
Król Podziemia
RJ Kane · Zakończone · 584.0k słów
Wstęp
Jednak pewnego pamiętnego dnia, Król Podziemia pojawił się przede mną i uratował mnie z rąk syna najpotężniejszego bossa mafii. Z jego głębokimi, niebieskimi oczami utkwionymi w moich, powiedział cicho: "Sephie... skrót od Persefona... Królowa Podziemia. W końcu cię znalazłem." Zdezorientowana jego słowami, wyjąkałam pytanie: "P..przepraszam? Co to znaczy?"
Ale on tylko uśmiechnął się do mnie i delikatnie odgarnął włosy z mojej twarzy: "Jesteś teraz bezpieczna."
Sephie, nazwana na cześć Królowej Podziemia, Persefony, szybko odkrywa, że jest przeznaczona do wypełnienia roli swojej imienniczki. Adrik jest Królem Podziemia, szefem wszystkich szefów w mieście, którym rządzi.
Była pozornie zwykłą dziewczyną, z normalną pracą, aż wszystko zmieniło się pewnej nocy, kiedy wszedł przez frontowe drzwi i jej życie nagle się odmieniło. Teraz znajduje się po niewłaściwej stronie potężnych mężczyzn, ale pod ochroną najpotężniejszego z nich.
Rozdział 1
Sephie
Słyszę, jak aplikacja z białym szumem na moim telefonie przestaje działać, a mój budzik zaczyna się powoli głośnić. Czekam, aż dzwoniące dzwonki ucichną, zanim przewrócę się na bok i dotknę ekranu. Z głębokim oddechem zbieram energię, by wstać z łóżka i powlec się do prysznica.
Kolejny cudowny dzień w życiu kelnerki. Powstrzymuję się od podskakiwania do prysznica, tak bardzo jestem podekscytowana perspektywą bycia znów dziś opieprzaną przez zdenerwowanych klientów. Ludzie ostatnio są po prostu marudni.
Po prysznicu robię sobie szybkie śniadanie, mimo że jest już późne popołudnie. Pracując na nocnej zmianie, omijam normalną porę śniadania, ale bądźmy szczerzy. Bekon można jeść o każdej porze dnia.
Kiedy naczynia są umyte i odłożone, chwytam klucze i torbę, zamykając drzwi za sobą. Mieszkam sama. To może nie jest najlepsza okolica, ale wszyscy moi sąsiedzi są naprawdę mili i pilnujemy się nawzajem. Kiedy odwracam się po zamknięciu drzwi, widzę pana Turnera wchodzącego po schodach do swojego mieszkania naprzeciwko mojego.
„Dzień dobry, panno Sephie. Wybierasz się gdzieś ekscytująco?” Powoli wspina się po schodach z torbami pełnymi zakupów. W końcu to czwartek. Pan Turner zawsze wstępuje do sklepu spożywczego w drodze do domu w czwartki.
„Cześć, panie Turner. Idę do pracy. Jak minął dzień? Było coś ciekawego w hotelu?”
„Nie, dzisiaj nie, ale jestem wdzięczny za nudne dni, jeśli mam być szczery.”
Pan Turner pracuje jako portier w najdroższym hotelu w centrum miasta. Jest tam od 32 lat i zna każdą wpływową osobę w mieście.
„Nudne dni dają ci więcej czasu na znalezienie mojego pana Idealnego, prawda? Też lubię nudne dni,” śmieję się.
Pan Turner śmieje się, gdy dociera do swoich drzwi i odkłada zakupy, by je otworzyć. „Nie martw się, panno Sephie, znajdę ci kiedyś idealnego mężczyznę. Zasługujesz na to.”
„Nie wiem, czy zasługuję, ale przyjmę wszelką pomoc, jaką mogę dostać. Miłego wieczoru, panie Turner. Do zobaczenia rano i jak zawsze, jeśli czegoś potrzebujesz, dzwoń.” Pomachałam mu na dobranoc, gdy wszedł do swojego mieszkania.
Mój uśmiech utrzymuje się, gdy zbiegam po schodach na parking. Mieć świetnych sąsiadów naprawdę może zrobić ogromną różnicę w miejscu zamieszkania.
Kiedy wjeżdżam na parking restauracji, zauważam, że moje zwykłe miejsce parkingowe jest zajęte. Mruczę do siebie, gdy jestem zmuszona zaparkować dalej od budynku. Jestem stworzeniem rutyny, a brak mojego zwykłego miejsca oznacza, że to będzie trudna noc. Brawo za czwartki.
Kiedy wysiadam z samochodu, zauważam, że burzowe chmury powoli się zbliżają. Głęboko wdycham słodki zapach nadchodzącego deszczu i delektuję się ostatnią chwilą spokoju przed rozpoczęciem zmiany. Dam radę.
To nie jest zwykły czwartek. To ostatni czwartek miesiąca, co oznacza, że wszyscy bossowie mafii w mieście spotykają się w tej restauracji, aby omówić „interesy”. Rezerwują tylny pokój i zawsze proszą, abym ich obsługiwała. Nie wiem, czy to dlatego, że jestem cicha, trzymam głowę nisko, czy może dlatego, że pamiętam, co każdy boss lubi i czego nie lubi, ale zawsze mnie proszą. Zawsze dają mi fantastyczne napiwki, co sprawia, że obsługiwanie znanych przestępców jest w miarę do zniesienia. Ich napiwki praktycznie finansują moje oszczędności, co oznacza, że będę mogła wyprowadzić się z tej podejrzanej dzielnicy szybciej, niż myślałam.
