
Kuszenie Alfa Dona
Karima Saad Usman · Zakończone · 201.9k słów
Wstęp
Ostateczny cios nadszedł, gdy jej chłopak, z którym była przez cztery lata, ten, którego uważała za swoją nadzieję na lepsze jutro, okrutnie ją odrzucił. Nie mogąc przymknąć oka na jej niską pozycję, wybrał małżeństwo z córką alfy, łamiąc serce Emmy. Ucieczka od rodzinnych problemów wydawała się niemożliwym marzeniem, jednak Emma i jej bracia trzymali się nadziei, przetrwając swoje próby.
Dla Emmy jedynym pocieszeniem były jej sny. W tym czarującym świecie, dalekim od rzeczywistości, spotkała mężczyznę, który wydawał się doskonały—silny, życzliwy i oddany. Przynosił jej spokój i radość, których nigdy nie mogła znaleźć na jawie. Każdego ranka przelewała swoje sny do dziennika, delikatnej linii życia, która łączyła ją ze szczęściem, które wydawało się niemalże prawdziwe.
Ale życie wkrótce wymknęło się spod kontroli. Długi jej ojca doprowadziły do nieustannych gróźb ze strony lokalnej mafii, wciągając jej rodzinę w koszmar, z którego nie mogli się wydostać. Gdy jej świat pogrążał się w chaosie, spotkała mężczyznę ze swoich snów—nie jako wybawcę, lecz jako władcę piekła, które pochłaniało jej życie.
Rozdział 1
Emma
„Nie zapomnij o mnie, Emma,” głos Declana odbijał się echem w moich uszach, wyrywając mnie gwałtownie ze snu kolejny raz. Zerwałam się na równe nogi, z trudem łapiąc oddech, a moja skóra była wilgotna od potu. Przez trzy lata ten sen mnie prześladował – Declan, mężczyzna, który nie istniał poza moją wyobraźnią, a jednak był tak realny, że aż bolało. Prowadziłam dziennik, wylewając na jego strony każdy szczegół, zastanawiając się, czy mój umysł płata mi figle. Czy Declan był wytworem mojej wyobraźni, czy kryło się za tym coś głębszego? Pytanie dręczyło mnie, noc po nocy.
W przeciwieństwie do tego, moje życie na jawie było ponure, dalekie od surrealistycznej intensywności moich snów. Urodzenie się w rodzinie o niskim statusie w naszej watahie było jak przekleństwo wiszące nade mną jak chmura burzowa. Uległość była ode mnie oczekiwana, zakorzeniona w mojej naturze, a ja nienawidziłam tego całym sercem. Każda konfrontacja wydawała się pułapką, i często odchodziłam, tłumiąc gniew, aby nie wyjść poza linię. To nie było łatwe. Nigdy nie było. Ale takie życie mi przypadło.
Moja rodzina była mieszanką miłości i trudności. Czterech braci, którzy starali się jak mogli, matka tonąca w depresji i ojciec, którego długi hazardowe często zmuszały nas do desperackich działań. Kochali mnie tak bardzo, jak tylko mogli, w ich wadliwych, niedoskonałych sposób, i nauczyłam się wcześnie, żeby nie prosić o zbyt wiele. Prośby zawsze prowadziły do rozczarowania, a ja nie miałam miejsca na więcej tego w moim życiu.
Jednak życie nie było całkiem ponure. Tomas Jefferson, najstarszy syn rodziny beta, był moim chłopakiem przez cztery lata. Bycie z nim było skomplikowane, nie tylko z powodu tego, kim był, ale także z powodu tego, kim ja nie byłam. Ludzie szeptali za naszymi plecami, twierdząc, że Tomas zasługuje na lepsze, że nie jestem godna kogoś takiego jak on. Ale Tomas nigdy nie pozwalał, aby ich słowa go dotknęły. Milczał ich swoją niezłomną miłością do mnie, udowadniając raz po raz, że jego uczucia są prawdziwe.
A jednak, nie mogłam powstrzymać mojego umysłu od dryfowania ku Declanowi, tajemniczemu mężczyźnie z moich snów. Porównywanie Tomasa do niego wydawało się niesprawiedliwe, nawet złe, ale czasami nie mogłam się powstrzymać. Declan wydawał się niemożliwie doskonały, niemal nierealny, i może dlatego istniał tylko w moich snach. Był fantazją, której nigdy nikomu nie podzieliłabym się – z wyjątkiem Heather, mojej najlepszej przyjaciółki. Nawet z nią ledwo o nim mówiłam, obawiając się, że życie w świecie snów może sprawić, że będę wyglądać na głupią lub złudną.
Tego ranka, gdy słońce przesączało się przez zasłony, otrząsnęłam się z resztek snu i sięgnęłam po telefon. Przez dwa tygodnie Tomas mnie unikał, a ja byłam na skraju wytrzymałości. Zmartwienie gryzło mnie w żołądku jak uporczywy ból. Heather powiedziała mi, że widziała go w pobliżu, ale ona, jak ja, pochodziła z rodziny o niskim statusie i nie odważyła się podejść do niego, aby zapytać, dlaczego zniknął. W naszej watahie hierarchia była wszystkim, a wyjście poza swoje miejsce mogło oznaczać karę. Nie mogłam po prostu podejść do domu beta, żądając odpowiedzi. Tomas musiał mnie zaprosić, inaczej nie mogłam tam w ogóle iść.
