Moje Nowe Życie

Moje Nowe Życie

Stephanie Mills · Zakończone · 163.2k słów

1.2k
Gorące
14.4k
Wyświetlenia
855
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Uwięziona w miasteczku, którego nigdy nie wybrała, otoczona ludźmi, z którymi nie miała wyboru, Layla nauczyła się wcześnie, jak przetrwać.
Przez lata obserwowała i manipulowała, aby wszystko było takie, jakie powinno być, zanim jej dziadkowie stali się chciwi.
Teraz, w końcu, osiągnęła punkt, w którym nic z tego już jej nie dotyczyło, i mogła zacząć swoje życie oraz spróbować znaleźć miłość.
Przeszłość nie była już jej ciężarem.

To historia dziewczyny złamanej przez wybory innych—aż do momentu, gdy przejmuje kontrolę, odwraca sytuację i wyrusza, aby zdobyć życie, a nawet miłość, która w końcu jest jej własna.

Rozdział 1

      • Punkt widzenia Layli * * *

Właśnie przeprowadziliśmy się do nowego domu naprzeciwko klubu motocyklowego Wilków w Sapulpa, Oklahoma. Nie chciałam się przeprowadzać — nikt mnie jednak o zdanie nie pytał. Łatwiej jest po prostu się z tym pogodzić, pozwolić im myśleć, że jestem jakimś głupim dzieciakiem, któremu wszystko jedno.

Moja mama ma teraz nowego chłopaka i wydaje się być całkiem w porządku, chyba. Nie wchodzę z nim w interakcje zbytnio; trzymam dystans, jak zawsze.

Dwa lata temu mój tata zginął, chroniąc żonę prezesa Spirit MC podczas nieudanej akcji rywalizującego klubu. Stał tuż obok mnie i mojej matki chrzestnej, kiedy to się stało, osłaniając nas swoim ciałem. Dwie kule trafiły go w plecy i odszedł.

Nie jestem zła, że ją uratował — to moja matka chrzestna, a jej strata by mnie zniszczyła. Ale tęsknię za nim każdego dnia. To nie znaczy, że wymieniłabym czyjeś życie na jego powrót. Życie tak nie działa.

Podjeżdżam do domu na moim motocyklu, niski warkot silnika przecina cichą ulicę. Dom to trzykondygnacyjny budynek, który wymaga remontu, z łuszczącą się białą farbą i wyblakłymi niebieskimi obramowaniami. Oczywiście, mama wybrała miejsce, które trzeba naprawić. Może być ładny, kiedy zostanie wyremontowany, ale ja nie zamierzam kiwnąć palcem. Mam swoje plany i tylko kilka tygodni, żeby je zrealizować.

Piwniczne mieszkanie jest moje — moja własna przestrzeń, oddzielona od chaosu głównego domu, w którym mieszkają mama, jej chłopak i trzej młodsi bracia. Mam starszego brata, Ghosta, ale tata wysłał go gdzieś, kiedy byłam mała, z powodów, których nikt nigdy nie wyjaśnił.

Byliśmy blisko, kiedy tata żył, ale teraz? Ledwo od niego słyszę.

Biorę głęboki oddech, wciąż siedząc na motocyklu, i spoglądam na drugą stronę ulicy. Klub Wilków wygląda tam, jak rozległa chata z bali, która kiedyś była hotelem, przekształconym teraz w ich surową siedzibę. Kto pomyślał, że ładny hotel powinien być w takim mieście jak Sapulpa, to dla mnie zagadka. To miejsce to dziura, nie żadne turystyczne miejsce.

Faceci z klubu już się na mnie gapią, ich oczy śledzą mnie z werandy. Trzymam kask na głowie, na którym widnieje napis „Lód” w głębokim fioletowym i srebrnym kolorze, błyszczący w słońcu. Dostałam ten pseudonim, bo moje włosy zawsze miały biały, srebrzysty kolor, a radzenie sobie z nimi czterema uczyniło mnie zimną i sarkastyczną. Nie lubię większości ludzi. Cholera, nie możesz nawet ufać własnej matce.

