Nasza Luna, Nasza Partnerka

Nasza Luna, Nasza Partnerka

Linda Middleman · Zakończone · 190.4k słów

542
Gorące
75.6k
Wyświetlenia
4.8k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Piękna” szepcze Ares z uśmiechem.

„Absolutnie oszałamiająca” odpowiada Eros, biorąc moją dłoń i składając na niej słodki, delikatny pocałunek.

„Dziękuję” rumienię się. „Wy też jesteście przystojni”.

„Ale ty, nasza piękna partnerko, przyćmiewasz wszystkich” szepcze Ares, przyciągając mnie do siebie i pieczętując nasze usta pocałunkiem.

Athena Moonblood to dziewczyna bez stada i rodziny. Po zaakceptowaniu odrzucenia przez swojego partnera, Athena zmaga się z trudnościami, aż pojawia się jej Druga Szansa na Miłość.

Ares i Eros Moonheart to bliźniaczy Alfy z Plemienia Mistycznego Cienia, którzy szukają swojej Partnerki. Zmuszeni do uczestnictwa w corocznym balu par, Bogini Księżyca postanawia spleść ich losy, łącząc ich razem.

Rozdział 1

Perspektywa Atheny

Beep… Beep… Beep…

Jęcząc, nie mogę się powstrzymać, by powoli sięgnąć po mój stół nocny i szybko uderzyć irytujący budzik, który pokazuje wielkimi czerwonymi cyframi 5:30 rano, co wywołuje kolejny jęk, gdy szybko zmuszam się do wstania z łóżka.

Gdy już wstałam, szybko kieruję się do mojej małej łazienki na szybki prysznic. Po wejściu do pokoju powoli włączam światło, próbując przyzwyczaić oczy do jasno oświetlonego pomieszczenia, które stanowi moją łazienkę. Sam pokój jest skromny, przynajmniej tak sobie mówię, porównując go do innych łazienek, które widziałam podczas mojego pobytu w Paku Księżycowego Wędrowca, paku mojego kuzyna.

Pokój jest starannie pomalowany na delikatne kolory, takie jak biel i krem, z nutami srebra, które niemalże iskrzą się jak księżycowy pył, gdy światło odbija się pod odpowiednim kątem. Płytki są w innym odcieniu bieli, co sprawia, że pokój wydaje się lekki i przestronny.

Westchnąwszy, szybko kieruję się pod prysznic, zdejmując koszulkę na ramiączkach i bawełniane szorty, w których zwykle śpię tutaj, i włączam prysznic, dostosowując temperaturę do moich upodobań, zanim powoli wejdę pod strumień wody, pozwalając jej opadać na moje ciało, a moje myśli wracają do tego nieistotnego dnia prawie 10 lat temu i wydarzeń, które doprowadziły mnie tutaj.

Miałam tylko 9 lat, kiedy to się stało. Cieszyłam się pięknym dniem z rodziną w Dolinie Księżyca, kiedy nagle zostaliśmy zaatakowani przez łotrów, setki z nich, którzy nagle pojawili się znikąd i zaczęli atakować cały pak. Wielu straciło życie tego dnia, w tym członkowie rodziny królewskiej, Alfa, Luna, Beta, Gamma i Delta. Jedyną ocalałą byłam ja, ich córka, a to dlatego, że Beta mojego ojca, Beta Farkas, zdołał ukryć mnie wystarczająco długo, zanim łotry mogły mnie wywęszyć.

Mając 9 lat, nie miałam jeszcze swojego wilka, więc nie mogłam się obronić, co zmusiło mnie do ukrycia się, ponieważ większość wilków dostawała swoje wilki dopiero w wieku 16 lat, a w niektórych przypadkach 14, pod warunkiem, że miały wyższy status. Ale nawet wtedy większość wilków dostawała je dopiero w wieku 18 lat, a nawet wtedy szanse były niewielkie, ponieważ wielu nie dostawało ich wcale.

Ja natomiast zostałam pobłogosławiona w wieku 14 lat, to był dzień, kiedy dostałam Artemidę, mojego wilka. Kiedy Artemida pojawiła się przede mną, byłam zachwycona, jako córka Alfy nie mogłam się powstrzymać, bo wtedy wiedziałam, że bez względu na wszystko, nie będę już samotna.

