Niechciany Alfa Seria (Kompletna Kolekcja)

Niechciany Alfa Seria (Kompletna Kolekcja)

K. K. Winter · Zakończone · 315.7k słów

457
Gorące
53.8k
Wyświetlenia
1.7k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

"Zrób to! Zgwałć mnie!" Krzyknęła z całych sił, wyzywając bestię w nim.

Zaśmiał się, szczerze, głośno.
"Nie masz pojęcia, co ze mną robisz, prawda, kociaku?" zapytał, sięgając po pasek.

"To małe przygryzanie wargi, które robisz, kiedy mnie obserwujesz - doprowadza mnie do szaleństwa.

Dreszcze, które przechodzą przez twoje ciało, kiedy cię spoliczkowałem - tak mnie podnieciły, że musiałem się powstrzymać, żeby nie przycisnąć cię do ściany i nie przelecieć cię w korytarzu.

A teraz, twój zapach, dosłownie mnie zaprasza. Mogłem wyczuć twoje podniecenie z daleka, ten zapach sprawia, że ślinka mi cieknie, a bestia wariuje.

A twoje ciało - święta Bogini Księżyca - to twoje ciało jest boskie. Bez wątpienia mógłbym je chwalić i smakować dzień po dniu, i nigdy by mi się nie znudziło."

***Evangeline to zwykła ludzka dziewczyna, urodzona i wychowana w mieście zdominowanym przez zmiennokształtnych. Pewnego dnia zostaje schwytana przez grupę zmiennokształtnych i prawie zgwałcona, ale ratuje ją zamaskowany mężczyzna.

Wątpliwości co do tożsamości nieznajomego i strach przed zmiennokształtnymi pozostają w jej umyśle aż do nocy ludzkich gier godowych, kiedy zostaje schwytana przez swojego wybawcę. Mężczyzna, który nigdy nie zdjął maski, potężny zmiennokształtny - Eros.

***UWAGA: To jest pełna kolekcja serii The Unwanted Alpha autorstwa K. K. Winter. Zawiera i . Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki.

Rozdział 1

Ewa

"Kto tam?" krzyknęła Ewa, nie zwracając się do nikogo konkretnego.

Szła już od godziny, ale od kilku minut nie mogła pozbyć się uczucia, że jest obserwowana, a może nawet śledzona.

Ewa, głupia dziewczyno, nie widziałaś horrorów? Ewa przewróciła oczami na tę myśl, która nagle wdarła się do jej głowy. Irytujący głos sumienia wskazywał, jak czasami potrafi być nierozsądna. Chciała się rozejrzeć, pozwolić oczom przeszukać słabo oświetlone ulice i dostrzec coś. Zamiast tego wzięła głęboki oddech i próbowała przyspieszyć kroku. Ewa była już całkiem blisko domu. Przypomniała sobie, żeby zachować spokój; nie była w niebezpieczeństwie.

Nagle ktoś chwycił ją za talię. Druga ręka zakryła jej usta, a jej ciało zostało brutalnie wciągnięte do ciemnej alejki. Nie mogła krzyczeć o pomoc, nawet gdyby nie zamknięto jej ust, jej głos zniknął na widok oczu porywacza.

"No, no, co my tu mamy. Mały przestraszony zajączek, co? I to całkiem ładny." Nieznajomy uśmiechnął się, jego oczy pociemniały, gdy bezwstydnie wpatrywał się w piersi Ewy. Zadrżała z obrzydzenia, świadoma, czego od niej chce. Jego uśmiech się poszerzył, ukazując długie kły, które wyglądały, jakby mogły przebić jego wargi. Ewa drżała ze strachu, nieznajomy ścisnął jej talię mocniej, przyciągając ich ciała tak blisko, że nie było między nimi żadnej przestrzeni. Pochylił twarz do jej szyi, wdychając jej zapach, wydając z siebie pomruk zadowolenia.

"Gdybym wiedział, że ludzki strach pachnie tak podniecająco, pieprzyłbym wielu, zanim cię złapałem," zaśmiał się. Złośliwy, brzydki śmiech, który zamroził Ewę do szpiku kości.

"Diego! Szukaliśmy cię wszędzie. Wygląda na to, że złapałeś przekąskę. Nie podzielisz się z najbliższymi przyjaciółmi? Jestem rozczarowany," powiedział inny mężczyzna, pojawiając się obok nich niemal natychmiast.

To zmiennokształtni; żaden człowiek nie porusza się tak szybko jak oni.

