Książę Wampirów Luny

Książę Wampirów Luny

Bella Moondragon · Zakończone · 193.2k słów

784
Gorące
35.6k
Wyświetlenia
1.2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Książę Rafe pochyla się nade mną, opierając się na jednym łokciu, gdy wpatruje się w moją twarz. Czuję, jak jego oczy wędrują po każdym zakamarku, od mojego czoła do oczu, wzdłuż nosa, aż do ust i podbródka, po czym wracają, by przez chwilę zatrzymać się na moim spojrzeniu. Mały uśmiech w kąciku jego ust sprawia, że myślę, iż podoba mu się to, co widzi.
Jego dłoń jest chłodna, gdy odgarnia luźny lok z mojego policzka, ale nie odsuwam się od niego. Nie mam pojęcia, co się dzieje. Nie rozumiem, dlaczego tu jestem. Nie wiem, co przyniesie jutro. Wydaje się, że wielu wpływowych ludzi chce mnie - żywą lub martwą. A jednak, jedyne, o czym teraz mogę myśleć, to jak bardzo pragnę, by ręce tego wampira dotykały moje ciało.


Mieszkam w opuszczonej wiosce na skraju ziem Króla Wampirów. Kiedyś to były tereny wilkołaków, ale teraz tylko próbujemy przetrwać.
Kiedy popełniam błąd i znajduję się w środku rzezi, wiem, że jestem martwa. Żaden wilkołak nigdy nie przeżywa takich wydarzeń.
A po tym, co zrobiłam w środku wioski, książę Rafe prawdopodobnie chce mojej śmierci.
Czy to dobrze, czy źle, gdy wampir patrzy na ciebie jak na przekąskę?
Coś mi mówi, że gdy dotrę do zamku, będę tęsknić za moim nędznym życiem we wiosce.
Ale potem - okazuje się, że nie mam zielonego pojęcia, kim właściwie jestem, a kiedy królewscy zaczynają nazywać mnie księżniczką Ainslee, zdaję sobie sprawę, że moje życie zaraz się zmieni - na lepsze czy na gorsze.

Rozdział 1

Ainslee

Mój skarpetka jest mokra.

To naprawdę nie jest niespodzianka. Mam dziurę w bucie, a od prawie trzech tygodni pada deszcz z przerwami. Wszystko jest szare. Niebo. Błotnista ziemia. Nawet budynki. Nikt w mojej wiosce nie ma pieniędzy na malowanie czegokolwiek. Gdziekolwiek spojrzę, widzę tylko szarość. Ponura, ponura, chora szarość.

"Ainslee?"

Głos Lenny'ego przywraca mnie do rzeczywistości. Odwracam się i patrzę za siebie, gdzie stoi w kolejce przed piekarnią. Większość dni kończymy oddawanie krwi w tym samym czasie, więc znajdujemy się tutaj razem. Nie przeszkadza mi to. Jest jednym z niewielu ludzi w tym mieście, których towarzystwo trochę lubię.

"Słyszałaś, co cię zapytałem?" Ma ten głupkowaty uśmiech na twarzy, jakby już znał odpowiedź. Nie, oczywiście, że nie słyszałam, co mnie zapytał. Byłam w swoim własnym małym świecie, jak zwykle.

"Przepraszam." Wzruszam ramionami, zmęczenie, które noszę w kościach, zaczyna promieniować do mózgu. Oddałam tyle krwi w tym tygodniu, że prawdopodobnie sama jestem na wyczerpaniu.

"Pytałem, jak się czuje twoja matka dzisiaj rano," powtarza Lenny, przeczesując ciemne włosy ręką. Jest dużo wyższy ode mnie, więc muszę unieść głowę, żeby zobaczyć jego brązowe oczy. "Czuje się lepiej?"

Każdego dnia Lenny pyta mnie, jak się czuje moja matka, a każdego dnia mówię mu, że jest mniej więcej tak samo, może trochę gorzej. Dziś nie jest inaczej. Wzruszam ramionami. "Dużo kaszlała rano, ale nie wymiotowała, więc to coś."

"Dobrze. Może będzie mogła utrzymać chleb." Jest optymistą, coś co lubię w nim. Znamy się całe życie. Chodziliśmy razem do szkoły. Teraz, gdy mamy dziewiętnaście lat, oboje jesteśmy zobowiązani do pracy społecznej, aby pomóc naszym współobywatelom z Beotown lub znaleźć pracę. Trudno o stałą pracę w dzisiejszych czasach, a ja mam dwoje młodszych rodzeństwa i chorą matkę do opieki, więc pomagam w zbieraniu śmieci każdego ranka, zanim pójdę oddać krew. Wilkołaki mogą oddawać krew dużo częściej niż większość innych gatunków, ale to nadal wyczerpujące - dosłownie.