‘Witaj, moje słodkie dziecko’ zamruczała Artemida, gdy powoli pojawiła się przede mną. Patrząc na nią, nie mogłam nie zauważyć, że była absolutnie piękna, jej futro czyste jak śnieg, lśniące drobnymi srebrnymi plamkami, które tańczyły po jej ciele jak księżycowy pył, a jej piękne niebieskie oczy, również otoczone srebrnymi plamkami, patrzyły na mnie z wiedzą.

Nagle zostaję wyrwana z myśli dźwiękiem gniewnego uderzania w drzwi. „TY MAŁA SUKO! POŚPIESZ SIĘ WRESZCIE” rozbrzmiewają krzyki głosu, który znam aż za dobrze, co oznacza, że byłam pod prysznicem znacznie dłużej, niż powinnam, i pośpiesznie kończę prysznic, upewniając się, że myję i czyszczę włosy oraz ciało, zanim wyłączę wodę.

Po wyjściu spod prysznica szybko upewniam się, że wszystko jest wyłączone, zanim sięgnę po mój jedyny ręcznik i zaczynam się osuszać, owijając go wokół ciała, moje długie brązowe włosy opadają na plecy i ramiona, mokre, gdy próbuję je rozczesać, nieświadoma, że osoba, o której myślałam, wciąż jest w moim pokoju, aż jest za późno i ręka wyciąga się, by uderzyć mnie w twarz, powodując, że upuszczam szczotkę na podłogę, a moja ręka zakrywa piekący policzek.

„TY NIEWDZIĘCZNE DZIECKO! TAK SIĘ NAM ODWDZIĘCZASZ ZA WSZYSTKO, CO DLA CIEBIE ZROBILIŚMY?? ZA PRZYJĘCIE CIĘ POD NASZ DACH PO ŚMIERCI MOJEJ DROGIEJ SIOSTRY I JEJ PARTNERA?” krzyczy głos, gdy jej ręka chwyta moje włosy boleśnie, powodując, że skrzywię się z bólu.

Trzymając wzrok spuszczony, wiedziałam, że lepiej nie patrzeć, bo to tylko przyniosłoby mi więcej problemów. Mimo że urodziłam się Alfą, wiedziałam, że nie mogę się opierać, bo to nie była moja wataha, nie miałam tu żadnego tytułu ani rangi, co sprawiało, że byłam niższa od Omegi. Moja rodzina codziennie przypominała mi, że nigdy nie będę kimś więcej, co wywoływało warkot Artemidy.

"Nie jesteśmy niżsi od Omegi... Jesteśmy Alfą i to oni powinni nam służyć" warknęła Artemida z głębi mojego umysłu, ciesząc się, że moja rodzina jej nie słyszy, bo nigdy nie zostałam naprawdę przyjęta do watahy Księżycowych Wędrowców ani do tej mojej ciotki.

"Artemido..." ostrzegłam. "Mimo że nienawidzę, jak nas traktują, to są wszystkim, co nam zostało. Ciotka Lea i jej partner dali nam schronienie, gdy mieliśmy tylko 9 lat. Gdyby nie oni, nie przeżylibyśmy, a ja nie mogłabym cię poznać."

"...Mimo to... Nie podoba mi się, jak cię traktują w porównaniu do swoich dzieci" westchnęła Artemida, zanim wycofała się do najdalszego zakątka naszego umysłu, naszego miejsca, miejsca, gdzie nikt nie mógł nas skrzywdzić ani sprawić, że poczujemy się gorsze.

"SŁUCHASZ MNIE?" krzyknęła ponownie moja ciotka, stojąc bezpośrednio przede mną i wyrywając mnie z myśli.

"Um... Przepraszam" mruknęłam.

"Mówiłam, że musisz pomóc Dianie i Brianowi w przygotowaniach do balu, który odbędzie się za mniej niż trzy dni" zganiła ciotka Lea, jej oczy kalkulujące, jakby czegoś szukały.

