
Nienawidzę Tego, Że Cię Pragnę, Lena Sawyer
Precious Chelsea Aliu · Zakończone · 256.8k słów
Wstęp
Ale kiedy mgła opada, Lena odkrywa, że ten nieznajomy nie jest byle kim. To jej nowy szef. Mężczyzna z zasadami wykutymi w kamieniu. Mężczyzna, którego nie powinna pragnąć — ojciec jej byłego.
Sebastian Lancaster zbudował imperium, kontrolując wszystko — i wszystkich — wokół siebie. Ale Lena wystawia na próbę każdą granicę, której przysiągł nigdy nie przekroczyć. Jest za młoda, zbyt zakazana i zdecydowanie zbyt nieodparta.
To, co zaczyna się od skradzionych spojrzeń i kipiącego napięcia, wymyka się spod kontroli i przeradza w noce, które zacierają granicę między rozkoszą a zgubą. A im głębiej się staczają, tym większe ryzyko: jego imperium, jej kariera i pragnienie, które może spalić ich oboje żywcem.
Różnica wieku. Zakazane. Nieodparte.
Rozdział 1
Rozdział pierwszy
Perspektywa Leny
Jestem podekscytowana, że wreszcie będę uprawiać seks z Wesem. Nie mogę się doczekać.
To pierwsza myśl, która dudni mi w głowie, kiedy wygładzam perukę na włosach i po raz ostatni sprawdzam swoje odbicie w pozłacanym lustrze w penthousie Wesa. Strój opina mnie dokładnie tak, jak wiem, że on lubi — krótka spódniczka, pończochy do uda i wierna replika mundurka jego ulubionej anime waifu. Już widzę ten błysk w jego oczach, gdy przejdzie przez te drzwi i zobaczy, że na niego czekam — nie na trybunach, nie kibicując z tłumem, tylko tutaj, w jego penthousie, gotowa dla niego.
Na tę myśl ekscytacja rozlewa mi się po klatce piersiowej i w myślach robię mały taniec zwycięstwa. To najlepsza rekompensata za opuszczenie jego meczu.
Opuściłam jego mecz. Miałam dziś wcześniej bardzo ważną rozmowę kwalifikacyjną, dokładnie w tym samym czasie co jego spotkanie. To była szansa życia, której nie mogłam zmarnować. Chociaż był na mnie wściekły, wiem, że widok mnie w takim wydaniu wystarczy, żeby zmiękł jak pluszaki.
Słyszę na zewnątrz niski pomruk jego silnika — znajomy, gładki — i kolejna fala ekscytacji przebiega przeze mnie jak bąbelki szampana. Z bijącym jak młot sercem chwytam telefon, gotowa nagrać jego reakcję dla Avery. Padnie, kiedy to zobaczy.
Zamek w drzwiach wejściowych cicho klika, a ja wpadam do garderoby typu walk-in, powstrzymując śmiech. Plan jest prosty — on wchodzi, odkłada klucze, ja wyskakuję w kostiumie i bam, najlepsza niespodzianka w jego życiu.
Tylko że…
Drzwi nie otwierają się swobodnie. Z hukiem uderzają o ścianę, jakby nie mógł wytrzymać ani sekundy dłużej. Zaciskam dłoń na uchwycie garderoby, gotowa je pchnąć, ale zamieram na dźwięk.
Jęk.
Wysoki, urywany i na pewno nie mój.
— Co do cholery? — szepczę pod nosem, przyciskając oko do wąskiej smugi światła między skrzydłami drzwi.
Mój świat się przechyla.
Jest tam — Wesley, mój chłopak — wbijający się w jakąś kobietę, przerzuconą przez oparcie drogiej skórzanej kanapy, którą wybieraliśmy razem. Jej wypielęgnowane paznokcie wbijają się w poduszki, gdy odrzuca głowę do tyłu, jęczy głośniej i zachęca go dalej.
Szok przenika mnie na wskroś, przykuwa w miejscu. Mój mózg nie potrafi przetworzyć tego, co widzę. To ten mężczyzna, którego miałam właśnie zaskoczyć, ten mężczyzna, którego broniłam, kiedy Avery mówiła, że jest „zbyt dopieszczony, by dochować wierności”.
— O Boże, Wes — wyje kobieta, a jej głos jest gładki jak aksamit, zmysłowy. — Twoja dziewczyna musi być najgłupszą laską na świecie, że zostawia takiego faceta jak ty. Zasługujesz na kogoś, kto wie, jak cię przy sobie zatrzymać. Mocniej, kotku — pieprz mnie mocniej.
Ściska mnie w żołądku. Jakby właśnie osiadła w nim bryła popiołu. Za powiekami piecze mnie gorąco. Przez chwilę myślę, że zwymiotuję.
Uchwyt garderoby jest zimny pod moją dłonią, knykcie mam białe od ścisku. Ale wtedy coś we mnie pęka.
Pcham drzwi i wychodzę, a obcasy stukają o drewnianą podłogę.
— Co, kurwa? — Mój głos przecina pokój, ostry, a jednak drżący.
Wes wciąż jest w pół ruchu. Kobieta wciąga powietrze, odkręca się, żeby na mnie spojrzeć. Jego oczy robią się wielkie, jakby zobaczył ducha.
Nigdy w życiu nie czułam się taką pieprzoną idiotką.
Wes zastyga, otwiera i zamyka usta, jakby szukał słów, ale ja widzę tylko siebie — stojącą tam w jakiejś taniej poliestrowej spódniczce i podkolanówkach za udo, przebraną za jego pieprzoną anime waifu, podczas gdy on po same jaja siedzi w innej kobiecie.
