Krwiste Relacje

Krwiste Relacje

Sylvia Writes · W trakcie · 166.6k słów

584
Gorące
100.2k
Wyświetlenia
9.4k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Czuję nagły puls głęboko między nogami i unoszę biodra zachęcająco, gdy wilgoć rozkwita między nimi. Przygryzam wargę, wyobrażając sobie, jak Aleksandr wsunie swój długi, zimny język do mojej gorącej, mokrej cipki, eksplorując ciasne, różowe fałdy, gdy mnie liże. Moje sutki twardnieją pod jedwabistą tkaniną nocnej koszuli, gdy przez moje ciało przepływa fala pierwotnej potrzeby. Ale gdy w momencie pożądania jęczę jego imię, czuję zimną, silną dłoń zaciskającą się wokół mojego gardła, przygważdżającą mnie do łóżka.

Jego lodowato niebieskie oczy błyszczą okrutnie w gasnącym świetle ognia z kominka, gdy odsłania kły tuż przed moją twarzą, a jego usta rozciągają się w szerokim uśmiechu.

„Czas na twoją karę, mała dziwko,” warczy.


Kiedy osiemnastoletnia Arianna Eaves poznaje trzydziestopięcioletniego brata swojego nowego ojczyma, od razu czuje do niego pociąg, mimo że jest prawie dwa razy starszy od niej. Nie wie jednak, że Aleksandr nie jest zwykłym mężczyzną - a różnica wieku między nimi jest o wiele gorsza, niż mogła sobie wyobrazić.

Za dnia Aleksandr Vasiliev jest notorycznie aroganckim, oszałamiająco przystojnym miliarderem playboyem. Nocą jest siedemsetletnim wampirem, mistrzem zarówno przyjemności, jak i bólu. W chwili, gdy zobaczy seksowną małą pasierbicę swojego brata, pragnie jej bardziej niż czegokolwiek na świecie i zrobi wszystko, by ją mieć.

Zanurz się w świecie rządzonym przez nocne stworzenia, gdzie brudne, zakazane pragnienia i erotyczne fantazje zostają uwolnione w gorącej, parnej opowieści o pożądaniu i tęsknocie, która pozostawi cię bez tchu i błagającą o więcej.

Ostrzeżenie: Ta książka zawiera treści erotyczne, sprośne sceny i bardzo, bardzo niegrzeczny język. To erotyczny romans zawierający ciężkie BDSM. Historia zaczyna się powoli, a potem robi się ekstremalnie gorąca i brudna, gdy temperatura rośnie ;) Miłej lektury!

Rozdział 1

Stoję przed lustrem, bawiąc się delikatnymi perłami i koronką na mojej sukni. Tak, dzisiaj jest ten wielki wieczór. Moja mama wychodzi za mąż za Konstantina, swojego rycerza w lśniącej zbroi redukcji emisji węgla. Spotkali się na jakiejś eleganckiej konferencji ekologicznej w Luksemburgu w zeszłym roku. Konstantin, wielki rumuński biznesmen, który właściwie pokrył gigantyczny rachunek za całą konferencję, najwyraźniej zawrócił jej w głowie. Okazało się, że nie jest to byle jaki biznesmen – to Konstantin Vasiliev, dziedzic imperium Vasilievów. Czterdziestoletni, wysportowany, przystojny i w ogóle. Zasadniczo, upgrade od zwykłej ekipy z naszego spokojnego kalifornijskiego miasteczka.

Podobnie jak mama, jest niesamowicie zaangażowany w ochronę środowiska, co widać po tym, że jego rodzina pioniersko rozwija zielone technologie. Konglomerat Vasilievów, Evergreen Legacy Consortium, jest na czele eko-innowacji. No i nie zaszkodzi, że Konstantin jest całkiem przystojny i dosłownie miliarderem.

Przystojny, czarujący, bogaty i ekologiczny wojownik – jest właściwie jej wymarzonym facetem.

Więc, bajkowa historia miłosna, co? No cóż, wybaczcie, jeśli nie piję jeszcze tego magicznego napoju. Słyszeliście o "żyli długo i szczęśliwie"? Tak, to kupa bzdur.

