Niewolnica Klubu Noctus

Niewolnica Klubu Noctus

Sarah Parker · Zakończone · 169.6k słów

608
Gorące
2k
Wyświetlenia
0
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Więc krew jest dla ciebie bardziej jak narkotyk niż posiłek,” zauważam, a on kładzie rękę na moim udzie, powodując, że moje serce się zaciska.

„Nie, krew to pożywienie,” poprawia mnie, „czasem mdłe, czasem pełne smaku, ale twoja krew,” Pochyla się bliżej, a jego palec wędruje w górę mojego uda, wzdłuż tętnicy udowej. „Zostałem przeniesiony do nieba, moja dusza zapłonęła. Czysta ekstaza. Chciałbym, żebyś mogła to zobaczyć.” Jego oczy palą moją skórę, a moje policzki czerwienią się od gorąca. Jego palce są tuż między moimi nogami i wiem bez cienia wątpliwości, że taka ekstaza jest w moim zasięgu, bez konieczności gryzienia. On widzi to pragnienie ciemniejące w moim spojrzeniu, a jego uśmiech stopniowo się poszerza. „Wiesz, istnieją sposoby na poprawienie smaku. Zwykle drażnię się przez godziny, zanim piję.” Przykłada usta do mojego ucha. „Sanguis zawsze smakuje najlepiej, gdy kobieta osiąga pełny orgazm.”


Leah chciała tylko znaleźć nowych przyjaciół i się rozerwać. Nie spodziewała się, że jej noc w klubie skończy się porwaniem przez sabat przystojnych, młodych wampirów uzależnionych od jej krwi. Teraz jest niewolnicą, służącą krwi w rezydencji pięknych oprawców walczących między sobą o jej stałe posiadanie. Nie musi wybierać tylko jednego. Mogłaby mieć ich wszystkich, gdyby chciała, ale pragnienie ucieczki i uratowania uwięzionego najlepszego przyjaciela, mężczyzny, w którym jest zakochana od czasów szkolnych, to szlachetne potrzeby, które pozostają. Nawet jeśli nigdy nie mógłby w pełni zaspokoić jej potrzeb i spełnić jej najciemniejszych fantazji tak, jak mogą inni… To zbyt niebezpieczna gra, prowadzić ich wszystkich, a jeden z tych wampirów na pewno przesadzi i wyssie ją do sucha. Chociaż prawda jest taka, że cieszyłaby się każdą sekundą tego doświadczenia, aż do śmierci.

Rozdział 1

żadnego ruchu. Spędzamy razem tyle czasu. Żartujemy, piszemy do siebie, a on odprowadza mnie do domu po moich zmianach, a potem po prostu odchodzi.

Czasami myślę, że w ogóle nie jest mną zainteresowany. W zeszłym miesiącu na Walentynki oglądaliśmy razem ten romantyczny film (jego pomysł, przysięgam), zwinęliśmy się na jego kanapie, ja wtulona w jego ramię... Zdecydowałam się zaryzykować i go pocałować. Nawet mnie pocałował z powrotem przez dobry, pełny minutę.

A potem pobiegł prosto do łazienki, zamykając się tam.

Na początku myślałam, że może po prostu za dużo wypił czy coś iCzy k naprawdęiedykol musiał iwiek sść, ale niesa. Cłezekałamś k tam niezręcznie,awałek papieru i sama w jego pomyś salonie przez całe dwadzielałeś: W tejścia kr minut, zanim zapwi jest całukałam do drzwi, a cokiem niezły smak on, mówi? „Po idealne po prostu... skurcłączenie słonego ize żołą pikdkaant.nego S.łuch Oajke, powj,inna brś naprawdęz iśćmi.ę Z jak kompleobtnaczymyy się jut psychrool. Ok?”

, wiWemzię,łam autobus ale do ostat domunio, dz upokiaorzłoona się i tyle dziwnych rz zdenerwowana, a on naweteczy, nie chcia że cementuje fakt,ł rozmawiać o tym iż, co to nie się stało w kolejnych dniach. Nadal pojawia się w mojej pracy, odprowadza mnie do tylko ja; jest coś poważnie dziwnego z moją krwią. Ma ona domu wp iły rzwuca na lud mi te dzi,ług oieke,j peł?

Sne duszczególnzy spojie narzenia, jego oczy facetów.

M dosłój najlepsowniezy głaszczą przyjaciel moje, ciało Gracen, md...