"Czemu ja?" zapytałam. "Są wystarczająco dorośli, żeby znaleźć swoich partnerów, a poza tym to zadanie Beta, a ja nie jestem Betą." W końcu powiedziałam to, co chciałam powiedzieć od dawna, bo to prawda, nie byłam Betą, więc nie rozumiałam, dlaczego to moja odpowiedzialność, by pomagać moim kuzynom, Dianie i Brianowi, w dekorowaniu na coroczny Bal Łączenia. Bal, który odbywał się raz w roku w różnych watahach, aby wilki takie jak ja mogły znaleźć swojego przeznaczonego partnera, a jeśli nie mogły, to wybrać partnera zamiast tego.

KLAPS!

Trzymając się za twarz po raz drugi tego ranka, automatycznie poczułam pieczenie od jej ręki, wiedząc, że zostanie ślad, gdy tylko spojrzę na jej wściekłe, szmaragdowe oczy moimi niebieskimi.

"TYSIAK! Zrobisz, co ci każę, albo, niech mnie diabli, mój syn nauczy cię lekcji, której nie zapomnisz" warknęła ciotka Lea, wiedząc, że Brian uwielbia sprawiać mi ból i cierpienie, nawet gdy na to nie zasługiwałam. "TERAZ... Czy wyraziłam się jasno?"

"Tak... Ciociu" odpowiedziałam szybko, wiedząc, że dotrzyma słowa, jeśli nie zastosuję się do jej poleceń, bo Brian był najstarszym synem mojej ciotki i tym, który miał zostać następnym Betą tej watahy. Wydawało się, że stałam się jego nową ulubioną zabawką, jeśli chodziło o pewne kary, a jeśli nie on, to były to kary od Diany, najmłodszej córki mojej ciotki, która zawsze starała się uczynić moje życie piekłem. A nawet wtedy, niektóre kary pochodziły bezpośrednio od mojego wujka, który nie miał problemu, żeby mi je wymierzać.

"Dobra dziewczynka" uśmiechnęła się ciotka Lea, która w końcu opuściła mój pokój, nie patrząc na mnie, zamykając drzwi z hukiem, co pozwoliło mi osunąć się na podłogę w poczuciu porażki, starając się nie płakać.

"To w porządku, moja słodka Ateno... Bogini Księżyca nam pomoże" szepnęła cicho Artemida, próbując mnie pocieszyć w tym momencie.

"Tak, jasne, jakby to miało kiedykolwiek się zdarzyć" prychnęłam do niej, przypominając sobie moje 18. urodziny, dzień, w którym mogłam znaleźć swojego partnera, bo mimo że otrzymałam swojego wilka w wieku 14 lat, nie mogłam znaleźć swojego partnera, dopóki nie skończyłam 18 lat, tak jak większość wilków. Tylko że wtedy czekał mnie szok życia, gdy zdałam sobie sprawę, kim on jest, tylko po to, by uświadomić sobie, że moje życie będzie niczym innym jak piekłem.

Chwytając ręcznik, zdecydowałam, że najlepiej będzie się przygotować, zanim ktoś inny zdecyduje się pojawić w moich drzwiach. Szybko podeszłam do szafy, żeby wziąć prostą, ale ładną jasnoniebieską bluzkę i parę jasnych dżinsowych szortów, po czym podeszłam do komody, żeby wziąć prosty, ale elegancki biustonosz i majtki, szybko to wszystko na siebie założyłam i wsunęłam czarne sandały.

Gdy byłam już ubrana i upewniłam się, że nic nie jest widoczne, szybko związałam włosy w wysoki kucyk, który delikatnie odsłaniał moją szyję i ramiona oraz obojczyk. Zadowolona, ruszyłam do wyjścia z pokoju, tylko po to, by stanąć twarzą w twarz z osobą, której najmniej chciałam zobaczyć, moją kuzynką Dianą, tą, która odebrała mi wszystko, włącznie z moim partnerem.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Polowanie Alfy

Polowanie Alfy

469.2k Wyświetlenia · W trakcie · Ms.M
Każda dziewczyna w wieku osiemnastu lat, jeśli nie zostanie sparowana, jest zgłaszana do Polowania Alf. Hazel nie jest wyjątkiem i jako jedyna nie widzi w tym szansy na znalezienie silnego Alfy, który by się nią zaopiekował, lecz raczej jako ceremonię, która odbiera wolną wolę i wysyła cię do lasu, byś była ścigana jak jeleń.

Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.

Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.1k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

840.5k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

13.3k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

150.4k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.