Rozwód, którego żałuje

Rozwód, którego żałuje

alissanexus1 · Zakończone · 191.7k słów

359
Gorące
91.7k
Wyświetlenia
2.4k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Dzień, w którym Raina urodziła, powinien być najszczęśliwszym w jej życiu. Zamiast tego, stał się jej najgorszym koszmarem. Chwilę po narodzinach ich bliźniaków, Alexander złamał jej serce – rozwodząc się z nią i zmuszając ją do zrzeczenia się opieki nad ich synem, Liamem. Zdradzona i zrozpaczona, Raina zniknęła, wychowując ich córkę, Avę, samotnie.

Lata później los ponownie zapukał do jej drzwi, gdy Liam ciężko zachorował. Zdesperowany, by uratować syna, Alexander był zmuszony poszukać osoby, którą kiedyś odrzucił. Alexander staje twarzą w twarz z kobietą, którą niegdyś niedocenił, błagając o drugą szansę – nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla ich syna. Ale Raina nie jest już tą samą złamaną kobietą, która kiedyś go kochała. Już nie jest tą, którą zostawił za sobą. Wykuła nowe życie – zbudowane na sile, bogactwie i dawno pogrzebanej spuściźnie, którą spodziewała się odkryć.

Raina spędziła lata, ucząc się żyć bez niego. Pytanie brzmi... Czy zaryzykuje otwarcie starych ran, aby uratować syna, którego nigdy nie miała okazji pokochać? Czy może Alexander stracił ją na zawsze?

Rozdział 1

RAINA

Czułam ból w sposób, którego nie potrafiłam opisać, i w miejscach, których nie mogłam nazwać. Moja skóra była lepka od potu, a mięśnie drżały po godzinach porodu.

Uczucie macierzyństwa—choćby na krótko, jak właśnie się w niego wcieliłam—było tak surrealistyczne, że ledwo mogłam w to uwierzyć. Mimo dziewięciu długich miesięcy przygotowań, nic nie mogło mnie naprawdę przygotować na to rzeczywiste uczucie.

‘Jestem teraz matką,’ pomyślałam, choć moje serce nadal bolało, leżąc na szpitalnym łóżku, patrząc na to, co mogło być moim największym spełnieniem jako kobiety.

Moje nowonarodzone bliźnięta.

Moje serce wypełniło się radością i dumą, kiedy patrzyłam na nich—mojego pięknego chłopca i dziewczynkę owiniętych obok mnie—ale to uczucie było niemal całkowicie przyćmione przez dręczące poczucie niepokoju—jedno, które zbyt dobrze znałam przez lata.

Pomimo klimatyzacji, sterylny pokój nadal wydawał się... duszny.

Ale najzimniejsza obecność wisiała nade mną, z szerokimi ramionami i okrutnie przystojną, beznamiętną twarzą.

Mój mąż.

Stał tam, patrząc na mnie, jakbym była czymś do wyrzucenia. Może byłam. Przecież właśnie urodziłam nasze dzieci, naszą przyszłość, a on nawet nie potrafił się uśmiechnąć. Żadnych słów pocieszenia.

Żadnego „Jestem z ciebie dumny.”

Jakże pragnęłam usłyszeć choćby to.

Wstrzymałam oddech, czekając na coś—cokolwiek—co przerwie ciszę, ale to, co nastąpiło, było ostatnią rzeczą, której się spodziewałam.

Kiedy się poruszył, nie było to, aby przytulić nasze dzieci czy delikatnie pogładzić moje włosy. Zamiast tego bez słowa rzucił stos papierów na moje kolana.

„Podpisz je.” Rozkazał, zimny i zdystansowany.

Jego słowa zajęły chwilę, aby dotarły do mnie.

Mrugnęłam—moje oczy wciąż były zamglone od zmęczenia po wypchnięciu dwóch małych ludzi ze mnie. Podpisz co? Spojrzałam na papiery, potem z powrotem na niego zdezorientowana. „Przepraszam, co—”

„Papiery rozwodowe,” przerwał ostro, jakby to powinno być oczywiste.

Moje serce zamarło—mój żołądek skręcił się boleśnie.

Co?

