Małżeństwo na Kontrakt z Miliarderem

Małżeństwo na Kontrakt z Miliarderem

oyindamola aduke · Zakończone · 191.1k słów

423
Gorące
70.7k
Wyświetlenia
3k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Nigdy nie wyobrażałam sobie, że skończę jako pani Alexander Kane. Zimny, enigmatyczny miliarder ledwo zauważa kogokolwiek—nie mówiąc już o mnie. Ale kiedy testament jego dziadka wymaga, aby ożenił się i miał dziecko w ciągu 18 miesięcy, staję się jego niespodziewanym wyborem po tym, jak odrzuca dziesiątki innych kobiet.

Dlaczego ja? Nie wiem. Ale jestem zdeterminowana, aby sprawić, że zobaczy we mnie coś więcej niż tylko wygodne rozwiązanie.

Życie w jego świecie jest zupełnie inne, niż sobie wyobrażałam. Pod jego lodowatą powierzchnią kryje się człowiek dręczony tajemnicami—a im bliżej go poznaję, tym bardziej niebezpiecznie się to wydaje. To, co zaczęło się jako prosta umowa, szybko staje się czymś znacznie bardziej skomplikowanym. Teraz ryzykuję wszystko—włącznie z moim sercem.

Czy uda mi się stopić serce mężczyzny, który nigdy nie wierzył w miłość, czy to ja zostanę rozbita i samotna?

Rozdział 1

Alexander Kane, najmłodszy miliarder Nowego Jorku i jeden z najbardziej pożądanych kawalerów, siedział z tyłu swojego specjalnie zamówionego Rolls-Royce'a Phantom, nerwowo stukając palcami o miękki podłokietnik. Jego wzrok co chwilę padał na zegarek na nadgarstku, którego lśniąca tarcza odbijała pomarańczowy blask wieczornego nieba, gdy pojazd powoli przesuwał się w zakorkowanym ruchu.

Była już godzina 19:00, a on dopiero co opuścił biuro—jego myśli były skupione na czymś znacznie ważniejszym niż zakończenie dnia pracy. Dziś były jego urodziny, ale myśl o świętowaniu była mu tak obca, jak życie w przeciętności. Prawdziwym ciężarem była jego destynacja: stary rodzinny majątek, gdzie miało być odczytane testament jego zmarłego dziadka, Lorda Benjamina Kane'a.

Relacja Alexandra z dziadkiem była skomplikowana—częściowo mentor, częściowo tyran—ale respekt był niepodważalny. Choć imperium dziadka nigdy nie było siłą napędową sukcesu Alexandra, nauki starego człowieka ukształtowały go w zimnego, kalkulującego tytana biznesu, którym się stał. Swoją karierę zawdzięczał swoim umiejętnościom, ale nawet teraz, mając 30 lat, Alexander czuł ciężar oczekiwań dziadka naciskający na niego zza grobu.

Gdy Rolls-Royce w końcu przebił się przez zatłoczone ulice i dotarł do rezydencji, myśli Alexandra wróciły do wspomnień o dziadku—surowych lekcji, bezwzględnych zagrywek i nieugiętego uchwytu, jaki stary człowiek miał nad rodziną i biznesem. Nazwisko Kane, niegdyś synonim absolutnej władzy, wciąż miało ogromne znaczenie, mimo że dziadek zmarł pięć miesięcy temu.

Kiedy samochód zatrzymał się, jego asystent, James Parker, pospieszył, aby otworzyć drzwi.

"Całkiem spora frekwencja," zauważył Alexander, w jego głosie pobrzmiewała ciekawość, gdy przyglądał się kilku drogim samochodom stojącym wzdłuż podjazdu. Jego spojrzenie zwęziło się.

"Czyżby była jakaś impreza, o której nie zostałem poinformowany?"

James zawahał się, jego wyraz twarzy był niespokojny. "Młody panie... to przyjęcie urodzinowe. Twoja babcia je zorganizowała dla ciebie."

Brwi Alexandra zmarszczyły się. „Przyjęcie urodzinowe?” Słowa wypowiedziane były z niedowierzaniem, jego spojrzenie stało się zimniejsze.

James przełknął ślinę. "Tak, panie. Nalegała."

"A ty wiedziałeś o tym... i mi nie powiedziałeś?"

James przesunął się niespokojnie, uwięziony między lojalnością wobec swojego szefa a presją życzeń jego babci. "Wybacz mi, panie. Kazano mi nic nie mówić."

Chwila ciszy minęła, zanim głos Alexandra, spokojny, ale naznaczony groźbą, przeciął napięcie. "Zero premii przez następne sześć miesięcy."

James skrzywił się, jego myśli pędziły. Gniew Alexandra Kane'a nie był czymś, od czego łatwo uciec.

Wewnątrz rezydencji, dźwięki radosnych powitań uderzyły go jak fala. „Wszystkiego najlepszego!” rozbrzmiewało z każdej strony. Wyraz twarzy Alexandra jeszcze bardziej się pogorszył, gdy dostrzegł swoją babcię, która objęła go z uśmiechem, który nie sięgał jej oczu.

"Nie prosiłem o to, babciu."

Zaśmiała się cicho, choć było w tym odrobinę smutku. "Wiem, kochanie. Ale to twoje trzydzieste urodziny. Nigdy wcześniej nie świętowałeś."

Jego wzrok przesunął się po pokoju i nie mógł nie zauważyć oczywistego—jego babcia zaprosiła każdą dostępną kobietę z wyższych sfer Nowego Jorku, mając nadzieję znaleźć mu odpowiednią partnerkę. Jego usta wykrzywiły się w krzywy uśmiech. Nie był naiwny; to była część jej niekończącej się kampanii, aby zabezpieczyć jego przyszłość—przynajmniej według niej.

"Gdzie jest prawnik?" zażądał, nawet nie zważając na kobiety krążące wokół niego jak ćmy do płomienia.

Babcia Helena uniosła brew, ale wskazała na schody. "Najpierw napijmy się czegoś. Prawnik spotka się z nami na górze."

"Idę już teraz," powiedział Aleksander, tonem pełnym lekceważenia.

Gdy odwrócił się, aby wejść po schodach, kobieta w jaskrawym stroju i z przesadnym zapachem perfum wpadła na niego. Próbowała się zbliżyć, ale ochroniarze szybko zablokowali jej drogę.

"Panie Kane, tylko chwilkę — pozwoli Pan, że się przedstawię. Jestem pewna, że..."

"Wyprowadźcie ją," rozkazał Aleksander zimnym głosem. "I upewnijcie się, że nie wróci."

Protesty kobiety zagłuszyły zdecydowane reakcje ochroniarzy. Aleksander nawet nie obejrzał się za siebie, gdy wchodził na drugie piętro.

Dwie godziny później impreza była już tylko odległym wspomnieniem. Ostatni goście wyszli, zostawiając tylko babcię Helenę, która z marsowym wyrazem twarzy weszła na górę, ledwo powstrzymując gniew.

"Aleksandrze," zaczęła ostrym tonem, "zrobiłeś swoje. Czy możemy przynajmniej to załatwić?"

Aleksander siedział przy długim stole, obok niego rodzinny prawnik, pan Edwards. Jego babcia, z zaciśniętymi wargami pełnymi frustracji, zajęła miejsce. Reszta domowej służby cicho przebywała w pokoju, ich obecność była niemym przypomnieniem o ich lojalności wobec rodziny.

Prawnik poprawił okulary i odchrząknął. "Zgodnie z testamentem," zaczął, przeglądając dokument przed sobą, "Aleksander otrzymuje 50% majątku, 20% od nieobecnej siostry, 20% od babci Heleny, a pozostałe 10% od służby. To obejmuje Kane Enterprises oraz różne inne nieruchomości."

Pauza. Wszyscy w pokoju czekali na dalszy ciąg, przeczuwając, że jest coś więcej.

"Ale," pan Edwards zawahał się, spoglądając na Aleksandra, który nie drgnął od momentu wejścia do pokoju. "Jest jeden warunek."

Aleksander pochylił się do przodu, jego spojrzenie było lodowate. "Warunek?"

"Tak," odpowiedział prawnik, jego głos stawał się cichszy. "Aby odziedziczyć cały majątek, w tym Kane Enterprises, Aleksander musi się ożenić... i mieć dziecko w ciągu roku i sześciu miesięcy. Jeśli tego nie zrobi, całe dziedzictwo zostanie przekazane sierocińcom w Nowym Jorku."

W pokoju zapadła cisza. Twarz babci Heleny zbielała. Wiedziała o stanowisku wnuka wobec małżeństwa i wielokrotnie próbowała go do tego nakłonić, ale to... to było ponad wszystko, czego się spodziewała.

Wyraz twarzy Aleksandra pozostał nieczytelny, jego głos był równy, gdy zwrócił się do prawnika. "Więc mówisz mi... że jeśli nie ożenię się i nie będę miał dziecka w ciągu 18 miesięcy, wszystko przejdzie na sieroty?"

Prawnik skinął głową, jego oczy błyszczały niepewnością.

Spojrzenie Aleksandra przesunęło się na babcię, która teraz walczyła z łzami. Nie był zaskoczony; stary człowiek zawsze na to naciskał, ale teraz wydawało się, że jego śmierć będzie ostatecznym gwoździem do trumny Aleksandra.

Jego głos przerwał ciszę, ostry i rozkazujący.

"Wyjdźcie," rozkazał innym. Lokaj i służba natychmiast wyszli, zostawiając tylko prawnika i babcię Helenę w pokoju.

Gdy drzwi zamknęły się za nimi, Aleksander zwrócił się do prawnika z zimnym uśmiechem. "A jeśli nie spełnię warunku, co stanie się z dziedzictwem Kane'ów?"

Pan Edwards niespokojnie się poruszył, niepewny, jak odpowiedzieć.

"Zobaczymy," mruknął Aleksander, jego oczy zwęziły się z niebezpiecznym błyskiem. "Ale zastanawiam się... czy to ja wybiorę swój los, czy mój dziadek będzie miał ostatnie słowo?"

Prawnik mógł tylko patrzeć na niego, jego twarz bledła, gdy ciężar słów Aleksandra zawisł w powietrzu.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

96.8k Wyświetlenia · W trakcie · regalsoul
"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Ostatnia Trisolarian

Ostatnia Trisolarian

143.9k Wyświetlenia · Zakończone · Dancingpen
Astrid ma pozornie idealne życie jako licealistka, ale kiedy jej dobry przyjaciel Jason przedstawia ją swojemu bratu Killianowi, natychmiast przyciąga ją niebezpieczeństwo i urok Killiana. Jest nim zafascynowana, dopóki nie odkrywa, że Killian i Jason są potężnymi wilkołakami. Co gorsza, okazuje się, że jest ona połączeniem wilkołaka, wampira i czarownicy, i ostatnią potężną Trisolarianką na ziemi.
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Sekret Surogacji

Sekret Surogacji

53.4k Wyświetlenia · Zakończone · Tatienne Richard
Kiedy Royal Robinson traci swojego brata i bratową w śmiertelnym wypadku samochodowym, prawda o ich dziecku wychodzi na jaw. Odkrycie, że skorzystali z surogatki i ukryli to przed rodziną, zdruzgotało go, zwłaszcza gdy dowiedział się, że nigdy nie zalegalizowali tego procesu i biologiczna matka nadal ma prawo do dziecka.
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

19.4k Wyświetlenia · Zakończone · Beauty m.j
POLICZEK

„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”

„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”

Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.

Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.

Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.

Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.

Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:

„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”

Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.

Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.

Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:

Lucien może urodzić dziedzica.

A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

533.1k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

438.7k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Wampirze Bliźniaki

Wybrana przez Wampirze Bliźniaki

32.7k Wyświetlenia · Zakończone · Amarachi Gabriel
„To jest takie złe, nie powinnam tego robić, ale nie mogę ci się oprzeć, już nie!” Jęknął, przyciągając mnie natychmiast do swoich ramion.

Dotyk Luciena był zimny, a jednak płonęłam gorącym pragnieniem, pożądaniem i potrzebą.
Jego usta były tak miękkie, a on całował mnie z tą samą potrzebą, która sprawiła, że moje majtki były przemoczone.
Nagle drzwi się otworzyły i wszedł jego bliźniak, jego czerwone oczy ogarnęły scenę, gdy ja zaskoczona i pełna przyjemności westchnęłam, bo Lucien zanurzył swoje palce w mojej mokrej cipce.


Violet była przyzwyczajona do maltretowania i zdrad swojego partnera. Nie mogła nigdzie uciec, był Betą, a wszystkie jej próby ucieczki spotykały się z przemocą.
Ale potem przesadził, sprzedając ją słynnym Wampirom Bliźniakom.
Reed i Liam Knight, nieśmiertelni, przeklęci wampirzy Książęta, którzy przysięgli nigdy nie zaakceptować bratniej duszy, wygrali grę hazardową przeciwko partnerowi Violet i aby go ukarać, zażądali jedynej rzeczy, którą wilkołak powinien cenić ponad wszystko inne – swojej partnerki.
Ale zamiast się opierać, on chętnie im ją dostarcza.
Gdy tylko ją zobaczyli, obaj zakochali się w niej od pierwszego wejrzenia.
Uznali, że to musi być czary, biorąc pod uwagę tajemniczą aurę wokół niej. Nawet podejrzewali, że jej partner mógł wysłać ją z misją zniszczenia ich.
Więc zrobili z niej swoją służącą, ale przeznaczenie i los miały inny plan i Książęta Bliźniacy będą musieli głęboko przetestować swoją wolę.
Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak kończy się ta historia odwróconego haremu.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

258.8k Wyświetlenia · W trakcie · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

501.6k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

922k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

61k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?