnąc, bojąc się, że ktoś może mnie gonić. Czy to dziwne, że zakładam, że te kroki to ktoś, kto mnie śledzi? Może. Ale nie mogę pozbyć się tego uczucia.

Kilka razy dzisiaj, gdy pracowałam w lokalnym przedszkolu, czułam na sobie czyjeś spojrzenie, ale za każdym razem, gdy dziecko zaczynało płakać lub się kłócić, zapominałam o tym. Ale teraz, gdy idę do domu po ciemku, wszystkie te chwile wracają do mnie. Dlaczego, o dlaczego pan Rollinson musiał się tak spóźnić z odebraniem swojej córki? Zwykle wracam do domu, zanim zrobi się ciemno. Mieszkam tylko kilka minut od miejsca pracy. Ale dzisiaj zadzwonił i powiedział, że się spóźni.

Jako najnowszy i najmniej doświadczony członek personelu, to ja musiałam zostać, czekając na niego, aby dziecko mogło wrócić do domu, a ja mogłam zamknąć przedszkole. W rezultacie muszę teraz wracać do domu po ciemku. Powinnam była zamówić Ubera czy coś, ale nie chciałam marnować pieniędzy, pomyślałam, że to przecież taki krótki spacer. Zanim Uber by przyjechał, pewnie już byłabym w domu! Teraz żałuję tej decyzji. Szybko oceniam swoją sytuację. Jestem około dziesięciu minut od domu.

Może mniej, jeśli pobiegnę, ale nigdy nie byłam zbyt wysportowana i mam astmę, więc bieganie prawdopodobnie skończyłoby się źle. Nie mam zbyt wielu sposobów na obronę, tylko klucze, które już ściskam, torebkę i pusty lunchbox. Moje buty to czarne płaskie kozaki, które przynajmniej dobrze nadają się do chodzenia.

Potrzebujesz dobrych butów, aby gonić za maluchami przez cały dzień. Moje dżinsy i różowa koszulka z kolorowym logo przedszkola nie nadają się do kamuflażu ani ukrywania, ale to może być moja jedyna opcja. Moje długie brązowe włosy są związane w luźny kucyk z lekką falą na końcu. Były zakręcone, gdy wychodziłam z domu rano, ale nie przetrwały całego dnia.

To takie bezsensowne myśli w tej chwili. Przynajmniej moje włosy są z dala od twarzy, chociaż nagle wyobrażam sobie wszystkie sposoby, w jakie kucyk może być problemem. Czy łatwiej jest napastnikowi szarpać moje włosy, gdy są związane czy rozpuszczone? To naprawdę wydaje się być czymś, czego powinniśmy się uczyć w szkole.

Może mogę zadzwonić po pomoc, ale do kogo? Na policję? Zajęłoby im wieki, żeby tu dotrzeć, szybciej byłoby pobiec do domu. Poza tym, co mam powiedzieć? MYŚLĘ, że MOŻE ktoś inny jest na tej samej ulicy co ja i PRZYPUSZCZAM, że mnie śledzi?

Tak, wątpię, żeby przyjechali w pośpiechu. Mogłabym spróbować zadzwonić do mojego brata Damiana. Przyjechałby, gdybym poprosiła, ale jest strażakiem i ma dzisiaj nocną zmianę. To znaczy, że albo zajmuje się jakimś nagłym wypadkiem, albo jest w remizie. Zajęłoby mu tyle samo czasu, co policji, żeby tu dotrzeć.

Dobrze, nowy plan. Jest ciemno, ale nie jest AŻ TAK późno. Może gdzieś w pobliżu jest otwarty sklep lub biznes, do którego mogę się schować. Gdzieś, gdzie są ludzie, gdzie mogę poczekać, aż ktokolwiek to jest, pójdzie swoją drogą. Albo aż będę mogła zamówić Ubera, który zabierze mnie resztę drogi do domu. Rozglądam się, ale wszystkie budynki wokół mnie wydają się ciemne.

Cholera, cholera, cholera! Bezmyślnie skręcam w prawo w boczną uliczkę. Już nie idę w kierunku domu, ale jestem prawie pewna, że w tę stronę jest jakaś stacja benzynowa czy coś. W tej chwili nie obchodzi mnie, co to za miejsce, byleby było dobrze oświetlone i pełne ludzi.

Idę tylko chwilę dłużej, zanim zdaję sobie sprawę, że skręt był błędem. Wyraźnie pomyliłam kierunki. Ulice stają się coraz ciemniejsze i nie ma śladu po stacji benzynowej. Kroki za mną stają się coraz głośniejsze.

