
Mój Zbawca
Vicky Visagie · W trakcie · 341.1k słów
Wstęp
Czy nasza natychmiastowa fascynacja sobą będzie trwała długo, czy szybko się wypali? Czy moja przeszłość i moje niepewności staną między nami, czy może jego interesy nas rozdzielą? Jeśli zapytasz go, czym się zajmuje, powie, że jest właścicielem firmy. Ale jeśli naciskasz na niego, by opisał nielegalną część swojego biznesu, powie, że jest pierwszym pokoleniem mafii w rodzinie Marchetti. Czy stare rodziny mafijne dadzą mu spokój, czy wybuchnie wojna?
"Przycisnął moje ciało do blatu kuchennego i zdjął moje spodnie. Mogłam tylko na niego patrzeć. Był hipnotyzujący. Rozsunął moje uda i jęknął, tak, jęknął, gdy zobaczył moją mokrą cipkę. Zbliżył się, wciskając nos w moją mokrą cipkę i..."
Rozdział 1
Rachel
Uciekam przed moim byłym mężem. Tak, to już mój były mąż, ale on wciąż znajduje sposoby, żeby mnie dopaść. Mam dość fizycznej i emocjonalnej przemocy. Straciłam dziecko przez jego znęcanie się – to była kropla, która przelała czarę goryczy. Nie wiem nawet, czy jeszcze mogę mieć dzieci. Nie czekałam na wyniki badań w szpitalu. Chciałam tylko się stamtąd wydostać – ze szpitala i z tego małżeństwa. Po prostu uciec.
Złożyłam pozew o rozwód tydzień po poronieniu i, ku mojemu zaskoczeniu, on nie sprzeciwił się rozwodowi. Nie zastanawiałam się nad tym za długo. Cieszyłam się, że mogę od niego odejść, choć nawet po rozwodzie nie przestał mnie nękać. Musiałam przełknąć dumę i poprosić o pomoc. Nigdy nie powiedziałam rodzinie, co działo się w moim małżeństwie. Nie wspomniałam nawet o poronieniu. Zawsze mnie przed nim ostrzegali, ale ja ich nie słuchałam.
Mój brat był jedyną osobą, która nie rzuciła mi w twarz: „A nie mówiłem?”. Pomógł mi ułożyć plan i uciec. Skontaktował się ze swoim kumplem, który mieszka w Nowym Jorku, i zapytał, czy mogłabym u niego zostać, dopóki nie stanę na nogi. Kupił mi bilet w jedną stronę do Nowego Jorku. Na szczęście mój paszport i wiza były ważne jeszcze przez kilka lat. Z bratem uznaliśmy, że im dalej się oddalę, tym lepiej. Gdybym została w RPA, on zawsze mógłby mnie znaleźć. Przeniesienie się na inny kontynent trochę mu to utrudni.
Więc oto jestem, w drodze do Nowego Jorku. Sprzedałam całą biżuterię, którą dostawałam od niego na przeprosiny, i dzięki temu mam trochę grosza, żeby przetrwać kilka miesięcy, jeśli nie znajdę pracy. Zepsuł mi radość z otrzymywania biżuterii jako prezentu – zawsze będzie mi się to kojarzyło z gorzkim smakiem w ustach. Kolejna rzecz, którą mi odebrał.
Jestem na pokładzie samolotu w drodze do Nowego Jorku przez Dubaj, gdy nagle wyrywa mnie z zamyślenia głos stewardesy.
– Proszę pani, wszystko w porządku? – pyta z troską.
– Tak, dziękuję, ale dlaczego pani pyta?
– Płacze pani.
Dotykam twarzy i czuję wilgoć na skórze. Nie wiem, dlaczego płaczę. Czy to dlatego, że zmierzam ku wolności, czy może dlatego, że zostawiam za sobą wszystko i wszystkich, których znam?
– Naprawdę wszystko w porządku, dziękuję, że pani zapytała – odpowiadam, starając się uśmiechnąć.
– Czy mogę coś pani przynieść?
Zdecydowałam, że kieliszek wina pomoże mi przetrwać ten lot.