„Tutaj,” jego głos był urywany, kiedy rzucił mi długopis. Jego ruchy były tak niecierpliwe; można by pomyśleć, że to wszystko było dla niego niedogodnością, a nie dla mnie—która właśnie spędziła ostatnie kilka godzin w porodzie.

„Co–” mój oddech utknął w gardle, kiedy ponownie spojrzałam na papiery w niedowierzaniu. Co się działo? Dosłownie właśnie urodziłam jego dzieci. Nie mógł być poważny.

Rozwód?

„Ja- ja nie rozumiem, właśnie urodziłam-” mój głos się załamał.

„I masz cholernie dużo szczęścia, że te dzieci są moje!” Jego ton ociekał jadem. „Zleciłem lekarzom test DNA zaraz po ich narodzinach.” Moje usta otworzyły się szeroko. „Gdyby wyniki były inne... uwierz mi, zrobiłbym z twojego i twojego kochanka życia piekło.”

Odsunęłam się w szoku — uczucie było tak intensywne, że aż kręciło mi się w głowie. Co on zrobił? Co ja zrobiłam? Oskarżenie uderzyło mnie jak fizyczny cios. Mój mózg próbował zrozumieć jego słowa, gdy walczyłam o oddech — puls dudnił mi w uszach.

„Alex, co…” wykrztusiłam. „Jaki kochanek?” Czy on myśli, że go zdradziłam? Po tym, jak praktycznie każdą sekundę pokazywałam mu, jak bardzo mi na nim zależy? „O czym ty mówisz—”

„Nie oszukasz nikogo, Raina.” Warknął, zbliżając się. „Teraz podpisz to.”

Łzy napłynęły mi do oczu.

„Czy to jakiś żart?” Musi być! „Nie wiem, co—”

„Oszczędź nam tych dramatów, Raina! Wszyscy wiemy, co się dzieje.” Vanessa, jego siostra, warknęła z kąta pokoju, podchodząc bliżej — nawet jej nie zauważyłam. „Więc zrób nam przysługę i przestań… kurwa… udawać!”

Mój umysł pędził. To się nie działo. Nie, to naprawdę nie mogło się dziać. Czy jestem w śpiączce i przeżywam najgorszy koszmar?

„Nie jestem—” zaczęłam, ale ona rzuciła na mnie stos fotografii — niektóre wylądowały chaotycznie na łóżku, inne opadły na podłogę.

Zaciskając zęby, podniosłam się do pozycji siedzącej i sięgnęłam po jedną drżącymi rękoma. Widzenie było trudne przez zamglone łzami oczy. Oddychałam ciężko, szybko i płytko. „A- Alexander, posłuchaj—”

„Dość!” Warknął wściekle, zanim zdążyłam zobaczyć błyszczące zdjęcia. „Przestań marnować mój czas i podpisz te cholerne papiery, dziwko!”

Dziwko? Ja — jego żona?

Skąd to się wzięło? Co się dzieje?

Jego słowa bolały — jak igła boleśnie wbijająca się w moją klatkę piersiową.

Boże, czy on naprawdę mówił poważnie o... zakończeniu tego? Zakończeniu nas?

Panika chwyciła mnie za gardło, zaczęłam hiperwentylować — moje ciało trzęsło się niekontrolowanie, a pokój zaczął się kręcić.

Zacisnęłam prześcieradła, łapiąc powietrze — monitor serca piszczał obok mnie. Ostrzegawczy dźwięk maszyny konkurował z ostrym dzwonieniem w moich uszach i głosem, który rozległ się z drzwi.

„Odsuńcie się!” Mężczyzna w fartuchu szybko podszedł do mnie, a pielęgniarka odepchnęła Alexandra i jego siostrę.

Przez łzy szukałam na twarzy Alexandra jakiegokolwiek uczucia. Choćby najmniejszego.

Współczucie. Troska. Miłość.

Nie było ich.

Wszystko, co znalazłam, to zimno w jego twardych rysach.

„Czy kochałam niewłaściwego mężczyznę?” Myśl rozbiła mnie na kawałki.

Przez lata ignorowałam znaki.