Jestem ubrana w niebieskie dżinsy, czarną koszulkę na ramiączkach, skórzaną kurtkę i buty, gotowa na cokolwiek, co przyniesie ten dzień. Moja 9mm jest schowana w kaburze wewnątrz kurtki, a noże mam pochowane w kilku miejscach. Pijani motocykliści myślą, że mogą złapać kogo chcą i ujdzie im to na sucho — nie ze mną. Nauczyłam się bronić w trudny sposób.

„Layla, twoje rzeczy są już w twoim mieszkaniu na dole,” mówi mama, nawet nie podnosząc wzroku od tego, co rozpakowuje.

„Okej, dzięki,” odpowiadam, zmuszając się do uprzejmości. „Potrzebujecie pomocy?” Nie chcę pomagać, ale pytam, bo tak wypada, nie dlatego, że mi zależy.

„Nie, mamy to pod kontrolą,” mówi, lekceważąc mnie.

Wiedziałam, że tak powie. Nie lubi mnie za bardzo — jestem najstarsza z jej czworga dzieci, a ona zawsze rozpieszczała młodszych trzech: Travisa i Thomasa, 16-letnie bliźniaki, oraz Seana, który ma 15 lat. Są rozpuszczeni do granic możliwości, zawsze tacy byli. Ghost, mój najstarszy brat, jak wspomniałam, jest o 10 lat starszy ode mnie i gdzieś w wojsku.

Mama nie była zbyt często w domu, kiedy byłam młodsza. Znikała na miesiące, a potem pojawiała się znikąd z jednym czy dwoma dziećmi, twierdząc, że są taty. Rok po bliźniakach urodziła Seana. Jakby znikała na czas ciąży, a potem wracała, kiedy dzieci już były urodzone, wrzucając je w nasze życie, jakby nic się nie stało.

Zdejmuję kask, gdy rozmawiamy, pozwalając, by moje srebrne włosy opadły. Po drugiej stronie ulicy jeden z facetów z klubu mruczy: „Co do cholery, to dziewczyna.” Idioci. Jakby moja sylwetka tego nie zdradzała. Inny głos, bardziej szorstki, dodaje: „Będzie z nią kłopot. Lepiej trzymać się z daleka.”

Moja rodzina nie broni mnie. Nigdy tego nie robią. Odkąd tata umarł, musiałam radzić sobie sama. Dla nich jestem jakąś daleką kuzynką, którą tolerują, nie siostrą ani córką. Obracam się, żeby zobaczyć, kto mówi, i zauważam prezesa Wilków rozmawiającego z nowym chłopakiem mamy. Nawet on nie mówi ani słowa w mojej obronie. Bóg jeden wie, jakie kłamstwa mama mu o mnie naopowiadała.

Pierwsze ostrzeżenie, pomyślałam, patrząc na nich gniewnie, zanim ruszyłam w stronę domu i zeszłam schodami do mojego mieszkania.

Drzwi do piwnicy są liche, tani kawałek drewna, który będę musiała wymienić, jak tylko dostanę dostęp do pieniędzy, które zostawił mi tata. Samo mieszkanie nie jest złe. To nie jest jakaś wilgotna, pleśniowa piwnica — są duże okna, około metr na półtora, wpuszczające dużo światła. Mogę zawiesić moje zasłony i uczynić je swoim. Wchodzę do salonu i zaczynam otwierać okna wychodzące na ulicę, delikatny szum głosów z klubu dociera do mnie.

Prezes teraz rozmawia z moimi braćmi, coś o rekrutowaniu do MC. Dobrze dla nich. Nie obchodzi mnie, czy widzą, że się krzątam; jeszcze nie znalazłam moich zasłon i nie zamierzam się tym martwić.

