Niewolnica Klubu Noctus

Niewolnica Klubu Noctus

Sarah Parker · Zakończone · 169.6k słów

608
Gorące
4.1k
Wyświetlenia
174
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Więc krew jest dla ciebie bardziej jak narkotyk niż posiłek,” zauważam, a on kładzie rękę na moim udzie, powodując, że moje serce się zaciska.

„Nie, krew to pożywienie,” poprawia mnie, „czasem mdłe, czasem pełne smaku, ale twoja krew,” Pochyla się bliżej, a jego palec wędruje w górę mojego uda, wzdłuż tętnicy udowej. „Zostałem przeniesiony do nieba, moja dusza zapłonęła. Czysta ekstaza. Chciałbym, żebyś mogła to zobaczyć.” Jego oczy palą moją skórę, a moje policzki czerwienią się od gorąca. Jego palce są tuż między moimi nogami i wiem bez cienia wątpliwości, że taka ekstaza jest w moim zasięgu, bez konieczności gryzienia. On widzi to pragnienie ciemniejące w moim spojrzeniu, a jego uśmiech stopniowo się poszerza. „Wiesz, istnieją sposoby na poprawienie smaku. Zwykle drażnię się przez godziny, zanim piję.” Przykłada usta do mojego ucha. „Sanguis zawsze smakuje najlepiej, gdy kobieta osiąga pełny orgazm.”


Leah chciała tylko znaleźć nowych przyjaciół i się rozerwać. Nie spodziewała się, że jej noc w klubie skończy się porwaniem przez sabat przystojnych, młodych wampirów uzależnionych od jej krwi. Teraz jest niewolnicą, służącą krwi w rezydencji pięknych oprawców walczących między sobą o jej stałe posiadanie. Nie musi wybierać tylko jednego. Mogłaby mieć ich wszystkich, gdyby chciała, ale pragnienie ucieczki i uratowania uwięzionego najlepszego przyjaciela, mężczyzny, w którym jest zakochana od czasów szkolnych, to szlachetne potrzeby, które pozostają. Nawet jeśli nigdy nie mógłby w pełni zaspokoić jej potrzeb i spełnić jej najciemniejszych fantazji tak, jak mogą inni… To zbyt niebezpieczna gra, prowadzić ich wszystkich, a jeden z tych wampirów na pewno przesadzi i wyssie ją do sucha. Chociaż prawda jest taka, że cieszyłaby się każdą sekundą tego doświadczenia, aż do śmierci.

Rozdział 1

żadnego ruchu. Spędzamy razem tyle czasu. Żartujemy, piszemy do siebie, a on odprowadza mnie do domu po moich zmianach, a potem po prostu odchodzi.

Czasami myślę, że w ogóle nie jest mną zainteresowany. W zeszłym miesiącu na Walentynki oglądaliśmy razem ten romantyczny film (jego pomysł, przysięgam), zwinęliśmy się na jego kanapie, ja wtulona w jego ramię... Zdecydowałam się zaryzykować i go pocałować. Nawet mnie pocałował z powrotem przez dobry, pełny minutę.

A potem pobiegł prosto do łazienki, zamykając się tam.

Na początku myślałam, że może po prostu za dużo wypił czy coś iCzy k naprawdęiedykol musiał iwiek sść, ale niesa. Cłezekałamś k tam niezręcznie,awałek papieru i sama w jego pomyś salonie przez całe dwadzielałeś: W tejścia kr minut, zanim zapwi jest całukałam do drzwi, a cokiem niezły smak on, mówi? „Po idealne po prostu... skurcłączenie słonego ize żołą pikdkaant.nego S.łuch Oajke, powj,inna brś naprawdęz iśćmi.ę Z jak kompleobtnaczymyy się jut psychrool. Ok?”