Z głębokim oddechem wykręciłam jego numer, spodziewając się, że jak zawsze trafi na pocztę głosową. Ku mojemu zaskoczeniu, odebrał po pierwszym dzwonku. Serce mi zadrżało, gdy usłyszałam jego gładki, znajomy głos.
„Emma, wszystko w porządku?” zapytał, tonem spokojnym i opanowanym.
„Tomasz,” westchnęłam, mieszanka ulgi i frustracji wypełniła moją klatkę piersiową. „Dwa tygodnie. Dlaczego?”
Westchnął, cicho, co sprawiło, że mój żołądek się skręcił. „Przyjdę do ciebie jak tylko będę mógł, Emma,” powiedział. Zanim zdążyłam go naciskać dalej, usłyszałam głos w tle - przyjaciel, który ponaglał go do pośpiechu - a potem linia się urwała.
Usiadłam tam, wpatrując się w telefon w mojej ręce, emocje były splątane w chaosie zmieszania i bólu. Co Tomasz robił? Dlaczego trzymał mnie na dystans? Sześć miesięcy temu coś się między nami zmieniło. Myślałam, że odnajdujemy drogę do siebie, ale teraz wydawało się, że wymyka się mi z rąk. Miałam nadzieję, może głupią, że już mi się oświadczy. Ale za każdym razem, gdy pytałam go o naszą przyszłość, unikał odpowiedzi, zostawiając mnie z większą niepewnością niż odpowiedziami.
Po prysznicu próbowałam skupić się na dniu, który miał nadejść. Miałam rozmowę kwalifikacyjną tego popołudnia, kolejną próbę znalezienia pracy. Ale myśli wciąż krążyły wokół Tomasza. Jego zachowanie było niesprawiedliwe, i miałam dość usprawiedliwiania go. Bez względu na to, jak bardzo był zajęty, znikanie na tygodnie bez wyjaśnienia nie było w porządku.
Byłam zmęczona czekaniem. Zmęczona uczuciem, że trzymam się czegoś, co nie idzie naprzód. Byliśmy razem cztery lata - cztery długie lata - a wciąż tkwiliśmy w tym zawieszeniu. Większość par, które zaczęły się spotykać w tym samym czasie co my, już się pobrało, niektóre miały dzieci. Miałam teraz dwadzieścia trzy lata, a ciężar lat spędzonych razem bez postępu przygniatał moje serce.
Ludzie oczywiście szeptali o nas. Zawsze to robili. Niektórzy twierdzili, że próbuję wspiąć się po drabinie społecznej, używając Tomasza do podniesienia statusu mojej rodziny. Inni mówili, że nie jestem dla niego wystarczająco dobra, że zasługuje na kogoś ze swojego kręgu. Ale nigdy nie pozwalałam, by ich słowa mnie dotknęły. Tomasz mnie kochał, a ja kochałam jego - przynajmniej tak myślałam.
Ale był też Deklan, mężczyzna z moich marzeń, cień, który trwał na obrzeżach moich myśli. I nie mogłam pozbyć się uczucia, że moje serce jest rozdzierane w dwóch różnych kierunkach - jednym ku rzeczywistości, a drugim ku marzeniu, którego nie mogłam puścić.
Wpatrywałam się w telefon długo po tym, jak Tomasz się rozłączył, jego głos wciąż dźwięczał mi w uszach. Ale właśnie gdy mówiłam sobie, że przestanę na niego czekać, w mojej głowie pojawiła się twarz Deklana - idealnego, niemożliwego Deklana - i powrócił szept, który próbowałam zapomnieć, niski i nawiedzający: Nie zapomnij o mnie, Emma.
Ostatnie Rozdziały
#227 92 Nasze życie naprzód
Ostatnia Aktualizacja: 1/6/2026#226 91 Wreszcie 1
Ostatnia Aktualizacja: 1/6/2026#225 91 Wreszcie
Ostatnia Aktualizacja: 1/6/2026#224 90 Zaczyna się teraz
Ostatnia Aktualizacja: 1/6/2026#223 89 Pojednanie 1
Ostatnia Aktualizacja: 1/6/2026#222 89 Pojednanie
Ostatnia Aktualizacja: 1/6/2026#221 88 Łatwa wygrana 1
Ostatnia Aktualizacja: 1/6/2026#220 88 Łatwa wygrana
Ostatnia Aktualizacja: 1/6/2026#219 87 Świetne szanse 1
Ostatnia Aktualizacja: 1/6/2026#218 87 Świetne szanse
Ostatnia Aktualizacja: 1/6/2026
Może Ci się spodobać 😍
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA
„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”
„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”
Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.
Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.
Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.
Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.
Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:
„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”
Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.
Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.
Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:
Lucien może urodzić dziedzica.
A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”












