Krwiste Relacje

Krwiste Relacje

Sylvia Writes · W trakcie · 166.6k słów

584
Gorące
102.8k
Wyświetlenia
9.5k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Czuję nagły puls głęboko między nogami i unoszę biodra zachęcająco, gdy wilgoć rozkwita między nimi. Przygryzam wargę, wyobrażając sobie, jak Aleksandr wsunie swój długi, zimny język do mojej gorącej, mokrej cipki, eksplorując ciasne, różowe fałdy, gdy mnie liże. Moje sutki twardnieją pod jedwabistą tkaniną nocnej koszuli, gdy przez moje ciało przepływa fala pierwotnej potrzeby. Ale gdy w momencie pożądania jęczę jego imię, czuję zimną, silną dłoń zaciskającą się wokół mojego gardła, przygważdżającą mnie do łóżka.

Jego lodowato niebieskie oczy błyszczą okrutnie w gasnącym świetle ognia z kominka, gdy odsłania kły tuż przed moją twarzą, a jego usta rozciągają się w szerokim uśmiechu.

„Czas na twoją karę, mała dziwko,” warczy.


Kiedy osiemnastoletnia Arianna Eaves poznaje trzydziestopięcioletniego brata swojego nowego ojczyma, od razu czuje do niego pociąg, mimo że jest prawie dwa razy starszy od niej. Nie wie jednak, że Aleksandr nie jest zwykłym mężczyzną - a różnica wieku między nimi jest o wiele gorsza, niż mogła sobie wyobrazić.

Za dnia Aleksandr Vasiliev jest notorycznie aroganckim, oszałamiająco przystojnym miliarderem playboyem. Nocą jest siedemsetletnim wampirem, mistrzem zarówno przyjemności, jak i bólu. W chwili, gdy zobaczy seksowną małą pasierbicę swojego brata, pragnie jej bardziej niż czegokolwiek na świecie i zrobi wszystko, by ją mieć.

Zanurz się w świecie rządzonym przez nocne stworzenia, gdzie brudne, zakazane pragnienia i erotyczne fantazje zostają uwolnione w gorącej, parnej opowieści o pożądaniu i tęsknocie, która pozostawi cię bez tchu i błagającą o więcej.

Ostrzeżenie: Ta książka zawiera treści erotyczne, sprośne sceny i bardzo, bardzo niegrzeczny język. To erotyczny romans zawierający ciężkie BDSM. Historia zaczyna się powoli, a potem robi się ekstremalnie gorąca i brudna, gdy temperatura rośnie ;) Miłej lektury!

Rozdział 1

Stoję przed lustrem, bawiąc się delikatnymi perłami i koronką na mojej sukni. Tak, dzisiaj jest ten wielki wieczór. Moja mama wychodzi za mąż za Konstantina, swojego rycerza w lśniącej zbroi redukcji emisji węgla. Spotkali się na jakiejś eleganckiej konferencji ekologicznej w Luksemburgu w zeszłym roku. Konstantin, wielki rumuński biznesmen, który właściwie pokrył gigantyczny rachunek za całą konferencję, najwyraźniej zawrócił jej w głowie. Okazało się, że nie jest to byle jaki biznesmen – to Konstantin Vasiliev, dziedzic imperium Vasilievów. Czterdziestoletni, wysportowany, przystojny i w ogóle. Zasadniczo, upgrade od zwykłej ekipy z naszego spokojnego kalifornijskiego miasteczka.

Podobnie jak mama, jest niesamowicie zaangażowany w ochronę środowiska, co widać po tym, że jego rodzina pioniersko rozwija zielone technologie. Konglomerat Vasilievów, Evergreen Legacy Consortium, jest na czele eko-innowacji. No i nie zaszkodzi, że Konstantin jest całkiem przystojny i dosłownie miliarderem.

Przystojny, czarujący, bogaty i ekologiczny wojownik – jest właściwie jej wymarzonym facetem.

Więc, bajkowa historia miłosna, co? No cóż, wybaczcie, jeśli nie piję jeszcze tego magicznego napoju. Słyszeliście o "żyli długo i szczęśliwie"? Tak, to kupa bzdur.

