Należąc do Lockharta

Należąc do Lockharta

Veejay · Zakończone · 243.8k słów

265
Gorące
75.5k
Wyświetlenia
1.7k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Zawsze się zastanawiałam, czy przypadkiem nie jestem przeklęta od urodzenia, bo pech, który mnie prześladuje, bywa tak absurdalny, że aż zakrawa na nadprzyrodzone.

Ludzie nazywają mnie komputerowym geniuszem, ale mój prawdziwy talent to coś, czego nikt nie widzi. Mówią, że jestem piękna, a ja i tak chowam to pod wielkimi jak po starszej siostrze ubraniami i całym górami kompleksów.

Po tym, jak kopnęłam w tyłek mojego zdradzającego chłopaka, jedyną stałą rzeczą w moim życiu została moja wysysająca duszę robota… dopóki i tego nie straciłam. A człowiek odpowiedzialny? Theron Lockhart.

Mój licealny prześladowca nie tylko wrócił — wrócił jako nowy prezes mojej firmy. A jego pierwszy „genialny” ruch zarządczy? Wywalić mnie i cały mój dział, jakby historia złośliwie postanowiła odegrać się na mnie jeszcze raz, tylko mocniej.

Nie poznał mnie, co powinno przynieść ulgę. Ale los najwyraźniej wciąż miał ochotę ciągnąć mnie za nos.

W jednej chwili ratował mnie przed spotkaniem z moim ex. W następnej po firmie poszła plotka: że jestem jego dziewczyną. A potem role się odwróciły, bo Theron musiał uniknąć skandalu, a ja byłam dla niego najlepszą opcją.

— Podaj swoją cenę — powiedział, a ten arogancki uśmieszek nawet mu nie drgnął.

— Chcesz z powrotem swoją pracę?

Nie zawahałam się ani sekundy.

— Zrób mnie dyrektorką. Dopiero wtedy będę udawać twoją kochającą dziewczynę.

Myślałam, że parsknie śmiechem. Nie spodziewałam się, że powie „tak”.

— Umowa stoi — odparł, wbijając we mnie wzrok.

— Tylko pamiętaj, Amaris Kennerly: kiedy podpiszesz ten kontrakt, należysz do mnie.

Rozdział 1

„To musi być jakiś koszmar” — mruknęłam pod nosem, kiedy przeszłam przez obrotowe drzwi do holu recepcyjnego.

Półkole moich współpracowników stało ściśnięte wokół mojego byłego chłopaka, a na ich twarzach przyklejone były uśmiechy, gdy robił teatrzyk z wręczania zaproszeń ślubnych. Gratulowali mu, jakby właśnie dostał Nobla, pompując ego, które kiedyś, głupia ja, sama karmiłam. Wyglądał na zadowolonego z siebie w szarym, szytym na miarę garniturze, który ewidentnie kosztował więcej, niż mógłby wyłożyć, chyba że jego bogata narzeczona pokryła rachunek — co prawie na pewno było prawdą.

Twarz miał świeżo ogoloną, popielaty blond zaczesany gładko do tyłu, a nawet paznokcie lśniły od manicure z aptekarską wręcz dokładnością. Chodząca, gadająca metamorfoza. Oczywiście na koszt jego absurdalnie bogatej przyszłej żony. Nienawidziłam go już wcześniej, ale teraz? Odraza wystrzeliła mi w kosmos.

Mrucząc kolejne przekleństwo, odbiłam w prawo i przykleiłam się do ściany, próbując wtopić się w cień, zanim ten nadęty bufon mnie zauważy. Ostatnie, czego potrzebowałam, to dokładać jeszcze cegiełkę do jego ego, już i tak napompowanego przez tłum.

— Ami! — zawołał, przeciągając moje imię jak dzwonek na następną rundę na boksie. Szczerze? To nie było dalekie od prawdy.

Od trzech miesięcy krążyliśmy wokół siebie, przerzucając się słownymi kuksańcami. A to? To był jego celowany strzał na ostateczny nokaut.

Zastygłam, aż nazbyt świadoma dziesiątek spojrzeń, które teraz wypalały mi plecy. Z zaciśniętymi zębami odwróciłam się i przykleiłam do twarzy kruchy uśmiech. — Ansel. Cóż za wykwintnie okropna niespodzianka.

Wypuścił suche chichnięcie i ruszył w moją stronę, trzymając w dłoni zaproszenie. — Och, Ami. Daj spokój z tą szopką. — Machnął ręką z takim lekceważeniem, jakbym była dowcipem, który już dawno mu się znudził. Krew zaczęła mi buzować. — Wiem, że nadal mnie chcesz. Musisz tylko pogodzić się z tym, że to nie twoja liga.

Zacisnęłam pięści wzdłuż ciała. Chęć, żeby przywalić mu w tę zadowoloną mordę, stawała się niebezpiecznie realna. — Chcę cię z powrotem? Ty się w ogóle słyszysz? Kto, do cholery, chciałby zdradzającego, manipulującego—

— Nie róbmy dramatu, kochanie. — Uciął mi, wsadzając dłoń na kilka centymetrów od mojej twarzy i zmuszając mnie, żebym się cofnęła. — Co było, minęło. — Wyciągnął zaproszenie ślubne. — Weź to jako gałązkę oliwną.

Gałązka oliwna, jasne. Ta cała „zgoda” była jak plaster na złamaną nogę. To nie była żadna propozycja pokoju. On chciał mnie tam mieć, żebym mogła patrzeć, jak paraduje ze swoją dziedziczką jak z trofeum. Chciał mi wetrzeć w twarz, że on „awansował”, a ja zostałam w tyle.

Stado soczystych przekleństw cisnęło mi się na język, ale zanim zdążyłam je wypluć, napięcie przeciął głos za moimi plecami.

— Ona będzie — oznajmiła Romilly, a jej głos był ostry i niewzruszony. Stanęła obok mnie, wpatrzona w Ansela, a swoje kręcone brązowe włosy przerzuciła pewnie przez jedno ramię. Jedną rękę oparła na biodrze jak rewolwerowiec przed pojedynkiem. — Przyjmuje twoje zaproszenie.

Odwróciłam się do niej z szeroko otwartymi oczami. — Romilly, co ty, do cholery, wyprawiasz? — syknęłam.

Puściła do mnie oko, nie odrywając wzroku od Ansela. — Ja też idę — dodała. — Tylko dopilnuj, żeby nasze zaproszenia były z osobą towarzyszącą.

Brwi Ansela uniosły się w rozbawieniu. — Osoba towarzysząca? Mam uwierzyć, że ona — dźgnął palcem w moją stronę — ma kogoś?

Otworzyłam usta, ale Romilly mnie ubiegła. — Ma. — Jej głos ani drgnął. — Pójdzie ze swoim chłopakiem.

Stałam jak wryta, niezdolna wydusić z siebie choćby jednego słowa, kiedy Ansel parsknął niedowierzająco.

— No, to się zapowiada ciekawie. — Wcisnął zaproszenia w ręce Romilly, obrócił się na pięcie i zanim mój mózg zdążył nadążyć, z nonszalanckim krokiem wrócił do swojej paczki współpracowników.

Gorąco uderzyło mi do policzków nie ze wstydu, tylko ze złości. Chwyciłam pasek torby Romilly i szarpnęłam ją do najbliższej klatki schodowej.

— Co ty, do diabła, wyprawiasz, Romilly? — wydarłam się na pół szeptem, na pół krzykiem.

Przewróciła oczami, jakby ją to w ogóle nie ruszało.

— Wyluzuj. Czas, żebyś pokazała mu, że nie boisz się stanąć z nim twarzą w twarz.

Zrobiłam wielkie oczy.

— Dając mu idealną okazję, żeby mnie upokorzyć?

Spojrzała na mnie znacząco.

— Kiedy ostatnio miałaś na sobie prawdziwy makijaż i sukienkę? I nie, krem BB i pomadka ochronna się nie liczą. Tak samo jak ta za duża bluza, w którą praktycznie się wprowadziłaś.

Wyrwał mi się słaby, bezradny chichot.

— Nosiłam sukienki, kiedy z nim byłam.

— A potem złamał ci serce i przestałaś. — Jej uśmieszek był irytująco pewny siebie. — Przyznaj, Ami. Pozwoliłaś mu wygrać.