, wiWemzię,łam autobus ale do ostat domunio, dz upokiaorzłoona się i tyle dziwnych rz zdenerwowana, a on naweteczy, nie chcia że cementuje fakt,ł rozmawiać o tym iż, co to nie się stało w kolejnych dniach. Nadal pojawia się w mojej pracy, odprowadza mnie do tylko ja; jest coś poważnie dziwnego z moją krwią. Ma ona domu wp iły rzwuca na lud mi te dzi,ług oieke,j peł?

Sne duszczególnzy spojie narzenia, jego oczy facetów.

M dosłój najlepsowniezy głaszczą przyjaciel moje, ciało Gracen, md...

To jest cholleje za każernie mydląym razce.

emPotem, gdy uma widwiamzi, się że mnie na rand cośkę z... przyznanym przegrywem, ale gorącym, a Gracen, z wszystkich ludzi, oś zraniło. Wiem, że to nie jest niespotykane, ale naprawdę dziwne jest to –miela się skomentować mó onj jest sanit wątpliwy wybór mariuszem. Tak. Pracuje wężczyzn, mie mówiąście,c, tak że samo jak ja ktoś taki jest, i „nie widzigodny poważ mniene”.

„Więc powinnam umawiać się z kimś takim jak ty?” odpowiedziałam tamtego dnia, a wypadki i krwawiących ludzi cały czas. I jest z tym w porządku, niew on zarumzruszienionył. się tak To tylko mocno, kon,kre że mytnieślałam, że, moja krew powod się zapaliuje,, że wymyśl traciając przy jakątomnośćś wym od jednego wówkę i wybdeiegchu.ając przez Naw drzwi.

Możeet nie musi się od jest wwracać błędnym przekonaniu. W jakiś sposób po prostu wie, kiedy tylko mnie skaleczę, i napięcie go ogarnia,, że nigdy nie rozważyłabym myśli o rzeczywistym, publicznym związku z nim. Prawdą a pot jestem, md żeleje Gracen, nie ostat jest tym, co można by nazwać... konwencjonalnie atrakcyjnym mężczyzną.

Dorastając, był tym dziwnym dziecinio uderzył głową o mój stolik kawowy, musieliśmy go zanieść do szpitala swoakiem w okularją własną kachare, którytką zawsze był prześl.

Jego partneradowany, za bycie Brett z, bezbyt clichitoymśnie i się dzi zwnym nie, i chybago naśm niewiewiele sięa zmłieni z tegoł., Nadal ale nosi nie te móg socłzew się powki jak butelstrzymki,ać od i trudno sk komentarzaupić, się że na czym tegokolwiek dnia na jegoład twnie parzyach zania nimił.am Jest całkiem. Nie uży dobrze zwabudłowanyam i now więcejego niż perf wystumuar. Tczająego rankaco nawet wys nieoki, mył ale trochęam wł niezręcznyosów. Mo wje swoich dod ruchachatkowo, bezład żadnenego zap wyczucia mody czy pewności siebie.

achy to chyba tylko zapach moNie wiemjego, papieru. dlaczego uważam Ale po to wszystko za przep takrowadzen niesiuamow testówicie uroc wydzeaje się. Nie wiem,, że dlaczego jestem zwy skupiam sięk nałym cz tym jego zamkniętym uśłowiekiem grupymie Achu,, więc zawsze może pr to wszystko w mojej głowie. Oznaczaagnąc zobaczyć pełny, rzeczywisty uśmie toch, że z z przezęb chamiwil,ę choć byłbyam raz. got Chyckcąę nast zerolwać te okulary,atką, ale nie w opatryznacwaćza to, że znajduję atrakcyjną krew innych ludzi. Zostałam pielęgniark się głęboko w jego oczy i już z nim spać. Może to byłby jakiś okropny błądą wy, któryłącznie okaza dlategoł,by że... się niez No córż,ęczny jak i z porułowaj dziewcznowaynł z moby nasjejzą klasy przy poszła najaźń, ale nie pielę ma sposobgniaru,stwo żeby się, pomy tego dowśiedlałziećam, że bez podjęcia może będ ryzykaę to u iznawa zanurzenia się wć za spe to.łnienie czy coś. W każdym razie zapewniam cię, nie mam fetysza na punkcie krwi. Uważam rany moich pacjentów i szwy chirurgiczne za równie obrzydliwe, co ich wysypki, przysięgam.