Patrzę na swoje odbicie, walcząc z łzami. Osiemnastka powinna być wielkim wydarzeniem, ale to wesele okazuje się być matką wszystkich przygnębień. Wychowałam się bez ojca, policjanta, który zginął zanim się urodziłam. Więc, tak, zawsze marzyłam o ojcowskiej figurze. Ale teraz, kiedy nadarza się okazja, nagle jestem mniej entuzjastyczna. Nie, że Konstantin jest zły – wydaje się w porządku. Po prostu nie mogę pozbyć się uczucia, że to "żyli długo i szczęśliwie" może być bardziej jak "żegnaj, wolności".

Widzicie, mama ma plany, wielkie plany. Ma prężnie rozwijający się biznes, wysyłający ekologiczne zestawy posiłków po całych Stanach Zjednoczonych. A teraz, jest gotowa podbić Europę. Z Konstantinem. W przyszłym roku. Nic wielkiego, prawda? I tak miałam iść na studia. Mimo to, nie mogę pozbyć się uczucia, że zaraz ją stracę. Biorę kilka głębokich oddechów, próbując się uspokoić, ale wciąż czuję, jak w brzuchu zbiera się burza.

A propos burz, jest jeden nowy członek rodziny Vasilievów, którego szczególnie się obawiam spotkać dzisiaj wieczorem: czarujący młodszy brat Konstantina, Aleksandr. Wiecie, trzydziestopięcioletni "miliarder playboy z branży technologicznej", jak to tabloidy określają? "Król Europy"? Tak, ten facet. Widziałam nagłówki – arogancki, zdystansowany i ogólnie rzecz biorąc, totalny dupek. Nie mogę powiedzieć, że jestem super podekscytowana spotkaniem z nim, ale zgadnijcie co? Życie to suka, a ja mam dzisiaj miejsce w pierwszym rzędzie.

Na szczęście, prawdopodobnie nie będę musiała spędzać zbyt dużo czasu z nową rodziną mamy dzisiejszego wieczoru. Z jakiegoś dziwnego powodu nalegali na wieczorne wesele, zaczynające się o 20:00 po zachodzie słońca. Chyba to jakaś dziwna rumuńska tradycja, przesąd, czy bogacka rzecz, czy cokolwiek. Działa to na moją korzyść – jeśli zrobi się zbyt niezręcznie, po prostu powiem, że jestem zmęczona i się wycofam.

Przesuwam kosmyk moich długich, miodowoblond włosów za ucho i studiuję swoje odbicie w lustrze. Moje szmaragdowozielone oczy wydają się migotać niepokojem, a moja twarz w kształcie serca jest lekko opalona po lecie spędzonym na surfowaniu w Big Sur z przyjaciółmi.

Poprawiam mój różowozłoty naszyjnik – pamiątkę od mamy – i łykam trochę powietrza, biorąc powolny, głęboki oddech. To kawałek, który jest ze mną od dzieciństwa, przypomnienie o sile i miłości mojej mamy. Dała mi go, gdy byłam dzieckiem, symbol jej determinacji i nadziei, którą miała podczas walki z rakiem piersi osiem lat temu. Delikatny różowozłoty łańcuszek i zawieszka zawsze wydawały się być ochronnym talizmanem, łącznikiem z nią w najtrudniejszych chwilach. Jest w remisji od lat, ale wciąż mam dreszcze na myśl o tym, jak blisko byłam jej straty wtedy.

Dlaczego myślę o tych wszystkich ponurych rzeczach w takim momencie? Muszę się otrząsnąć.

Czas założyć maskę "Arianna, urocza przyszła pasierbica". Uśmiech, kiwnięcie głową, powtórz.

W końcu schodzę po eleganckich schodach. Gwiezdne światło wpada przez duże okna, rzucając zimny srebrny blask na wszystko. Na zewnątrz jest jak w marzeniu o luksusowej winnicy spotykającej nadmorskie miasteczko. Rzędy winorośli ciągną się w nieskończoność, a całe miejsce pachnie winogronami na sterydach. Generalnie, to jak z Pinterestowego ślubu.

Ciepły nocny wiatr wpada z zewnątrz, niosąc ze sobą słony zapach morza z pobliskiego kalifornijskiego wybrzeża. W oddali słychać żałosne krzyki mew, i przez chwilę pragnę, bym mogła wyrosnąć sobie parę skrzydeł i odlecieć w niebo wolna jak ptak, unikając tej stresującej sytuacji. Klisza, wiem... ale prawdziwa. Wolałabym być śmierdzącym, paciorkowatym, skrzeczącym szczurem nieba niż sobą w tym momencie.