Patrzę na swoje odbicie, walcząc z łzami. Osiemnastka powinna być wielkim wydarzeniem, ale to wesele okazuje się być matką wszystkich przygnębień. Wychowałam się bez ojca, policjanta, który zginął zanim się urodziłam. Więc, tak, zawsze marzyłam o ojcowskiej figurze. Ale teraz, kiedy nadarza się okazja, nagle jestem mniej entuzjastyczna. Nie, że Konstantin jest zły – wydaje się w porządku. Po prostu nie mogę pozbyć się uczucia, że to "żyli długo i szczęśliwie" może być bardziej jak "żegnaj, wolności".

Widzicie, mama ma plany, wielkie plany. Ma prężnie rozwijający się biznes, wysyłający ekologiczne zestawy posiłków po całych Stanach Zjednoczonych. A teraz, jest gotowa podbić Europę. Z Konstantinem. W przyszłym roku. Nic wielkiego, prawda? I tak miałam iść na studia. Mimo to, nie mogę pozbyć się uczucia, że zaraz ją stracę. Biorę kilka głębokich oddechów, próbując się uspokoić, ale wciąż czuję, jak w brzuchu zbiera się burza.

A propos burz, jest jeden nowy członek rodziny Vasilievów, którego szczególnie się obawiam spotkać dzisiaj wieczorem: czarujący młodszy brat Konstantina, Aleksandr. Wiecie, trzydziestopięcioletni "miliarder playboy z branży technologicznej", jak to tabloidy określają? "Król Europy"? Tak, ten facet. Widziałam nagłówki – arogancki, zdystansowany i ogólnie rzecz biorąc, totalny dupek. Nie mogę powiedzieć, że jestem super podekscytowana spotkaniem z nim, ale zgadnijcie co? Życie to suka, a ja mam dzisiaj miejsce w pierwszym rzędzie.

Na szczęście, prawdopodobnie nie będę musiała spędzać zbyt dużo czasu z nową rodziną mamy dzisiejszego wieczoru. Z jakiegoś dziwnego powodu nalegali na wieczorne wesele, zaczynające się o 20:00 po zachodzie słońca. Chyba to jakaś dziwna rumuńska tradycja, przesąd, czy bogacka rzecz, czy cokolwiek. Działa to na moją korzyść – jeśli zrobi się zbyt niezręcznie, po prostu powiem, że jestem zmęczona i się wycofam.

Przesuwam kosmyk moich długich, miodowoblond włosów za ucho i studiuję swoje odbicie w lustrze. Moje szmaragdowozielone oczy wydają się migotać niepokojem, a moja twarz w kształcie serca jest lekko opalona po lecie spędzonym na surfowaniu w Big Sur z przyjaciółmi.

Poprawiam mój różowozłoty naszyjnik – pamiątkę od mamy – i łykam trochę powietrza, biorąc powolny, głęboki oddech. To kawałek, który jest ze mną od dzieciństwa, przypomnienie o sile i miłości mojej mamy. Dała mi go, gdy byłam dzieckiem, symbol jej determinacji i nadziei, którą miała podczas walki z rakiem piersi osiem lat temu. Delikatny różowozłoty łańcuszek i zawieszka zawsze wydawały się być ochronnym talizmanem, łącznikiem z nią w najtrudniejszych chwilach. Jest w remisji od lat, ale wciąż mam dreszcze na myśl o tym, jak blisko byłam jej straty wtedy.

Dlaczego myślę o tych wszystkich ponurych rzeczach w takim momencie? Muszę się otrząsnąć.

Czas założyć maskę "Arianna, urocza przyszła pasierbica". Uśmiech, kiwnięcie głową, powtórz.

W końcu schodzę po eleganckich schodach. Gwiezdne światło wpada przez duże okna, rzucając zimny srebrny blask na wszystko. Na zewnątrz jest jak w marzeniu o luksusowej winnicy spotykającej nadmorskie miasteczko. Rzędy winorośli ciągną się w nieskończoność, a całe miejsce pachnie winogronami na sterydach. Generalnie, to jak z Pinterestowego ślubu.

Ciepły nocny wiatr wpada z zewnątrz, niosąc ze sobą słony zapach morza z pobliskiego kalifornijskiego wybrzeża. W oddali słychać żałosne krzyki mew, i przez chwilę pragnę, bym mogła wyrosnąć sobie parę skrzydeł i odlecieć w niebo wolna jak ptak, unikając tej stresującej sytuacji. Klisza, wiem... ale prawdziwa. Wolałabym być śmierdzącym, paciorkowatym, skrzeczącym szczurem nieba niż sobą w tym momencie.

