
Niechciana Partnerka Królów Lykanów
Jessica Hall · Zakończone · 164.2k słów
Wstęp
Spotykając trzech Królów Lykanów, Zirah dowiaduje się, że Królowie nie są żadnymi książętami z bajki. To nie będzie opowieść o miłości jak z baśni, ale taka, w której jej życie będzie ciągle balansować na ostrzu noża. Noża, który jest gotów odebrać jej życie lub zostawić ją straszliwie złamaną. Królowie nie chcą mieć z nią nic wspólnego, ani ze sobą nawzajem, i planują się jej pozbyć.
Nie spodziewają się jednak, że Zirah stawi opór, a ona zagra czymś znacznie bardziej niebezpiecznym niż broń. Zagra ich sercami.
Zirah musi wybrać jednego Króla, ale sekrety zostaną ujawnione, a walka między Królami będzie toczyć się o coś więcej niż tylko tron. Będą walczyć o królową, którą próbowali złamać. Ale jest jeden problem: Zirah pragnie zemsty, a cóż może być lepszą zemstą niż odebranie im ich cennego tronu?
Rozdział 1
Wyjące wilki i zgrzytające szczęki przerywają ciszę jaskini, a moje oczy otwierają się gwałtownie w duszącej ciemności. Na początku zastanawiam się, czy miałem kolejny koszmar o inwazji, ale krzyk mrożący krew w żyłach powoduje, że dreszcz paniki przebiega mi po kręgosłupie. To już koniec. Żyliśmy w strachu, że nas znajdą; to była tylko kwestia czasu, a nasz czas w końcu się skończył.
Moje koszmary o wilkach stały się tak częste i przerażające, że wiedziałem, że nadchodzi coś strasznego—tak jak wiedziała babcia.
Warknięcia i krzyki sprawiają, że siadam prosto, a pierwszy dziki ryk gdzieś w korytarzu jaskini powoduje, że serce podskakuje mi w piersi. Są zdecydowanie za blisko.
Moje oczy przeszukują ciemną jaskinię, podczas gdy potajemnie modlę się, żeby się mylić. Jednak dźwięk rozrywanego ciała i pazurów drapiących skałę sprawia, że zrzucam nogi z krawędzi mojego posłania z niedźwiedziej skóry.
Jaskinie są chłodne w ciągu dnia, a jeszcze zimniejsze w nocy, ale były jedynym miejscem, w którym czuliśmy się bezpiecznie. Kolejny przeraźliwy wycie przypomina mi, jak bardzo się myliliśmy. Nie ma bezpiecznego miejsca.
Moje oczy kierują się w stronę pustego posłania babci ze strachem, ale zanim krzyk w moim gardle się uwolni, zauważam ją, jak idzie w stronę dogasającego ognia z dzbankiem wody. Gasi żarzące się resztki i trzyma drżący palec na ustach. Przez smugę dymu między nami patrzę na wejście do jaskini szeroko otwartymi, przerażonymi oczami.
To nie są zwykłe wilki; są częściowo ludźmi, częściowo zwierzętami. Bestie człowieka. Wilkołaki.
Te dzikie bestie są częściowo odpowiedzialne za straszne zmniejszenie liczby ludności. To również one zmusiły nas do ukrycia się w tych jaskiniach, daleko od potworów, które krążą na granicy góry i otaczają sąsiednie królestwo.
Kolejne krzyki rozbrzmiewają głośno, gdy zrywam się z miejsca odpoczynku i podchodzę do niej. Babcia spogląda na czarną jak smoła otwartą przestrzeń tunelu, gdzie krzyki stają się coraz głośniejsze, i daje mi znak, żeby za nią podążać.
Nie ma potrzeby. Ćwiczyliśmy ten scenariusz więcej razy, niż mogę zliczyć; wpajano mi go od najmłodszych lat. Poruszamy się szybko, idąc głębiej w jaskinię, wspinając się po skałach i przeciskając przez wąskie szczeliny. Mimo że babcia ma prawie siedemdziesiąt lat, porusza się w ciemności jak rwąca woda.