"Może mama utrzyma chleb," mówię w końcu, ale teraz jestem rozproszona nie tylko przez utratę życiowych płynów. Biorę głęboki oddech, próbując się uspokoić i nie czuć nudności, i znowu to czuję, jeszcze intensywniej teraz. Zwracam się do Lenny'ego, pytając, "Czy czujesz to?"

Unosi brew. "Czuć co? Wszystko, co czuję, to ty, Ainslee."

Przewracam oczami. „Więc czujesz pot, i ubrania, które nie były właściwie prane od miesięcy, bo nie stać nas na mydło?” Kręcę głową, przyciągając bliżej do siebie mój ciemnoniebieski płaszcz. Kiedyś należał do mojej matki. Nitki są tak cienkie, że miejscami są praktycznie przezroczyste, więc niewiele robi, żeby chronić przed jesiennym chłodem. Dobrze odżywione wilkołaki rzadko marzną. Ci na skraju głodu, jak większość mojej watahy, często są zziębnięci. Poza tym niewielu z nas potrafi się jeszcze przemieniać z tego samego powodu.

Nie, że jestem wystarczająco dorosła. Kiedy skończę dwadzieścia lat za kilka miesięcy, wtedy powinnam móc. Podobnie, będę mogła wyczuć zapach mojego partnera. Nie jestem pewna, czy to dobra rzecz, czy zła. Czy naprawdę chcę znaleźć prawdziwą miłość w tym nędznym świecie?

„Co czujesz?”

Moje myśli błądzą, kiedy jestem głodna, a teraz jestem wygłodniała. Nie jadłam od dwóch dni. Poza tym, wspominałam o utracie krwi?

Odwracam się, żeby spojrzeć na Lenego, zastanawiając się, jak nie wyczuł tego żelaznego, aluminiowego zapachu, który zabarwia każdy oddech, który wciągam. „Muszą być blisko.”

Linia przesuwa się do przodu, więc Leny gestem każe mi zrobić krok naprzód, co robię, cofając się, a potem czekam, aż odpowie. Kręci głową. „Nie sądzę.”

„Dlaczego nie? Zawsze się kręcą, próbując zobaczyć, co jeszcze mogą nam zabrać.” Obracam się, żeby stanąć przodem do linii trochę za szybko i robi mi się słabo. Leny kładzie rękę na moim ramieniu, żeby mnie ustabilizować. Nic nie czuję, tylko obojętność. Szkoda, bo to dobry chłopak. Słyszałam, jak niektóre dziewczyny w szkole mówiły o mrowieniu elektrycznym, kiedy dotykają ich pewni chłopcy, ale nigdy nie doświadczyłam czegoś takiego.

„Gdyby tu byli, burmistrz wysłałby wiadomość, żebyśmy zachowywali się jak najlepiej,” zauważa Leny. Prawdopodobnie ma rację. Ale były czasy, kiedy burmistrz Black nie miał wystarczająco dużo czasu, żeby nas ostrzec, że będziemy mieli gości.

Biorę kolejny głęboki oddech i wiem na pewno, że ich rodzaj jest wśród nas. Zbliżają się coraz bardziej. Kręcąc głową, postanawiam to puścić. Jeśli będę miała szczęście, nie zobaczę żadnego z nich. Nienawidzę większości ludzi w dzisiejszych czasach, ale bardziej niż cokolwiek innego nienawidzę ich, ludzi, którzy zrujnowali wszystko dla nas.

Wampiry.

Przesuwamy się znowu. Teraz jestem prawie przy drzwiach. Leny i ja stoimy w kolejce po chleb już prawie dwie godziny. Moje stopy są przemoczone. Jestem zmęczona i chcę wrócić do domu do mojej rodziny. Mama naprawdę nie radzi sobie z moim młodszym bratem i siostrą sama w dzisiejszych czasach, a mój ojczym pracuje w kopalniach.

„Przykro mi, Mildred, ale to tylko czterdzieści cztery vlady.” Piekarz, pan Laslo Black, brat burmistrza, Angusa Blacka, odprawia starą kobietę, która mieszka obok mnie. „Potrzebuję jeszcze jednego vlada.”

„Ale… Liczyłam je dziś rano, zanim wyszłam z domu.” Zaglądam przez drzwi i widzę, że pani Mildred jest na skraju łez. Musi mieć już około osiemdziesięciu lat, a krew może oddawać tylko raz w tygodniu. Kto wie, jak długo nie jadła niczego? Żadnych ogródków. Żadnego polowania. Wszystko to jest tu nielegalne, dzięki nim. Oddajemy krew, żeby kupić chleb, czasem mięso lub warzywa, ale rzadko. Rolnicy i hodowcy są ściśle kontrolowani przez gubernatorów, ludzi króla.