– Poproszę kieliszek wina – mówię cicho.
Stewardesa natychmiast przynosi mi wino i trochę precli.
– Dziękuję – uśmiecham się do niej.
– Cała przyjemność po mojej stronie – odpowiada uprzejmie.
Rozsiadam się wygodniej, delektując się winem i precelkami. Potem kładę głowę na oparciu i zasypiam jak kamień.
Przespałam większość lotu. Nie wiem, czy to przez wino, czy może jestem tak wyczerpana emocjonalnie i fizycznie, a może to wszystko razem wzięte.
Kiedy wylądowaliśmy, poczułam się trochę lepiej, choć byłam nieco zesztywniała po długim locie. Miałam jednak nowe spojrzenie na życie, nowe marzenia i determinację, by to wszystko się udało – by znaleźć pracę i ułożyć sobie życie. „Daj z siebie wszystko, Rachel, dasz radę, a jeśli będzie ciężko, pamiętaj: udawaj, aż ci się uda” – powtarzałam sobie w kółko. „Udawaj, aż ci się uda”. Siła woli ponad wszystko.
Massimo
Nazywam się Massimo Marchetti. Jestem synem Salvadora i Rossy Marchetti, którzy prowadzą legalny biznes restauracyjny. Podkreślam „legalny”, bo moja działalność… cóż, nie jest do końca zgodna z prawem. Buduję swoje przestępcze imperium, a moim głównym celem jest zostać głową wszystkich rodzin mafijnych w Nowym Jorku. Mój ojciec nigdy nie był w mafii ani dla niej nie pracował, więc nigdy nie rozumiał, skąd u mnie to pragnienie, by zostać mafijnym bossem. Ale ja po prostu taki jestem. Z całym pieniędzmi i władzą, jakie zdobyłem w Nowym Jorku, mogę powiedzieć, że to tylko kwestia czasu. Ciężko pracowałem, by dojść tu, gdzie jestem. I zostanę głową rodziny mafijnej, co do tego nie ma wątpliwości. Mój najlepszy przyjaciel, Damon, jest szefem zorganizowanych grup przestępczych w Nowym Jorku. Jak to możliwe, że jesteśmy przyjaciółmi, skoro robimy to samo, zapytacie? Otóż Damon i ja mamy jasne porozumienie – nie wchodzimy sobie w drogę, wręcz przeciwnie, wspieramy się. On chce, żebym został głową mafii, ma w tym swoje własne powody.
W życiu prywatnym, choć mam go niewiele, jestem dominujący i praktykuję BDSM. Trudno znaleźć kobiety, które naprawdę żyją tym stylem życia, a nie tylko udają, by dorwać się do moich pieniędzy albo później oskarżać mnie o napaść. To bardzo skomplikowana sytuacja. Jest jeden klub, do którego chodzę, gdy chcę się zabawić, ale nie bywam tam często. Po prostu nie mam na to czasu w moim zabieganym życiu.
Jeśli chodzi o miłość, nie jestem pewien, czy jest mi pisana. Miłość od pierwszego wejrzenia? W to akurat nie wierzę. Kobiety to dla mnie tylko rozproszenie, przeszkoda w interesach. Brzmię cynicznie, wiem, ale tak właśnie myślę. Jeśli kiedykolwiek miałbym się w kimś „zakochać”, ta osoba musiałaby być naprawdę wyjątkowa, niepowtarzalna. Kobiety często mawiają, że jeśli mężczyzna przyjedzie na białym koniu, to będzie ich rycerzem. Cóż, może jeśli kobieta przyjedzie do mnie na białym koniu, to się nad tym zastanowię. Poważnie się zastanowię.
Mam swoich ludzi, którzy dla mnie pracują, więc zawsze ktoś jest obok mnie. Nigdy nie jestem sam. Nie czuję potrzeby szukania kobiet czy nowych przyjaciół. Jestem zadowolony z tego, co mam.
Rachel
Wysiadłam z samolotu na lotnisku JFK i wzięłam głęboki oddech. Czy tak pachnie wolność? Kurczę, mam nadzieję, że tak!
