
Mój pobyt z Alfą
Domunique White · Zakończone · 315.5k słów
Wstęp
Uśmiechnął się złośliwie i powiedział: „Polizać cię od góry do dołu”.
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, podniósł mnie, posadził na blacie, wcisnął się między moje nogi i zaczął mnie całować i lizać.
Jego język dotarł do mojej szyi, a ja zadrżałam. Byłam jeszcze bardziej mokra niż wcześniej.
Moje ciało robiło się gorące, zdrowy rozsądek zniknął, a ja przesunęłam biodra bliżej niego.
Dając mu do zrozumienia, że chcę jego palce w sobie. I zrobił to, wsunął jeden palec we mnie. Gdy zatraciłam się w przyjemności, wsunął kolejny palec.
„AHHHH... MOCNIEJ”, zatracona w przyjemności, byłam na skraju błagania o więcej.
Po rozwodzie Cleo obiecała sobie, że skończyła z mężczyznami. Ze względu na swoją przeszłość, postanowiła trzymać się z dala również od zmiennokształtnych. Nie chciała związku ani przyjaźni z mężczyzną czy zmiennokształtnym.
Jednak jej najlepsza przyjaciółka Jazz jest związana ze zmiennokształtnym. Zmiennokształtnym, który jest Betą najbardziej przerażającej watahy w Ameryce. Z jakiegoś powodu Cleo czuje się przyciągana do brata partnera swojej najlepszej przyjaciółki. Jak to bywa z losem, wybuchł pożar. Jazz i Cleo musiały zamieszkać z Alfą i Betą.
Valenzano pragnął swojej partnerki przez wiele lat. Pewnego dnia spotyka swoją partnerkę, która jest człowiekiem. Człowiekiem, który ma złe doświadczenia ze zmiennokształtnymi. Aby jej nie przestraszyć, West i jej najlepsza przyjaciółka Jazz trzymają w tajemnicy, że Cleo jest partnerką Valenzano.
Czy Cleo zgodzi się być partnerką Valenzano?
Przeczytaj pikantną historię, aby poznać odpowiedź.
Uwaga dla czytelników: ta książka zawiera mocne treści seksualne, wulgarny język i przemoc.
Rozdział 1
Cleo POV:
Siedzę i oglądam Jeepers Creepers, kiedy słyszę bing, bing, i mój telefon zaczyna dzwonić. To przypisany dzwonek Roberta; musi to być Robert, który się melduje. Patrzę na godzinę na telewizorze. Jest 20:00 czasu wschodniego, więc we Włoszech jest co najmniej 2:00 w nocy.
Dlaczego Robert nie śpi o 2 w nocy? Z trudem wstaję, żeby sięgnąć po telefon; ta ciąża daje mi w kość, bolą mnie stopy, plecy, piersi, i nie mogę się doczekać, aż Robert wróci. Podnoszę telefon i widzę, że to wiadomość multimedialna od Roberta.
Otwieram ją i serce mi zamiera. Po trzech dniach płaczu doszłam do wniosku, co powinnam zrobić. Myślałam, że zdążę wyjechać, zanim wróci z podróży służbowej. Słyszę, jak Robert wchodzi do domu; widzi moje walizki przy drzwiach.
"Hej, kochanie, dokąd się wybierasz?" zapytał.
"ODCHODZĘ, ROBERT!" krzyknęłam, przynosząc więcej walizek do drzwi.
"Co... dlaczego?" zapytał zdezorientowany.
"BO MÓJ GŁUPI MĄŻ!" wrzasnęłam na niego.
"Co ja, do cholery, zrobiłem?" zapytał, nadal zdezorientowany.
"NAPRAWDĘ, ROBERT!" powiedziałam, gotowa odciąć mu przyrodzenie.
"Kochanie, po prostu powiedz mi, co się stało," powiedział, błagając, ale nie zamierzam dać się nabrać na jego gierki.
Brzmi tak spokojnie, że mnie to wkurza. Nie wiem, czy to hormony ciążowe, czy fakt, że czuję się zraniona i zdradzona. Może to mieszanka obu. Żadna kobieta, zwłaszcza będąca w 14 tygodniu ciąży, nie powinna musieć radzić sobie z takim gównem. Delikatnie chwyta mnie i odwraca, bym spojrzała mu w oczy.
"Proszę, porozmawiaj ze mną," mówi, głaszcząc mój brzuch.
"Dobrze, wyjaśnij to." Wyciągnęłam telefon i pokazałam mu wiadomość, którą otrzymałam z jego telefonu. Widzę, że jego sekretarka trzyma jego telefon i robi zdjęcie.
"Wiadomość to zdjęcia ich w łóżku podczas jego podróży służbowej. Patrzy na ekran, a ja obserwuję, jak jego twarz blednie, gdy mówi bezgłośnie: "Co do cholery?" mówi, udając zszokowanego.
"TO WYGLĄDA, JAKBYŚ TY I VALLIE BYLI W ŁÓŻKU RAZEM!" krzyknęłam tak mocno, że zaczęło mi się robić niedobrze.