Teraz wszyscy w szpitalu uważają, że jestem dziwadłem i możliwe, że jestem ćpunem, bo dałam się przebadać na obecność specjalnych związków. Personel lubi plotkować, więc powinnam się było spodziewać, że technicy z laboratorium będą paplać. Jeszcze gorzej niż plotki i oceniające spojrzenia jest to, że ciągle skracają mi godziny pracy i dają mi te bardzo niechciane nocne zmiany, ale Gracen zawsze wysyła mi urocze wiadomości, żeby mnie rozweselić, nawet gdy jest zajęty swoją pracą, ratując życie na drodze.

Może powinnam po prostu porzucić tę praktykę i dołączyć do załogi karetki.

Z drugiej strony, to może być śmierć dla naszej przyjaźni, pracując obok siebie przez cały dzień. Gracen lubi swoją przestrzeń, swoje samotne chwile i wszystkie swoje tajemnice. Nie powie mi czasem, co robi albo dlaczego nigdy nie przedstawił mnie swojej rodzinie.

„Wszyscy są martwi.” Powiedział mi to lata temu, myślałam, że żartuje. Nie żartował.

Potem zobaczyłam, jak dostał wiadomość od 'Tata' pewnej nocy, więc okazuje się, że mi po prostu kłamał.Powinnam być zła z tego powodu. Powinnam być zła na niego z wielu powodów. Na pewno jestem sfrustrowana, bo znam go od szóstej klasy, a mimo to nadal pozostaje dla mnie kompletną zagadką. Nawet nie wiem, czy miał kiedykolwiek prawdziwy związek z kimkolwiek. Nigdy go nie widziałam z żadnymi innymi dziewczynami, ale za każdym razem, gdy poruszam temat kogo lubi albo uroczych dziewczyn wokół niego, on po prostu zmienia temat i przechodzi do czegoś innego.

To nie tak, że nie mówię o swoich preferencjach i o tym, jak trudno znaleźć porządnego faceta, ale pomimo tych ciągłych aluzji, on nigdy nie podejmuje żadnego kroku. Spędzamy razem tyle czasu. Żartujemy, piszemy do siebie, on odprowadza mnie do domu po moich zmianach, ale potem po prostu odchodzi.

Myślę, że czasami po prostu nie czuje do mnie żadnej atrakcji. W zeszłym miesiącu, w Walentynki, oglądaliśmy razem ten film romantyczny (jego pomysł, przysięgam), przytuleni na jego kanapie, ja oparta o jego ramię... Postanowiłam po prostu zaryzykować i go pocałować. Nawet on odwzajemnił pocałunek przez dobry, pełny minutę.

Potem po prostu uciekł do łazienki, zamykając się na klucz.

Na początku pomyślałam, że może po prostu za dużo wypił albo coś i naprawdę musiał iść, ale nie. Czekałam tam niezręcznie, sama w jego salonie przez całe dwadzieścia minut, zanim zapukałam do drzwi, a co on mówi? "Po prostu... skurcze żołądka. Spójrz, powinnaś już iść. Zobaczymy się jutro. Okej?"

Pojechałam autobusem do domu, upokorzona i zmartwiona, a on nawet nie chciał rozmawiać o tym, co się wydarzyło w kolejnych dniach. Mimo to nadal pojawia się w mojej pracy, odprowadza mnie do domu i rzuca mi te długie, pełne uczucia spojrzenia, oczy dosłownie głaszczące moje ciało...

To jest piekielnie mylące.

Potem umówiłam się na randkę na Tinderze z... przyznanym nieudacznikiem, ale przystojnym, a Gracen, z wszystkich osób, odważył się skomentować mój wątpliwy wybór mężczyzn, mówiąc, że ktoś taki jest "niegodny mnie".

