
Miłość i Pożądanie
Genika3na · W trakcie · 127.4k słów
Wstęp
Odkrywa, że jest on słynnym miliarderem Benem Larksonem i nie wie, jak się z tym czuć. Z kolei Ben pragnie jej i chociaż uważa, że jej nie kocha, bo nie jest romantykiem, to wciąż zachowuje się wobec niej zaborczo.
Przeczytaj, aby dowiedzieć się, jak jego obsesja na punkcie Belle przeradza się w miłość, jak zakochuje się w niej poprzez ich pożądanie.
Pochylił się i dotknął jej ust swoimi, jeszcze jej nie całując, tylko muskał jej wargi, drażniąc ją, bo zamknęła oczy, gdy się zbliżył, gotowa na pocałunek.
Najpierw ssał jej górną wargę, czując, jak miękka jest, potem objął obie jej wargi i znów usłyszał to 'Mmnn' od niej, uwielbiał to.
Ona początkowo nie odwzajemniała jego pocałunku, pozwalała mu bawić się swoimi ustami, cieszyła się tym. Jeszcze nie czuła jego języka w swojej buzi, chciała tego, więc chwyciła go za kark, aby odwzajemnić pocałunek z zamkniętymi oczami, ale on odsunął się od niej trochę, a ona tęskniła za tymi ustami, które właśnie opuściły jej.
Kiedy otworzyła oczy, nie było go przed nią, był teraz za nią. Pocałował jej szyję i znów usłyszał jej cichy jęk.
Pociągnął za suwak sukienki z tyłu, odsłaniając jej nagie plecy. Czubkiem nosa muskał jej nagie ramię, powoli przesuwając się do karku.
Przechyliła głowę do tyłu, gdy zaczął składać mokre pocałunki na jej plecach, a kiedy zatrzymał się na wysokości talii, tam gdzie rozpiął sukienkę, sprawił, że sukienka opadła z jej ciała.
Czytaj dalej...
Rozdział 1
„Dziewczyny, co myślicie o facetach o imieniu Ben?” Belle zapytała, patrząc na profil mężczyzny na swoim telefonie. Właśnie pobrała nową aplikację o nazwie Sex Mate, gdzie można było spotkać przypadkową osobę na szybki numerek.
Belle była nowa w mieście S i mieszkała u swojej kuzynki oraz jej współlokatorki, które właśnie odkryły, że Belle jest dziewicą i zaproponowały jej aplikację do randek.
Belle sama zdecydowała, że pozostanie dziewicą przez cały ten czas, ale teraz nie uważała tego za dobry wybór, szczególnie gdy wiedziała, że jej kuzynka nie była.
Obie mieszkały wcześniej z babcią, która mocno wierzyła w abstynencję do ślubu, ale Belle była już starsza i wiedziała, że nie chce być już dziewicą.
W ich małym miasteczku, gdzie mieszkała sama z babcią po tym, jak kuzynka wyjechała do miasta, wiedziała, że wielu chłopaków i mężczyzn nie trzyma się tej zasady, więc dlaczego ona miałaby?
„Ben jaki?” zapytała Brie, jej kuzynka, nakładając balsam na ciało, chociaż zaraz miała iść spać.
„Po prostu Ben,” odpowiedziała Belle.
„Ale przeczytałaś jego profil, czy to facet, z którym chciałabyś się przespać?” zapytała Cherry, współlokatorka Brie.
„Nie wiem, na jego profilu nie ma zbyt wiele informacji.”
„Na twoim profilu też nie ma zbyt wiele, po prostu wybierz któregoś i umów się na randkę.” zachęcała kuzynka, wchodząc do dużego łóżka, które dzieliły.
„I umów się na randkę przed poniedziałkiem, musisz iść do tego biura medialnego, gdzie aplikowałaś na staż, pamiętasz?” dodała Cherry.
„Dobrze, dobrze, wybiorę Ben, wydaje się okej,” Belle powiedziała, naciskając zielony przycisk oznaczający akceptację.
„Idę spać,” ogłosiła Brie ziewając, podczas gdy Cherry tylko siedziała, przeglądając telefon.
„Jak mam wiedzieć, że jest online?” Belle zapytała ponownie, nie kierując pytania do nikogo konkretnego.
„Nie wiem, chyba powinien być jakiś zielony punkt czy coś,” zasugerowała Cherry.
„Nie widzę go, chyba nie jest online,” Belle powiedziała niemal rozczarowana. Miała nadzieję, że uda jej się umówić na randkę teraz, bo jutro musiała wysłać e-mail do domu medialnego w sprawie stażu.
Wyłączając telefon, odwróciła się w łóżku, próbując znaleźć idealną pozycję do spania i zanim zasnęła, powiedziała dobranoc Cherry, ale wtedy usłyszała dźwięk powiadomienia z telefonu. Sprawdzając telefon, zobaczyła, że to powiadomienie z aplikacji Sex Mate i była to wiadomość od niego.
To była tylko emotikonka machającej ręki. Nie wiedziała, co odpowiedzieć, ponieważ nie była najlepsza w rozpoczynaniu rozmowy.