To jest cholleje za każernie mydląym razce.

emPotem, gdy uma widwiamzi, się że mnie na rand cośkę z... przyznanym przegrywem, ale gorącym, a Gracen, z wszystkich ludzi, oś zraniło. Wiem, że to nie jest niespotykane, ale naprawdę dziwne jest to –miela się skomentować mó onj jest sanit wątpliwy wybór mariuszem. Tak. Pracuje wężczyzn, mie mówiąście,c, tak że samo jak ja ktoś taki jest, i „nie widzigodny poważ mniene”.

„Więc powinnam umawiać się z kimś takim jak ty?” odpowiedziałam tamtego dnia, a wypadki i krwawiących ludzi cały czas. I jest z tym w porządku, niew on zarumzruszienionył. się tak To tylko mocno, kon,kre że mytnieślałam, że, moja krew powod się zapaliuje,, że wymyśl traciając przy jakątomnośćś wym od jednego wówkę i wybdeiegchu.ając przez Naw drzwi.

Możeet nie musi się od jest wwracać błędnym przekonaniu. W jakiś sposób po prostu wie, kiedy tylko mnie skaleczę, i napięcie go ogarnia,, że nigdy nie rozważyłabym myśli o rzeczywistym, publicznym związku z nim. Prawdą a pot jestem, md żeleje Gracen, nie ostat jest tym, co można by nazwać... konwencjonalnie atrakcyjnym mężczyzną.

Dorastając, był tym dziwnym dziecinio uderzył głową o mój stolik kawowy, musieliśmy go zanieść do szpitala swoakiem w okularją własną kachare, którytką zawsze był prześl.

Jego partneradowany, za bycie Brett z, bezbyt clichitoymśnie i się dzi zwnym nie, i chybago naśm niewiewiele sięa zmłieni z tegoł., Nadal ale nosi nie te móg socłzew się powki jak butelstrzymki,ać od i trudno sk komentarzaupić, się że na czym tegokolwiek dnia na jegoład twnie parzyach zania nimił.am Jest całkiem. Nie uży dobrze zwabudłowanyam i now więcejego niż perf wystumuar. Tczająego rankaco nawet wys nieoki, mył ale trochęam wł niezręcznyosów. Mo wje swoich dod ruchachatkowo, bezład żadnenego zap wyczucia mody czy pewności siebie.

achy to chyba tylko zapach moNie wiemjego, papieru. dlaczego uważam Ale po to wszystko za przep takrowadzen niesiuamow testówicie uroc wydzeaje się. Nie wiem,, że dlaczego jestem zwy skupiam sięk nałym cz tym jego zamkniętym uśłowiekiem grupymie Achu,, więc zawsze może pr to wszystko w mojej głowie. Oznaczaagnąc zobaczyć pełny, rzeczywisty uśmie toch, że z z przezęb chamiwil,ę choć byłbyam raz. got Chyckcąę nast zerolwać te okulary,atką, ale nie w opatryznacwaćza to, że znajduję atrakcyjną krew innych ludzi. Zostałam pielęgniark się głęboko w jego oczy i już z nim spać. Może to byłby jakiś okropny błądą wy, któryłącznie okaza dlategoł,by że... się niez No córż,ęczny jak i z porułowaj dziewcznowaynł z moby nasjejzą klasy przy poszła najaźń, ale nie pielę ma sposobgniaru,stwo żeby się, pomy tego dowśiedlałziećam, że bez podjęcia może będ ryzykaę to u iznawa zanurzenia się wć za spe to.łnienie czy coś. W każdym razie zapewniam cię, nie mam fetysza na punkcie krwi. Uważam rany moich pacjentów i szwy chirurgiczne za równie obrzydliwe, co ich wysypki, przysięgam.

Teraz wszyscy w szpitalu uważają, że jestem dziwadłem i możliwe, że jestem ćpunem, bo dałam się przebadać na obecność specjalnych związków. Personel lubi plotkować, więc powinnam się było spodziewać, że technicy z laboratorium będą paplać. Jeszcze gorzej niż plotki i oceniające spojrzenia jest to, że ciągle skracają mi godziny pracy i dają mi te bardzo niechciane nocne zmiany, ale Gracen zawsze wysyła mi urocze wiadomości, żeby mnie rozweselić, nawet gdy jest zajęty swoją pracą, ratując życie na drodze.

Może powinnam po prostu porzucić tę praktykę i dołączyć do załogi karetki.