"Więc powinnam zacząć spotykać się z gościem jak ty?" odpowiedziałam tego dnia, a on zaczerwienił się tak mocno, że pomyślałam, że zaraz się zapali, wymyślając jakieś wymówki i wypływając szybko za drzwi.

Być może jest pod złudzeniem, że nigdy nie zgodziłabym się na myśl o prawdziwym, publicznym związku z nim. Prawdą jest, że Gracen nie jest tym, którego nazwalibyście... konwencjonalnie atrakcyjnym mężczyzną.

Wychowując się, był tym kujonem z okularami, który zawsze był prześladowany za bycie zbyt cichym i dziwnym, i podejrzewam, że niewiele się to zmieniło. Nadal nosi te okulary z buteleczkowymi szkłami, a ciężko się skupić na czymkolwiek z jego twarzy za nimi. Jest dość dobrze zbudowany i wystarczająco wysoki, ale trochę niezręczny w swoich ruchach, bez żadnego poczucia stylu ani pewności siebie.

Nie wiem dlaczego uważam to wszystko za tak ogromnie urocze. Nie wiem dlaczego skupiam się na tym zamkniętym uśmiechu, który zawsze mi daje, pragnąc zobaczyć od niego raz, chociaż raz, pełny uśmiech z zębami. Chciałabym zerwać mu te okulary, patrzeć mu głęboko w oczy i wreszcie z nim spać. Być może byłoby to strasznym błędem, który okazałby się niezręczny i zniszczyłby naszą przyjaźń, ale nie ma sposobu, by się o tym przekonać bez podjęcia ryzyka i skoku w nieznane.Za każdym razem, gdy próbuję coś zainicjować, on albo przegapi sygnał, albo zmienia temat. A jeśli już nigdy nie zamierza mnie nawet pocałować, to nie ma prawa mi mówić, z kim powinnam albo nie powinnam się spotykać.

Kiedy jeszcze studiowałam, często chodziłam do klubów, a Gracen zawsze nalegał, żeby iść ze mną, mimo że kluby nocne w ogóle mu nie odpowiadały. Ten chłopak nienawidzi tłumów, zwłaszcza spoconych, pijanych tłumów, z hucznie grającą muzyką, a ja uwielbiam ten pulsujący rytm. Uwielbiam patrzeć w górę na migoczące światła, czuć ciepłe dłonie na biodrach, pić i tańczyć aż do momentu, gdy nie mogę już stać prosto.

Nadal pewnie spędzałabym swoje wolne wieczory tańcząc, szczerze mówiąc, gdybym miała grupę koleżanek, z którymi mogłabym wyjść, zamiast niezręcznego introwertyka, który tylko stoi w kącie przez całą noc.

Z przyjemnością bawiłabym się sama, ale za każdym razem, gdy próbowałam pójść sama do klubu, Gracen w końcu się dowiadywał i natychmiast przychodził do mnie. Twierdzi, że nie jest w ogóle bezpiecznie dla "młodej kobiety jak ja" być tam sama o trzeciej nad ranem. Trudno się z tym kłócić, ale jeśli już idzie ze mną, chciałabym, żeby się trochę rozluźnił i zachowywał jak mój rzeczywisty towarzysz. Chwyciłabym go za rękę, gdy zaczynała grać dobra piosenka, i próbowałabym zatańczyć z nim, ale zawsze odmawiał. Nawet nie pił. Po prostu zapadał się w swoim kącie, niewidoczny dla każdej kobiety, która przechodziła obok, podczas gdy ja kołysałam biodrami i starałam się zignorować jego zmęczone spojrzenie oraz wszystkie jego ciągłe spojrzenia w kierunku wyjścia.