Najpierw musiałam pozbyć się części ubrań, które miałam na sobie. W Kapsztadzie była zima, więc założyłam zimową krótką sukienkę, kurtkę, legginsy i długie kozaki. Na szczęście w bagażu podręcznym miałam sandały. Nie mam pojęcia, jak pamiętałam, żeby je spakować, ale cieszę się, że to zrobiłam. Wyobraźcie sobie chodzenie w tym upale w zimowych ciuchach! O nie, dziękuję bardzo. Poszłam do damskiej toalety, zdjęłam zimowe ubrania i włożyłam sandały. Sukienka wciąż była trochę ciężka, ale przynajmniej czułam się chłodniej. O rany, co za ulga, kiedy wychodziłam z toalety! Nowy Jork jest gorący jak piec, zdecydowanie nie jestem przyzwyczajona do takich temperatur.
Poszłam do odbioru bagażu i odebrałam wszystkie swoje walizki. Czułam ogromne podekscytowanie tym nowym rozdziałem w moim życiu. Serce biło mi jak młot, a w głowie kłębiły się myśli o tym, co mnie czeka – nowa przygoda, nowe możliwości, jakby cały świat stał przede mną otworem.
Najpierw trzeba było złapać Ubera i pojechać do kumpla mojego brata. Wsiadłam do samochodu i podałam kierowcy adres Hermana, przyjaciela mojego brata. Mieszka na Lower East Side. Nigdy go nie spotkałam, ale gdy brat o nim opowiadał, brzmiał jak naprawdę fajny gość. To miłe z jego strony, że pozwala mi u siebie zostać – taki gest to w Polsce rzadkość, więc tym bardziej doceniam jego otwartość.
Kiedy kierowca Ubera ruszył z parkingu, byłam kompletnie przytłoczona wszystkim, co widziałam. Wszystko było takie wielkie, ruchliwe i piękne, jak z pocztówki albo filmu. Przycisnęłam twarz do szyby, patrząc na mijające nas budynki i samochody. W głowie słyszałam tylko piosenkę Alicii Keys, Empire State of Mind, i te słowa:
„Kochanie, jestem z Nowego Jorku
Betonowa dżungla, gdzie rodzą się marzenia
Nie ma rzeczy, której nie możesz zrobić
Teraz jesteś w Nowym Jorku
Te ulice sprawią, że poczujesz się jak nowa
Światła cię zainspirują
Wznieśmy toast za Nowy Jork
Nowy Jork, Nowy Jork”
Te słowa odtwarzały się w mojej głowie w kółko, jak zdarta płyta. Kiedy dojechaliśmy do budynku, zobaczyłam kolejną żółtą taksówkę i poczułam ukłucie rozczarowania, że nie wzięłam jednej z nich na lotnisku. No bo jak to, być w Nowym Jorku i nie przejechać się legendarną żółtą taksówką? Zapisałam sobie w pamięci, żeby koniecznie to zrobić przy najbliższej okazji. Dojechaliśmy na Grand Street na Lower East Side, gdzie znajdowało się mieszkanie Hermana. Budynek wyglądał jak typowa nowojorska kamienica z brązowego piaskowca, dokładnie taka, jakie widuje się w filmach. Pomyślałam sobie: „No, to jest ten Nowy Jork, o którym wszyscy mówią!”
Wysiadłam z Ubera, wyciągnęłam bagaże, podziękowałam kierowcy i znalazłam odpowiednie mieszkanie. Drzwi otworzył dobrze zbudowany facet z brązowymi włosami i oczami. Był naprawdę przystojny, aż się zawstydziłam. Czy wszyscy w Nowym Jorku są tacy atrakcyjni? – pomyślałam, czując, jak policzki mi się czerwienią.
– Cześć, Rachel, jestem Herman. Wejdź, proszę – powiedział z szerokim uśmiechem, który od razu mnie uspokoił.
– Cześć, Herman. Dzięki – odpowiedziałam, trochę nieśmiało.
– Pomogę ci z bagażami, co? – zaproponował, a w jego głosie słychać było szczerą życzliwość.
– Dzięki, Herman, doceniam to – odparłam, wdzięczna za pomoc, bo walizki były ciężkie jak diabli.