Z drugiej strony, to może być śmierć dla naszej przyjaźni, pracując obok siebie przez cały dzień. Gracen lubi swoją przestrzeń, swoje samotne chwile i wszystkie swoje tajemnice. Nie powie mi czasem, co robi albo dlaczego nigdy nie przedstawił mnie swojej rodzinie.

„Wszyscy są martwi.” Powiedział mi to lata temu, myślałam, że żartuje. Nie żartował.

Potem zobaczyłam, jak dostał wiadomość od 'Tata' pewnej nocy, więc okazuje się, że mi po prostu kłamał.Powinnam być zła z tego powodu. Powinnam być zła na niego z wielu powodów. Na pewno jestem sfrustrowana, bo znam go od szóstej klasy, a mimo to nadal pozostaje dla mnie kompletną zagadką. Nawet nie wiem, czy miał kiedykolwiek prawdziwy związek z kimkolwiek. Nigdy go nie widziałam z żadnymi innymi dziewczynami, ale za każdym razem, gdy poruszam temat kogo lubi albo uroczych dziewczyn wokół niego, on po prostu zmienia temat i przechodzi do czegoś innego.

To nie tak, że nie mówię o swoich preferencjach i o tym, jak trudno znaleźć porządnego faceta, ale pomimo tych ciągłych aluzji, on nigdy nie podejmuje żadnego kroku. Spędzamy razem tyle czasu. Żartujemy, piszemy do siebie, on odprowadza mnie do domu po moich zmianach, ale potem po prostu odchodzi.

Myślę, że czasami po prostu nie czuje do mnie żadnej atrakcji. W zeszłym miesiącu, w Walentynki, oglądaliśmy razem ten film romantyczny (jego pomysł, przysięgam), przytuleni na jego kanapie, ja oparta o jego ramię... Postanowiłam po prostu zaryzykować i go pocałować. Nawet on odwzajemnił pocałunek przez dobry, pełny minutę.

Potem po prostu uciekł do łazienki, zamykając się na klucz.

Na początku pomyślałam, że może po prostu za dużo wypił albo coś i naprawdę musiał iść, ale nie. Czekałam tam niezręcznie, sama w jego salonie przez całe dwadzieścia minut, zanim zapukałam do drzwi, a co on mówi? "Po prostu... skurcze żołądka. Spójrz, powinnaś już iść. Zobaczymy się jutro. Okej?"

Pojechałam autobusem do domu, upokorzona i zmartwiona, a on nawet nie chciał rozmawiać o tym, co się wydarzyło w kolejnych dniach. Mimo to nadal pojawia się w mojej pracy, odprowadza mnie do domu i rzuca mi te długie, pełne uczucia spojrzenia, oczy dosłownie głaszczące moje ciało...

To jest piekielnie mylące.

Potem umówiłam się na randkę na Tinderze z... przyznanym nieudacznikiem, ale przystojnym, a Gracen, z wszystkich osób, odważył się skomentować mój wątpliwy wybór mężczyzn, mówiąc, że ktoś taki jest "niegodny mnie".

"Więc powinnam zacząć spotykać się z gościem jak ty?" odpowiedziałam tego dnia, a on zaczerwienił się tak mocno, że pomyślałam, że zaraz się zapali, wymyślając jakieś wymówki i wypływając szybko za drzwi.

Być może jest pod złudzeniem, że nigdy nie zgodziłabym się na myśl o prawdziwym, publicznym związku z nim. Prawdą jest, że Gracen nie jest tym, którego nazwalibyście... konwencjonalnie atrakcyjnym mężczyzną.

Wychowując się, był tym kujonem z okularami, który zawsze był prześladowany za bycie zbyt cichym i dziwnym, i podejrzewam, że niewiele się to zmieniło. Nadal nosi te okulary z buteleczkowymi szkłami, a ciężko się skupić na czymkolwiek z jego twarzy za nimi. Jest dość dobrze zbudowany i wystarczająco wysoki, ale trochę niezręczny w swoich ruchach, bez żadnego poczucia stylu ani pewności siebie.

Nie wiem dlaczego uważam to wszystko za tak ogromnie urocze. Nie wiem dlaczego skupiam się na tym zamkniętym uśmiechu, który zawsze mi daje, pragnąc zobaczyć od niego raz, chociaż raz, pełny uśmiech z zębami. Chciałabym zerwać mu te okulary, patrzeć mu głęboko w oczy i wreszcie z nim spać. Być może byłoby to strasznym błędem, który okazałby się niezręczny i zniszczyłby naszą przyjaźń, ale nie ma sposobu, by się o tym przekonać bez podjęcia ryzyka i skoku w nieznane.Za każdym razem, gdy próbuję coś zainicjować, on albo przegapi sygnał, albo zmienia temat. A jeśli już nigdy nie zamierza mnie nawet pocałować, to nie ma prawa mi mówić, z kim powinnam albo nie powinnam się spotykać.