Do diabła z tym, potrzebuję lepszego najlepszego przyjaciela, dlatego tak bardzo cieszę się, że poznałam Kate. Jest nową stażystką tutaj na SORze, ale tak jak ja, wszystkim innym, starszym kobietom, nie wydaje się zbyt sympatyczna. Jest zbyt zapałczana, zbyt nieświadoma i zbyt potrzebująca ponownego przeszkolenia. Od dłuższego czasu jestem jej głównym mentorem, ponieważ jej właściwy nadzorca nie ma cierpliwości do Kate, która łatwo się wzrusza i zaczyna płakać, gdy sytuacja staje się zbyt intensywna.

Mam wrażenie, że ta dziewczyna nie przetrwa długo w pielęgniarstwie, ale naprawdę nie chcę, żeby rzuciła to studia. Oczywiście, potrzebuje wiele pomocy, żeby wykonywać swoją pracę, ale jest odświeżające, że ktoś na mnie patrzy z podziwem. Nie miałam prawdziwej przyjaciółki od szkoły podstawowej i potrzebuję kogoś innego niż Gracen w moim życiu. Kate może być dziewczyną z korporacji, ale to nie znaczy, że nie mamy wiele wspólnego. W końcu lubi się zrelaksować w dokładnie ten sam sposób, w jaki ja to kiedyś robiłam.

"Poczekaj, nigdy nie byłaś w Clubie Noctus?!" zażądała odemnie dzisiaj. "To najlepszy klub w mieście! Świetne klimaty, świetny DJ."

"Tak, chyba o nim słyszałam, ale Gracen mówi, że znajduje się w naprawdę podejrzanej części miasta, prawda? Krążą tam spore ilości narkotyków..."

"Spokojnie, nie jestem beznadziejną imprezowiczką. Od czasu college'u nie brałam żadnych twardych substancji."

"Jesteś obecnie na studiach," przypominam jej, a ona mruga.

"Tylko na pół etatu, i jestem kobietą nastawioną na karierę i bezpieczeństwo. Więc zabieram cię dzisiaj wieczorem, bez sprzeciwu."Nie mogłem powstrzymać uśmiechu na tę myśl. Czułem się świetnie porzucając strój pielęgniarski i wydobywając z tyłu mojej szafy ten zwiewny czarny sukienkę, postawiając na błyszczący cień do powiek i szZa każdym razem, gdy próbuję cośtuczne paznokcie. Nie pamiętam, kiedy ostatnio wyglądał zainam tak dobrzeicj. Dla Gracenaować wie,czór wolny to on nos albozenie d nieresów i ogl zauądaniewa Netfżalixa; wygodnie, bezpiecznie i frustrująco, jeśli ma zamknąć się w łazience po tym, sygnału, albo zmienia temat. A jeśli jak mnie nigdy rozczulił więcej i rozbud nieził we zam mnie pożierzaądanie.

Roz mnieważam zrobienie szyb nawetkiego selfie i wysłanie go do poca niego, ale wtedy złacząłby zadawać pytowaćania... "I, to nie on nie jest twoim chłopakiem, więc przestań się nim przejmować," mamroczę. Mogę dobr maze się bawić dziś wieczór, prawa nie martwiąc się o jego mówi uczucćia.

Kate mi podje,żdż za po mnie kim Uberem pow, który jestinn ciasamno zapch sięany dwi spotema innymiy dziewczynkaami, któryćch nig,dy wcześniej a nie widział z kimam. " nieCholera,".

westchnę ła pierws Wza z nich czas, machierząc mnie stud wzroenkiem od stckóp doich głów. często "Nienawidzę, chodzi gdy wszysłamcy wyglądają lepiej niż ja."

na imprezy do klubów,"O apanuj Gr się,acen Ter," Kate śmieje się, szybko nas wszystkich przedstawiając, zanim zawsze nalegał, żeby iść ze mną, mimo że kluby nocne w wyciąga flaszkę wódki, abyśmy mogły trochę się rozkręcić przed pój ogóściem do klubule.

Si nieadam na miejscu pas były jegoażera baj obok kierkąowcy. Ch, bo nie mał już miejscaopak z ty nłu.