Wydziera mi się śmiech, szorstki i połamany. — Naprawdę myślałam, że ucieszysz się na mój widok. — Głos mi drży, gardło mam ściśnięte od łez, których za nic nie zamierzam mu pokazać. — Ależ ze mnie idiotka.
— Lena, czekaj… — mówi, poprawiając się.
Ale ja już zdzieram perukę z głowy, szarpię te idiotyczne pończochy i ciskam opaską na podłogę, jakby mnie parzyła. Każdy element kostiumu wbija mi się w skórę jak cierń. Ręce mi drżą, kiedy z siebie to wszystko zrywam, aż zostaję po prostu… sobą. Małą. Odsłoniętą. Zranioną.
Woła moje imię jeszcze raz, a w jego głosie pobrzmiewa panika, ale nie daję mu tej satysfakcji i nawet się nie odwracam. Chwytam torebkę, przeciskam się obok kanapy i wypadam za drzwi, zanim łzy się wyleją. Jego głos rozmywa się gdzieś w tle, a zanim docieram do samochodu, szloch już drapie mnie w gardle. Palce trzęsą mi się, gdy wybieram numer jedynej osoby, która może mnie powstrzymać, żebym tej nocy, z twarzą zalaną łzami, nie zjechała autem z urwiska.
— Avery — wyduszam, kiedy odbiera, a głos mi się łamie. — Potrzebuję cię. Teraz. Zanim zrobię coś naprawdę kurewsko głupiego.
— Kochanie, gdzie jesteś? Co się stało?
— W samochodzie. Pod penthouse’em Wesa — udaje mi się wychrypieć.
— Dasz radę prowadzić? — Jej głos jest spokojny, ale stanowczy, jakby dla mnie trzymała się w garści.
— Dam radę — szepczę, chociaż mam wrażenie, że klatka piersiowa zapada mi się do środka.
— To przyjedź prosto do mnie. Żadnych objazdów, Lena. Prosto. Do. Mnie.
Kiedy docieram na miejsce, jej mieszkanie pachnie wanilią i winem, pachnie bezpieczeństwem. W chwili, gdy ją widzę, rozsypuję się i opowiadam jej, co się stało. Obejmuje mnie mocno, a ja płaczę w jej ramię, aż całe moje ciało staje się jednym wielkim drżeniem i wyczerpaniem.
— Nie marnuj już ani jednej łzy na tego dupka — mruczy Avery, gładząc mnie po włosach. — Na ciebie nie zasługuje. Nigdy nie zasługiwał.
Śmieję się sardonicznie, choć ten dźwięk jest pusty. — Wystroiłam się dla niego, Ave. Jak jakaś postać z jego pieprzonego anime. A przez cały ten czas… rżnął kogoś innego.
Odsuwa się i patrzy na mnie z płonącymi oczami. — To znaczy, że jest jeszcze większym idiotą, niż myślisz. Bo, skarbie, gdybym wróciła do domu i zastała coś takiego… — wskazuje na mnie — …to przez tydzień nie wypuściłabym cię z łóżka. Wes to totalny palant.
Jej słowa zszywają mnie z powrotem, kawałek po kawałku. Oddycham głęboko i ocieram twarz.
— Słuchaj, Lena, chcę, żebyś zapomniała, że ten kretyn w ogóle istniał, i wydaje mi się, że znam na to idealny sposób — mówi Avery.
Unoszę brew.
— Dziś wieczorem jest impreza w klubie, w którym pracuję, i myślę, że to będzie dokładnie to, czego potrzebujesz, żeby o nim zapomnieć. Przynajmniej na tę noc. Kto wie? Może nawet zaszalejesz z kimś, kto naprawdę wie, jak traktować cię tak, jak na to zasługujesz.
Na pierwszy rzut oka propozycja Avery wydaje się fatalnym pomysłem, ale kiedy się nad tym zastanawiam, chyba ma rację. Poza tym i tak zamierzałam się dziś z kimś przespać. Jedyna różnica jest taka, że zrobię to z kimś innym. Mogę po prostu wybrać najgorętszą osobę, jaką spotkam dziś w klubie.
Na tę myśl w mojej piersi rozbłyskuje lekkomyślna iskra. — Może właśnie czegoś szalonego potrzebuję.
Ostatnie Rozdziały
#211 Rozdział 211 Rozdział dwieście jedenasty
Ostatnia Aktualizacja: 7/31/2026#210 Rozdział 210 Rozdział dwieście dziesiąty
Ostatnia Aktualizacja: 7/31/2026#209 Rozdział 209 Rozdział dwieście dziewięć
Ostatnia Aktualizacja: 7/31/2026#208 Rozdział 208 Rozdział dwieście ósmy
Ostatnia Aktualizacja: 7/31/2026#207 Rozdział 207 Rozdział dwieście siódmy
Ostatnia Aktualizacja: 7/31/2026#206 Rozdział 206 Rozdział dwieście szósty
Ostatnia Aktualizacja: 7/30/2026#205 Rozdział 205 Rozdział dwieście piąty
Ostatnia Aktualizacja: 7/30/2026#204 Rozdział 204 Rozdział dwieście cztery
Ostatnia Aktualizacja: 7/29/2026#203 Rozdział 203 Rozdział dwieście trzeci
Ostatnia Aktualizacja: 7/29/2026#202 Rozdział 202 Rozdział dwieście dwa
Ostatnia Aktualizacja: 7/29/2026
Może Ci się spodobać 😍
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.