Kiedy jeszcze studiowałam, często chodziłam do klubów, a Gracen zawsze nalegał, żeby iść ze mną, mimo że kluby nocne w ogóle mu nie odpowiadały. Ten chłopak nienawidzi tłumów, zwłaszcza spoconych, pijanych tłumów, z hucznie grającą muzyką, a ja uwielbiam ten pulsujący rytm. Uwielbiam patrzeć w górę na migoczące światła, czuć ciepłe dłonie na biodrach, pić i tańczyć aż do momentu, gdy nie mogę już stać prosto.

Nadal pewnie spędzałabym swoje wolne wieczory tańcząc, szczerze mówiąc, gdybym miała grupę koleżanek, z którymi mogłabym wyjść, zamiast niezręcznego introwertyka, który tylko stoi w kącie przez całą noc.

Z przyjemnością bawiłabym się sama, ale za każdym razem, gdy próbowałam pójść sama do klubu, Gracen w końcu się dowiadywał i natychmiast przychodził do mnie. Twierdzi, że nie jest w ogóle bezpiecznie dla "młodej kobiety jak ja" być tam sama o trzeciej nad ranem. Trudno się z tym kłócić, ale jeśli już idzie ze mną, chciałabym, żeby się trochę rozluźnił i zachowywał jak mój rzeczywisty towarzysz. Chwyciłabym go za rękę, gdy zaczynała grać dobra piosenka, i próbowałabym zatańczyć z nim, ale zawsze odmawiał. Nawet nie pił. Po prostu zapadał się w swoim kącie, niewidoczny dla każdej kobiety, która przechodziła obok, podczas gdy ja kołysałam biodrami i starałam się zignorować jego zmęczone spojrzenie oraz wszystkie jego ciągłe spojrzenia w kierunku wyjścia.

Do diabła z tym, potrzebuję lepszego najlepszego przyjaciela, dlatego tak bardzo cieszę się, że poznałam Kate. Jest nową stażystką tutaj na SORze, ale tak jak ja, wszystkim innym, starszym kobietom, nie wydaje się zbyt sympatyczna. Jest zbyt zapałczana, zbyt nieświadoma i zbyt potrzebująca ponownego przeszkolenia. Od dłuższego czasu jestem jej głównym mentorem, ponieważ jej właściwy nadzorca nie ma cierpliwości do Kate, która łatwo się wzrusza i zaczyna płakać, gdy sytuacja staje się zbyt intensywna.

Mam wrażenie, że ta dziewczyna nie przetrwa długo w pielęgniarstwie, ale naprawdę nie chcę, żeby rzuciła to studia. Oczywiście, potrzebuje wiele pomocy, żeby wykonywać swoją pracę, ale jest odświeżające, że ktoś na mnie patrzy z podziwem. Nie miałam prawdziwej przyjaciółki od szkoły podstawowej i potrzebuję kogoś innego niż Gracen w moim życiu. Kate może być dziewczyną z korporacji, ale to nie znaczy, że nie mamy wiele wspólnego. W końcu lubi się zrelaksować w dokładnie ten sam sposób, w jaki ja to kiedyś robiłam.

"Poczekaj, nigdy nie byłaś w Clubie Noctus?!" zażądała odemnie dzisiaj. "To najlepszy klub w mieście! Świetne klimaty, świetny DJ."

"Tak, chyba o nim słyszałam, ale Gracen mówi, że znajduje się w naprawdę podejrzanej części miasta, prawda? Krążą tam spore ilości narkotyków..."

"Spokojnie, nie jestem beznadziejną imprezowiczką. Od czasu college'u nie brałam żadnych twardych substancji."

"Jesteś obecnie na studiach," przypominam jej, a ona mruga.