Na zewnątrz białe krzesła są starannie ustawione, a goście zaczynają się schodzić. Mama robi swoje jako gospodyni – promienna, trzyma kwiaty, wiesz jak to jest. Widzę ją, wygląda oszałamiająco w bieli, choć jest przekonana, że jest na to za stara. I bądźmy szczerzy, jest piękna – złote blond włosy, zielone oczy, pełen pakiet. Jest praktycznie chodzącym podręcznikiem "jak starzeć się z gracją". Czasami ludzie mylą nas z siostrami. Jej uroda zawsze była uderzająca, ale ostatnio zauważyłam zmianę. Nadal jest oszałamiająca, ale jest w niej kruchość, której wcześniej nie było. Jest chudsza niż zwykle, za chuda. Schudła dużo na ślub, więcej niż powinna. Mama wykończyła się, żonglując rozwijającym się biznesem z przygotowaniami do ślubu, i cieszę się, że cała ta ślubna sprawa prawie się kończy, żeby mogła odpocząć.

Ale dzisiejsza noc nie jest tylko o niej. To o nas, naszej małej dwójce zamieniającej się w trójkę. Duszę w sobie dziwną mieszankę emocji – ekscytację, nostalgię i coś jak... nie wiem... panikę?

"Hej, kochanie," mówi, przyciągając mnie do uścisku, który jest zarówno pocieszający, jak i duszący. "Gotowa na to?"

Uśmiecham się, jakbym nie miała zaraz wyskoczyć ze skóry. "Oczywiście. Nie mogę się doczekać, żeby poznać królewską rodzinę."

Śmieje się, a ja widzę błysk "mama wie najlepiej" w jej oczach. "Zaufaj mi, nie masz się czego obawiać. Po prostu bądź sobą."

Tak, jasne, mamo. Bo to super łatwe, kiedy zaraz spotkasz rodzinę bogatych miliarderów.

Więc tu jesteśmy, gotowi być świadkami połączenia mamy i jej nowego rumuńskiego ukochanego. Miejsce ceremonii jest udekorowane jak ogród z hollywoodzkiego romansu. Zauważam mamę Konstantina, Anię Vasiliev, która jest zarówno socjalką, jak i bizneswoman, i niesamowicie piękna. Według mamy, Ania ma gdzieś koło sześćdziesiątki, ale wygląda na pięćdziesiąt albo nawet późne czterdziestki. Dobre geny w rodzinie, najwyraźniej. Mama opowiadała mi tyle o Ani, że czuję, jakbym już ją znała, ale to moje pierwsze pełne spotkanie z rodziną Vasiliev.

Biorąc głęboki oddech, ruszam naprzód i zajmuję miejsce przy ołtarzu, mając nadzieję, że pokonam wrodzoną niezręczność.

Ceremonia jest gotowa, mnóstwo pachnących kwiatów kwitnących nocą, łuki, mnóstwo białych świec, wszystko. Zajmuję swoje miejsce i wtedy zauważam kogoś wychodzącego z tłumu. Tajemniczy mężczyzna na horyzoncie. Serce mi przyspiesza – i to nie w dobrym sensie.

Okej, okej, może jednak w dobrym sensie.

Tak, mówię o facie, który idzie w moją stronę. Idealnie niechlujne ciemne włosy, oczy jak lodowe odłamki, i pewność siebie, która mówi, że jest właścicielem tego miejsca. Jest jak dziecko miłości modela z GQ i złoczyńcy z Jamesa Bonda.

I idzie prosto do mnie.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

710.8k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

642.5k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

431.8k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

743.8k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

404.6k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

763.7k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

428k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.4m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

556.1k Wyświetlenia · W trakcie · bjin09036
Pozwoliłam obcemu zniszczyć mnie w hotelowym pokoju.

Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.

Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.


Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.

June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.

Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.

Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.

Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa

Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa

271.8k Wyświetlenia · W trakcie · Honeybird
Odrzucił ją i upokorzył za to, że była nikim – nie wiedząc, że wkrótce będzie przed nią błagał o litość.
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.

Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.

Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.

Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.

– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.

Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

278.7k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Ukochana Luna Lykaniego Króla

Ukochana Luna Lykaniego Króla

280.4k Wyświetlenia · Zakończone · Jasmine S
Król spętany żądzą władzy, dziewczyna naznaczona przez los i więź dusz tak potężna, że potrafi rzucić całe królestwo na kolana.

Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.

Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.

To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.

Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.

Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.

Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.

Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?

Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.

Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.