Herman zaniósł moje torby do mojego pokoju. „Tu będziesz, Rachel. Zostawię cię, żebyś się rozpakowała, a ja będę w salonie” – powiedział Herman i wyszedł, dając mi czas na ogarnięcie rzeczy. Pokój był niewielki, ale na razie wystarczał. Kiedy skończyłam rozpakowywanie, poszłam do salonu, żeby znaleźć Hermana.
„O, jesteś” – powiedział, gdy weszłam do salonu.
„Jak minął ci lot?”
„Długi, ale już jestem i nie mogę się doczekać, żeby zacząć wszystko od nowa.”
„Chodź, usiądź, pogadamy. Mogę zaproponować ci wino?”
„Tak, poproszę.”
„Czerwone czy białe?”
„Wybierz ty” – odpowiedziałam. Usiadłam na brązowej kanapie w kształcie litery L przy oknie i wygodnie się rozsiadłam.
„Jakie masz plany?”
„No cóż, przede wszystkim chcę znaleźć pracę. Wiem, że mam doświadczenie w administracji, ale wezmę cokolwiek, dopóki się nie ustabilizuję i nie znajdę czegoś w swoim fachu.”
„Moja dziewczyna, Sally, widziała ogłoszenie o pracę jako baristka w kawiarni na Upper East Side, jeśli jesteś zainteresowana. To może cię zająć, póki nie znajdziesz czegoś innego.”
„Brzmi świetnie! Dzięki temu będę mogła też poszukać mieszkania, korzystając z oszczędności, które mam.”
„Nie spiesz się, Rachel, naprawdę nie ma pośpiechu. Obiecałem twojemu bratu, że możesz tu zostać, jak długo tylko potrzebujesz.”
„Dziękuję, Herman, ale nie, to będzie dla mnie dobre. Muszę stanąć na własne nogi, zacząć żyć na nowo i być niezależną.”
„Jak sobie życzysz. Dam ci adres tej kawiarni, to możesz tam jutro zajrzeć.”
„Dzięki, Herman.”
Siedzieliśmy i rozmawialiśmy o tym, czym on się zajmuje, gdzie pracuje jego dziewczyna Sally i jak poznał mojego brata. Wypiliśmy całą butelkę wina, gawędząc w najlepsze. Dwie godziny minęły, zanim się zorientowaliśmy. Zerknęłam na zegarek i powiedziałam Hermanowi, że idę wziąć prysznic i kładę się spać. Jet lag dawał mi się we znaki, a chciałam być w kawiarni wcześnie rano.
„Nie ma problemu, Rachel. Jeśli to możliwe, może zjemy jutro kolację razem? Poznasz Sally i pogadamy o wszystkim.”
„Postaram się być jutro wieczorem. Dziękuję, Herman. Dobranoc.”
„Dobranoc, Rachel.”
Poszłam do swojego pokoju, wzięłam kosmetyki i udałam się na wyczekiwany prysznic. Lot trwał 36 godzin z wszystkimi przesiadkami, czułam się lepka i brudna po podróży. Weszłam pod prysznic i zmyłam z siebie cały brud. Myjąc włosy, zaczęłam rozmyślać o moim byłym mężu. Czułam, jakby woda zmywała nie tylko kurz podróży, ale i jego, i całą przeszłość. Jestem w nowym kraju, nowym mieście, daleko od niego. Dam radę. Jutro pójdę do tej kawiarni z większą pewnością siebie, niż naprawdę czuję, i zdobędę tę pracę. To będzie początek – dobry początek. Kiedy położyłam się do łóżka, czułam się lżejsza, gotowa na jutro.
Ostatnie Rozdziały
#341 Rozdział 345
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#340 Rozdział 344
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#339 Rozdział 343
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#338 Rozdział 342
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#337 Rozdział 342
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#336 Rozdział 340
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#335 Rozdział 339
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#334 Rozdział 338
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#333 Rozdział 337
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#332 Rozdział 336
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025
Może Ci się spodobać 😍
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Zaproszenie śmierci
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.