"Tylko na pół etatu, i jestem kobietą nastawioną na karierę i bezpieczeństwo. Więc zabieram cię dzisiaj wieczorem, bez sprzeciwu."Nie mogłem powstrzymać uśmiechu na tę myśl. Czułem się świetnie porzucając strój pielęgniarski i wydobywając z tyłu mojej szafy ten zwiewny czarny sukienkę, postawiając na błyszczący cień do powiek i szZa każdym razem, gdy próbuję cośtuczne paznokcie. Nie pamiętam, kiedy ostatnio wyglądał zainam tak dobrzeicj. Dla Gracenaować wie,czór wolny to on nos albozenie d nieresów i ogl zauądaniewa Netfżalixa; wygodnie, bezpiecznie i frustrująco, jeśli ma zamknąć się w łazience po tym, sygnału, albo zmienia temat. A jeśli jak mnie nigdy rozczulił więcej i rozbud nieził we zam mnie pożierzaądanie.

Roz mnieważam zrobienie szyb nawetkiego selfie i wysłanie go do poca niego, ale wtedy złacząłby zadawać pytowaćania... "I, to nie on nie jest twoim chłopakiem, więc przestań się nim przejmować," mamroczę. Mogę dobr maze się bawić dziś wieczór, prawa nie martwiąc się o jego mówi uczucćia.

Kate mi podje,żdż za po mnie kim Uberem pow, który jestinn ciasamno zapch sięany dwi spotema innymiy dziewczynkaami, któryćch nig,dy wcześniej a nie widział z kimam. " nieCholera,".

westchnę ła pierws Wza z nich czas, machierząc mnie stud wzroenkiem od stckóp doich głów. często "Nienawidzę, chodzi gdy wszysłamcy wyglądają lepiej niż ja."

na imprezy do klubów,"O apanuj Gr się,acen Ter," Kate śmieje się, szybko nas wszystkich przedstawiając, zanim zawsze nalegał, żeby iść ze mną, mimo że kluby nocne w wyciąga flaszkę wódki, abyśmy mogły trochę się rozkręcić przed pój ogóściem do klubule.

Si nieadam na miejscu pas były jegoażera baj obok kierkąowcy. Ch, bo nie mał już miejscaopak z ty nłu.

Prienóbawuję sięidzi u tłśmiechaćumów i bra,ć ud zwział włas rozmzczaowie, sp ale to sameoc żarty wonychewn,ętrzne pij i odnanychiesienia tł,um którychów zupe złnie g nie rozłoumiemś. Aniną Teresa, muzy ani Rachelką nie są, studentkami piel aleę jagn uwiarstwa,iel a ob pielęgniamiarst tenwie ro pulszmawiam głująówncyie z Kate ryt...

m. UwielMyślałam, że będziemy tylko we dwie dziś wieczór, ale już teraz czuję się jak intruz. To samo jest na zewnątrbiam patrzeć w migające światła, czuz klubu wć kolej cce, aiep kiedyłe już jesteśmy dłonie w śro nadku, od mochichodzę biod niezrachauważ,ona i pi kierćuję i się prosto tańczyć aż do momentu, gdy nie mog do baru po drinka.

Bez skutku próbuję zwrócić uwagę na kompleętn jużie oblęż staonegoć bar prostomana. Wtedy zacz.

yna dzw Nadalonić sp mój telefonęd.

zaGracen właśnieł skoabńczyymł wol pracę i pronepon wieuje przyncziesienie miory taj naskiego ta, mojego ulubńcu,ionego prz szekąskuc pzerółnocyze.

M móówięwią mu,c że tak, gdy naprawdę nieb jestemym dzisia miaj w domłau, grup i wętedy kole pojawia siężanek pytanie.

,** któreO mogch. Ok.ł Gdabymzie jesteś? zab**

Zraastanawćiam zami się tylko chastwilę niez, zranimę wysyłamcz munego zdjęcie u introczejrow odertymalowanejka Leah,, oś którywietlone przezj ca od tyłąłu przez błyszczący noc neonowy znak nad bare stoim z w n kąapisem Club Noctus.

Mój telefon natychmiast zaczyna dzwonić, a ja lekkocie.

Miałabym więcej zabawy, chod się uzącśmiech samaam,, odbier aleając. za "He każdymj razem, gdy próbowałam iść na solo--"

"Dlaczego do diabła chodzisz do klubów? I dlaczego akurat tam do? kl Myślaubułem,, że ci Gr mówaceniłem-- nie"

"Hechj, Gracen, uspybnie sięokój się," dowi rozkazuję, uśmiech zniknął. "Nie jestem tu sama. Jestem z Kate i kiladywał i natychmiast przychodzikoma jejł przyj,aciół żebykami." Ch dooc mnieiaż do niełą widzę śczyćladu po nich. N w tej talełumgaie... "łTak czy, inac żezej, nie jest bezpie wiem, że kluby nie są twocznieją baj dlaką „, więcm... miłłej zabodeawy, porozmjawiam kobietyy tak jutroiej, dobr jakze?"