"Kochanie, to nie jest tak, jak to wygląda," powiedział, patrząc na zdjęcie.
Dlaczego, do cholery, jest tak spokojny? Jego ciężarna żona jest na skraju odejścia, bo jego dziwka sekretarka postanowiła przekroczyć granicę i wysłać mi zdjęcia ich razem.
Gdybym nie była w ciąży, spuściłabym jej łomot, nie dlatego, że była z nim w łóżku, ale dlatego, że miała czelność wysłać mi zdjęcia. Muszę się uspokoić, bo dużo stresu jest złe dla dziecka.
"Spójrz na zdjęcia; jestem w pełni ubrany," mówi, wskazując na ekran.
"Ale ona nie jest... i jeśli to nie jest tak, jak to wygląda, to nigdy nie powinieneś był się znaleźć w sytuacji, w której mogła zrobić zdjęcie i wysłać je do mnie," powiedziałam, teraz płacząc.
Wychodzę za drzwi, on mnie chwyta, a ja się wyrywam. Następną rzeczą, którą pamiętam, jest to, że budzę się w szpitalu. Widzę Roberta i moją najlepszą przyjaciółkę Jazz, patrzących na mnie ze smutkiem w oczach.
"Co się stało... Dlaczego jestem w szpitalu?" zapytałam, czując zawroty głowy.
"Miałaś wypadek, kochanie," mówi Robert z żalem w oczach.
"Jaki wypadek... czy z dzieckiem wszystko w porządku!?" zaczynam panikować.
"Spadłaś ze schodów w domu, kochanie... tak mi przykro," mówi Jazz, zaczynając płakać. Spojrzałam na Roberta, a on tylko pokręcił głową, jakby powstrzymywał łzy, i powiedział: "Dziecka już nie ma."
"CO DO CHOLERY MASZ NA MYŚLI, ŻE DZIECKA JUŻ NIE MA!" zaczęłam krzyczeć i dotykać brzucha, nie czując mojego dziecka.
"Upadłaś na brzuch, próbując wyjść z domu," powiedziała Jazz.
I wtedy wszystko do mnie wróciło – zdjęcia, kłótnia i moja chęć odejścia od niego. Po kilku godzinach płaczu i próbach pogodzenia się z wiadomością o naszej stracie, lekarz powiedział nam, że poronienie w 14 tygodniu jest ciężkie dla organizmu.
Nie mogę ponownie zajść w ciążę. Ze względu na sposób, w jaki doszło do poronienia, nie jest prawdopodobne, że będę mogła donosić ciążę do terminu. Z oświadczeniem lekarza straciłam nadzieje, marzenia i męża. Robert później rozwiódł się ze mną. Jego powodem było to, że nie mogłam dać mu dziedzica.
Dodał, że nadal mnie kocha, ale ma obowiązek wobec swojej rodziny i musi mieć potomka. Nigdy bym nie pomyślała, że w wieku 28 lat stracę wszystko, co było mi drogie.
Nie mogłam uwierzyć, że ten drań złożył pozew o rozwód, gdy byłam w szpitalu. Byłam w szpitalu przez dwa tygodnie. Nie wrócił, żeby mnie odwiedzić ani zadzwonić. Nie było go, żeby mnie odebrać i zabrać do domu, więc musiałam zadzwonić do Jazz, żeby po mnie przyszła. Ona też nie mogła się z nim skontaktować.
Obie martwiłyśmy się o niego. To się zmieniło, gdy dotarłyśmy do mojego domu. Wszystkie jego rzeczy zniknęły, a na stole w kuchni leżały papiery rozwodowe. W ciągu dwóch tygodni ten dupek złożył pozew o rozwód i się wyprowadził.
Po czterech godzinach płaczu podpisałam je bez czytania i wyjechałam z Jazz. Od tamtej pory nie widziałam ani nie słyszałam o Robercie, prawda jest taka, że nawet nie próbowałam go znaleźć.
To wszystko wydarzyło się dwa lata temu. Nadal mieszkałam z Jazz i jej szaloną osobowością. W rozwodzie przyznano mi dom i inne nieruchomości, ale nie mogłam znieść mieszkania tam, więc go sprzedałam. A inne nieruchomości oddałam na cele charytatywne.
Dwa długie lata bez żadnego męskiego towarzystwa. A dzisiejsza noc to ta, którą Jazz uważa, że powinnam to zmienić. Mam tylko nadzieję, że nie zostanę zraniona w tym procesie.
Ostatnie Rozdziały
#303 303
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#302 302
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#301 301
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#300 300
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#299 299
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#298 298
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#297 297
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#296 296
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#295 295
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#294 294
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Zaproszenie śmierci
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Bracia Varkas i ich Księżniczka
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Zawłaszczona przez Miliardera
Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.
„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”
„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.
Przełknęłam ślinę z trudem.
Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.
I podpisałam.
Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.
Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.