„Ben.” Napisała.
„Belle Miller.” Odpisał. „Wiesz, że nie musisz używać pełnego imienia i nazwiska w tej aplikacji, prawda?” dodał.
„Pierwszy raz tutaj, musisz być aktywny na tej aplikacji.” Napisała znowu, uśmiechając się, mając nadzieję, że to dobry żart.
„To mój pierwszy raz, niektóre rzeczy nie są trudne do ogarnięcia, zdrowy rozsądek.” Przeczytała i nie wiedziała, co odpisać. „Mieszkasz tutaj w mieście S, prawda?” napisał, gdy nie odpisała.
„Tak.”
"Dobrze." Przeczytała jego wiadomość, nie wiedząc, co odpowiedzieć. "Jesteś piękna." Powiedział jej, trochę zaskoczony, że nie dostał od niej podziękowania.
"Umówmy się na randkę." W końcu napisała po krótkiej chwili.
"Zaproponuj miejsce." Odpowiedział, widząc, że chce przejść od razu do rzeczy.
"Nie znam jeszcze żadnego miejsca tutaj, żeby je wybrać."
"Więc nie jesteś stąd?" Zapytał, ale nie dostał od niej odpowiedzi.
"Cherry?" Bell szepnęła, gdy zauważyła, że Brie już zasnęła. Cherry odwróciła się do niej, chcąc wiedzieć, dlaczego ją woła. "On prosi mnie, żebym wybrała miejsce."
"Jak hotel?" Cherry chciała wiedzieć.
"Jak hotel?" Zignorowała jego ostatnie pytanie i odpowiedziała bezpośrednio 'Zaproponuj miejsce.'
"Tak." Zobaczyła jego odpowiedź i skinęła głową do Cherry.
"Pun," Cherry szepnęła.
"Pun?" Bell musiała zapytać.
"Tak, to nowy hotel, powinno być okej."
"Pun." Napisała do niego.
"Zajęło ci to trochę czasu, żeby wymyślić miejsce." Nie wiedziała, co odpowiedzieć. "Czy 19:00 ci pasuje?" Zapytał.
"19:00 kiedy?"
"W sobotę."
"Jutro, okej. Dobranoc." Napisała, bo była do tego przyzwyczajona, ale nie czekała na jego odpowiedź.
Schowała telefon do szuflady obok łóżka i położyła się obok swojej kuzynki, próbując znaleźć wygodną pozycję przed snem.
"Skończyłaś z nim pisać?" Cherry zapytała, patrząc znad swojego telefonu.
"Tak, umówiliśmy się na jutro, 19:00."
"Okej, jutro nam wszystko opowiesz." Cherry zachichotała.
"Dobranoc," powiedziała Belle, zanim w końcu położyła głowę na poduszce, myśląc o tym, jak on wygląda i jak to się potoczy.
Miała nadzieję, że jutro wszystko pójdzie dobrze.
SOBOTNI WIECZÓR
"Belle, chodź ze mną do pralni, proszę," Brie prosiła, ponieważ to była jej kolej na pranie w tym tygodniu.
"Zostaw ją, musi odpocząć na wieczór," powiedziała Cherry.
"To tylko pierwszy raz, to nie tak, jakby szła na walkę bokserską czy coś."
"Nie powinnam była wam o tym mówić." Belle uderzyła się w czoło, a dwie dziewczyny zaśmiały się.
"Idziesz ze mną?" Brie nadal pytała.
"Nie, przepraszam, już po szóstej, powinnam się szykować."
"Nie przepraszaj Belle, miała cały dzień, żeby to zrobić." Brie przewróciła oczami na słowa Cherry.
"Proszę pana, przeniosłam spotkanie, które kazał pan odwołać wczoraj, na dzisiaj." Kobieta weszła do biura z tabletem w ręku.
"Kiedy to będzie?" Zapytał mężczyzna, patrząc znad laptopa na swoim schludnie uporządkowanym biurku.
"Za dwadzieścia pięć minut, proszę pana." Odpowiedziała, a on spojrzał na zegarek.
"19:00?"
"Tak, proszę pana."
"Przełóż spotkanie." Powiedział, patrząc z powrotem na komputer.
"Ale proszę pana, już..." Przestała mówić, gdy na nią spojrzał, wiedziała, jak bardzo nie lubi powtarzać się, więc po prostu wyszła.
A/N
Hej, czytasz to, dzięki, że dotarłeś tak daleko, proszę nie przestawaj, wspieraj mnie w każdy możliwy sposób. Twoje recenzje, komentarze, krytyka, wszystko to, doceniam. Kocham cię.
Naprawdę, nie znam cię, ale czytasz, więc cię kocham.
Ostatnie Rozdziały
#130 Rozdział 130
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2025#129 Rozdział 129
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2025#128 Rozdział 128
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2025#127 Rozdział 127
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2025#126 Rozdział 126
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2025#125 Rozdział 125
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2025#124 Rozdział 124
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2025#123 Rozdział 123
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2025#122 Rozdział 122
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2025#121 Rozdział 121
Ostatnia Aktualizacja: 4/23/2025
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników












