
Narzeczona Wampira (Seria Mroczna Rada Księga 1)
Anna Kendra · Zakończone · 76.2k słów
Wstęp
Alina Deluca prowadzi normalne życie na północy Kalifornii. Przynajmniej taką wersję przedstawia światu. W jej hipnotyzujących szmaragdowych oczach kryją się jednak koszmary, o których nigdy nie mogłaby mówić, nawet gdyby miało ją to zabić.
Erick Stayton, książę wampirów, jest jej koszmarem. Dla niej był tylko zimnym, dzikim drapieżnikiem, który pragnął jej krwi i odebrał jej wszystko podczas tej jednej traumatycznej nocy cztery lata temu. Problem w tym, że jest przeznaczona na jego żonę.
Zbierając całą swoją siłę, aby naprawić swoje chaotyczne życie, zostaje wplątana w odwieczny konflikt i walkę o władzę o niewyobrażalnych proporcjach. Co dziwne, zaczyna łączyć ją z Erickiem coś, czego nigdy by się nie spodziewała. Nagle wszystko nie jest takie, jak się wydaje.
Czy Erick jest bezdusznym potworem, za jakiego uważa go Alina? Czy prawo wampirów ustanowione eony temu doprowadzi do zagłady całej rasy wampirów? Czy w tych najkrwawszych czasach rozkwitnie gorąca namiętność?
Rozdział 1
- urodziny Ericka
ERICK
„Nienawidzę, że nie możesz zostać na moje urodziny” – powiedziałem, patrząc, jak mój młodszy kuzyn pakuje swoje rzeczy.
„Erick, kocham cię, ale cieszę się, że nie zostaję” – odparł Jordan, składając kolejny t-shirt z Eminemem. „To nie o ciebie chodzi, uwierz mi, ale jeśli będę musiał słuchać Nile'a gadającego o rozmiarach biustów jeszcze przez minutę, to chyba go zamorduję.”
„Tak, nie jesteś jedyny” – podrapałem się po karku, a Jordan spojrzał na mnie z niedowierzaniem. „Co?”
„Dlaczego w ogóle się z nimi przyjaźnisz, skoro ich nie znosisz?” – zapytał.
„Bo ich rodzice to wpływowi politycy, a przyjaźń z nimi pomaga tacie zdobyć dużą część ich głosów” – odpowiedziałem. To prawda. Ojciec Nile'a szczególnie ma poparcie dużej części wampirzej populacji i pomagają nam mocniej egzekwować prawa w umysłach niektórych najstarszych z naszej rasy.
„Ale wujek jest królem. Nie potrzebuje poparcia” – zauważył Jordan, teraz już spakowany i gotowy do wyjścia.
„Jordan, jesteś jeszcze dzieckiem. Musisz się wiele nauczyć, jeśli chcesz przetrwać w naszym świecie” – wskazałem mu krzesło naprzeciwko mnie.
Byliśmy w pokoju Jordana, który jest właściwie jednym z pokoi gościnnych w naszym zamku. Matka Jordana, Kiara, i moja matka, królowa Kenna, są siostrami, co czyni Jordana moim kuzynem. Ale Jordan jest ode mnie młodszy o rok. Z powodu wewnętrznych problemów w jego ojcowskim klanie, ciocia Kiara i Jordan muszą wyjechać wcześniej, aby zająć się problemem. To smutne, biorąc pod uwagę, że jutro są moje 21. urodziny, a obecność Jordana byłaby fajna. Młodszy czy nie, zdecydowanie był bardziej rozsądny z nas dwóch.
„Jestem tylko rok młodszy od ciebie. To nie czyni mnie dzieckiem!” – zmarszczył brwi, ale wziął szklankę krwi, którą mu podałem. „A tak w ogóle, czy twoja narzeczona przyjedzie?”
Zatrzymałem szklankę przy ustach. Chociaż Alina Deluca nie była już drażliwym tematem, nie byliśmy dokładnie najlepszymi przyjaciółmi.
A czyja to wina? – przypomniało mi sumienie.
Prawda, nie ułatwiłem jej tego. Alina i ja byliśmy zaręczeni zaraz po jej narodzinach. Chociaż urodziła się jako człowiek, jej matka, Sheena Deluca, była potomkinią klanu Cain, jednego z naszych najsilniejszych sojuszników i jednej z rodzin szlacheckich, co czyni ją szlachetnie urodzoną. Poza tym, Sheena i moja matka miały głęboką przyjaźń, której niewielu rozumiało. Więc Alina była idealną narzeczoną dla mnie pod każdym względem. Z wyjątkiem tego, że w ogóle się nie dogadujemy.
Zawsze trudno mi było uwierzyć, że moi rodzice podjęli najważniejszą decyzję w moim życiu. Ale z drugiej strony, nie myśleli o tym, czy Alina i ja jesteśmy kompatybilni, tylko czy Alina będzie dobrą królową. Ten aspekt nigdy mi nie odpowiadał i w pewien sposób dorastałem, obwiniając ją za moje nieszczęścia. Pozwalałem nawet mojej paczce „przyjaciół” ją dręczyć, mimo że wiedziałem, jak surowi mogą być. Byłem wobec niej wrogo nastawiony przez całe jej życie, mimo że była równie bezradna w tej sprawie jak ja. Zajęło mi trochę czasu, aby to zrozumieć, ale kiedy już to zrobiłem, zdystansowałem się od niej, dając sobie i jej wystarczająco dużo czasu, aby przyzwyczaić się do myśli, że spędzimy razem resztę życia, niezależnie od tego, jak bardzo tego nie chcemy. Ale przez ostatnie kilka miesięcy, spędzenie reszty życia z nią nie brzmi już tak źle.
„Halo, Erick!”
Głos Jordana wyrwał mnie z transu i zauważyłem, że wciąż siedzę w tej samej pozycji, trzymając szklankę przy ustach.
„Wow! Wystarczyło, że wspomniałem jej imię, a mój brat zaczyna o niej marzyć. Czy ona naprawdę jest taka ładna? Kiedy mogę ją poznać?” Nagle, Jordan nie wydawał mi się już tak sympatyczny.
„Zamknij się, smarku!” Wypiłem łyk ze szklanki. „Mam ważniejsze rzeczy do przemyślenia.”
„Dobra. To teraz powiesz mi, czy twoja narzeczona przyjedzie, czy nie?” Jordan zapytał ponownie.
„Prawdopodobnie nie. Nie dogadujemy się zbyt dobrze.” Co za niedopowiedzenie.
„A dlaczego?” Spojrzał na mnie sceptycznie.
„Po prostu.”
„Po prostu nie liczy się jako powód. Więc czy to, co powiedziała ciocia, jest prawdą?” zapytał.
To przykuło moją uwagę. „Co dokładnie powiedziała ci moja matka?”
Na jego twarzy pojawił się złośliwy uśmiech. „Najpierw powiedz mi swój powód.”
„Co ty, pięciolatek? Chcę cukierki w zamian za sekret.” Zadrwiłem głosem dziecka.
„Nie brzmiałem tak!” Jordan warknął. „I zazwyczaj miałem przydatne informacje; musisz to przyznać.”
„Przyznaję.” Westchnąłem. Jordan zawsze był maminsynkiem, zawsze trzymał się swojej mamy jak mały kawałek gumy do żucia. Dlatego właśnie słyszał większość rozmów dorosłych, a ponieważ był jeszcze tak młody, dorośli nie zwracali na niego uwagi i omawiali wszelkie sekrety przy nim, które potem sumiennie przekazywał mi w zamian za słodycze, które teleportowałem dla niego z całego świata. „A powód, dla którego się nie dogadujemy, jest najbardziej oczywisty na świecie! Jestem wampirzym królewiczem, a ona jest człowiekiem.”
„Człowiekiem, który jest potomkiem wampirzej szlachty i to potężnej.” Jordan poprawił.
„Wciąż człowiekiem,” odparłem.
„Serio?” Jordan zirytowany. „Kto tu teraz zachowuje się jak pięciolatek?”
Miał rację, ale nie chciałem przyznać przed moim młodszym bratem, że moje uczucia do Aliny zmieniają się od jakiegoś czasu, zwłaszcza gdy dopiero to sobie uświadomiłem. Stałem się bardziej świadomy jej obecności, zacząłem widzieć ją jako kobietę, a nie tylko jako człowieka. Każdy z odrobiną rozumu mógłby teraz zauważyć, że te uczucia nie rozwijały się z dnia na dzień; to zawsze ja ją odpychałem z powodu naszych różnic.
„Możemy zmienić temat? Wyjeżdżasz na nie wiadomo jak długo, a to nie jest odpowiedni moment na omawianie mojej narzeczonej.” Wskazałem głową w stronę drzwi, gdy tylko usłyszałem bardzo znajomy śmiech na korytarzu.
Chwilę później do pokoju gościnnego weszli Nile, Justin, Keith i Jacob, trzymając w rękach szklanki z whisky i śmiejąc się z jakiegoś głupiego żartu, który zrobił Nile. Nile Thunderstorm zachowywał się jak lider naszej małej grupy, chociaż nawet on musiał mnie słuchać. Miał ponad sześć stóp wzrostu, ciemnoczerwone włosy, które wyglądały prawie na czarne, i był kompletnym kobieciarzem, nie zważającym na nasze zasady i regulacje. Myślał, że może wyjść z każdej opresji dzięki swojej mocy i uczył innych, by robili to samo. Picie bezpośrednio od człowieka było zabronione przez mojego ojca z powodu ryzyka ujawnienia, chyba że piło się od kogoś, kto już o nas wie i jest zobowiązany do zachowania tajemnicy, ale wielokrotnie zauważyłem Nile'a i Jacoba pijących od naszych kolegów z klasy, a co gorsza, często robili to w miejscach o wysokim ryzyku ujawnienia. Nile twierdził, że dreszczyk emocji związany z prawie złapaniem go utrzymuje go w rozrywce.
Justin i Keith byli trochę... spokojniejsi. Oni też łamali mnóstwo zasad, ale starali się powstrzymywać od robienia czegoś zbyt ekscytującego. I nie trzeba być geniuszem, żeby wiedzieć, że jedynym powodem, dla którego trzymają mnie na czele swojej grupy, jest to, że jestem przyszłym królem z mocą zdegradowania ich z ich pozycji, jeśli uznam to za konieczne. Woleliby podążać za Nilem, ponieważ jest znacznie fajniejszym liderem.
„Hej Erick!” Nile podszedł, żeby mnie uściskać. „Wszystkiego najlepszego, stary! Dziś kończysz słodkie dwadzieścia jeden.”
„Jak bardzo jesteś głupi?” Jordan uśmiechnął się uprzejmie. „To jest słodkie szesnaście, nie słodkie dwadzieścia jeden.”
„Zamknij się, dzieciaku,” Nile uśmiechnął się równie uprzejmie. „Jeśli mówię, że to słodkie dwadzieścia jeden, to jest słodkie dwadzieścia jeden! A Erick, stary, musisz to zobaczyć.”
Poszedłem za Nilem i resztą z pokoju gościnnego, a Jordan szedł tuż za mną, podejrzenia rosły w mojej głowie, dlaczego chłopcy ciągle patrzyli na mnie i śmiali się. Jednak powód stał się krystalicznie jasny, gdy tylko dotarłem do głównego korytarza z balkonem wychodzącym na wielką salę.
„Dlaczego, do cholery, wszystko się błyszczy?”
Nie mogąc się już powstrzymać, wszyscy oprócz mnie wybuchnęli głośnym śmiechem, w tym Jordan.
„Wszystkiego najlepszego, Erick.” Justin, czarnowłosy, niebieskooki sportowiec z naszej grupy, powiedział mi między śmiechem.
Zmrużyłem oczy na dekoratorów, którzy właśnie wieszali błyszczące złote zasłony, i teleportowałem się do wielkiej sali, śmiech moich przyjaciół był wyraźnie słyszalny z tej odległości. Rozejrzałem się za winowajcą, ale zajęło mi chwilę, zanim ją zauważyłem.
Ukrywająca się za jednym z dużych filarów po stronie wielkiej sali była nie kto inny jak moja druga starsza siostra, Susan Stayton, która zaczęła uciekać w przeciwnym kierunku, gdy tylko mnie zobaczyła.
„O nie, nie uciekniesz!” Teleportowałem się prosto na jej drogę, a ponieważ patrzyła za siebie, śledząc moje ruchy, nie zauważyła mnie przed sobą i wpadła prosto na mnie.
Nie udało mi się utrzymać równowagi z jej ciężarem wpadającym na mnie, i oboje wpadliśmy do dużego pudełka za nami, natychmiast pokrywając się większą ilością brokatu i światełek. Susan nie mogła przestać się śmiać, podczas gdy drugi winowajca, moja najstarsza siostra, Athena, wyszła zza innego filaru, śmiejąc się z naszego stanu.
„Brokat i światełka! Serio?” powiedziałem, wypluwając światełko, które wpadło mi do ust. „I dlaczego nikt mnie wcześniej nie poinformował?”
„Gdzie byłaby w tym zabawa?” Athena powiedziała, podchodząc do nas i pomagając Susan wyjść z pudełka.
„Dokładnie!” Susan uśmiechnęła się. „Chciałyśmy zobaczyć twoją minę, kiedy w końcu zejdziesz na imprezę. Miało być epicko!”
„Cóż, szkoda, że dowiedziałem się o tym na czas.” Wyszedłem z pudełka po Susan i otrzepałem się, a stos brokatowych rzeczy spadł na otaczającą podłogę. „Teraz idźcie zmienić te cholerne dekoracje!”
„Nie ma mowy!” Athena zaprotestowała. „Poczekaj, aż zobaczysz końcowy efekt. Pokochasz to, obiecuję.”
„Tak! W końcu, jak często nasz brat kończy dwadzieścia jeden lat?” Susan objęła mnie jednym ramieniem, podczas gdy Athena zrobiła to samo z drugiej strony. „Jeszcze cztery lata i będziesz królem! Nie mogę uwierzyć, że już tak dorosłeś. Prawda, Athena?”
„Zdecydowanie nie. Dla nas zawsze będziesz naszym małym dzieciakiem!” Athena potwierdziła.
„Brzmicie teraz dokładnie jak mama z tym 'zawsze będziesz moim małym dzieckiem' przemówieniem.” Powiedziałem im, gdy zaczęliśmy iść w stronę chłopaków, którzy właśnie zeszli po schodach.
„Nieprawda!” obie dziewczyny powiedziały jednocześnie.
„Hej! Dlaczego Erick ma mieć całą zabawę? Przekażcie panie dalej, stary!” Kto inny mógłby zrobić taki złośliwy komentarz, jeśli nie Nile?
„Na twoim miejscu uważałabym na słowa, chłopczyku.” Athena zganiła go. „Nie chciałabym przypadkiem...” Wyciągnęła ręce, a jej dłoń zaczęła świecić na czerwono, co sprawiło, że Nile odskoczył od niej. Athena miała moc podgrzewania wszystkiego, czego dotknęła. Nie była to bezpośrednia manifestacja mocy ognia, ale było to całkiem blisko. I było to całkiem fajne.
Susan była zupełnym przeciwieństwem Athene. Miała moc zamrażania wody w lód. Moce wampirów zazwyczaj były powiązane z ich osobowością. Athena była aktywna, zawsze radosna, zawsze biegała dookoła, więc jej zdolność do podgrzewania rzeczy nie była zaskoczeniem. Susan z kolei była introwertyczką w rodzinie. Wolała czytać książki niż plotkować o najnowszych trendach w modzie damskiej, więc jej zdolność do kontrolowania lodu również była akceptowalna. Ja jakoś wydawałem się być wyjątkiem z moim darem teleportacji i niewielką ilością telekinezy.
„Dobra, ludzie, musimy wrócić do dekoracji. Goście mają przybyć o 8 wieczorem.” Susan powiedziała. „Chodź, Athena, idziemy.”