Jego rodzina od początku mnie nienawidziła — wierząc, że nie jestem wystarczająco dobra dla niego i nie zasługuję na ich prestiż.

Znosiłam ich obelgi i ciągłe poniżanie. Kilka razy jego matka oferowała mi pieniądze, żeby zniknąć przed ślubem, a ja odmawiałam — moja miłość do niego była właśnie taka: Miłość. Czysta i niezmącona. Nie chciałam pieniędzy.

Za każdym razem, gdy mnie oczerniali, a ja mówiłam o tym Aleksandrowi, on tylko wzruszał ramionami.

„Tacy już są, Raina. Przekonają się do ciebie.”

Ale nigdy się nie przekonali. I on nigdy mnie nie bronił.

Nie wtedy, gdy jego siostra nazwała mnie łowczynią fortun podczas naszych zaręczyn. Nie wtedy, gdy jego ojciec zasugerował, żeby unieważnił małżeństwo po naszym pierwszym roku.

Stałam przy nim, kochając go coraz bardziej mimo pogardy jego rodziny, ich łapówek i werbalnego znęcania się, wymyślając wymówki dla jego milczenia.

Ale teraz, on był całkowicie nieobecny.

A może nigdy nie był mój.

Cały czas zmuszałam się do niego.

W tej chwili było boleśnie jasne, że nigdy mnie nie kochał. Nie tak, jak ja kochałam jego.