Serce bije mi jak szalone, a ja pocę się zbyt mocno jak na tak chłodną noc. Przyspieszam kroku i czuję, jak mój kucyk macha wokół moich ramion. Moja klatka piersiowa jest napięta, może z powodu astmy, może z powodu lęku, a może z kombinacji obu.

Prawdopodobnie powinnam wziąć inhalator, ale nie chcę teraz przystawać i grzebać w torbie. Kroki za mną są tak głośne, że ryzykuję szybkie spojrzenie za siebie i w końcu go widzę. Wysoki, chudy mężczyzna. Wygląda na zaniedbanego, z rozczochranymi włosami i niezdrową bladością. Łapiemy kontakt wzrokowy, a jego oczy muszą łapać światło skądś, bo błyszczą dziwnym żółtym kolorem.

Mężczyzna uśmiecha się do mnie i przyspiesza kroku, zbliżając się do mnie. To koniec, nie ma sensu udawać, że go nie widziałam. Zaczynam biec, ściskając torbę i lunchbox przy piersi. Panikuję, nie mogę oddychać i myślę, że mogę być zgubiona. Wszędzie jest ciemno i nie mam pojęcia, dokąd iść. Rozważam zapukanie do przypadkowych drzwi i krzyczenie o pomoc, gdy to słyszę.

Po prawej stronie słyszę muzykę. Nie wiem dokładnie, skąd pochodzi, ale natychmiast skręcam w prawo i kieruję się w jej stronę. Moje płuca płoną i czuję się trochę oszołomiona. Myślę, że nie dostaję wystarczająco dużo tlenu, ale nadal idę naprzód. Muzyka staje się głośniejsza. Widzę budynek, z którego pochodzi, w oknach są światła. Pędzę w jego stronę i szarpię za drzwi, ale nie otwierają się.

Cholera, drzwi są zamknięte! Oczywiście, że są zamknięte, to tylna część budynku. Wbiegłam w zaułek, nie sprawdzając, po której stronie budynku jestem. A teraz, geniusz, którym jestem, utknęłam w ślepym zaułku bez wyjścia. Może zgubiłam tego faceta? Odwracam się i krzyczę, gdy zdaję sobie sprawę, że stoi tylko kilka kroków ode mnie i zbliża się powoli.

Żółty błysk wraca do jego oczu. Nie wiem, co jeszcze zrobić, więc rzucam w niego lunchboxem. To zupełnie bezsensowne. Odrzuca go i warczy na mnie. Co? Warczy? Kto, do diabła, warczy na ludzi? Ściskam klucze, trzymając je przed sobą jak broń.

Bezużyteczna, bezsensowna broń, która nic mi nie da, bo nie mogę teraz nawet dobrze oddychać, a co dopiero walczyć z facetem, który jest prawdopodobnie o głowę wyższy ode mnie. Robi kolejny krok w moją stronę, wchodząc w światło padające z okna budynku i teraz jestem pewna, że nie dostaję wystarczająco dużo tlenu, bo coś tu jest nie tak.

To, co myślałam, że jest zapadniętymi policzkami i chorobliwą bladością, to w rzeczywistości całkowicie zdeformowana twarz pokryta szarawym futrem. W rzeczywistości całe ciało mężczyzny ma wszędzie kawałki futra, jak chory pies, który stracił połowę sierści. Zakładam, że ten facet ma pchły czy coś. Uśmiecha się do mnie ponownie, widząc mój horror, a teraz widzę jego zęby, a raczej kły. Co to, do diabła, jest? Krzyczę na całe gardło i ręką, która nie trzyma kluczy, walę w drzwi za mną.

"KTOŚ MNIE WPUŚCI. PROSZĘ, POMÓŻCIE MI. PROSZĘ! POTRZEBUJĘ POMOCY, ZROBIĘ WSZYSTKO, PROSZĘ!" Krzyczę bezmyślnie. Stwór sięga po mnie. Macham w jego stronę kluczami, ale łapie mnie za nadgarstek i szarpie do przodu. Czuję, jak coś wbija się w mój nadgarstek i widzę jego pazurzaste palce, które ranią mnie do krwi. Nie mogę oddychać, to za dużo. Moja wizja się zamazuje. Zaraz umrę w zaułku, a moja ostatnia myśl to, że chciałabym, żeby pan Rollinson nie był tak spóźniony.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

709.8k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

629.6k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

427.9k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

740.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

402.5k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

761.4k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

426.7k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.4m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

275.4k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?