„Do zobaczenia na imprezie, przegrywy.” Athena powiedziała moim przyjaciołom, zanim zwróciła się do mnie i pocałowała mnie w policzek. Potem poszła wesoło z Susan.
„Stary, gdyby randkowanie z siostrą najlepszego przyjaciela nie było przeciwko kodeksowi kumpli, całkowicie poszedłbym za Atheną.” Justin westchnął, przeczesując swoje brudnoblond włosy rękami.
„Stary, przestań marzyć, ona jest mężatką.” Jordan powiedział mu.
„Chłopaki!” Wszyscy spojrzeliśmy w stronę schodów, gdzie dwóch służących niosło ciężkie torby w stronę drzwi wejściowych, a moja mama i ciocia schodziły po schodach. Ciocia Kiara była prawie sto lat młodsza od mojej matki, ale wyglądały prawie jak bliźniaczki. Jedyną zauważalną różnicą między nimi była fryzura. Ciocia Kiara lubiła krótkie włosy, podczas gdy moja mama wolała długie.
„Już wyjeżdżacie?” zapytałem, zbliżając się do nich, a za mną szedł Jordan.
„Tak, kochanie,” ciocia podeszła i objęła mnie. „Wiesz, że zostałabym, gdyby nie było nagłego wypadku. Wszystkiego najlepszego, kochanie. Obyś miał długie i szczęśliwe życie przed sobą i stał się mężczyzną, z którego wszyscy będą dumni.” Powiedziała, gdy odsunęła się ode mnie.
„Dziękuję.” Uśmiechnąłem się, gdy wszyscy kierowaliśmy się w stronę drzwi wejściowych.
„Dzwoń, jak tylko wszystko będzie pod kontrolą. Nie, skreśl to. Dzwoń co godzinę, żeby mnie informować i powiedz, jeśli będziesz potrzebować pomocy.” Mama powiedziała cioci Kiarze, gdy schodziliśmy po schodach i kierowaliśmy się w stronę czekającego samochodu.
„Będę, Kenna. Nie martw się; jestem pewna, że opanujemy sytuację do przyszłego tygodnia.” Ciocia Kiara wsiadła do swojego samochodu i pomachała mamie na pożegnanie, gdy odjeżdżała. Drugi samochód wjechał na podjazd i zatrzymał się przed nami.
„Dbaj o swoją mamę dla mnie, dobrze kochanie? I bądź bardzo ostrożny. Nie chodź nigdzie bez ochrony, upewnij się, że twój pokój jest dobrze strzeżony i―”
„Ciociu Kenna, będę w porządku. Proszę, nie martw się tak bardzo. To urodziny Ericka i nie chcę, żebyś przegapiła zabawę.” Jordan przytulił moją mamę, zanim podszedł do mnie.
„Do zobaczenia, Jordan. Mam nadzieję, że szybko się odezwiesz.” Przytuliłem go, zanim wsiadł do swojego samochodu.
„Na pewno. Spróbuję skontaktować się z tobą, jak tylko sytuacja się trochę uspokoi.” Jordan pomachał na pożegnanie, gdy jego samochód odjeżdżał z podjazdu.
„Więc Erick,” Nile klepnął mnie po plecach, stając obok mnie. „Wygląda na to, że jesteś teraz na naszej łasce.” Zażartował.
Żałuję, że wtedy nie wiedziałem, jak prawdziwe były jego słowa i że noc moich dwudziestych pierwszych urodzin będzie tą, która na zawsze zmieni moje i Aliny życie.
Ostatnie Rozdziały
#47 Na ostatnie Boże Narodzenie - bonus świąteczny dla panny młodej wampira
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#46 Sekretny Mikołaj
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#45 Wywiad dla panny młodej wampira
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#44 Wielka ucieczka Erika i Aliny
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#43 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#42 Rozdział 41
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#41 Rozdział 40
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#40 Rozdział 39
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#39 Rozdział 38
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#38 Rozdział 37
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?