Prienóbawuję sięidzi u tłśmiechaćumów i bra,ć ud zwział włas rozmzczaowie, sp ale to sameoc żarty wonychewn,ętrzne pij i odnanychiesienia tł,um którychów zupe złnie g nie rozłoumiemś. Aniną Teresa, muzy ani Rachelką nie są, studentkami piel aleę jagn uwiarstwa,iel a ob pielęgniamiarst tenwie ro pulszmawiam głująówncyie z Kate ryt...

m. UwielMyślałam, że będziemy tylko we dwie dziś wieczór, ale już teraz czuję się jak intruz. To samo jest na zewnątrbiam patrzeć w migające światła, czuz klubu wć kolej cce, aiep kiedyłe już jesteśmy dłonie w śro nadku, od mochichodzę biod niezrachauważ,ona i pi kierćuję i się prosto tańczyć aż do momentu, gdy nie mog do baru po drinka.

Bez skutku próbuję zwrócić uwagę na kompleętn jużie oblęż staonegoć bar prostomana. Wtedy zacz.

yna dzw Nadalonić sp mój telefonęd.

zaGracen właśnieł skoabńczyymł wol pracę i pronepon wieuje przyncziesienie miory taj naskiego ta, mojego ulubńcu,ionego prz szekąskuc pzerółnocyze.

M móówięwią mu,c że tak, gdy naprawdę nieb jestemym dzisia miaj w domłau, grup i wętedy kole pojawia siężanek pytanie.

,** któreO mogch. Ok.ł Gdabymzie jesteś? zab**

Zraastanawćiam zami się tylko chastwilę niez, zranimę wysyłamcz munego zdjęcie u introczejrow odertymalowanejka Leah,, oś którywietlone przezj ca od tyłąłu przez błyszczący noc neonowy znak nad bare stoim z w n kąapisem Club Noctus.

Mój telefon natychmiast zaczyna dzwonić, a ja lekkocie.

Miałabym więcej zabawy, chod się uzącśmiech samaam,, odbier aleając. za "He każdymj razem, gdy próbowałam iść na solo--"

"Dlaczego do diabła chodzisz do klubów? I dlaczego akurat tam do? kl Myślaubułem,, że ci Gr mówaceniłem-- nie"

"Hechj, Gracen, uspybnie sięokój się," dowi rozkazuję, uśmiech zniknął. "Nie jestem tu sama. Jestem z Kate i kiladywał i natychmiast przychodzikoma jejł przyj,aciół żebykami." Ch dooc mnieiaż do niełą widzę śczyćladu po nich. N w tej talełumgaie... "łTak czy, inac żezej, nie jest bezpie wiem, że kluby nie są twocznieją baj dlaką „, więcm... miłłej zabodeawy, porozmjawiam kobietyy tak jutroiej, dobr jakze?"

ja"Le”ah, poc byćzekaj tam--"

samRoząłącz oam się z tr nim.zec Natychmiastiej nad dzw ranoni z powemrotem, więc wy. Niełącz mogam telefon. Nie powinnęam go było odebrać się w pierwszej kolejności. Nie pow zinnam tym mu k wysyłałć zdjęćó ani w ogcić,óle o nim ale my jeśliśle jużć. id Nic międziezy ze mną, chciałabym, żeby nami się nie wydarzy, i nie ma prawa zachowywać się tak, przywierając się i by trochęwając roz zazdlurosnyź.

Pozniłwalam uderzającemu i zach rytmowyowiwa mułzyki og jak mójarnąć mnie, podnos fakząc octyzy kuczny mien partneriąc.ym się świat Chłwyom nata suficiełam. To go jest dość za kiepski rę wiekęcz,ór do tej gdy poj pory. Nieaw będę kiałał sięamać. dobra Mimo to nig pdy nie spodziewałam się, że zakończy się tak dużą ilością kriosenka, i próbowałam namówić go dowi.

tańca, ale zawsze odmawiał. Nawet nie pił. Po prostu zapadał się w swoim kącie, niewidoczny dla każdej kobiety, która przechodziła obok, podczas gdy ja kołysałam biodrami i próbowałam ignorować jego zmęczone spojrzenie i ciągłe zerkania w stronę wyjścia.