„Szybciej, Zirah, to nie tylko wilkołaki,” szepcze, a ja spoglądam przez ramię, nagle bojąc się ciemności, którą kiedyś uważałem za kojącą. Mam lepszy wzrok niż większość, ale ta jaskinia jest jak zamknięta trumna bez ani jednego promienia światła. Bylibyśmy zgubieni, gdybyśmy teraz nie liczyli kroków i nie drapali palcami po ścianach dla orientacji.
„Co jeszcze?” pytam.
„Strażnicy Króla Lykanów,” odpowiada. Wiem, że nie warto jej wątpić. Moja babcia ma dar widzenia. Jest czarownicą, wizjonerką, starą, ale nie mniej potężną. Jednak jej sztuczki, mikstury i zaklęcia nie miałyby szans w starciu z lykanem. To zupełnie inny rodzaj bestii. Podobni do wilkołaków, ale jednak bardzo różni. Chodzą na dwóch nogach i są szybsze, silniejsze i bardziej zabójcze – i o wiele większe.
„Tędy, szybko,” syczy babcia, popychając mnie szybciej i dalej przez zimne korytarze. „Nie możemy pozwolić, żeby cię znaleźli,” mówi, chwytając mnie za rękę i prowadząc w kolejną odnogę jaskini. Natarczywość w jej głosie jest przerażająca, a kiedy próbuję szukać w jej twarzy pocieszenia, jej rysy są zasłonięte przez ciemność.
„Wiedziałam. Wiedziałam, że kiedy ten drań odszedł, to nas zdradzi. Zrujnował wszystko. Potrzebuję więcej czasu; powinnam mieć więcej czasu. Proroctwo jest dopiero za rok...” mamrocze, zanim jej słowa zanikają.
„Babciu—” próbuję zapytać, ale jej ręka zaciska się na moich ustach. Słuchamy biegnących ludzi i wiem, że to lykanie. Ich tempo jest znacznie szybsze niż wilkołaków i słyszę, jak się zbliżają. Włosy mojej babci smagają moją twarz, gdy patrzy w kierunku, z którego przyszliśmy.
Jej ręka drży na moich ustach. „Jeśli król cię znajdzie i dowie się, kim jesteś—”
„Babciu, o czym ty mówisz?” syczę. Brzmi jak szalona.
„Cicho, dziecko. Ścisz głos.” Chwyta mnie za ramię i wciąga w wąski obszar.
„Nie mówisz z sensem,” szepczę, gdy zatrzymuje się przy wzniesieniu. Spogląda w górę na dziurę powyżej, która wygląda jak maleńka plamka od światła księżyca przeświecającego przez nią.
„Obiecałam twojej matce. Teraz ją zawiodłam. Ten głupiec sprowadził ich prosto do ciebie,” szlocha. Gdy chwytam jej ramię, odwraca się i chwyta moją głowę w swoje ręce.
„Słuchaj mnie! Nie mogą dowiedzieć się, kim jesteś. Musisz to ukryć przed królem. Śmierć byłaby bardziej miłosierna,” bełkocze, jej ręce drżą po obu stronach mojej twarzy.
„O czym ty mówisz?”
„Synowie króla,” mówi, puszczając mnie, by zacząć się wspinać. Pędzę za nią, chcąc wiedzieć, o czym mówi, ale nie dostaję więcej odpowiedzi.
Dźwięk stóp uderzających o kamień i krzyki mężczyzn sprawiają, że wstrzymuję oddech, gdy wspinamy się przez wąską szczelinę do otworu powyżej, używając nóg i rąk, by nie ześlizgnąć się z powrotem na dno jaskini. Każdy krok mojej babci powoduje, że kurz i małe kamienie spadają na mnie, ale moje ręce i nogi odmawiają utraty tego, co mało przyczepności mam, gdy wspinamy się wyżej.
„Zirah, pośpiesz się!” syczy moja babcia, a gdy wyłania się z otworu powyżej, słyszę warczenie poniżej. Babcia wyciąga się na zewnątrz, a ja patrzę w dół, by zobaczyć bursztynowe oczy patrzące na mnie.
Nic nie zmusza do szybszego ruchu niż świadomość, że pazury i zęby czekają na twój upadek. Krzyczę. Nie mogę się powstrzymać. Moja babcia macha ręką nad moją głową, gdy lykan wskakuje do wąskiej szczeliny. Chwyta mnie za kostkę i prawie sprawia, że zsuwam się z powrotem.
