Luna, Która Uratowała Swojego Alfę

Luna, Która Uratowała Swojego Alfę

Christina · Zakończone · 317.2k słów

753
Gorące
104.5k
Wyświetlenia
5.6k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Żyjesz”.

Te dwa słowa wyrwały mi się z gardła w tej samej sekundzie, w której zobaczyłam Silasa Keatona — mojego męża, mojego Alfę, mężczyznę, którego zdradziłam i którego śmierć patrzyłam jak zahipnotyzowana w moim pierwszym życiu — i od razu wiedziałam, że dostałam niemożliwą drugą szansę, taką, którą wykupiłam krwią i żalem, kiedy kłamstwa mojej przyrodniej siostry doprowadziły mnie do śmierci w zimnym, pustym magazynie. Ale tym razem nie byłam już naiwną dziewczyną, która łykała jad Violet jak oranżadę i wierzyła w fałszywe obietnice Dereka, i kiedy stałam w tym skąpanym w słońcu dworze, z klątwą Silasa owiniętą ciasno wokół jego serca i skradzionymi badaniami mojej matki schowanymi w zamkniętych na klucz szufladach, zrozumiałam, że ratowanie go oznacza walkę nie tylko z czarną magią, ale też z pokręconą pajęczyną rodzinnej zdrady, która zniszczyła nas oboje.

Czy zdołam złamać klątwę, która go zabija, odzyskać dziedzictwo mojej matki z rąk kobiet, które je ukradły, i udowodnić, że ta druga szansa na miłość jest warta walki — nawet jeśli będzie to znaczyć, że stanę sama przeciwko wszystkim, którzy tylko czekają, żebyśmy runęli?

Rozdział 1

Perspektywa Eileen

Próbowałam poruszyć rękami. Nic z tego. Miałam je związane za plecami, lina wcinała się w nadgarstki tak mocno, że czucie w palcach straciłam już godzinę temu. Albo to były minuty. Czas przestał mieć jakikolwiek sens gdzieś między trzecim pękniętym żebrem a chwilą, kiedy zaczęli szarpać moje ubranie.

— Czekaj.

Głos przebił się przez mgłę w mojej głowie. Jeden z nich — ten wielki, z blizną na kostkach — zatrzymał się w pół ruchu, jego mięsista dłoń zastygła na kołnierzyku mojej sukienki.

— Co? — warknął drugi. Nie widziałam go wyraźnie moim zdrowym okiem, ale głos poznałam od razu. To on uderzył mnie pierwszy, na parkingu pod apteką.

— Patrz na to. — Blizna na Kostkach chwycił mnie za ramię — szorstko, aż wyrwało mi się jęknięcie — i pociągnął w dół podarte materiałem mojej sukienki. Chłodne powietrze uderzyło w gołą skórę.

— O ja pierdolę. — Cofnął się jak oparzony. — Ona ma pieprzony znak stada Keatonów.

Tamten — ten od ciosów — wepchnął się bliżej, żeby zobaczyć. Poczułam jego oddech na karku, gorący, śmierdzący papierosami. Potem znieruchomiał.

— Szef nic nie mówił, że ona jest Keatona.

— Co robimy? — zapytał Blizna na Kostkach, a w jego głosie usłyszałam strach. Wszyscy bali się Silasa Keatona. Wszyscy oprócz mnie, najwyraźniej. Byłam zbyt głupia, żeby bać się tego, czego trzeba.

— Nie wiem, stary. Jak Keaton się dowie—

— Nie dowie się.

Nowy głos przeciął magazyn jak nóż. Obcasy zastukały o beton, równo i pewnie. Znałam te kroki. Słyszałam je tysiąc razy, zwykle z miękkim śmiechem i łagodnymi radami.

Violet.

Zmusiłam się, żeby podnieść głowę, mrugając przez krew zaschniętą na rzęsach. Violet stała w drzwiach, oświetlona od tyłu uliczną latarnią. Wyglądała idealnie, jak zawsze. Włosy gładkie, makijaż bez skazy, na sobie kremowy płaszcz, pewnie droższy niż czyjś miesięczny czynsz.

Za nią druga sylwetka. Wyższa. Szersza. Serce, i tak już połamane, rozpadło się na jeszcze mniejsze kawałki.

Derek.

— Nie przejmujcie się mną — powiedziała Violet, idąc w moją stronę. Obcasy niosły się echem po pustej przestrzeni. — Keaton i tak niedługo będzie trupem. Ten kaleki Alfa długo nie pociągnie.

Te słowa uderzyły mnie mocniej niż jakikolwiek pięściak. — Co… co ty powiedziałaś?

Mój głos brzmiał obco — zachrypnięty i połamany, ledwie szept. Ale Violet mnie usłyszała. Uśmiechnęła się.

— Och, Eileen. — Przykucnęła przede mną, tak blisko, że poczułam jej perfumy. Chanel No. 5. Kupiłam jej tę butelkę na urodziny w zeszłym roku. — Naprawdę jesteś tak głupia, jak zawsze myślałam.

Derek wszedł w moje pole widzenia, wyciągając srebrne etui na papierosy. Zapalił jednego powoli, z premedytacją, jakby miał na to całe życie. Może i miał. Ja na pewno nie.

— Powiedz jej — rzuciła Violet, nadal z tym idealnym uśmiechem. — Należy jej się, żeby wiedziała, nie sądzisz?

Derek zaciągnął się długo, wypuścił dym w stronę sufitu. — Zabijemy twojego partnera, Eileen. Tę przykutą do wózka namiastkę Alfy. Szczerze? To wstyd dla całej struktury stad.

Ścisnęło mnie w klatce. Nie od pękniętych żeber, tylko od czegoś głębszego, cięższego. — Silas…

— Nie martw się — zaświergotała Violet, wyciągając rękę, żeby dotknąć mojej twarzy. Wzdrygnęłam się, ale nie mogłam odsunąć głowy. — Będzie szybko. No, szybciej niż to, w każdym razie. — Machnęła niedbale w stronę mojego zmasakrowanego ciała. — Potrzebowaliśmy cię, żebyś najpierw się do niego zbliżyła. Żeby ci zaufał. A ty wykonałaś kawał dobrej roboty.

— Naprawdę myślałaś, że Derek cię kocha? — ciągnęła Violet, a jej głos ociekał fałszywym współczuciem. — Że cię chce? Boże, Eileen, zrobiłaś to tak łatwym.

Wspomnienia runęły na mnie jedno po drugim, każde jak świeża rana:

Głos Violet przy moim uchu, miękki i zatroskany: „Musisz się czuć jak w klatce, będąc żoną kogoś takiego. Kaleki. To nie fair wobec ciebie”.

Jej dłoń na moim ramieniu: „Derek naprawdę się o ciebie troszczy, wiesz? Zawsze o ciebie pyta”.

Jej łagodne podszepty: „Nie musisz siedzieć z Silasem tylko przez jakieś rodzinne ustalenia. Masz prawo być szczęśliwa”.

Każde słowo było kłamstwem. Każdy dotyk, każde siostrzane zwierzenie, każda chwila, kiedy myślałam, że jesteśmy blisko — wszystko było wykalkulowane. Wszystko zaplanowane po to, żeby odciągnąć mnie od Silasa, zrobić ze mnie idealną broń przeciwko niemu.

A ja to łyknęłam. Za każdym. Cholernym. Razem.

„Dlaczego?” Słowo wyszarpało mi gardło. „Dlaczego tak bardzo mnie nienawidzisz?”

Maska Violet pękła. Jej ładna twarz wykrzywiła się w coś brzydkiego, coś prawdziwego. „Nienawidzę cię?” Zaśmiała się wysoko i ostro. „Nienawidzę cię, odkąd byłyśmy dziećmi, Eileen. Od pierwszego dnia, kiedy mama przyprowadziła mnie do tamtego domu, a wszyscy patrzyli na ciebie — biedną, słodką, bezmatczyną Eileen — z taką litością i miłością.”

„To nie—”

„Nie.” Jej głos trzasnął jak bat. „Nie waż się mówić, że to nie była prawda. Dostałaś małżeństwo z Keatonem. Dostałaś znak. Dostałaś wszystko podane na tacy, jak na imieninach u cioci — i byłaś zbyt żałosna, żeby to w ogóle docenić.”

Derek strzepnął popiół na podłogę. „Najśmieszniejsze? Keaton naprawdę się na ciebie nabrał. Ten potężny, przerażający Alfa — rozbrojony przez jakąś nikomu nieznaną, która nawet nie widziała, co ma.”

Słowa przebiły mnie jak lód. Silas… kochał mnie?