Na zewnątrz białe krzesła są starannie ustawione, a goście zaczynają się schodzić. Mama robi swoje jako gospodyni – promienna, trzyma kwiaty, wiesz jak to jest. Widzę ją, wygląda oszałamiająco w bieli, choć jest przekonana, że jest na to za stara. I bądźmy szczerzy, jest piękna – złote blond włosy, zielone oczy, pełen pakiet. Jest praktycznie chodzącym podręcznikiem "jak starzeć się z gracją". Czasami ludzie mylą nas z siostrami. Jej uroda zawsze była uderzająca, ale ostatnio zauważyłam zmianę. Nadal jest oszałamiająca, ale jest w niej kruchość, której wcześniej nie było. Jest chudsza niż zwykle, za chuda. Schudła dużo na ślub, więcej niż powinna. Mama wykończyła się, żonglując rozwijającym się biznesem z przygotowaniami do ślubu, i cieszę się, że cała ta ślubna sprawa prawie się kończy, żeby mogła odpocząć.

Ale dzisiejsza noc nie jest tylko o niej. To o nas, naszej małej dwójce zamieniającej się w trójkę. Duszę w sobie dziwną mieszankę emocji – ekscytację, nostalgię i coś jak... nie wiem... panikę?

"Hej, kochanie," mówi, przyciągając mnie do uścisku, który jest zarówno pocieszający, jak i duszący. "Gotowa na to?"

Uśmiecham się, jakbym nie miała zaraz wyskoczyć ze skóry. "Oczywiście. Nie mogę się doczekać, żeby poznać królewską rodzinę."

Śmieje się, a ja widzę błysk "mama wie najlepiej" w jej oczach. "Zaufaj mi, nie masz się czego obawiać. Po prostu bądź sobą."

Tak, jasne, mamo. Bo to super łatwe, kiedy zaraz spotkasz rodzinę bogatych miliarderów.

Więc tu jesteśmy, gotowi być świadkami połączenia mamy i jej nowego rumuńskiego ukochanego. Miejsce ceremonii jest udekorowane jak ogród z hollywoodzkiego romansu. Zauważam mamę Konstantina, Anię Vasiliev, która jest zarówno socjalką, jak i bizneswoman, i niesamowicie piękna. Według mamy, Ania ma gdzieś koło sześćdziesiątki, ale wygląda na pięćdziesiąt albo nawet późne czterdziestki. Dobre geny w rodzinie, najwyraźniej. Mama opowiadała mi tyle o Ani, że czuję, jakbym już ją znała, ale to moje pierwsze pełne spotkanie z rodziną Vasiliev.

Biorąc głęboki oddech, ruszam naprzód i zajmuję miejsce przy ołtarzu, mając nadzieję, że pokonam wrodzoną niezręczność.

Ceremonia jest gotowa, mnóstwo pachnących kwiatów kwitnących nocą, łuki, mnóstwo białych świec, wszystko. Zajmuję swoje miejsce i wtedy zauważam kogoś wychodzącego z tłumu. Tajemniczy mężczyzna na horyzoncie. Serce mi przyspiesza – i to nie w dobrym sensie.

Okej, okej, może jednak w dobrym sensie.

Tak, mówię o facie, który idzie w moją stronę. Idealnie niechlujne ciemne włosy, oczy jak lodowe odłamki, i pewność siebie, która mówi, że jest właścicielem tego miejsca. Jest jak dziecko miłości modela z GQ i złoczyńcy z Jamesa Bonda.

I idzie prosto do mnie.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zawsze wokół Czterech

Zawsze wokół Czterech

15.7k Wyświetlenia · Zakończone · Zoe
W dniu, kiedy moje srebrne oczy po raz pierwszy zdradziły ukryte Lunari pochodzenie, byłam tylko kobietą próbującą uciec przed ciężarem boskiego dziedzictwa, którego nigdy nie pragnęłam.

Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.

Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.

Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.

Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.

To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.

Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.

(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.1k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

328.4k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.9k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

304k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

840.5k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Polowanie Alfy

Polowanie Alfy

469.2k Wyświetlenia · W trakcie · Ms.M
Każda dziewczyna w wieku osiemnastu lat, jeśli nie zostanie sparowana, jest zgłaszana do Polowania Alf. Hazel nie jest wyjątkiem i jako jedyna nie widzi w tym szansy na znalezienie silnego Alfy, który by się nią zaopiekował, lecz raczej jako ceremonię, która odbiera wolną wolę i wysyła cię do lasu, byś była ścigana jak jeleń.

Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.

Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

245.7k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)