„Hej Sephie. Zamierzasz wejść do środka, czy będziesz stała przy samochodzie z zamkniętymi oczami jak wariatka przez całą noc?”
„Zamknij się, Max. Już idę, już idę” – mówię, biegnąc, by go dogonić. Max to barman i ma własny fanklub kobiet, które przychodzą do restauracji tylko po to, by być obsłużonymi przez niego. Jego drinki nie są niczym wyjątkowym. Sam przyznał, że często je rozcieńcza. One po prostu chcą na niego patrzeć, gdy uśmiecha się do nich, podając Cosmopolitany.
Max jest wysoki, umięśniony, ale w smukły sposób. Wyglądał, jakby mógł grać w NBA, a nie w NFL. Jego ciemny blond był krótszy po bokach, ale pozwalał mu rosnąć dłużej na górze. Mówił, że kobiety teraz lubią trochę dłuższe włosy, więc prowadził badania, by sprawdzić, czy to przyniesie mu więcej napiwków. Max miał chłopięcy urok, ale wiedział, jak używać swoich szmaragdowych oczu, by zdobyć kobiety. Jedno spojrzenie i większość kobiet mdlała. Ja byłam najwyraźniej odporna na to spojrzenie. Próbował często na mnie, ale za każdym razem się śmiałam. Mówił, że jestem dobra dla jego pokory, jeśli nic więcej.
„Medytowałaś właśnie? Czy potrzebujesz znaleźć wewnętrzny spokój przed dzisiejszym spotkaniem?” drażnił się, otwierając dla mnie tylne drzwi.
„Próbowałam znaleźć siłę, by cię nie walnąć, dupku” – zaśmiałam się, wchodząc do kuchni.
„Och. Rani mnie to.”
„Jestem pewna, że znajdziesz kobietę, która opatrzy twoje rany, za około... 30 minut” – mówię, patrząc na zegarek, by sprawdzić, ile czasu mamy przed otwarciem baru. Od czwartku do niedzieli kobiety gromadzą się w barze, by zobaczyć Maxa.
„Ale żadna z nich nigdy nie zdobędzie mojego serca tak jak ty, moja mała pierniczko” – mówi, stając przede mną, pochyla się i delikatnie odgarnia luźny lok za moje ucho. Poprawia mój gruby warkocz na ramieniu i udaje, że poprawia kołnierzyk mojej koszuli.
Wpatruję się głęboko w jego wielkie zielone oczy, gdy jego palce zatrzymują się na mojej szyi. Potem natychmiast wybucham śmiechem, gdy on również zaczyna się śmiać.
„Idź do pracy, Max.”
Czarne SUV-y zaczynają przyjeżdżać około 20:00. Max jest całkowicie zajęty samotnymi kobietami rywalizującymi o jego uwagę przy barze, ale nadal znajduje czas, by pobiec do kuchni jak pięciolatek i krzyknąć: „SĄ TUTAJ”, a potem wraca do baru. Kręcę głową, śmiejąc się z jego wybryków, biorę głęboki oddech i przygotowuję się na nadchodzącą noc.
Sześciu bossów przychodzi na to spotkanie z co najmniej 2-4 dodatkowymi osobami. Niektórzy to ochroniarze, inni to ich dzieci, a jeszcze inni to podbossowie. Bossowie są bardzo szanowani, podobnie jak ochroniarze i podbossowie. To dzieci, których nie znoszę. Synowie mafijnych bossów mają największe ego, jakie kiedykolwiek spotkałam, a co gorsza, czują się uprawnieni do zachowywania się, jak im się podoba. Są nachalni, są niegrzeczni i wszyscy myślą, że powinnam rzucać się na nich tylko dlatego, kim są ich ojcowie.
Na szczęście nie przychodzą na każde spotkanie, ale dzisiaj na pewno będą. Podobno to spotkanie jest wyjątkowo ważne, bo główny boss – władca? Nie wiem, jak go nazwać. Lord Król Boss? Brzmi dobrze – Lord Król Boss będzie tutaj dzisiaj. Rzadko pojawia się publicznie, więc jestem trochę zdezorientowana, co tak ważnego, że pokaże się dzisiaj, ale jestem pewna, że dowiem się czegoś w ciągu nocy. Ponieważ zawsze zajmuję się tym spotkaniem, wiem więcej o tym, co dzieje się w mieście, niż prawdopodobnie powinnam. Oczywiście, trzymam tę wiedzę dla siebie. Nie jestem idiotką.
Ostatnie Rozdziały
#514 Rozdział 514
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#513 Rozdział 513
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#512 Rozdział 512
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#511 Rozdział 511
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#510 Rozdział 510
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#509 Rozdział 509
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#508 Rozdział 508
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#507 Rozdział 507
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#506 Rozdział 506
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026#505 Rozdział 505
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2026
Może Ci się spodobać 😍
Bracia Varkas i ich Księżniczka
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Zaproszenie śmierci
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Niemoralna propozycja miliardera
Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.
Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.
Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Własność Foki Wojennej
Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.
Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.
„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.
Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.
Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.
Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.
Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.
Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.