Moje paznokcie odrywają się od opuszków palców, gdy drapię ścianę jaskini, trzęsąc się i kopiąc nogą. Wilkołak ryczy poniżej, a jego pazury przecinają moją delikatną skórę jak gorący nóż masło.
„Zirah, pośpiesz się”, syczy babcia, ledwo dotykając moich opuszków palców. Zaciskając zęby, próbuję użyć nogi — która wciąż jest na ścianie — aby wspiąć się wyżej. Wilkołak poniżej mnie traci trochę uchwyt, ale jego ostre pazury wczepiają się w moją kostkę i ściągają mnie z powrotem w dół.
Moja ręka macha, próbując dosięgnąć babci. Kiedy udaje się jej złapać moje ramię, siła, którą dysponuje, jest zaskakująca. Wilkołak drapie wewnętrzne ściany tunelu, próbując mnie dosięgnąć.
Kopnięciem trafiam go w bok głowy, a on spada z powrotem w dół. Babcia jęczy, a ja patrzę w górę, widząc, jak jej oczy świecą na biało. Jej źrenice potem świecą na niebiesko, gdy prąd powietrza otacza mnie, a ona wyciąga mnie z wąskiej dziury. Spoglądam nieśmiało w dół, widząc, jak wilkołak próbuje przecisnąć się przez małe otwarcie, zanim zsuwa się z powrotem na dno jaskini, nie mogąc się zmieścić.
Moja kostka jest krwawą miazgą. Cięcia pieką, ale tam, gdzie wbił pazury jak haczyki, boli najbardziej. Makabryczne rany są prawie do kości. Jęcząc, wstaję na nogi, odpychając troskliwe ręce babci.
„Szybko, pokaż mi”, syczy babcia, ale kręcę głową, popychając ją, by szła dalej.
„Nie mamy czasu. Idź”, szepczę do niej gniewnie. Kiwa głową, wspinając się po skalistym terenie, próbując ominąć tych, którzy nas ścigają, każdy krok bolesny, gdy moja kostka puchnie. Musimy tylko dotrzeć na drugą stronę góry, gdzie jest plaża. Skalistą stroną klifu jest trochę osłony, ale nasz zapach szybko nas zdradzi.
I tak się dzieje natychmiast.
Na domiar złego jest pełnia księżyca, co oznacza, że bestie, które nas gonią, są w pełni sił. Babcia poślizguje się na luźnym kamieniu, a ja ledwo ją łapię. Stabilizując ją na nogach, popycham i ciągnę ją wokół krawędzi góry. Kiedy z kierunku, w którym biegniemy, wybucha chrapliwy ryk, zamieram, a babcia też. Moje oczy nerwowo przeskakują, próbując dostrzec intruzów, szukając innej drogi, ale widzę tylko małą platformę przed krawędzią klifu.
Babcia rusza, ślizgając się i zjeżdżając po śliskiej powierzchni, a ja podążam za nią, myśląc, że może widzi coś, czego ja nie dostrzegam. Gdy tylko moje bose stopy dotykają gładkiej skały poniżej, pazury zarysowują głazy, wydając okropny dźwięk.
Moje spojrzenie podskakuje w górę, a ja staję twarzą w twarz z warczącym wilkołakiem. To pierwszy raz, kiedy widzę jednego z bliska, i są bardziej przerażające, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Tropi nas, a gdy cofam się, babcia chwyta mnie mocno za ramię. Kolejny dziki ryk dochodzi z drugiej strony, a ja obracam się, by zobaczyć drugiego wilkołaka zbliżającego się.
Moja głowa skacze z boku na bok, próbując obserwować oba, gdy babcia puszcza moje ramię. Z jakiegoś dziwnego powodu, gdy odwracam wzrok od wilkołaków, babcia ma na twarzy najpiękniejszy uśmiech.
„Nie mamy już czasu. Czas to coś, z czym walczę od osiemnastu lat. Mogą być synami króla, ale są dalecy od bycia godnymi,” szepcze, a ja robię krok w jej stronę.