ja"Le”ah, poc byćzekaj tam--"

samRoząłącz oam się z tr nim.zec Natychmiastiej nad dzw ranoni z powemrotem, więc wy. Niełącz mogam telefon. Nie powinnęam go było odebrać się w pierwszej kolejności. Nie pow zinnam tym mu k wysyłałć zdjęćó ani w ogcić,óle o nim ale my jeśliśle jużć. id Nic międziezy ze mną, chciałabym, żeby nami się nie wydarzy, i nie ma prawa zachowywać się tak, przywierając się i by trochęwając roz zazdlurosnyź.

Pozniłwalam uderzającemu i zach rytmowyowiwa mułzyki og jak mójarnąć mnie, podnos fakząc octyzy kuczny mien partneriąc.ym się świat Chłwyom nata suficiełam. To go jest dość za kiepski rę wiekęcz,ór do tej gdy poj pory. Nieaw będę kiałał sięamać. dobra Mimo to nig pdy nie spodziewałam się, że zakończy się tak dużą ilością kriosenka, i próbowałam namówić go dowi.

tańca, ale zawsze odmawiał. Nawet nie pił. Po prostu zapadał się w swoim kącie, niewidoczny dla każdej kobiety, która przechodziła obok, podczas gdy ja kołysałam biodrami i próbowałam ignorować jego zmęczone spojrzenie i ciągłe zerkania w stronę wyjścia.

Do diabła z tym, potrzebuję lepszego najlepszego przyjaciela, i dlatego jestem taka szczęśliwa, że poznałam Kate. Jest nową stażystką tutaj na oddziale ratunkowym, ale tak jak ja, wszystkie starsze kobiety nie przepadają za nią. Jest zbyt entuzjastyczna, zbyt nieświadoma i zbyt potrzebująca ponownego instruktażu. Byłam jej główną mentorką, ponieważ jej faktyczny przełożony nie ma cierpliwości do Kate, która ma tendencję do panikowania i płaczu, gdy sytuacja staje się zbyt intensywna.

Mam przeczucie, że ta dziewczyna długo nie wytrzyma w pielęgniarstwie, ale naprawdę nie chcę, żeby się poddała. Owszem, potrzebuje dużo pomocy, żeby wykonywać swoją pracę, ale to odświeżające mieć kogoś, kto patrzy na mnie z podziwem. Nie miałam prawdziwej przyjaciółki od czasów gimnazjum, a potrzebuję kogoś poza Gracenem w moim życiu. Kate może być dziewczyną z sorority, ale to nie znaczy, że nie mamy wiele wspólnego. W końcu lubi odreagowywać w dokładnie taki sam sposób, jak ja kiedyś.

„Czekaj, nigdy nie byłaś w Klubie Noctus?!” zapytała mnie dzisiaj. „To najlepszy klub w mieście! Świetny klimat, świetny DJ.”

„Tak, chyba o nim słyszałam, ale Gracen mówi, że to w naprawdę podejrzanej części miasta, prawda? Jest tam mnóstwo narkotyków…”

„Spokojnie, nie jestem beznadziejną imprezowiczką. Nie brałam żadnych twardych rzeczy od czasów studiów.”

„Jesteś obecnie na studiach,” przypominam jej, a ona mruga okiem.

„Tylko na pół etatu, a ja jestem kobietą, która stawia karierę i bezpieczeństwo na pierwszym miejscu. Więc dzisiaj zabieram cię na imprezę, bez sprzeciwu.”Nie mogłam powstrzymać się od uśmiechu na samą myśl. To było wspaniałe uczucie zrzucić pielęgniarskie uniformy i wyciągnąć tę obcisłą czarną sukienkę z tylnej części szafy, idąc na całość z błyszczącym cieniem do powiek i naklejanymi paznokciami. Nie wyglądałam tak dobrze od wieków. Dla Gracena wolny wieczór to dresy i Netflix; przytulnie, bezpiecznie i całkowicie frustrująco, jeśli zamknie się w łazience po tym, jak mnie rozemocjonuje i podnieci.

Rozważam zrobienie szybkiego selfie i wysłanie mu go, ale wtedy zacząłby zadawać pytania... „I nie jest twoim chłopakiem, więc przestań się nim przejmować,” mruczę pod nosem. Mogę się dziś bawić bez martwienia się o jego uczucia.