Już rozpakowałam kuchnię i połowę mojej sypialni. Cztery pudła stoją w rogu: jedno z napisem „salon”, jedno „łazienka” i dwa oznaczone „pokój artystyczny”. Otwieram pudło z salonu i znajduję moje zasłony, zegar na ścianie pokazuje trochę po południu. Mam mnóstwo czasu, żeby wyskoczyć do sklepu po jedzenie, zanim zrobi się późno.

Postanowiłam zrobić przerwę i właśnie to zrobić. Chwyciłam klucze i ruszyłam do mojej Harleya, jej chrom błyszczał w południowym słońcu. Motocykl zaryczał pod moim ciałem. Przemierzając ulice małego miasteczka Sapulpa, wiatr smagał moją skórzaną kurtkę, pozwoliłam myślom wędrować. Miasteczko było tak nudne, jak się spodziewałam — wyblakłe witryny sklepowe, kilka barów i niewiele więcej.

Nagle, kątem oka, zauważyłam znajomą postać na chodniku. Wysoki, szerokie ramiona, z siwą brodą i znoszoną skórzaną kamizelką.

Wujek Rick? Pokręciłam głową, moje srebrne włosy łopotały na wietrze. Nie ma mowy. Nie widziałam go od ósmego roku życia, od kiedy tata wysłał Ghosta z powodu, którego nikt nigdy nie wyjaśnił. Muszę widzieć duchy przeszłości, której ledwo pamiętam.

Odsunęłam tę myśl i jechałam dalej, aż dotarłam na parking Walmartu, asfalt błyszczał w upale Oklahomy. Zatrzymałam się blisko wejścia, kopnęłam stopkę i wyłączyłam silnik. Ledwo zsiadłam z motocykla, kiedy za mną wjechała stara czarna ciężarówka, jej opony chrzęściły na luźnym żwirze.

Mój żołądek skręcił się, kiedy rozpoznałam wgnieciony błotnik i wyblakłą naklejkę Spirit MC na tylnej klapie. To była ciężarówka wujka Ricka. Więc jednak nie wyobrażałam sobie tego.

Zdjęłam kask, pozwalając włosom opaść na ramiona, i obserwowałam, jak wujek Rick wysiada z ciężarówki. Wyglądał starzej, niż go pamiętałam, ale jego obecność nadal niosła tę cichą siłę, której trzymałam się jako dziecko. Zanim zdążyłam przetworzyć, co się dzieje, szedł już w moją stronę, jego buty szurały po chodniku.

„Wujku Rick?” zapytałam. „Co tu robisz? Myślałam, że nie chcesz mieć z nami nic wspólnego.”

Jego twarz złagodniała, ale w jego oczach było coś ciężkiego i niewypowiedzianego. „To nieprawda, księżniczko,” powiedział. Sięgnął do ciężarówki i wyciągnął elegancki czarny laptop i tani telefon na kartę, podając mi je. „Mam dla ciebie plik do przeczytania. Jest na tym laptopie — zabezpieczony, żeby nikt inny nie mógł się do niego dostać. I weź ten telefon. Nie pozwól, żeby twoja mama go zobaczyła, Layla. Nie miała prawa zabrać was, a ten laptop wyjaśni dlaczego. Kocham cię, słyszysz? Zawsze cię kochałem. Będę pisał do ciebie codziennie, żeby sprawdzić, co u ciebie, a ty dzwoń do mnie, kiedy tylko będziesz mnie potrzebować. Jeśli będziesz w tarapatach, wyślij hasło „jednorożec”, a znajdę cię, gdziekolwiek będziesz.”

Patrzyłam na niego zdezorientowana. Moje palce zacisnęły się na laptopie i telefonie. „Też cię kocham, wujku,” wykrztusiłam. „Będę się meldować i dam znać, jeśli będę w tarapatach.”

„Też cię kocham, wujku. Będę się meldować i dam znać, jeśli będę w tarapatach.” Przytulił mnie, a potem odszedł. Cóż, to było krótkie, chyba jest zajęty.

Wsiadł z powrotem do swojej ciężarówki i odjechał.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

246.1k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

95k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.3k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

304k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.