Ewa niemal czuła smak śmierci na języku. Spojrzała na nowo przybyłego. Mężczyzna, który wciągnął ją do alejki, był wysoki i muskularny, jego włosy ciemne jak węgiel, a na ustach miał chory uśmiech. Drugi mężczyzna, który właśnie się pojawił, był nieco niższy od swojego tak zwanego przyjaciela, ale wciąż dużo wyższy od Ewy. Zamknęła oczy, bojąc się zobaczyć, co się zaraz wydarzy, prawie próbując opuścić swoje ciało, dopóki nie skończą. Mężczyźni zaczęli się kłócić, Ewa nie miała wyboru, musiała słuchać.

"A co, jeśli nie zamierzam się dzielić? Ta jest moja; znalazłem ją i złapałem bez niczyjej pomocy. To sprawiedliwe, że cieszę się moim zwycięstwem sam." Porywacz Ewy ryknął ze złością, przyciskając jej ciało do ściany z taką siłą, że jej oddech utknął w płucach.

"No weź, człowieku, pozwól mi tylko spróbować tej jednej. Chętnie podzielę się następną z tobą. Jesteśmy przyjaciółmi - dzielenie się to troska," powiedział blondyn z kpiącym tonem, rzucając spojrzenie na przerażoną dziewczynę, uwięzioną przez jego przyjaciela. Niestety, nie było w nim żadnej skruchy za plany, jakie mieli wobec człowieka.

"Powiedziałem nie. Idź i znajdź sobie inną. Ta jest moja. Nie wkurzaj mnie, Haze zaraz się zacznie, a ja nie przestanę, dopóki nie rozerwę tej suki na pół. I tak nie będziesz miał z czym się bawić, po co marnować czas?" Porywacz, Diego, zaśmiał się zimno, rzucając śmiertelne spojrzenie swojemu przyjacielowi.

"Proponuję uczciwy podział. Ty idziesz ostatni; jesteś najbardziej pierwotny z nas. Ja bym ją wypróbował. Szybka degustacja, jeśli można - i odchodzę. Potem możesz ją zabić. To jedyna cipka w promieniu pięciu mil. Daj nam spokój, Diego! Będę ci bardzo wdzięczny," jęknął, krzyżując ramiona na piersi.

Ewa otworzyła oczy i spojrzała gorączkowo na obu mężczyzn. Miała umrzeć z rąk zmiennokształtnych. Miliony myśli wdarły się do jej umysłu, próbując znaleźć sposób na wyjście z tej sytuacji. Ale trudno jej uciec przed jednym zmiennokształtnym. Nie wspominając, że jest ich więcej niż jeden tutaj.

Ci faceci chcą ją zgwałcić. Sama myśl o gwałcie sprawiła, że drżała jeszcze bardziej; łzy spływały po jej policzkach; jej ciało było sparaliżowane pod jego mocnym uściskiem.

"Dobrze. Jesteś mi winien udział z następnych trzech, które złapiesz. Umowa?" Jej porywacz przywrócił Ewę do rzeczywistości, mówiąc na głos. Czy oni naprawdę negocjują w tej sprawie? Czy decydują, ile kobiet każdy z nich zgwałci? Jak chorzy są ci mężczyźni?

"Nie próbuj się bronić; jeśli to zrobisz, będzie tylko bolało. Jeśli będziesz grzeczną dziewczynką, może sprawię, że poczujesz się dobrze. Nic nie obiecuję," wyszeptał Ewie do ucha, gryząc je zaskakująco delikatnie.

Blondyn obserwował ich, chichocząc z rozbawieniem na widok przerażonej Ewy.

Zawył i wyciągnął pazury, rozrywając bluzkę Ewy na kawałki. Obaj mężczyźni spojrzeli na siebie i uśmiechnęli się, jakby telepatycznie wydawali sobie rozkazy. Diego podniósł ją, podczas gdy blondyn chwycił za spodnie Ewy, rozpinając je i ściągając jednym gwałtownym ruchem. Próbowała krzyczeć, ale każdy dźwięk wychodził stłumiony. Ewa kopała nogami, ale to na nic, zwłaszcza przeciwko zmiennokształtnym. Położyli ją na zimnym betonie i przytrzymali. Diego trzymał jej nadgarstki, a blondyn ustawił się między jej nogami. Gdy miał zamiar rozerwać jej majtki, Ewa zacisnęła oczy, nie mogąc powstrzymać łez ani walczyć dalej. Przegrała.