Kate podjeżdża po mnie Uberem, w którym siedzą dwie dziewczyny, których nigdy wcześniej nie widziałam. „Cholera,” wzdycha jedna z nich, lustrując mnie wzrokiem. „Nienawidzę, gdy wszyscy wyglądają lepiej ode mnie.”

„Spokojnie, Ter,” śmieje się Kate, przedstawiając nas sobie szybko, zanim wyciąga piersiówkę z wódką, żebyśmy mogły trochę się rozgrzać przed dotarciem do klubu.

Zajmuję miejsce pasażera obok kierowcy, bo z tyłu nie ma już miejsca.

Próbuję się uśmiechać i brać udział w rozmowie, ale to same wewnętrzne żarty i odniesienia, których naprawdę nie rozumiem. Ani Teresa, ani Rachel nie są studentkami pielęgniarstwa, a pielęgniarstwo to właściwie jedyny temat rozmów między mną a Kate...

Naprawdę myślałam, że to będzie wieczór tylko dla nas dwóch, ale już czuję się jak piąte koło u wozu.

Nie jest inaczej w kolejce przed klubem, a kiedy już jesteśmy w środku, odchodzę bez ich zauważenia i kieruję się prosto do baru po drinka.

Nie mam szczęścia w przywołaniu barmana, który jest kompletnie oblężony. Wtedy mój telefon zaczyna dzwonić.

Gracen właśnie skończył pracę i proponuje przynieść mi tajskie jedzenie, moją ulubioną przekąskę o północy.

Mówię mu, że dziś wieczorem nie jestem w domu, a potem pada pytanie.

Oh. Ok. Gdzie jesteś?

Zawaham się tylko chwilę, zanim wysyłam mu zdjęcie uroczo umalowanej Leah, oświetlonej od tyłu przez błyszczący neon nad barem z napisem Club Noctus.

Mój telefon natychmiast zaczyna dzwonić, a ja z lekkim uśmiechem odbieram. „Hej--”

„Dlaczego, do cholery, jesteś w klubie? I dlaczego tam? Myślałem, że ci mówiłem--”

„Hej, Gracen, wyluzuj,” nakazuję, uśmiech zniknął. „Nie jestem tu sama. Jestem z Kate i kilkoma jej znajomymi.” Nie że mogę ich dostrzec w tym tłumie... „W każdym razie, wiem, że klubowanie to nie twoja bajka, więc... miłej nocy, porozmawiamy jutro, okej?”

„Leah, czekaj--”

Rozłączam się. On natychmiast dzwoni ponownie, więc wyłączam telefon. Nie powinnam była odbierać w pierwszej kolejności. Nie powinnam mu wysyłać zdjęć ani w ogóle o nim myśleć. Nic nigdy się między nami nie wydarzy, a on nie ma prawa zachowywać się tak, jakby miał do mnie jakieś prawo, cały przylepny i zaborczy.

Pozwalam, aby dudniący rytm muzyki mnie ogarnął, podnosząc oczy do migoczących świateł na suficie. To jest dość kiepski wieczór do tej pory. Nie będę kłamać. Nadal, nigdy nie spodziewałam się, że skończy się taką ilością krwi.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

805.7k Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

667k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą

Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą

378.8k Wyświetlenia · Zakończone · Ray Nhedicta
Nie mogę oddychać. Każdy dotyk, każdy pocałunek od Tristana rozpalał moje ciało, topiąc mnie w uczuciach, których nie powinnam pragnąć – zwłaszcza nie tamtej nocy.
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki

Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki

341.9k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
Na przyjęciu urodzinowym mojego podłego ojca, zostałam odurzona przez moją siostrę Emily—a co gorsza, planowała, aby jej chłopak mnie zaatakował. Gdy substancja krążyła w moich żyłach, pożądanie zaczęło przytłaczać mój racjonalny umysł. Ale w tej chwili słabości, mój mąż z kontraktu mnie uratował. Okazało się, że płonę tylko dla niego. To, co zaczęło się jako jego próba pomocy mi w przezwyciężeniu efektów narkotyku, zamieniło się w noc surowej, namiętnej intymności, która zburzyła każdą granicę, którą starannie zbudowaliśmy. W jego ramionach odkryłam głód, o którym nie wiedziałam, że istnieje, a on rościł sobie prawo do mnie z taką intensywnością, że oboje zostaliśmy bez tchu...
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Od Przyjaciela Do Narzeczonego

Od Przyjaciela Do Narzeczonego

387.8k Wyświetlenia · W trakcie · Page Hunter
Jej siostra wychodzi za mąż za jej byłego. Więc przyprowadza swojego najlepszego przyjaciela jako swojego fałszywego narzeczonego. Co mogłoby pójść nie tak?

Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.

Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.

Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.

Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.

Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.
Accardi

Accardi

736.7k Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Powstanie Wygnanej Wilczycy

Powstanie Wygnanej Wilczycy

314.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
„Biały wilk! Zabij tego potwora!”
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

705.4k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Kroniki Wilka Pioruna

Kroniki Wilka Pioruna

297.9k Wyświetlenia · W trakcie · Piper Hayes
"Jak śmiesz?" Głos Akacji drży z wściekłości. "Jak śmiesz pozwolić im urządzić ci przyjęcie urodzinowe?"

Krew wypełnia moje usta. Zaciskam zęby mocno, odmawiając krzyku.

"Oni nigdy nie urządzili MI przyjęcia!" Wrzeszczy. "Ale wszyscy kręcą się wokół CIEBIE!"

Mój wilk warczy w mojej głowie, rozpaczliwie chcąc się uwolnić. Ale zmuszam ją do powrotu. Nie mogę się przemienić. Nie tutaj.

Kiedy w końcu zauważają, co się ze mną stało, staję przed nimi z wyczerpaniem:

"Wszystko, co wy czcicie? Nienawidzę tego. Przetrwanie najsilniejszych, silni dręczą słabych... Jesteśmy wilkołakami. Mamy mózgi, uczucia, zdolność wyboru dobroci."

Trojaczki patrzą w szoku, gdy kontynuuję.

"Jeśli teraz przyjęłabym waszą pomoc, jaka byłaby różnica między mną a wami? Byłabym tylko kolejną osobą korzystającą z tego chorego systemu."

Magnus robi krok do przodu. "Evelyn, możemy się zmienić—"

"Możecie? Kiedy będziecie liderami, powiecie wszystkim wilkom o wysokiej randze, że teraz wszyscy będą traktowani równo?"

Cisza.

"Mam nadzieję, że kiedy odejdę, przypomni wam to o czymś."


Evelyn wytrzymała lata brutalnych nadużyć, ukrywając przed wszystkimi w Polaris Pack swojego przedwcześnie obudzonego wilka i śmiertelne umiejętności bojowe. Kiedy przyszłe alfa trojaczki i ich wewnętrzny krąg w końcu odkrywają jej tajemnice, są przerażeni tym, co przeoczyli.

Ale Evelyn odmawia ich pomocy. Nauczyła się przetrwać, pozostając niewidzialna, chroniąc słabszych członków stada, kierując uwagę prześladowców na siebie.

Ze srebrnymi bliznami jako dowodem jej cierpienia i trzema potężnymi dziedzicami alfa, którzy są zdeterminowani, aby zburzyć jej mury, czy Evelyn znajdzie siłę, aby rzucić wyzwanie okrutnej hierarchii stada? Czy ujawnienie jej prawdziwej mocy zniszczy wszystko, co poświęciła, aby chronić, zanim będzie mogła zdobyć swoją wolność?
Uwodzenie Dona Mafii

Uwodzenie Dona Mafii

326.6k Wyświetlenia · Zakończone · Sandra
Ciemna, mafijna romans z dużą różnicą wieku
Camila Rodriguez to rozpuszczona dziewiętnastolatka z dziewiczą cipką i ustami stworzonymi do grzechu. Kiedy zostaje wysłana, by zamieszkać pod dachem Alejandro Gonzaleza; króla mafii, zimnokrwistego zabójcy i człowieka, który kiedyś przysiągł ją chronić, dokładnie wie, czego chce. I nie jest to ochrona.

Chce 'Jego'.
Jego kontroli.
Jego zasad.
Jego rąk zaciskających się na jej gardle, gdy jęczy jego imię.

Ale Alejandro nie pieprzy się z dziewczynami takimi jak ona. Jest niebezpieczny, nietykalny i desperacko próbuje oprzeć się grzesznej małej kusicielce, która śpi zaledwie kilka kroków dalej, ubrana w jedwab i koronkę.

Szkoda, że Camila nie wierzy w zasady.
Nie wtedy, gdy może się pochylić i sprawić, że złamie każdą z nich.
A kiedy w końcu pęka, nie tylko ją pieprzy.
Łamie ją.

Mocno. Brutalnie. Bezlitośnie.
Dokładnie tak, jak chciała.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

241k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...