Ona cofa się o krok, a ja wyciągam do niej rękę z szeroko otwartymi oczami, ale ona kręci głową. Serce wali mi w piersi. Intuicyjne poczucie tego, co ma nadejść, sprawia, że moje usta drgają, a ręka szuka jej w powietrzu. „Muszę cię puścić, moja słodka dziewczyno. Użyj umiejętności. Pamiętaj, czego cię nauczyłam.”
„Nie,” wyjąkam, gdy dźwięk drapiących pazurów o skały staje się coraz głośniejszy za mną. Bez oglądania się w tył wiem, że jesteśmy uwięzione, zapędzone w kozi róg bez drogi ucieczki.
„Nie wrócę tam, Zirah. Nie mogę, nie po ostatnim razie.” Jej słowa mnie dezorientują. Nigdy nie opuściłyśmy gór; to jedyny dom, jaki kiedykolwiek znałam. Jej oczy przesuwają się za mnie, zwężając się wściekle.
„Znaleźli cię, ale będą tego żałować.” Chichocze, robiąc kolejny krok w tył.
Czując, że coś jest nie tak, sięgam po nią, ale ona nagle biegnie w stronę krawędzi klifu. Moje oczy rozszerzają się z przerażenia; to zbyt wysoko, by skoczyć stąd. Mój krzyk jest głośny i przenikliwy, gdy patrzę, przerażona, jak odbiera sobie życie.
Ocean może być poniżej, ale bez względu na to, jak szybki jest prąd, uderzenie z tej wysokości będzie jak uderzenie w beton. Jeśli jakimś cudem przeżyje początkowe uderzenie, nigdy nie przetrwa ostrych skał na dnie.
Moje stopy ślizgają się na powierzchni, a ja padając na kolana, zaglądam przez krawędź w ciemność. Łzy palą moje oczy, gdy ruch za mną sprawia, że zerkam przez ramię. Zabiła się. Wolała umrzeć, niż iść z nimi, co przekonuje mnie do decyzji.
Babcia jest nieustraszona; jeśli boi się tych bestii, najlepiej pójdę z nią. Szybko podnosząc się na nogi, cofam się, zbierając odwagę, zanim pobiegnę w stronę krawędzi.
Warkot, który przerywa powietrze, przyprawia mnie o gęsią skórkę. Potem powietrze nagle zostaje wytrącone z moich płuc, a ja zostaję przygnieciona ciężarem. Natychmiast się szarpię, krzyczę i próbuję się uwolnić. Ciężar lekko się unosi, a ogromne, pazurzaste ręce chwytają mnie, przewracając na brzuch i przyciskając do ziemi.
Futrzaste stopy zatrzymują się obok mnie, a gorący oddech spływa mi po karku. Odchylam głowę do tyłu, a ból wibruje przez moją czaszkę, gdy stykam się z bestią na górze, która jęczy i głośno węszy. Odwracając się, uderzam go w bok głowy, tylko po to, by on z powrotem przycisnął mnie do ziemi. Wciska ciężkie kolano między moje łopatki i uderza pięścią w bok mojej głowy. Cios jest silny, a moje oczy trzepoczą, gdy moje uszy głośno dzwonią. Moje widzenie zawęża się, a ja mrugam. Czuję się, jakby moja głowa została rozbita o skałę jak jajko. Ból eksploduje, przepływając przez moją czaszkę i pulsując za oczami, odbierając mi widzenie. W następnej sekundzie widzę tylko czerń.
Ostatnie Rozdziały
#136 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 5/13/2025#135 Rozdział 66
Ostatnia Aktualizacja: 5/13/2025#134 Rozdział 65
Ostatnia Aktualizacja: 5/13/2025#133 Rozdział 64
Ostatnia Aktualizacja: 5/13/2025#132 Rozdział 63
Ostatnia Aktualizacja: 5/13/2025#131 Rozdział 62
Ostatnia Aktualizacja: 5/13/2025#130 Rozdział 61
Ostatnia Aktualizacja: 5/13/2025#129 Rozdział 60
Ostatnia Aktualizacja: 5/13/2025#128 Rozdział 59
Ostatnia Aktualizacja: 5/13/2025#127 Rozdział 58
Ostatnia Aktualizacja: 5/13/2025
Może Ci się spodobać 😍
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.