Wampiry.

„Nie wiem, ile vladów miałaś, kiedy wychodziłaś z domu, Mildred, ale teraz masz tylko czterdzieści cztery. Więc daj mi jeszcze jedną monetę, albo wynoś się stąd, starucho. Mam innych klientów.” Laslo wskazuje grubym palcem na drzwi, a wszyscy w kolejce między Mildred a mną milkną jak kamień. Jest ich czworo, trzech mężczyzn i jedna kobieta, wszyscy ludzie, których znam.

„Na pewno ktoś ma vlad, który może jej dać,” mruczę, odwracając się do Lenny'ego. Ja nie mam. Mam dokładnie czterdzieści pięć, wystarczająco, żeby kupić jeden bochenek chleba dla mojej matki i rodzeństwa. Ja zjem… coś innego. Nie ma nic innego, ale jakoś sobie poradzę.

Lenny kręci głową. Nikt inny też nie kwapi się, żeby pomóc.

„Lenny, masz go,” szepczę. On ma cztery osoby w rodzinie, które mogą oddać krew. Jego rodzice, on sam i jego starsza siostra. Żadnych małych dzieci. Żadnych chorych. Żadnych starszych. Musi mieć wystarczająco.

On wzrusza ramionami. „Muszę kupić cztery bochenki.”

„Masz go.” Patrzę na niego z wściekłością, szepcząc głośniej niż powinnam, jeśli naprawdę nie chcę, żeby reszta kolejki mnie usłyszała.

„Nie mogę być pewny.”

Kręcąc głową, odwracam się z powrotem i widzę, jak pani Mildred zbiera swoje monety, łzy spływają jej po twarzy, gdy wychodzi z piekarni.

Wściekłość pali moją duszę. Chcę krzyczeć na Laslo Blacka i jego korpulentną żonę Maude, która stoi za nim z zadowolonym wyrazem na swojej pulchnej twarzy, że oboje są parą dupków. Moje ręce zaciskają się po bokach, i przesuwam się o jedno miejsce w kolejce.

Nie mogę nic powiedzieć. Laslo ma kontrolę nad tym, kto dostaje chleb, a kto nie. Już mnie nie lubi, bo jego córka Olga i ja nigdy się nie dogadywaliśmy. Nie mogę pomóc, że zawsze była wyniosłą suką. Powiedziała swojemu ojcu, że nazwałam ją krową, co zrobiłam, ale tylko dlatego, że nadepnęła mi na stopę i to bolało.

Pan Carter wychodzi z piekarni z czterema bochenkami chleba, dwa dla niego, dwa dla jego żony, i myślę, że jest najwięcej szczęścia w całym Beotown.

Prawie moja kolej.

W środku piekarni czuję zapach ciepłego, świeżo upieczonego chleba. Inne wypieki zerkają na mnie zza lady, ale tylko bogaci mogą je kupić. Ludzie, którzy prowadzą to miejsce, jak burmistrz, i niektórzy rolnicy. Może szeryf. Reszta z nas tylko marzy o muffinach i duńskich ciastkach.

Przez zapach świeżo wypieczonego chleba, czuję delikatny zapach metalu i ignoruję go. Mam nadzieję, że Lenny ma rację. Oni tu nie są - czyż nie? Dupki, każdy z nich.

Teraz moja kolej. Laslo Czarny mruży swoje paciorkowate oczy na mnie. „Co chcesz, Asslee?”

On mnie prowokuje. Muszę to ignorować. „Jeden bochenek chleba, proszę pana.” Kładę monety na ladzie.

Dokładnie je liczy. To właśnie dlatego tak cholernie długo trwa kupienie bochenka chleba. Czasami nawet sprawdza monety, żeby upewnić się, że nie są fałszywe.

Gdy jest zadowolony, że nie oszukałam go moimi „fałszywymi” vladami, daje znak swojej korpulentnej żonie, żeby podała mi bochenek chleba. Biorę go od niej i zmuszam się do uśmiechu. „Dziękuję.”

„Uważaj na siebie, Panno Gray.” Laslo patrzy na mnie, jego łysa głowa błyszczy w przyćmionym świetle jego sklepu. „Nie lubię, gdy ludzie mają postawy w moim sklepie. Dobrze by było, gdybyś o tym pamiętała.”

Przełykam ślinę, wewnętrznie błagając się, żeby nie odpowiadać werbalnie. Ale nie mogę się powstrzymać. Słowa wymykają się z moich ust. „To Panna Bleiz, bardzo dziękuję. Miłego dnia, dupku.”