Niespodziewanie, blondyn został odciągnięty od niej. Gdzieś w oddali słychać było wściekłe warczenie i ryki. Rozejrzała się gorączkowo, zauważając, jak jej porywacz stał się zdezorientowany. Dźwięk jęku, po głośnym łomocie, towarzyszył poprzednim wściekłym dźwiękom.

"Skończyłeś już bawić się w chowanego, Ethan? Rusz tu swój tyłek, albo biorę człowieka tylko dla siebie." Wyraźnie zirytowany, Diego trzymał Ewę z taką siłą, że prawie łamał jej delikatne kości, nie przejmując się, że jego ludzka ofiara była znacznie bardziej krucha niż on sam.

"T-to... Diego... T-to jest nielegalne. My, my nie możemy." Ewa usłyszała głos blond zmiennokształtnego w oddali. Brzmiał pęknięty, pełen bólu. Diego zaśmiał się, umieszczając oba nadgarstki Ewy w jednej ręce i powoli przyjmując tę samą pozycję, między jej nogami, jak jego przyjaciel kilka minut wcześniej.

"Dla mnie w porządku! Więcej do smakowania i cieszenia się," powiedział, uśmiechając się do przerażonej Ewy. W tym świetle zauważyła jego półzgniłe, żółte zęby. Czuła mdłości. Nie tylko z powodu stanu jego zębów, ale z powodu jego wyglądu ogólnie. Przypominał jej bezdomnego - brudne, podarte ubrania, ciemne kręgi pod oczami, błysk "szaleństwa" tańczący w czarnych jak smoła oczach. Ewa walczyła, by znaleźć swój głos. Teraz, gdy nie trzymał jej ust zamkniętych, mogła błagać o litość.

"Proszę, nie. Przestań, nie rób tego, proszę," szlochała Ewa, trzymając się resztek nadziei, że ją uwolni. Ale usta Diego rozciągnęły się w szeroki uśmiech i zaczął maniakalnie mówić, jak powinna go bardziej błagać, jak uwielbia widzieć ból w jej oczach. Tak samo jak jego przyjaciel wcześniej.

Nagle, Diego został odciągnięty od Ewy przez kogoś. Ewa była przerażona, zupełnie nieświadoma, co się stało, a jej oczy rozszerzyły się z przerażenia - to, co wydarzy się teraz, zdeterminuje jej los. Diego próbował walczyć, ale został przyciśnięty do najbliższej ściany przez zamaskowanego nieznajomego.

Diego warczał i ryczał; tajemniczy mężczyzna milczał. Spojrzał na Ewę, skinął głową i złamał kark Diego, upuszczając bezwładne ciało na beton. Ewa drżała ze strachu, zastanawiając się, co teraz zrobi jej nieznajomy. Czy jest tu, by ją zgwałcić, tak jak zamierzali tamci dwaj? Czy jest tu, by ją zabić?

Nieznajomy podszedł do Ewy ostrożnie. Była półnaga, drżąca ze strachu, obejmując się ramionami. Mężczyzna górował nad Ewą. Był dobrze zbudowany. Ewa mogła zobaczyć idealne kontury jego mięśni pod ubraniem.

W tej chwili wyglądał jeszcze bardziej przerażająco niż tamci dwaj zmiennokształtni. Przecież przed chwilą zabił wilkołaka bez żadnego wysiłku!

Ewa nie mogła wyczuć jego emocji, ponieważ jego oczy były ukryte pod maską. Zamaskowany mężczyzna wpatrywał się w Ewę i przez chwilę milczał. Potem pochylił głowę, aby zbliżyć się do Ewy. Ewa poczuła jego ciepło spływające na jej twarz i całe zimne ciało.

Poczuła ciepło, ale lekko zadrżała. W jego oczach były dziwne emocje. Ewa nie rozumiała ich ani nie miała czasu, aby je zrozumieć.

Mężczyzna rzucił na nią płaszcz przeciwdeszczowy i odwrócił się, by odejść.

"Idź do domu!" rozkazał, zanim zniknął w cieniu.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Zawsze wokół Czterech

Zawsze wokół Czterech

15.7k Wyświetlenia · Zakończone · Zoe
W dniu, kiedy moje srebrne oczy po raz pierwszy zdradziły ukryte Lunari pochodzenie, byłam tylko kobietą próbującą uciec przed ciężarem boskiego dziedzictwa, którego nigdy nie pragnęłam.

Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.

Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.

Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.

Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.

To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.

Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.

(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.1k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

20.7k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

75.9k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

245.6k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.8k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

933.4k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.9m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

13.3k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?