Do diabła z tym, potrzebuję lepszego najlepszego przyjaciela, i dlatego jestem taka szczęśliwa, że poznałam Kate. Jest nową stażystką tutaj na oddziale ratunkowym, ale tak jak ja, wszystkie starsze kobiety nie przepadają za nią. Jest zbyt entuzjastyczna, zbyt nieświadoma i zbyt potrzebująca ponownego instruktażu. Byłam jej główną mentorką, ponieważ jej faktyczny przełożony nie ma cierpliwości do Kate, która ma tendencję do panikowania i płaczu, gdy sytuacja staje się zbyt intensywna.

Mam przeczucie, że ta dziewczyna długo nie wytrzyma w pielęgniarstwie, ale naprawdę nie chcę, żeby się poddała. Owszem, potrzebuje dużo pomocy, żeby wykonywać swoją pracę, ale to odświeżające mieć kogoś, kto patrzy na mnie z podziwem. Nie miałam prawdziwej przyjaciółki od czasów gimnazjum, a potrzebuję kogoś poza Gracenem w moim życiu. Kate może być dziewczyną z sorority, ale to nie znaczy, że nie mamy wiele wspólnego. W końcu lubi odreagowywać w dokładnie taki sam sposób, jak ja kiedyś.

„Czekaj, nigdy nie byłaś w Klubie Noctus?!” zapytała mnie dzisiaj. „To najlepszy klub w mieście! Świetny klimat, świetny DJ.”

„Tak, chyba o nim słyszałam, ale Gracen mówi, że to w naprawdę podejrzanej części miasta, prawda? Jest tam mnóstwo narkotyków…”

„Spokojnie, nie jestem beznadziejną imprezowiczką. Nie brałam żadnych twardych rzeczy od czasów studiów.”

„Jesteś obecnie na studiach,” przypominam jej, a ona mruga okiem.

„Tylko na pół etatu, a ja jestem kobietą, która stawia karierę i bezpieczeństwo na pierwszym miejscu. Więc dzisiaj zabieram cię na imprezę, bez sprzeciwu.”Nie mogłam powstrzymać się od uśmiechu na samą myśl. To było wspaniałe uczucie zrzucić pielęgniarskie uniformy i wyciągnąć tę obcisłą czarną sukienkę z tylnej części szafy, idąc na całość z błyszczącym cieniem do powiek i naklejanymi paznokciami. Nie wyglądałam tak dobrze od wieków. Dla Gracena wolny wieczór to dresy i Netflix; przytulnie, bezpiecznie i całkowicie frustrująco, jeśli zamknie się w łazience po tym, jak mnie rozemocjonuje i podnieci.

Rozważam zrobienie szybkiego selfie i wysłanie mu go, ale wtedy zacząłby zadawać pytania... „I nie jest twoim chłopakiem, więc przestań się nim przejmować,” mruczę pod nosem. Mogę się dziś bawić bez martwienia się o jego uczucia.

Kate podjeżdża po mnie Uberem, w którym siedzą dwie dziewczyny, których nigdy wcześniej nie widziałam. „Cholera,” wzdycha jedna z nich, lustrując mnie wzrokiem. „Nienawidzę, gdy wszyscy wyglądają lepiej ode mnie.”

„Spokojnie, Ter,” śmieje się Kate, przedstawiając nas sobie szybko, zanim wyciąga piersiówkę z wódką, żebyśmy mogły trochę się rozgrzać przed dotarciem do klubu.

Zajmuję miejsce pasażera obok kierowcy, bo z tyłu nie ma już miejsca.

Próbuję się uśmiechać i brać udział w rozmowie, ale to same wewnętrzne żarty i odniesienia, których naprawdę nie rozumiem. Ani Teresa, ani Rachel nie są studentkami pielęgniarstwa, a pielęgniarstwo to właściwie jedyny temat rozmów między mną a Kate...