Jego oczy się rozszerzają, a jego policzki opadają. Jego usta całkowicie się otwierają, gdy walczy z jakąś odpowiedzią. Śpiesznie wychodzę z piekarni, Lenny jęczy za mną.

On wie. On wie, że całkowicie spieprzyłam, a moje usta znów wpędziły mnie w kłopoty. Jutro będę musiała błagać pana Czarnego, żeby dał mi chleb. Będę musiała udawać, że cierpię na jakąś okropną chorobę, która sprawia, że mówię szalone rzeczy.

Ale na razie mam chleb. Piękny, cudowny, świeżo wypieczony chleb. Pewnie, bochenek jest prawdopodobnie najmniejszy, jaki miał w sklepie, ale to chleb. To jedzenie. I jest moje. Wyobrażam sobie wyraz twarzy mamy, gdy go zobaczy, słyszę okrzyki Brocka i Sinead, gdy klaszczą w swoje małe ręce i sięgają po kawałek.

Wychodzę na mżawkę i zbliżam się do schodów prowadzących z chodnika przy piekarni na ulicę. Zbliżam się do rogu, uśmiech na twarzy, chleb trzymany wysoko w ręce. Widzę kilka bezpańskich psów oblizujących wargi. „Nie, to moje,” mówię im, przeskakując przez kałużę.

Zanim moja stopa dotknie ziemi, czuję uderzenie w ramię. Coś, albo ktoś, uderzył mnie w ramię. Moje wyciągnięte ramię. To, które trzyma chleb.

Wszystko dzieje się w zwolnionym tempie. Chleb wychodzi z papierowej osłonki, w której był owinięty. Widzę go na tle szarego nieba, patrzę, jak leci w stronę ziemi, krzyk niedowierzania zatrzymuje się w moim gardle.

Chleb, bochenek, na który tak ciężko pracowałam, żeby go kupić, wpada do kałuży, rozpryskując błotnistą wodę, gdy ląduje. Rzucam się na niego, myśląc, że może jakoś da się go uratować.

Ale w tym przypadku, psy są szybsze niż wilk, i w kilka sekund mój chleb znika.

Z przerażeniem szukam drania, który okradł moją rodzinę z naszego jedzenia.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)

Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)

271.8k Wyświetlenia · Zakończone · Marii Solaria
„N-nie! To nie tak!” błagałam, łzy spływały po mojej twarzy. „Nie chcę tego! Musisz mi uwierzyć, proszę!”

Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.

Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.

„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.

„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.

Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.

„I tym samym skazuję cię na śmierć.”


Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...

Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...

Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca

UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Zaproszenie śmierci

Zaproszenie śmierci

10.6k Wyświetlenia · Zakończone · Olivia
Z powodu listu z zaproszeniem przybyłem na tajemniczą wyspę. Na tej wyspie znajduje się zagadkowy hotel, w którym wszystko jest takie dziwne, takie ekscytujące i takie niewiarygodne! Obserwując, jak ludzie wokół mnie umierają jeden po drugim, zdałem sobie sprawę, że to jest kraina śmierci...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

790.9k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Sekret Surogacji

Sekret Surogacji

53.4k Wyświetlenia · Zakończone · Tatienne Richard
Kiedy Royal Robinson traci swojego brata i bratową w śmiertelnym wypadku samochodowym, prawda o ich dziecku wychodzi na jaw. Odkrycie, że skorzystali z surogatki i ukryli to przed rodziną, zdruzgotało go, zwłaszcza gdy dowiedział się, że nigdy nie zalegalizowali tego procesu i biologiczna matka nadal ma prawo do dziecka.
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Ostatnia Trisolarian

Ostatnia Trisolarian

143.9k Wyświetlenia · Zakończone · Dancingpen
Astrid ma pozornie idealne życie jako licealistka, ale kiedy jej dobry przyjaciel Jason przedstawia ją swojemu bratu Killianowi, natychmiast przyciąga ją niebezpieczeństwo i urok Killiana. Jest nim zafascynowana, dopóki nie odkrywa, że Killian i Jason są potężnymi wilkołakami. Co gorsza, okazuje się, że jest ona połączeniem wilkołaka, wampira i czarownicy, i ostatnią potężną Trisolarianką na ziemi.
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

241.8k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

772k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

230.1k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

501.6k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

54.8k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

309.5k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Zły Alfa

Zły Alfa

174k Wyświetlenia · Zakończone · ALMOST PSYCHO
OSTRZEŻENIE - BARDZO, BARDZO DOJRZAŁE TREŚCI!!
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.

"Mogę wyjaśn- "

Przerwał mi.

"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."

Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.

"Rozbieraj się."

To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "

"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."

Czy to naprawdę się dzieje?

"2."

Myślałam, że jest gejem.

"3."

Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.

Ale nie wiedziała...

Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?

SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!