Nie. To nie mogło być prawdą. Nasze małżeństwo było ustawione, polityczny układ między rodzinami. Nigdy nie powiedział… nigdy nie pokazał…

A jednak, kiedy to myślałam, wspomnienia zamigotały mi pod powiekami: sposób, w jaki czasem na mnie patrzył, gdy był pewien, że nie widzę. Ten łagodny ton, którego używał tylko przy mnie, tak inny niż to, jak odzywał się do reszty. Znak na moim ramieniu — wciąż próbował mnie chronić, nawet teraz.

Boże. Boże, co ja zrobiłam?

„Kończcie,” powiedziała Violet lodowato, odwracając się. „Wciąż mamy plany wobec tego kulowego Alfy.”

Mężczyźni znów ruszyli w moją stronę. Nie mogłam walczyć. Ledwo mogłam się ruszyć. Moje ciało już było połamane, a teraz serce też.

Gdybym mogła cofnąć czas… gdybym mogła zrobić to wszystko od nowa…

Wybrałabym jego. Wybrałabym Silasa. Kazałabym Violet spadać na drzewo, a Derekowi razem z nią. Zostałabym przy Silasie Keatonie i naprawdę spróbowała go zobaczyć — tak naprawdę, do końca — zamiast wierzyć w każde jadowite słowo szeptane mi do ucha.

Ale nie mogłam cofnąć czasu. Nikt nie dostaje drugiej szansy.

Ból przyszedł nagle, ostry i ostateczny. Poczułam, jak odpływam, a świadomość gaśnie jak woda przesypująca się przez palce.

Moja ostatnia myśl nie była o zemście ani o sprawiedliwości. Była prostsza niż to:

Przepraszam, Silas. Tak strasznie przepraszam.

A potem — nic.


Światło eksplodowało mi przed oczami.

Złapałam powietrze, odruchowo wyrzucając ręce w górę, żeby je zasłonić. Moje ręce. Mogłam ruszać rękami.

Zamrugałam szybko, próbując zrozumieć, co widzę. Błękitne niebo. Poranne słońce. Ostry zapach sosny i świeżo skoszonej trawy.

Co…?

Spojrzałam na siebie. Czysta biała sukienka, żadnej krwi, żadnych łez. Ramiona bez śladów, skóra blada i gładka. Dotknęłam twarzy — bez opuchlizny, bez rozciętej wargi. Nic nie bolało.

Nic nie bolało.

„Panno Goode? Wszystko w porządku?”

Odwróciłam się tak szybko, że o mało się nie przewróciłam. Obok eleganckiego czarnego samochodu stał mężczyzna w uniformie szofera i patrzył na mnie z troską. Za nim wielkie żelazne bramy były otwarte na oścież, odsłaniając długi podjazd obsadzony starymi dębami.

Znałam te bramy. Znałam ten podjazd.

„Panno Goode?” Kierowca podszedł bliżej. „Jest pani blada. Denerwuje się pani ślubem? To zupełnie normalne mieć pietra w dniu ślubu—”

Dzień ślubu.

Słowa zadźwięczały mi w czaszce jak dzwon.

„Co… co to za dzień?” Mój głos zabrzmiał równo, co wydawało się niemożliwe, skoro cały mój świat właśnie stanął na głowie.

Troska kierowcy pogłębiła się. „Dziś pani ślub, panienko. Dziś rano wychodzi pani za Alfę Keatona. Źle się pani czuje? Mam kogoś zawołać?”

Dzień ślubu. Mój dzień ślubu. Dzień, w którym poślubiłam Silasa Keatona.

Dzień, od którego wszystko się zaczęło.

To było niemożliwe. Umierałam. Czułam, jak umieram. A teraz—

Teraz byłam w Keaton Manor. Przy bramie. W dniu ślubu.

Kierowca dalej mówił, ale już go nie słyszałam. Serce waliło mi tak mocno, że myślałam, iż rozerwie mi klatkę piersiową. Trzęsły mi się ręce. Trzęsło mi się wszystko.

Silas. Silas żył. Żył i był tutaj i—

Muszę go znaleźć.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

328.3k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

332.2k Wyświetlenia · Zakończone · Tintedverry
W Ravencrest High wszyscy znają jedną zasadę: trzymać się z daleka od Rydera Aldricha Steinmanna. To najbardziej budzący strach zły chłopak w całej szkole — chłodny, nieobliczalny i całkowicie nietykalny. Kiedy więc zjadliwa plotka grozi zniszczeniem reputacji Raisy Tyli Petrovej, cicha prymuska robi coś niewyobrażalnego — prosi go, żeby udawał jej chłopaka.

To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.

Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

37.4k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.6k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

13.3k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?