Naprawdę myślałam, że to będzie wieczór tylko dla nas dwóch, ale już czuję się jak piąte koło u wozu.

Nie jest inaczej w kolejce przed klubem, a kiedy już jesteśmy w środku, odchodzę bez ich zauważenia i kieruję się prosto do baru po drinka.

Nie mam szczęścia w przywołaniu barmana, który jest kompletnie oblężony. Wtedy mój telefon zaczyna dzwonić.

Gracen właśnie skończył pracę i proponuje przynieść mi tajskie jedzenie, moją ulubioną przekąskę o północy.

Mówię mu, że dziś wieczorem nie jestem w domu, a potem pada pytanie.

Oh. Ok. Gdzie jesteś?

Zawaham się tylko chwilę, zanim wysyłam mu zdjęcie uroczo umalowanej Leah, oświetlonej od tyłu przez błyszczący neon nad barem z napisem Club Noctus.

Mój telefon natychmiast zaczyna dzwonić, a ja z lekkim uśmiechem odbieram. „Hej--”

„Dlaczego, do cholery, jesteś w klubie? I dlaczego tam? Myślałem, że ci mówiłem--”

„Hej, Gracen, wyluzuj,” nakazuję, uśmiech zniknął. „Nie jestem tu sama. Jestem z Kate i kilkoma jej znajomymi.” Nie że mogę ich dostrzec w tym tłumie... „W każdym razie, wiem, że klubowanie to nie twoja bajka, więc... miłej nocy, porozmawiamy jutro, okej?”

„Leah, czekaj--”

Rozłączam się. On natychmiast dzwoni ponownie, więc wyłączam telefon. Nie powinnam była odbierać w pierwszej kolejności. Nie powinnam mu wysyłać zdjęć ani w ogóle o nim myśleć. Nic nigdy się między nami nie wydarzy, a on nie ma prawa zachowywać się tak, jakby miał do mnie jakieś prawo, cały przylepny i zaborczy.

Pozwalam, aby dudniący rytm muzyki mnie ogarnął, podnosząc oczy do migoczących świateł na suficie. To jest dość kiepski wieczór do tej pory. Nie będę kłamać. Nadal, nigdy nie spodziewałam się, że skończy się taką ilością krwi.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.4k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.9m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

151.1k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Polowanie Alfy

Polowanie Alfy

469.3k Wyświetlenia · W trakcie · Ms.M
Każda dziewczyna w wieku osiemnastu lat, jeśli nie zostanie sparowana, jest zgłaszana do Polowania Alf. Hazel nie jest wyjątkiem i jako jedyna nie widzi w tym szansy na znalezienie silnego Alfy, który by się nią zaopiekował, lecz raczej jako ceremonię, która odbiera wolną wolę i wysyła cię do lasu, byś była ścigana jak jeleń.

Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.

Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

13.5k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.3k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

333.5k Wyświetlenia · Zakończone · Tintedverry
W Ravencrest High wszyscy znają jedną zasadę: trzymać się z daleka od Rydera Aldricha Steinmanna. To najbardziej budzący strach zły chłopak w całej szkole — chłodny, nieobliczalny i całkowicie nietykalny. Kiedy więc zjadliwa plotka grozi zniszczeniem reputacji Raisy Tyli Petrovej, cicha prymuska robi coś niewyobrażalnego — prosi go, żeby udawał jej chłopaka.

To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.

Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Jej Zakazane Fantazje

Jej Zakazane Fantazje

167.3k Wyświetlenia · Zakończone · HerMajesty Writes
Uszczypnął ją w sutek, "Pozwolę ci robić wszystkie te szalone rzeczy, których nigdy wcześniej nie próbowałaś."

"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.

"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.

Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.

"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."


Tylko dla dorosłych (18+)

To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.

To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.

"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:

Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.

Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.

Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.

Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.

Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.

I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...

Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.