Złość we mnie skoczyła jak iskra.

— To nie jest żadna pieprzona gra.

— Jest — odbiła. Jej wzrok przejechał po moim dzisiejszym „wydaniu”: niechlujny kok, sprana kurtka, prastary żółty T-shirt, szara spódnica do kostek i zdarte trampki. — I grasz tak, jakbyś chciała przegrać. Czas zmienić zasady.

Otworzyłam usta, żeby się kłócić, ale ona obróciła się na pięcie i ruszyła w dół schodów. Poszłam za nią, kipiąc. Jak niby miałam „oddać”? Ansel żenił się z kimś z królewskich sfer, a ja kurczowo trzymałam się emocjonalnych odłamków i rachunków opłacanych na styk.

Jedyne, co jako tako trzymało mnie w pionie, to praca. Praca w Lockhart Digital Entertainment zawsze była marzeniem, nawet jeśli utknęłam w najgorszym dziale, jaki można sobie wyobrazić, przy biurku zakopanym w piwnicy.

Ansel, który nie potrafił sklecić porządnego zdania bez potknięcia, jakimś cudem wylądował na stanowisku kierowniczym dosłownie znikąd. Oczarował rekrutera, cyk — i proszę, pan menedżer. A ja nawet nie byłam pewna, jak właściwie brzmi mój tytuł.

Westchnęłam i powlokłam się za Romilly korytarzem do naszego biura — oficjalnie nazywało się Działem Weryfikacji Danych, a nieoficjalnie: Pokoikiem Recyklingu. Dnie spędzałyśmy na przeglądaniu odrzuconych albo ledwo żywych projektów. Glamour? Żaden. Konieczne do przetrwania? Jak najbardziej.

Pchnęłam drzwi i weszłam do ciasnego pokoju, gdzie pięć biurek upchnięto jedno przy drugim. Reszta zespołu już była na miejscu. Przeszłam do swojego stanowiska, włączyłam komputer i dopiero wtedy zauważyłam ten przytłaczający bezruch.

Tallis Montclair, nasza liderka, stała przy swoim biurku i była blada jak ściana. Uśmiechnęła się do nas z zaciśniętymi wargami.

— Co się dzieje? — zapytałam ostrożnie.

— Słyszeliście, że mamy nowego prezesa… prawda? — zapytała.

Rzadko nadążałam za firmową polityką, ale Romilly weszła jej w słowo:

— Ta, słyszałam. Syn pana Jaretha Lockharta przejął stery. Podobno jest strasznie przystojny — dodała z rozmarzonym tonem.

Tallis wydała z siebie wysoki, odrobinę histeryczny śmiech.

— Tak, cóż. Pan Theron Lockhart jest… atrakcyjny, owszem.

Żołądek mi opadł na dźwięk tego imienia. Nie. To nie mógł być ten Theron Lockhart. Ten, który zamienił moje licealne lata w koszmar. Czy mógł?

Tallis wciągnęła powietrze drżąco.

— W każdym razie wprowadził pewne… zmiany.

Zawiesiła głos, przełknęła ślinę, a potem powiedziała słowa, których nikt nie chciał usłyszeć.

— Wszyscy zostaliśmy zwolnieni.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.1k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.9m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

25.2k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

36.9k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

75.5k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

244.9k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

94.7k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

756.4k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

328.5k Wyświetlenia · Zakończone · Tintedverry
W Ravencrest High wszyscy znają jedną zasadę: trzymać się z daleka od Rydera Aldricha Steinmanna. To najbardziej budzący strach zły chłopak w całej szkole — chłodny, nieobliczalny i całkowicie nietykalny. Kiedy więc zjadliwa plotka grozi zniszczeniem reputacji Raisy Tyli Petrovej, cicha prymuska robi coś niewyobrażalnego — prosi go, żeby udawał jej chłopaka.

To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.

Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Śmierć przez Oddychanie

Śmierć przez Oddychanie

11k Wyświetlenia · Zakończone · arianniahrain
Gdy śmiercionośny wirus zniszczył cywilizację, z ruin powstał nowy świat — świat rządzony przez Alfów.

Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.

Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.

Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.

W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.

Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.

To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.

Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?

A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?

To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.

Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

244k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?