„Jaką głupią byłam,” pomyślałam, gdy ciemność mnie pochłonęła.

~~~~~

Obudziłam się do tego samego koszmaru.

Pikanie monitora serca było teraz wolniejsze — bardziej kontrolowane. Powoli mrugnęłam, mój wzrok spoczął na Vanessie w odległym kącie pokoju — wyglądała na znudzoną. A mój… Aleksander, stał znowu u stóp mojego łóżka. Patrzył. Czekał.

Vanessa, zawsze Wiper, była pierwsza, która przemówiła,

„Och dobrze, że się obudziłaś,” wysyczała, jej oczy błyszczały złośliwością, gdy odsunęła się od ściany.

„Teraz przestań zwlekać i podpisz papiery. Mam miejsca, gdzie muszę być.”

Moje oczy zapiekły. Nie… to nie mogło być prawdziwe. To nie mogło być prawdziwe. Musiałam śnić.

Łza spadła z mojego oka, a jej wściekła twarz stała się wyraźniejsza. Dlaczego ona tu była? Na pewno sprawiła, że wszystko było gorzej.

„Aleks,” szepnęłam, zwracając się do niego zamiast niej. „Proszę, możemy porozmawiać sam na sam? To wszystko jest nieporozumieniem, jestem pewna.” Desperacja dławiła moje słowa. „Po prostu wysłuchaj mnie.”

„Nie.” Spojrzał na zegarek, lekceważąco. „Nie ma potrzeby. Wiem wszystko, co muszę wiedzieć. Porozmawiamy, gdy będą zaangażowani nasi prawnicy, więc możesz zachować swoje kłamstwa na wtedy.”

Boże. Co się stało? W czasie między moim porodem a teraz… Co się zmieniło? Moje gardło się zaciskało, gdy łzy napływały do moich oczu, moje serce rozbijało się na więcej kawałków. „Proszę, Aleks… Znasz mnie. Wiesz, że nie zrobiłabym nic z tego. Zawsze cię kochałam — tylko ciebie. Nigdy nie byłam niewierna.”

Ale nie obchodziło go to. Nawet na mnie nie spojrzał, gdy mówił. „Po prostu podpisz papiery. Jesteśmy skończeni.”

Boże. Nawet nie dał mi szansy po wszystkim?

„Aleks…” wyjęczałam, moje usta drżały, błagając go oczami, żeby mnie wysłuchał.

Ale on tylko patrzył na mnie twardo, nieugięty, bezduszny i nieporuszony.

„Proszę, nie każ mi powtarzać się.” Wysyczał, wyglądając, jakby powstrzymywał się od splunięcia na mnie.

Łzy zamazały mój wzrok, gdy podniosłam długopis drżącymi rękami, ledwo mogłam napisać swoje imię — ale zrobiłam to. Jaką miałam wybór? Gdy skończyłam, spojrzałam na moje nowonarodzone bliźniaki, znajdując pocieszenie w fakcie, że przynajmniej będę miała je.

Ale potem w okrutnym zwrocie losu, jego matka, której nie widziałam, bo była tuż obok mnie, za maszynami, wyszła do przodu i wskazała na moje dzieci,

„Weź go i wychodzimy.”

Moja głowa podniosła się w alarmie. „Co?”

„Przeczytaj papiery.” Aleksander powiedział zimno. „Podpisałaś się pod zrzeczeniem się praw rodzicielskich do mojego syna.”

Moja krew zamarła. „Aleks, nie…” Nie mogłam oddychać. „O–on jest tylko dzieckiem, nie możesz go odebrać ode mnie! Nie możesz—!”

„On jest moim dziedzicem!” Jego szczęka się zacisnęła. Potem pochylając się do przodu, kontynuował śmiertelnie. „Dziewczynkę… możesz zatrzymać. Jako przysługę. Mógłbym zabrać oboje, ale w ten sposób nie będę musiał martwić się, że stanie się dziwką jak jej matka.”

Zatkałam się, cofnęłam się. „Aleks! Jak możesz tak mówić o naszej córce, o mnie!”

„Twoja córka. Tylko twoja, od teraz,” powiedział beznamiętnie. „Lekarz powiedział, że jest niezdrowa i może nie przeżyć długo. Nie mam potrzeby dla obciążenia. Zwłaszcza takiego, które może okazać się podobne do ciebie.” Z tym, odwrócił się do mnie plecami — do wszystkiego, co mieliśmy razem — i wyszedł z naszym synem w ramionach.

Krzyczałam za nim, płacząc niekontrolowanie, zbyt słaba, żeby wstać z łóżka. „Aleks! Aleks, proszę! Aleks, nie zabieraj go!... Proszę!”

Ale nie spojrzał wstecz.

Upadłam, przytulając moją córeczkę do piersi, gdy szlochy wstrząsały moim ciałem, ciężar zdrady miażdżył mnie.

Odrzucona i porzucona, byłam sama.

Całkowicie i zupełnie sama.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Powrót do Karmazynowego Świtu

Powrót do Karmazynowego Świtu

27.5k Wyświetlenia · Zakończone · Diana Sockriter
Poddanie się nigdy nie było opcją...
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.

*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.

**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

269.3k Wyświetlenia · W trakcie · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Własność Foki Wojennej

Własność Foki Wojennej

281.7k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
Kurwa, OSTRZEŻENIE!!!!!!! NIE DLA OSÓB PONIŻEJ OSIEMNASTU LAT! TREŚCI EROTYCZNE********************************************Wpycha mi do ust dwa palce. „Ssij. Zrób je dla mnie ładnie mokre”.

Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.

Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.

„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.

Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.

Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.

Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.

Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.

Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Sekret Surogacji

Sekret Surogacji

57.4k Wyświetlenia · Zakończone · Tatienne Richard
Kiedy Royal Robinson traci swojego brata i bratową w śmiertelnym wypadku samochodowym, prawda o ich dziecku wychodzi na jaw. Odkrycie, że skorzystali z surogatki i ukryli to przed rodziną, zdruzgotało go, zwłaszcza gdy dowiedział się, że nigdy nie zalegalizowali tego procesu i biologiczna matka nadal ma prawo do dziecka.
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

509.7k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

797.8k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

314.8k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

106.6k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

66k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ręce Losu

Ręce Losu

106.9k Wyświetlenia · Zakończone · Lori Ameling
Cześć, nazywam się Zapas, tak jak zapasowa opona. Nie wolno mi wchodzić w interakcje z rodziną, chyba że chcą mnie czegoś nauczyć. Znam wszystkie sekrety tej grupy. Nie sądzę, żeby pozwolili mi po prostu odejść, nie chcę zniknąć jak wiele dziewczyn ostatnio. To jednak nie ma znaczenia, bo mam plan, jak się stąd wydostać. Aż do pewnej nocy w pracy, kiedy znalazłam nagiego mężczyznę leżącego na podłodze w pokoju, który miałam posprzątać.
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."